-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
W takiej sytuaji należy rozważyć zasadność leków p/bólowych,bo ból w sposob naturalny ogranicza ruch,a ruch tak dynamiczny,jak piszesz - jest absolutnie niewskazny w tym schorzeniu.
-
Henio - zamienił miejscówkę pod wiaduktem na wygodną kanapę!!!
bou replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Nie,niekoniecznie Sedalin.Jest jeszcze w czym wybierać,naprawdę - medycyna ludzka jest czasem analogiczna do zwierzackiej:)Spytajcie weta,co to szkodzi zapytać... -
Moja bernardynka uwielbia jazde samochodem (no co,są różne zboczenia,nie?),więc ostatnio, korzystając z chłodniejszego dnia- zabrałam ją do miasta.(mieszkamy na wsi,na odludziu,od małego zabieramy ja czasem w różne dziwne miejsca włącznie z dworcem kolejowym).Tak więc idziemy sobie spokojnie niewielka uliczką,nagle z jakiejs furtki w sporej odległości wypada coś sporego,wyglądającego dość groźnie.Pędzi w naszą stronę jak rakieta.A my powoli idziemy,ale czuję jak benia się spina,widzę podniesione 'fafluny',myslę sobie - niedobrze jest!Przystanęłąm i komenda:'siedzisz'.No to usiadła,jak zawsze,tyle,że nie obok, a przede mną,doopskiem prawie na moich stopach.Smycz na luzie.Nadbiegający pies wyhamował,popatrzył,benusia ostentacyjnie ziewnęła.Psisko zawróciło.Długo się to pisze,a szybko sie działo.Okazało się,że to CAO,który wypadł z lecznicy weterynaryjnej,po prostu nawiał...My nadal w pozycji 'siedzisz',bo troszkę mnie zatkało,przyznam...Szklanej kuli nie mam,psa znam,ale tylko swojego :)Po chwili wybiegla pani i wetka z pytaniem,czy moze widziałam ...pieska.Ano widziałam,a jakże,w siną dal się oddalił.Jako i my się oddaliłyśmy z godnością ;) Wiem,że CAO wrócił szczęśliwie do pańci,do tej wetki zadzwoniłam po powrocie do domu.
-
Henio - zamienił miejscówkę pod wiaduktem na wygodną kanapę!!!
bou replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Biedny Henio...a moze porozmawiać z wetem,który będzie potrafił obliczyć dawkę środka uspokajającego/usypiającego - podanego w jedzeniu?Podsypiającego Henia byłoby mozna bezpiecznie przewieźć w docelowe miejsce.Taka walka przez rok - wróży następne lata...W końcu moze stać się jakieś nieszczeście... -
Ale mleko sie juz wylało,więc nie ma co ubolewać.Kochaj szczyla,bo fajny,dbaj o jego zdrowie,a hodoffcy wystaw laurkę,żeby nie myslał,ze najmądrzejzy na świecie.I wiesz co - ten p[iesek - na "kogokolwiek" wyrośnie - będzie Cię kochał ponad wszystko,będziesz dla niego najważniejszy.Pamietaj o tym.
-
Chyba doberman to z niej nie wyrośnie:)Sliczna mała,widać,że jej u Ciebie dobrze.Pozdrawiam.
-
bardzo mi przykro...oby się poprawiło.Pojedziesz do tego Wrocławia?Jedź...
-
Podpisuję się wszystkim palcami.Ja mam 80 kg psa i Kiltix się sprawdza - stosowany tak,jak podpowiada Gryf,tyle,że ja rozciągam tę obrożę i wypaćkanymi proszkiem palcami 'miziam' całego psa.I nigdy nie czekam te ileś m-cy,tylko zmieniam na nową po trzech.
-
O,to moja panienka bernarynka chyba ma inny gust...Da sie pokroic za marchewkę,selera,buraka,brokuła - wszystko w stanie surowym.Ogórek kiszony,kapusta kiszona I jajko gotowane,to super jedzonko,a z owoców,...uwielbia wszystko,a zaczyna wraz z sezonem:czereśnie (pestki w większości wypluwa),truskawki,maliny,wiśnie,jabłka i śliwki.Przezabawnie wygląda,jak ta ogromniastą paszczą subtelnie skubie jedna malinę lub wisienkę.W duecie z drugim,onkowatym piesem - opracowali metodologię owocorwania:panna wielkim łapiszonem nagina gałązkę,lub pęd,pies sie na tym wiesza,albo kladzie i - hulaj dusza - wszystko nasze! :)Co ciekawe,nigdy żadnych sensacji żołądkowych po tym nie ma.
