Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Zawracam Wam głowę dalszym ciągiem...sorry.Dex czuje się wybornie,apetyt ma jak zwykle,dziś nie dałam juz parafiny,bo on i tak ma szansę wpaść w poślizg,bo prawie mu po tylnych łapach spływa ten olej.Do namoczonych chrupek dodałam siemienia,dostał też trzy kulki kapusty.No i - znalazłam coś,co na siłę można nazwać kupą...Taki sredniorzadki budyń w kolorze popiołu,ale ani śladu sreberka.To chyba dobrze,prawda?Powiedzcie mi,kiedy będę mogla odetchnąć??No i...gdzie jest ta [...] tacka!?
  2. O rettty...one potrafią,nie ma co!Furie - wiem,myślałam o tym,ale ja mam do weta 40 km w jedną stronę,auto bez klimy i ..no wiesz..na razie się nie spieszę. Benia takich zapędów nie ma,jest cięta na takie poduszki z gąbki na fotele ogrodowe - wiecie,ale nie pożre,tylko porozrywa.A ten 'pacjent' raczej niczego nie kradł do tej pory,no ale pachnąca żarciem tacka - cóż...Dziś wypatrzyłam tylko małą kałuże parafiny,ale czy było cos więcej...nie wiem!Jutro trzecia doba,mam nadzieję,że będzie dobrze...Bardzo wielkie dzięki Wam za posty,zawsze to człek nie jest sam.Z tacką,kurczę blade! ;)
  3. Leć do innego weta,na takiej diecie,to się niedożywienia doczekasz,a nie kupy!Owszem,szczeniątko bardzo młode,ale musi dostawać pełnowartościową karmę dla szczeniąt (Puppy coś tam -> do wyboru).A jaka to rasa,czy tez wielorasa - niewazne - duże toto ma być,czy małe?To ważne przy wyborze karmy.
  4. a ta dieta mleczno -ryżowa,to czemu ma służyć?
  5. O,i to jest pocieszający post,dzięki Sowa.Skarpeta - do przezycia,nie kaleczy,zatkać może,to fakt,ale na ogół się pojawia.Moja benusia szczenięciem będąc pożarła rękawiczkę ogrodniczą,potem liczyliśmy...wychodzące palce :)Było 5,a jakże.A pocieszenie w tym,że jak szkło dało radę wydalić,to moze I aluminium da radę... ech...no to czekam,na razie pies czuje się normalnie.(szkoda,że tej tacki złożyć się nie da z tego puzzle!) :))
  6. Nie znalazłam odpowiedniego działu - żywienie nie,behawior nie,więc zakladam tutaj. Co niejadalnego udało się pochłonąć Waszym psom i jak się to skończyło? W sobotę,mój 4 latek ONkopodobny 'ukradł' tackę od grilla,taką prostokątną,aluminiową.Były dwie zużyte,odłożone do wyrzucenia, ostała się jedna.Obszukaliśmy z latarkami całe podwórze,a wierzcie mi - to spore wyzwanie,nie mam ogródka jak krolowa angielska - wzdłuż siatki bzy,jaśminy,wiśnie,śliwki.Gęste i dorodne.No,ale mąż się przeczołgał w krzaczorach,bo przecież NIEMOZLIWE jest pożarcie takiej tacki!Trzeba dodać,że chłopak 3 lata temu zabrany ze schronu,dla niego jedzenie to zycie - do dziś.Jak w lutym odmowił wieczornego posiłku,to następnego dnia miał usuniętą śledzionę,komentarz chyba zbędny... No ok...tylko GDZIE ta tacka?Może zakopał?Nie widać. Od rana zaczęliśmy ponowną penetrację terenu,pies w świetnej formie,zjadł jak zwykle przechętnie;)Nagle mój mąż bez entuzjazmu szczególnego oznajmia - "znalazłem".Co,gdzie,jak?Patrzę,a on stoi na środku trawnika,(no tak,poza chaszczem trawnik tez jest)i smętnie spogląda na swoją dłoń.A tam...małe,ostre jak zyletki kawałki tej cholernej tacki.Trudno byłoby zamknąć dłoń,żeby się nie skaleczyć.Zamarliśmy.Mało tego było,bardzo mało,za mało...Żarłok musiał się pożywiać na tymże trawniku.Moja wizja przyszłości naszego psa była dość smętna...jelita,żołądek - sieczka...Rzuciliśmy się na poszukiwania kupska - a jakże,było,pięknie połyskujące fragmentami sreberka...Zadzwoniłam do naszej wetki,tej, ktora usuwała śledzionę - o ktorej podjechać,czy będzie rtg itp.A Pani Kasia z niezmąconym spokojem:"Eeee,spokojnie!Mój (ON) zeżarł trzy(!!!) tacki i wszystko wylazło,dawaj parafinę i siemię lnianę,oraz kapustę kiszoną w kulkach,bo kapusta owija ciało obce osłaniając jelita." No i tak funkcjonujemy - wczoraj i dziś....Na szczęscie mam urlop,więc pies jest pod nadzorem.Pierwszy szok minął,ale mimo lekkiego tonu tej opowieści,prawdę mówiąc...umieram z niepokoju.Powiedzcie,proszę,że będzie dobrze i proszę...trzymajcie kciuki,zeby tacka się zmaterializowała... I napiszcie,czy mieliście podobne doswiadczenia.Pozdrawiam.
  7. Jesli ma delikatny przewod pokarmowy,to nic nie zmieniaj.W kardiomiopatii trzeba ograniczyć sól,a karmy wet.jej nie zawierają.Nie ma jakiejs specjalnej diety dot.tego schorzenia.PRZEDE WSZYSTKIM unormuj wage psa,nadwaga przy tym schorzeniu jest niebezpieczna.Powodzenia.
