-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rinuś
-
Nie dziwię się, że Nikola jest wkurwiona i ma już dosyć i jej wypowiedzi są CHAOTYCZNE ponieważ ktoś zabił jej psy, bestialsko je zamordował! A do tego ludzie ją dodatkowo gnoją! Podziwiam Ją, że i tak weszła z Wami w dyskusję, bo ja bym nie wytrzymała już czytając Wasze komentarze. Zacznijcie czasem stawiać się po drugiej stronie ekranu zanim napiszecie coś, bo to już jest żenujące.
-
Czytając komentarze pod tymi artykułami już się nie dziwię, że jest tyle morderstw na zwierzętach jak i ludziach... dlaczego niebezpiecznych ludzi nie odstrzeliwujemy z pukawki tylko wsadzamy do więzienia i żywimy z naszych podatków?
-
My inseminowaliśmy 13 i 15 dnia cieczki bo 11 dnia było przekroczenie 5ng, 12 dnia było już prawie 7ng.... i teraz pozostało czekać czy zaszła czy nie...
-
Ale tak jak Ty mówisz, że koty nie zagrażają populacji ptaków, tak ja Ci mówię, że pojedyncza sztuka psa która się puści kawałek za sarną w las nie zagraża populacji dzikich zwierząt w lesie. Za to tak, psu zagraża KAŻDY DEBIL , który urządza sobie polowanie na zwierzęta domowe. Tyle.
-
Tak jak Ty bronisz zawzięcie kotów polujących tak my możemy zawzięcie bronić ganiających sarny psów. Bo biegnący pies nie jest w stanie wytępić stad saren z lasu :) Mówimy o psie, który nie atakuje realnie i nie gryzie ,tylko sobie pogoni kawałek (powiedzmy 100,200m ) i wraca. Gadanie dla gadania.
-
W ogóle to zajebista dyskusja :D O wyższości kota nad psem :D
-
Jeśli nie widzicie róznicy w wybiciu kota z rytmu polowania na ptaka pozwalając psu go pogonić (zapewne kawałek), a w morderstwie psów no to chyba dalsza dyskusja i tak nie ma sensu :)
-
A to we wnyki wpadają tylko wtedy jak ktoś je goni???? A to ciekawostka :D magdabroy w tym podsumowaniu poniosła Cię fantazja i to ostro, bo ani mi ani innym ,którzy tutaj napisali , że psom może się zdarzyć pogoń nie chodziło o to, że można sobie specjalnie szczuć psy na inne zwierzęta i wpadłaś w lekką skrajność z tym wpisem :) Nie umiecie wypośrodkować pewnych informacji, dla Was albo coś jest czarne albo białe, a w tej sytuacji nic nie jest takie oczywiste jakby się mogło wydawać.
-
Ale psiarze zamiast się w takich sytuacjach ZJEDNOCZYĆ i pomóc znaleźć tego kto zabił BEZPRAWNIE i bestialsko te psy to rzucają jeszcze gównem na właścicielkę, że sama sobie winna! Takie komentarze własnie dają przyzwolenie (w domyśle) debilom, że można strzelać do psów! I wiecie co? I może jakby takiej osobie, która pisze takie teksty kiedyś piesek wypiął się ze smyczy, pogonił za zwierzyną i został odstrzelony przez debila, to by się zastanowiła na drugi raz co pisze.
-
Zaraz padnie zdanie "bo psów w lesie puszczać nie można", ale k***a zabijać ich gdziekolwiek tym bardziej!!!!!!
-
O to mi chodziło. Choć wiekszość psów lubi sobie pogonić niezależnie od rasy.
-
10m sznurek w przypadku pogonienia za zwierzyną jest zbędny serio, bo nie zdążysz zareagować a sznurka w okolicy już nie będzie. Co innego jak ktoś specjalnie puszcza psy na zwierzynę,a co innego jak to się zdarzy. Za to tutaj większośc mówi, żeby w ogóle z psem do lasu nie wchodzić jeśli nie mamy pewności odwołania psa. No sory ale moje psy na 20m wybiegu dla piesków się nie wybiegają, bo mam psy, które muszą przejść swoje km żeby były szczęśliwe. I tak może się zdarzyć, że raz na 10 razy się nie odwoła jedno czy drugie, ale to i tak pies idzie po śladzie, a nie realnie biegnąc za zwierzyną siedząc jej na ogonie bo zwyczajnie są za wolne. U mnie w lesie na szczęście myśliwi nie polują, ale liczę się z tym, że kłusownik może się trafić, ale wtedy to i linka może nie pomóc jeśli trafimy na debila, który do stojącego psa będzie strzelal.
