Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Kalutek czyli Spedejko ten pomarańczowy ludzik to ja:)
  2. chyba dobrze - wszystko w normie:) nowa karma mu smakuje, kupy ładne. kreon nowy mu jutro kupię.
  3. dobranoc:) Wiśnia idzie teraz na wieczorne siku
  4. Emitka wczoraj zaczęła się drapać:( Dziś ją obejrzałam dokładnie, są maleńkie krosteczki, dosłownie z pięć w pachwinach. trzeba po zastrzyk do dr Dembele - kto może pomóc? Gosia jeździła do niego własnie w piątki kolo 19.
  5. Gusia, Ewa, dzięki wielkie!!!! może Bartek by sam mógł odebrać, bo w wekeend będzie na szkoleniu w okolicach Piaseczna. wszystko zalezy od stanu zdrowia teściowej, niestety nie wiemy jak to wszystko się ułoży.
  6. ale piękna!!!! jakaś taka potężna i czarna się zrobiła. kochany pyszczek
  7. fajnie, że tyle osób u Rufuska:)
  8. Kaluchny dziś do rany przyłóż;) bardzo bardzo starający się o moje względy, kładący głowę na kolanach. nawet obrozkę pozwolił poszarpać w zabawie:) odskakiwał, ale nie piszczal oczywiście w nocy spał na poduszce na mojej głowie
  9. [quote name='ivette3']:loveu: Witaj ronju - nowa dobra cioteczko Świata. Dziękuję za wsparcie i miłe słowa.Potrzeba nam tu serdecznych ludzi:loveu: Wpłata na pewno dojdzie.Czasem trzeba trzech pełnych dni roboczych.Jak tylko będzie u xmartix,natychmiast tu napisze :lol: nie ma za co;) prawda zawsze obroni się sama. żadne krzykaczki jej nie zagłuszą;) głaski dla Światusia
  10. w szelkach też próbowaliśmy. ale albo za luzne spadaly (Sonia z nich wyskakiwała), albo zbyt ciasne krepowały ruchy. same szelki założone Soni nie przerażają. Piotr na razie nie proponował nam wprowadzenia szelek:) Sonia skupia się na przysmakach jak czuje się bezpiecznie. w chwili dużego strachu przysmaki niestety nie działają. na szczęscie ćwiczenia z Bartkiem i Ciuciu sprawiają jej frajdę;)
  11. ja Ci dam:mad::p był dziś telefon z nieznanego mi numeru. miły głos poinformowal, że dzwoni w sprawie adopcji pieska. pytam o jakiego pieska chodzi, glos milutko odpowiada, że o Wisienkę i zaczyna chichotać. to Mysza robi zmyły:mad::evil_lol:
  12. przeoczyłam wcześniej Twój wpis, wysłałam rano
  13. ja też lubię placek - nie krowi, ale taki z Wiśnią na przykład... ;)
  14. chyba nie są. to rumen tabs na bazie żwacza - stosowaliśmy na swoich psach i na tymczasowej Simbi - bez sukcesów...
  15. trzeba jej ciepłego domu
  16. Kaluchny zrobił troszkę co innego niż Twoje dziewczyny, Nutusiu. Nie chciał wrócić do domu, niuchał i pożerał... kupy:diabloti: Ja wróciłam z pracy, dzięki temu wrócił do domu. No i się zaczęło - wymioty z kupy. Czegoś takiego w życiu nie widziałam:mad: i nie sprzątałam...
  17. hihi, ja współczuję:) napiszę na wątku Kaluchnego, co my dziś zbieraliśmy, od razu będzie Ci lżej na duszy
  18. Kaluchny jest podły;) nie będę pisać co dziś zmalował. po tej akcji może zapomnieć o całowaniu i spaniu na mojej poduszce
  19. na podkład to nie sądzę. Imuś jest na tyle miły, że załatwia się w przedpokoju:) Wczoraj na wieczorne siku odmowił, leżał jak kamień na łóżku, nie dąlo rady go oderwać;) w nocy zrobił wielką kupę w przedpokoju. rano na szczę scie już spacerek zaliczył. on tak czasem ma, szczególnie jak jest wilgotno - może go bolą stawy, a może nie lubi chlapy. moja Pysia też odmawia wychodzenia jak jest mokro i też załatwia się wtedy w przedpokoju.
  20. zadzwonię dziś wieczorem zapytać. państwo szykowali się do kąpieli Kuli, obawiali się, czy nie za wczesnie po kastracji i po adopcji (stres).
  21. Bartek dodzwonił się do lecznicy. Wyniki jak na wiek Imciuły dobre, jedynie podwyższony mocznik. Można podać lespewet (który mu kupię w najbliższym czasie) i zastanowić się nad pobraniem moczu do badania. Z tym może być problem, bo od 2 dni jest odwilż, mokro i Imciuła nie wychodzi w ogóle z domu (albo raz na dobę). Wyprowadzony "na siłę" przed drzwiami po prostu się kładzie i odmawia wszelkiej współpracy. Leje gdzieś w domu zapewne;)
  22. do mnie jeszcze dziś dzwonią o Kulę:) mam wieści - noc minęła w miarę spokojnie, choć się kręcił i popiskiwał, szukał kontaktu, bo głaskany się uspokajał. schody już nie straszne;) ale lustro bardzo, cały się zjeżył na swój widok i podskakiwał, głąb:) ukradł słoninę z blatu dla ptaszków. teraz bryka po ogródku jak oszalały
×
×
  • Create New...