Jump to content
Dogomania

Rinuś

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rinuś

  1. [quote name='Panna Cotta']Wyladowacc w szpitalu moze kazdy bez wzgledu nna wiek plec i czy ciaza czy nie. osobiscie mam psa tzw oaze spokoju. Do zabawy ma chcec na 5min, spokojny w domu i na spacerach, przyjazny, woli spac niz szczekac i niszczyc kapcie. i ze schroniska. kolezanka po.urodzeniu psa w koncu zaadoptowala, minelo kilka lat i tworza fajna rodzinke a dziecko to oczko w glowie psa. Z moim psem mysle ze problemh nie bede miec jak urodze ale jak pies to isnty szatan to fakt- tez uwazam ze moze byc problem.[/QUOTE] Dokładnie w każdym momencie możemy wylądować w szpitalu, grunt to mieć to zaplecze pomocy w rodzinie czy przyjaciołach - ja je na szczęscie mam i wiem, że w razie co mam na kogo liczyć. tutaj chodziło o adopcję z DT tak? No to nie widzę problemu jeśli chodzi o argument że nie wiadomo jaki jest pies, no bo przecież DT przez dany okres czasu jest w stanie zaobserwować zachowanie psa prawda? czy jest nadpobudliwy, czy szybko się uczy itd. Kwestia tylko dobrania chyba psa do tej właśnie rodzinki, ADHD bym nie dała do rodziny z małym dzieckiem, ale spokojnego psa czemu nie? Tylko tutaj warunek, że do porodu musi być dalej niż 2 miesiące aby pies przywykł do nowej sytuacji i aby nowa rodzinka spokojnie go przygotowała na nadejście nowego członka rodziny.
  2. [quote name='motyleqq']no właśnie mi bardziej chodzi o wyjście na spacer luzem, ale kawałek trzeba przejść na smyczach. i jest to kawałek, gdzie psy raczej nie mają sikać itp, bo idę wąskim chodnikiem. no muszę się sama przekonać, czy się to sprawdzi :lol:[/QUOTE] aha no to tak :)
  3. [quote name='magdabroy']Wiesz, spoko jak to jest pies już w wieku kiedy wytrzyma 8h bez sikania. Ale w przypadku szczeniaka, to nawet partner może mieć ciężko :roll: Ja byłam po cesarce i cały dom spadł na mojego męża. Miał 3 tygodnie urlopu, więc się dało, a pies był odchowany. Ale gdybyśmy mieli wtedy szczyla,a mój małż musiałby chodzić do pracy, to czarno to widzę :shake:[/QUOTE] Dlatego napisałam, że szczeniaka też nie widzę w takim komplecie :) tylko dorosłego psa :)
  4. [quote name='Sybel']Niestety trzeba wziąć poprawkę na to, ze np. ciąża może nie przebiegać książkowo, ze można wylądować w połowie w szpitalu - poznałam na OCP dziewczynę, która w efekcie powikłań urodziła w 27. tygodniu, 3 miesiące potem w szpitalu z dzieckiem, maluch przeżył na szczęście. Kto może to przewidzieć? Według mnie po ciąży, jak dziecko ma rok - dwa, a nie planuje się kolejnego, to ok, ale absolutnie nie w trakcie ciąży, to jest zbyt nieprzewidywalny okres niestety. Piszę sama z perspektywy osoby, która poprzednio w 35. tygodniu wylądowała w szpitalu z puchnacymi nogami, a teraz też nie wiem, co i kiedy mnie czeka.