-
A być może powinna się przerodzić w taką dyskusję, bo Aniusia ma rację, że może się to zdarzyć każdemu mimo wszystko. Myslę, że wyżły to jedne z ras bardziej narażonych na taki przypadek ,ale tak naprawdę każdy pies może kiedyś nie posłuchać właściciela i polecieć za zwierzyną. Juz odbiegając od tematu, że te psy notorycznie goniły i laska to wiedziała. Ale czytając Wasze komentarze ja np mam wrażenie, że Wassze psy zawsze są odwoływalne, wszędzie i w ogóle są super zajebiste w każdej sytiacji. I do mnie nie przemawiają słowa "jak nie masz 100% pewności, że odwołasz psa to go nie puszczaj". Bo podejrzewam, że 3/4 Was tutaj na dogo nie ma 100% pewności, że psa odwoła z każdej sytuacji, więć nie powinniście tegoż psa spuszczać W OGÓLE, bo może wpaść pod samochód, może podbiec do psa, który będzie agresywny i go pogryzie, może wpaść w różnego rodzaju tarapaty, A nie wierzę, że nie puszczacie swoich psów ;-) Zawsze można wybrać lasy, gdzie na myśliwego się po prostu nie trafi, bo są za blisko terenów zamieszkałych, ale na debila który strzela do zwierząt trafić można nawet na osiedlu, co można sobie znaleźć w sieci.
-
Pies a nieprzyjemne sytuacje w transporcie publicznym
Rinuś replied to a topic in Podróże i wypoczynek
Ryss to troll :) -
Pies a nieprzyjemne sytuacje w transporcie publicznym
Rinuś replied to a topic in Podróże i wypoczynek
Swego czasu sporo podróżowałam z psami PKP i PKS. Bardzo często trafiałam też na zapchane pociągi, więc psy leżały na podłodze w korytarzu. Nigdy nie pozwalałam psom siedzieć na kanapach,zawsze jeżdżą śpiąc na glebie i nie widzę w tym nic nienormalnego. Nigdy też nie miałam nieprzyjemnej sytuacji związanej z przewozem psów, a jednak psy mam duże co prawda Labradory, no ale pies to pies. Jak dosiadam się do ludzi w przedziale to pytam czy będzie im przeszkadzał leżący pies pod nogami, jeśli ktoś ma opory to albo nie wchodzę do przedziału, albo siadam w nim , a psa zostawiam na korytarzu. Ludzie w tamtym pociągu mieli co prawda rację, no ale swoje zdanie można wypowiedzieć w kulturalny sposób, a nie drzeć pałe i się awanturować. -
Mimo wszystko uważam, że każde zabicie psa/kota, który rzekomo zagraża zwierzynie powinno być udowodnione, bo każdy myśliwy może sobie to wyssać z palca. Oczywiście są to sekundy, ale tutaj się rozchodzi o życie zwierząt, które w polskim prawie widnieją jako towarzysz człowieka, które są kochane przez kogoś. Jestem w stanie zrozumieć sytuację kiedy psy już dopadły zwierzę i je zagryzają (chociaż i w tym przypadku można postrzelić psa np w łapę, a nie z miejsca uśmiercać, po czym zaciągnąć psy do auta, poszukać właściciela,zawiadomić policję aby wlepiła ogromny mandat), ale biegnące ileś m za zwierzyną (jesli tak było oczywiście) to jeszcze nie powód żeby zabijać. Błąd popełnił ojciec dziewczyny, że psy puścil, ale tutaj mimo wszystko powinno się piętnować osobę, która zabiła psy, bo zabicie to ostateczność w przypadku właśnie zagryzania zwierzyny.
-
Czekajcie czekajcie.... a skąd wiadomo, że psy gonily zwierzynę???? Skoro nikogo tam nie było łącznie z właścicielką psów! Mogły sobie po prostu iść po śladzie, a nie REALNIE gonić jakieś zwierzę. Salma często idzie po śladzie i się oddali, ale realnie tej zwierzyny na szczęście JUŻ nie goni. Równie dobrze nawet myśliwy psychopata może sobie skłamać mówiąc, że pies gonił zwierzynę dlatego go zabił gdzie w rzeczywistości tak nie było. Czy to nie powinno być udowodnione , że dany zabity pies gonił zwierzę w lesie?? Jak dla mnie to jest chore, bo trafisz na psychopatę, który Ci zastrzeli psa 20m stojącego od Ciebie , a będzie ściemniał, że pies gonił zwierzynę. Była już taka sytuacja , że zastrzelony został Golden(?) przez gościa, który siedział w aucie, czy sprawa doczekała się sprawiedliwości?