-
'Kichanie'- wciąganie powietrza nosem+ pies kuleje, proszę o pomoc
bou replied to 1dominika9's topic in Laryngologia
daj znać,Dominiko,co z małym. -
'Kichanie'- wciąganie powietrza nosem+ pies kuleje, proszę o pomoc
bou replied to 1dominika9's topic in Laryngologia
Możesz zmienić weta?Jeśli sytuacja sie powtarza po 4-5 tyg.,to znaczy,że jest to jakieś schorzenie chroniczne.Problem z łapami,to najpewniej inna historia.(dysplazja?zapalenie stawów?)Trzeba dobrze psa zdiagnozować,bo dawanioe antybiotykow na ślepo może poważnie zaszkodzić.Poza tym - gorączka (powyżej 39,5) jest istotnym sygnałem choroby i może byc dla psa NIEBEZPIECZNA.Idz do weta. -
Muciek - co z psem?Napisz.
-
Brak łaknienia raczej nie jest spowodowany mocznicą,te wyniki nie sa tragiczne,natomiast zmiany w wątrobie uwidocznione w usg - są mocno niepokojące. Obserwuj sunię,dopóki nie cierpi - a raczej nie mozna tego nie zauwazyć - za wszelką cenę staraj się ja nakarmić.)karmy mokre,weterynaryjne,ale tez gotowany ryz I kurczak).Musi coś jeść...W tym tkwi odpowiedz na Twoje pytanie,bo bnie możesz pozwolić,żeby odeszła z głodu,Pilnuj tez picia,jest gorąco,wet nie proponuje kroplowek?
-
Z wynikow krwi w zadnym wypadku nie widać anemii!Wyniki tych badan są dobre - poza poziomem mocznika,jest rzeczywiście za niski.(encefalopatia wątrobowa? - za mało białka w karmie?Skutek niezdozywienia? Problemu trzeba szukać gdzie indziej,a tymczasem dobrze karmic i poić (nawadniać)i obserwować. Jest też możliwe,że napady są skutkiem epilepsji,ale to na razie tylko podejrzenie do ewent.wykluczenia lub potwierdzenia.
-
Niski mocznik moze wynikać z niedozywienia,anemia również,a napady drgawkowe są objawem neurologicznym.Niestety,'wirtualnie' nic więcej nie potrafie powiedzieć.Proponuję znaleźć dobrego weta I trzymac się jednego,bo trzech weterynarzy nie pomoże pieskowi...Jakie badania krwi,poza morfologią - miała zrobione?
-
:) Gratulacje I oby dalej do przodu!
-
(do tego samego),ewent.potem do drugiego.Kiedy była sterylizowana?Ile czasu upłynęło?
-
Jak się macie na dziś?Napisz...
-
nie panikuj!A jeśli nie wyjdzie w rozmazie,bo za wcześnie?Obserwuj psa,na pewno nie przeoczysz objawów.W 99% to brak apetytu,reszta - jak wyżej.
-
Dużo pracy za Wami,sporo tez przed Wami :)Powodzenia!
-
Obserwować.Nie każdy kleszcz jest nosicielem pierwotniaków.Pomyśl o zabezpieczeniu psa - obroża,spot-on,o ile dotąd tego nie zrobiłaś.Nie martw się na zapas! Brak apetytu,gorączka,ciemny mocz - to pierwsze objawy choroby.Mam nadzieję,że ich nie będzie.
-
Ale ta wydzielina teraz - normalna nie jest.Nie masz na co czekać,pokaż sunię wetowi.I napisz,co powiedział i zlecił,ok?
-
Przeważnie takie objawy zwiastują ciążę urojoną.Trzeba iść do weta,bo trzeba tę wydzielinę (laktację) zahamować lekami.Rozumiem,że sunia nie jest wysterylizowana?