Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Bartek dał się oczarować Coco, twierdzi, że ona jest slodsza niż najsłodszy pies świata czyli moja Didi:mad:;)
  2. chwilowo znowu w komplecie, bo przez kilka dni sam musi być Tarner - na obserwacji jest;) malutki Foksik w porządku:)
  3. Amelka bardzo dobrze. Wczoraj dostała antybiotyk. Za niecały tydzień zdejmujemy szwy i niech Amelka fruwa do swojego domku:) nalezy jej się
  4. Haluśka była w sobotę na swoim pierwszym prawdziwym spacerze poza naszym ogrodem:) Ciuciu na smyczy trochę ją początkowo onieśmielała, ale jak Bartek spuścił Ciucicu, to Sonia normalnie szla na smyczy bez strachu. spacer trwal 15 minut:)
  5. karma i prezenty dotarły. psiaki będą miały niezłą wyżrekę - niektórzy już próbowali:) wielkie dzieki, Elu:Rose:
  6. Tarner jest super. Śliczny, przytulił się do mnie całym sobą na przywitanie, w ogóle się mnie nie bał (może dlatego, że pachniałam żubrami i sarną, której zdejmowałam podszerstek w rezerwacie ;)). Kilka razy był już na spacerku, ładnie chodzi na smyczy. W domu bez wpadek. Faktycznie daje czadu, piszczy i wyje. Jutro będzie lepiej:) Jutro go odrobaczę - mam jeszcze cestal i przeniosę go do Sisi. Będzie mu raźniej
  7. na wizytę pojadę sama, bo nie znam nikogo z Tarchomina . zawiozę Lubisię w piątek wieczorem. jeżeli coś mi nie będzie pasować, oczywiście jej nie zostawię. z naszego spotkania i rozmowy - nie mam zastrzeżeń. Pani z siostrą i mamą miały suczkę ze schroniska z Palucha, która na początku się bała, nosiły ją po schodach. generalnie zdają sobie sprawę, że na początku może nie być różowo. Lubisia byłaby starszej siostry która mieszka we własnym mieszkaniu. przez pierwsze 2 tygodnie chlopak pani weźmie urlop, by Lubisię przyzwyczaić do nowego miejsca.
  8. przepraszam, zapomniałam napisac. wyniki są w porządku. wkleję je po weekendzie
  9. pani się zdecydowala!!!!! co prawda nie ma się na razie z czego cieszyc, szukam kogoś na przedadopcyjną na Tarchominie. zobaczymy jak wyjdzie;)
  10. [quote name='Ewa Marta']Po pierwsze rozpływam sie nad Kaluszkiem kochanym!!! Nie weszłam, bo obrabiam bazarek, na którym zarabiałam między innymi dla niego pieniądze:-) Nadal kocham tego łobuziaka i nadal o nim myśłę:-) Eluniu, ja nie wiem jak Ci dziękować, bo Ty co chwila coś dla Kajusia dajesz, a ja kompletnie nie muszę myśleć o karmie dla niego, bo od kilku miesięcy stale ma ją od Ciebie... Dziękuję to za mało, muszę Cię mocno wyściskać i zamierzam to lada moment zrobić. Może udałoby się spotkać jakoś w weekend? Dogadamy się jakoś:-) A karmę i pojemnik chętnie zawiozę sama, bo bardzo dawno nie widziałam Kalucha, no i wszystkich innych psiaków i bardzo chcę do nich pojechać. Dzięi kochana Nutusiu za dobre chęci, ale tym razem nie będziemy Cię absorbować:-) Marta - piękne zdjęcia Kalucha, widać, ze zaczyna reagować na komendy i choć zezulec z niego wielki, to ja go kocham i już:-) to dobrze, bo podły Kaluszek lekko się martwił;)
  11. [url]http://img135.imageshack.us/img135/2496/35979016.jpg[/url] niezły galimatias:) a Maslak nadal maleńki - kiedy on urośnie?:)
  12. nawet bardziej przyszly, bo ja wyjeżdzam teraz na 3 dni i nie chcialabym ciągać taty, jak nie bedę mogła się z nim zobaczyć nawet ps. a Sisi już nie taka straszna dla innych suczek. Wczoraj poznała się z Gałeczką i luzik:)
  13. [quote name='Ellig']Nie ma za co:)Na zdrowie dzieciaki, prosze tylko o info jak dotrze.Pozdrawiam serdecznie:)[/QUOTE] dam znać:) dzieciaki i cała reszta zresztą też, odrobaczone. w przyszlym tygodniu zaszczepimy się. wirusówki pewnie w dwóch partiach weci będą chcieli dać.
  14. chodzi głównie o powrót, bo wraca trasą i jest szybciej, od nas wraca przez miasto i to mu głównie nie pasuje. ale poproszony nie odmówi:) ps. A Ewa Marta to już nie lubi Kaluszka łotra?:)
  15. tekst bardzo fajny (tylko dlugi, za długi pewnie do większości ogloszeń). ja bym bardziej skupiła się na tym, co jest teraz. a źle nie jest:) tym bardziej, że Sonia pokonuje swoje lęki i idzie do przodu. a to zdanie "Nie mamy złudzeń, że Sonia będzie kiedyś psem całkowicie bezproblemowym..." może odstraszać. Sonia nie jest psem problemowym. Nie sprawia problemów jako takich - da się wziąć na ręce, wsadzić do samochodu, da sobie wszystko zrobić u weterynarza. Rozumie komendy i je wykonuje. Zawołana, wraca grzecznie do domu. Ją po prostu trzeba zaakceptować taką jaką jest. Trzeba dać jej czas. nie jest typem namolnego przytulasa, ale lubi kontakt z czlowiekiem, sama ten kontakt inicjuje. Trzeba jej tylko pomóc pokonać lęki, a będzie fajnym psem - takim jakim jest u nas. Cała ta jej przemiana trwała w czasie - prawie 2 lata. Pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć. Ale myslę, że w nowym domu nie cofnie się do tego jaka była 2 lata temu.
  16. jak to Ciuciu - obłowi się przy Halinie i Kaluchnym o rany, wielkie dzięki Kaluchny ma jeszcze tamten worek nienapoczęty. Będzie miał zapas na pół roku:)
  17. zrób koniecznie calej trójce. ciekawe ile Maslak urósł. ostatnio był taki maleńki przy swoich "rodzicach";)
  18. tata jeździ co weekend, co prawda jęczy, że mu nie po drodze, ale córce nie odmówi;)
  19. i jak ładnie wytrzymuje w siadzie i warowaniu:)
  20. mam jej zdjęcia z początków u nas, jak była przerażona. można zamieścić też takie zdjęcie dla kontrastu
  21. ładna, młoda, zdrowa, nieduża - wydawalo by się, że dom znajdzie się szybko, a tymczasem Lubisia u nas zapuszcza korzenie...
  22. a co u ślimaczków;)?
  23. Foksik z Bubką ładniej do domu wraca, chętniej i odważniej. Jak on zaczynał mieć wątpliwości, czy wchodzić do domu, miewała je również Coco;) Bubka też jest zadowolona, że ma towarzysza, bo po adopcji Juranda posmutniała.
×
×
  • Create New...