-
Jaki wpływ może mieć kastracja na zachowanie mojego psa?
Rinuś replied to gojka's topic in Wychowanie
Ja siebie za taką osobę mimo wszystko uważam :) Suka zostaje podczas mojej nieobecności w klatce, a jak przychodzi ten okres najgorszy to tego samego dnia Brutus albo Salma lądują u kogoś z rodziny albo znajomych ;-) -
Z racji tego, że mam 10,5 letniego psa, który w drodze powrotnej do domu na złość kula się jeszcze wolniej niż zawsze, to na pasach staję na środku ulicy i czekam aż on swobodnie przejdzie na drugą stronę. On ma tempo babci o lasce więc kierowcy sobie grzecznie czekają aż Brutusek przejdzie przez ulicę i taka metoda działa od dłuższego czasu u nas. Żal psiaka...
-
Jaki wpływ może mieć kastracja na zachowanie mojego psa?
Rinuś replied to gojka's topic in Wychowanie
Ja mam obecnie sukę w cieczce (8 dzień) i samca niekastrowanego. Ogolnie co cieczkę jest tak samo. Brutus tylko chodzi i liże ją,ale nie jakoś nachalnie , po prostu tak o. Do momentu dni płodnych, wtedy jednak mimo wszystko instynkt bierze górę i chcę ją kryć no i jedno z nich wyprowadza się na jakiś tydzień. Ogólnie sama cieczka w sobie mi nie przeszkadza, bo Salma nauczona jest latania w majtach, więc jest spokój z plamieniem, no i nie jest też typem suki, która "daje dupy" każdemu psu, którego widzi. Zachowuje się normalnie przez całą cieczkę , nie spieprza do samców, normalnie chodzimy do lasu na spacery , biega luzem itd. Uważam, że jeśli ktoś jest odpowiedzialny i nie przeszkadza mu fakt samej cieczki, plus nie ma do tego żadnych wzmianek zdrowotnych, to bym nie cięła kazdego psa jak leci. Chociaż gdyby nie fakt, że mam sukę hodowlaną to nie wiem czy bym jej nie wycięła dla wlaśnie własnej wygody...ale myślę, że to sprawa indywidualna każdego. -
Dzięki,zastanawiałam się czy aby na pewno to dobrze liczy :) Bo u mnie żadne lab. nie robi w ng tylko w nl....
-
Słuchajcie, jak przeliczyć nanomole na nanogramy?? 1nl x 0,314? i wtedy wychodzi ng?
-
Gezowa nie chodzi mi o wyścigi w PL chociażby, bo w Polsce mamy takie a nie inne powiedzmy "prawo" i nie natknęłam się na masowe porzucanie chartów wyścigowych, bo zapewne w PL tak się nie dzieje.Nie wiem czy w Hiszpanii charta po prostu nie traktuje się jako "zwierzę domowe" i dlatego się tak dzieje?
-
Sjette tak bardzo bronisz wyścigów ....a czy to nie najwięcej jest wlaśnie porzuconych chartów w Hiszpanii, które nie nadają się już do wyścigów? Zabijanych w okropnych męczarniach, wywożonych na pustkowia aby tam zginęły.... https://picasaweb.google.com/102171204571323692321/LevriersMartyrs może warto się tym zająć zamiast klepać w klawiaturę, że psy szkolone do IPO zagryzają ludzi.... Ja mam psa, który aportuje martwe kaczki i bażanty, ale na żywego nie spojrzy, bo wie kiedy pracujemy i że żywego tknąć nie wolno i jakoś nigdy się jej żywego ptactwa gonić nie zdarzyło, a według tego co piszesz o IPO to w sumie nie powinna nic innego robić tylko biegać za żywym ptactwem. Dziwna dyskusja ogólnie.
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
Rinuś replied to krulindra's topic in Wychowanie
Monieq dla nas tak jest ;-) dla Aniusi zajebisty pies to tylko TEN, który umie biegać po polach ;-) a cała reszta to lamery.- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)