[/QUOTE] hmm, ale ta kobieta ma też partnera prawda? A co mam zrobić np ja, która ma jednego psa a planuje drugiego, to co nie mam mieć psów bo być może ciążę spędzę w szpitalu? Wydaje mi się, że nie powinno się też tak na to patrzeć...
  5. [quote name='motyleqq']Rinuś, no jakoś ludzie używają dwójników. mi się psy plączą na dwóch smyczach... potem przetestuję spacer na jednej smyczy, zobaczymy jak to pójdzie ;) mam jedną przepinaną[/QUOTE] U mnie najlepiej się sprawdzał Harry na flexi a Brutus na tej skórzanej :p jak idę z psami na siku/kupę to nie wyobrażam sobie psów na dwójniku czy jednej smyczy. Tzn mam okazję obserwować to dosyć często i widzę, że to średnio wygodne i praktyczne jest.
  6. [quote name='motyleqq']chciałam w sumie krótką, ale się nie da, tzn krótka ma rączkę taśmową. ale tak sobie myślę, wzięłabym taką długą przepinaną i mogłabym jeden karabińczyk Etnie, a drugi Timiemu przypiąć i mieć coś w stylu dwójnika?[/QUOTE] nigdy dwóch psów na jednej smyczy....przy spokojnych psach bywa problem, bo jeden się zawącha a drugi chce przeć dalej, to nie wyobrażam sobie co musi być przy dwóch psach średnio ogarniętych ( nie piję konkretnie do Ciebie tylko tak ogólnie :) ) Ja mam smycz taką smycz i jak dla mnie najlepsza, nie pali rąk, dobrze leży w dłoniach, nie śliska się, kumpela w Łodzi na targach kupiła mi za 50 zł, bo normalnie ok 75 zł chodzi. [IMG]http://pro.zapodaj.net/uploads/Liza/2327/Smycz_okragla_czarna_dluga_3.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Panna Cotta']Witam:) ja mam takie pytanko- co myslicie o adopcji psa przez pary spodziewajacych sie dziecka? lepiej po czy przef pojawieniem sie malenstwa? kolezance odmowiono adppcji psa tylko dlatego ze jest w ciazy i zastanawiam.sie czy slusznie Moim zdaniem lepiej przed i poznac psa zanim trn pozna dziecko...[/QUOTE] zależy który miesiąc ciąży i w jakim wieku psiak...bo w połowie ciąży i np adopcja szczeniaka to dla mnie średnio trafiona opcja...3/4 czasu poświęca się wtedy dziecku, a pies idzie przeważnie w odstawkę, młodemu psu ciężko to zrozumieć niestety....Co innego kiedy jest na początku ciąży , np 2 miesiąc dipiero i chcą adoptować już starszego psiaka, 2-3 lata wtedy bym dała szansę takim ludziom.
  8. Monika masz bardzo cierpliwego modela :cool3:
  9. Rinuś