  8. Pierwsza sprawa - to nikt teraz na to nie odpowie:)Na ogół (!) zwierzaki się wcześniej,później,a czasem od razu -dogadują.Na ogół 'rządzi' kot. Druga sprawa - choroby pasozytnicze,trzeba odrobaczać i jedno i drugie,a i tu sobie poczytaj:http://weterynarz-chiron.com/aktualnosci/parwowiroza-psow-panleukopenia-kotow-niebezpieczne-choroby-wysoce-zakazne-zarazliwe/ A trzecia sprawa - pieska należy wziąć z hodowli,(wyszukaj w google) najlepiej zarejestrowanej w Związku Kynologicznym w Polsce,wtedy masz gwarancję rasowości, metrykę na podst.ktorej mozesz wyrobic rodowód,książeczkę zdrowia,aktualne szczepienia i odrobaczenie. Zastanow sie też,czy wyrobisz finansowo,zeby utrzymać dwa zwierzaki,nie sztuka jest karmic trocinami z Biedronki,jak niektorzy robią. Wyglądasz na odpowiedzialnego ludzia,więc - myśl. :)
  9. Też trzymam!Namów nowy domek,żeby napisał co u Dyzi!(moze byc mail do Ciebie,zapytaj,czy mozesz wkleić na dogo).Dzielnie się spisaliście,gratuluję i podziwiam - jak wszystkich ludzi o Wielkim Sercu. edit:literówki,sorry.
  10. Zobacz,czy brzuch się nie powiększa. a przez te 3 dni zbierania kup,to jakie zalecenia?Jakiś leki,kroplowka?Podaj jej chociaż No-Spę,bo wygląda ,a I zachowuje się (z opisu) jakby ją coś bolało. Sluchaj,a kiedy była ostatni raz odrobaczana?
  11. Dr Jagielski ordynuje 9 sesji chemii?Dobrze czytam,Ewuniu?No nic...ufam,ze wie,co robi.Znam go,mozna powiedzieć "od dziecka",a dokladnie od czasów studenckich,niezupełnie prywatnie,choć w takim dlugim czasie to juz dosc zazyla znajomosc,uważnie śledzę jego karierę,na ten moment jest najlepszym onkologiem w kraju. Ewa - dawalabym Semikowi siemię lniane i probiotyki z prebiotykami,chemia uszkadza kosmówkę jelit. Z całej siły trzymam kciuki z Was!M.
  12. I ode mnie ciepłe myśli dla Semika...
  13. a tymczasem mozesz dostac bana...poczytaj regulamin.
  14. Ale czemu dublujesz post?Przecież dostałas odpowiedz w poprzednim,identycznym wątku?
  15. ile razy dziennie dostaje jedzenie?Czy poza porą posiłku miska stoi pusta?Dostaje coś między posiłkami? Miała robione jakies testy,ktore wykazały alergię na kurczaka i wolowinę? Sprobuj dawać jedzenie 3 razy dziennie w odpowiednio mniejszych ilosciach.
  16. Mogę pojechać do Wielbarka.Czego konkretnie i gdzie mam się dowiedzieć?
  17. bou

    Pomocy

    Obserwuj tę zmianę,nie każdy guzek to nowotwór!Patrz uważnie czy się w ciągu np.10 dni nie powiększył.I znajdz weta,zeby sie dowiedzieć co o tym myśli.Powodzenia i - bez paniki! :)
  18. a dlaczego rodzice nie zgadzają się na kastrację?chcą mieć małe,słitaśne szczeniaczki?Bo że takich doczekają,to raczej pewne.Co wtedy?Zapytaj ich o to.
  19. Trzeba zbadać mocz,byc mze piesek ma zapalenie drog moczowych,stosunkowo łatwe do leczenia.Najłatwiej zlapac mocz za pomocą malutkiego słoiczka (są takie z przecierami pomdorowymi),albo do łyżki - chochelki I potem do sloika.To badanie jest kluczowe,poza tym dobrze byłoby zrobić morfologię,ale o tym zdecyduje wet. Jeszcze jedno - pies nie posiada ludzkich zachowań takich jak np."robić na złość".Twoj piesek ma problem zdrowotny,leć do weta,bo zapaskudzona infekcja pęcherza,to potem problem z nerkami. Daj znać co i jak,pozdrawim.
  20. Idz do weta,zrób pieskowi badania I wykastruj go,tymbardziej,ze ma sie pojawić suczka.Myślę,ze to optymalne wyjście. Aaaa,sorry...nie doczytałam.To iech prawowity wlasciciel nie pozwoli,zeby piesek spotkał się z suczką.Chodzi o rodziców?Bo kto jest wlascicielem,jesli piszesz "mam 3,5...."?
  21. Muciek?Jak Pepa??
  22. To dobrze,że masz środki na leczenie suni.Nie dziw się...nikomu przecież manna z nieba nie kapie,a tu niejeden napisał,że pies mu odchodzi,że potrzebuje pieniążkow.Tyle,że...nawet psa taka osoba nie posiadała...A przecież uwiarygodnić się nie jest trudno.No dobrze,zdrowia jeszcze raz i pozdrawiam.
  23. Głaski dla Misi i pozdrowienia dla Ciebie,ślicznie o niej piszesz,India.
  24. "Rada dla wszystkich! Nie warto czekać." Ale to własnie taka radę otrzymywałaś :)) Dobrze,że sunia zdrowieje,trzymajcie się!
  25. o co chodzi z 'cewnikowaniem'?sunia nie oddaje moczu? Która to forma ZP?
×
×
  • Create New...