    Negra vel Kekła

    [quote name='qmu']Rinuś hehehe Jacek sie śmiał, że zachlałaś pewnie pałe :)[/QUOTE] tylko troszkę :evil_lol:
  10. [quote name='Amber']Rinuś to pierze z Lenorkiem nawet :loveu: :lol:[/QUOTE] No ba, jak obroże to tylko ode mnie :diabloti:
  11. [quote name='asiak_kasia']a to jak tanio to moze byc brudne? :-o kupowałam kilka razy różne używane graty. W różnym stanie "zużycia" i NIGDY nie dostałam obroży brudnej. Podniszczone, czy tam wypłowiałe-owszem, ale nigdy nie brudna. I co innego zakurzona, a co innego brudna, czy "śmierdząca" :roll: [/QUOTE] ode mnie dostałaś ładnie upraną :cool3: [quote name='Unbelievable']ja piorę wszystko przed wysyłką, nawet jak po poprzednim praniu pies obrożę miał raz na sobie i wcale nie widać brudu. Po prostu, zwykła schludność.[/QUOTE] ja też wyprałam DS zanim wyslałam dalej, mimo że pies miał ją zaledwie 3-4 razy na sobie.
  12. Rinuś

    Negra vel Kekła

    w nidziele wstałam o 11:40 :diabloti: więc nie było szans abym się zjawiła :eviltong:
  13. W schroniskach powinno się usypiać stare i chore psy, które wiadomo, że mają 10% szans na znalezienie nowego domu.... Obecnie w schroniskach się je kolekcjonuje...nikt nie widzi, że te stare psy zimą marzną w budach, władowane do niej po kilka nawet bo bud jest mniej niż psów na danym wybiegu? Że psy się gryzą wzajemnie? To jest humanitarne???? Czy nie lepiej zaaplikować im witaminę M i pozwolić odejść zamiast przeżywać katusze schroniskowe?? A odnośnie gromadzenia zwierzaków i ratowania na hurra, byle jak najwięcej i upchać byle gdzie - bardzo ciekawy wątek, bardzo ciekawie pokazuje jak niektórzy mimo tego, że ktoś im pokazuje w jakich warunkach żyją psy dalej opowiadają się za takim miejscem, nie ważne jakie warunki, ważne że ze schroniska wyciągneło się jak najwięcej psów i upchało w jeszcze gorszym miejscu - no ale przecież to wspaniała dogociotka: http://www.dogomania.pl/forum/threads/245453-Dosta%C5%82y-szanse-na-lepsze-%C5%BCycie-Milka-i-Blu-z-interwencji-Lubawka-JU%C5%BB-W-DS-%29/page3 Polecam przeczytać calutki wątek, bo jest tam trochę konstruktywnej krytyki i padają mądre słowa odnośnie pomocy na dogomanii - pomagać za cudzą kasę i w cudzym domu owszem, u siebie i za swoją kasę nie bardzo.
  14. [quote name='AgaG']T [B]Wypowiedzi ponizej wszelkiego poziomu o rzekomym samolubstwie kogoś kto nie podaje eutanazji chorego psa NIE ŻYCZĘ SOBIE NA TYM WĄTKU. PSA USYPIA SIĘ GDY BARDZO CIERPI FIZYCZNIE, GDY NIE MOŻNA MU POMÓC, A NIE GDY CIESZY SIĘ Z ŻYCIA MIMO STAROŚCI I DOLEGLIWOŚCI.[/B][/QUOTE] stary pies nie mogący wstać po wylewie jest psem cieszącym się z życia? jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić...
  15. [quote name='AgaG']Na dodatek w tym tygodniu sparaliżowany Putinek miał wielokrotne ataki padaczkowe, a jeden ze staruszków adoptowanych niedawno dostał wylewu i nie wstaje. Trzeba pomóc Oli koniecznie[/QUOTE] [quote name='majku33krakow']wiesz ile wyniosła operacja mózgu suni jagny[SIZE=4][B] 18.000[/B][/SIZE] zł sunia żyje ,też jest w złym stanie ale żyje i już po operacji.[/QUOTE] Nie rozumiem jak można być tam SAMOLUBNYM żeby dla własnego widzimisię męczyć stare i chore zwierzaki dalszym życiem na siłę? Stary pies dostał wylew i nie wstaje - zajebiste dni pewnie przechodzi ten psiak, czego nikt nie pomyśli aby pozwolić mu odejść aby się nie męczył???? a ta suka z chorym mózgiem w złym stanie? od jakiego czasu się męczy operacjami, weterynarzami itd? no od jakiego?? a utrzymywana przy życiu tylko , bo jej właścicielka jest samolubna i nie pozwala jej odejść do lepszego świata. :grab:
  16. Myślę, że jest różnica między 10 psami zdrowymi mieszkającymi w domu z ogrodem , a 21 zwierzakami nie do końca zdrowymi mieszkającymi w bloku w mieszkaniu, srającymi pod siebie... nie muszę jechać żeby zobaczyć co się dzieje w mieszkaniu z tyloma chorymi zwierzętami, bo widziałam w Toruniu u znajomej co się działo, która miała raptem 3 psy z czego 1 był chory...dodać do tego 13 kotów to obrazek jest cudny, a mieszkała z drugą osobą więc rąk do pracy było więcej...i nie pracowała, nie wyjeżdżała nigdzie... ja bym nie dała psa do takiego domu nawet gdyby ten pies miał siedzieć w schronie dalej... Motylek ja też mogę odmówić sobie wszystkiego jak tylko będzie taka potrzeba żeby Brutusa ratować, ale myślę,ze niekoniecznie będe się z tego spowiadać publicznie, bo sama wzięłam tego psa na swoją odpowiedzialność i nietaktowne byłoby żalenie się, że teraz przez niego nie mogę sobie kupić samochodu bo musiałam wydać 2 tys na złamaną łapkę np. Ratuję labki wraz ze swoim forum, i my mając na koncie ileś tam kasy zastanawiamy się, studiujemy dokładnie czy możemy pozwolić sobie na wyciągnięcie 2 czy 3 psów do hotelu czy PDT, bo jeśli już biorę się za jakiegoś psa to tak aby mu niczego nie zabrakło, a nie tylko na pół gwizdka, bo ja wolę ratować na jakość a nie na ilość - wyciągnać ile się da a potem pożebramy i może coś się kasy uzbiera ( tutaj niekoniecznie do ulv, tylko do dogociotek). Ja mam takie pojęcie ratowania.
  17. No to nie rozumiem dlaczego bierzesz tyle psów na DT ? skoro nie do końca Cię na nie stać, a potem płacz, że na zawody nie masz kasy...liczbę psów tez i kotów też powinno się ograniczać według mnie, bo nadal nie wyobrażam sobie takiego zwierzyńca srającego pod siebie np w mieszkaniu w bloku...ale może ja mam inne pojęcie pomocy psom i dbania o ich wygody i przestrzeń życiową...
  18. Ulv no sory, ale nikt Ci chyba na siłę tych psów i kotów nie pchał prawda? Nie umiem sobie wyobrazić jak Ty funkcjonujesz w mieszkaniu w bloku z 21 zwierząt...ja bym do takiego mieszkania kolejnego psa na DT nie dała, bo co to zwierzaki mają za warunki w takim ścisku? Może najpierw powinnaś ograniczyć ta ilość zwierząt to i wydatki by się zmniejszyły... Dla mnie taka ilość zwierząt w mieszkaniu jest nie do przyjęcia, nawet jeśli to jest BDT czy PDT.
  19. Przy okazji tego wątku powinno się też zapytać, komu dawać psy na DT? Bo są osoby, które mimo braku pieniędzy przyjmują kolejne i kolejne i kolejne zwierzęta na DT i są nimi zapchane po uszy... jakie warunki bytowania mają te psy? Czy o to się nikt nie martwi? I ciągle tylko pisanie, że nie ma kasy na to. na tamto itd.... to jest przykre..bo co za życie mają takie psy?
  20. ojej to tylko dwa szczeniorki?? Zdrówka dla żyjącego maleństwa!
  21. [quote name='Vectra'] Rekini uśmiech [URL]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1441565_771779049515142_1533693252_n.jpg[/URL][/QUOTE] ale ona tutaj wielka się wydaje :eviltong:
  22. W Toruniu w schronie siedzi taka bida...psiak jest wycofany :-( podobno schron nie chce go wydać do adopcji :( [url]http://schronisko-torun.oinfo.pl/index,adopcje_details,3762,ostatnio.html[/url] [IMG]http://schronisko-torun.oinfo.pl/adopcje/3762/main.jpg?t=1384946358[/IMG]
  23. Rinuś

    Negra vel Kekła

    [quote name='qmu'][IMG]http://schronisko-torun.oinfo.pl/adopcje/3762/main.jpg?t=1384877616[/IMG] to właśnie ten psiak co nie chcą go dać do adopcji,jest wycofany wystraszony po jakiś przejściach bo ma ranę na szyi. do krat podszedł ale bardzo ostrożnie, z jego oczu bije przerażenie, dziwi mnie, że nie szukają mu DT. moge podpytać w sobote o niego jak będę. Ale jest chyba młodziutki bo łepek to jeszcze jajowaty ma.[/QUOTE] Zapytaj się o niego, może podrzucić go do fundacji Ast? :( wrzucę im go w wątek na dogo.
  24. Rinuś

    Negra vel Kekła

    ten psiak mnie martwi.... [url]http://schronisko-torun.oinfo.pl/index,adopcje_details,3762,ostatnio.html[/url]
×
×
  • Create New...