jankamałpa
Members-
Posts
4288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by jankamałpa
-
Ja uważam temat za zamkniety. Wszystkie pytania o stan finansów, jeśli ktoś mialby jakieś wątpliwości, o to jak czuje się Savi w swoim domku, o zdjęcia powinny być kierowane do mnie, bo to mój wątek, a ja na wszystkie pytania odpowiem. Jak zadzwonie do domku Savi i będe miala nowe wiadomości to napewno odrazu umieszcze je na wątku. Miałam zamiar zprosić tych mlodych ludzi na wątek, ale chyba tego nie zrobię :(. Proszę Was poczekajcie cierpliwie do środy.
-
Dziewczyny macie ogrome doświadczenie i bardzo mi zależy na Waszym zdaniu i pomocy i za każdą pomoc, opinie jestem wdzięczna. Bo ja dopiero się uczę. Wątek Savi jest tak naprawdę moim pierwszym samodzielnym wątkiem i ta adopcja i wszystko, co z tym związanie tak szybko się potoczyło i tak się układło wszystko samo jak "z płatka" do szczęśliwego zakończenia i oby tak pozostało. Każda z Was ma już swój wypracoway sposób postępowania przy adopcjach i każdy jest dobry, jeśli jest skuteczny - ja swojego sposobu jeszcze nie mam i obawiam się, że nie będę miala jakiś sztywnych ram postępowania bo każda sytuacja/adopcja jest inna i ja generalnie mało działam z jakimś konkretnym planem w ręku - nawet w swoim życiu to mało planuje - bo gdzieś w mądrej książce wyczytałam,że trzeba dać się ponieść życiu, nie planować wszystkiego na sztywno i wtedy życie zacznie się układać i to tak jabyśmy tego chcieli, czego nam Wszyskim życze w tym dziwnym czasie. A do domku Savi zadzwonię ok. środy.
-
Nie rozumiem tej dyskusji, przecież napisałam kilka postów wyżej, że zadzwonie do domku tak gdzieś w połowie przyszłego tygodnia to akurat będzie prawie 2 tygodnie jak Savi jest u siebie i zapytam jak się zachowuje i poprosze o zdęjcia. Podobno właśnie po dwóch tygodniach od adopcji psiak się na tyle już przyzwyczaja, że zaczyna "gwiazdorzyć' i mogą zacząć występować problemy.
-
W ogłoszeniu Belli jest mały błąd/literówka zamiast budy jest napisane za nudy/kojce dziękujemy, ale to chyba bez znaczenia skoro telefony się urywają :).
-
TOCZKA - sunia oddana do schronu jak niepotrzebny sprzęt.
jankamałpa replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Może ludzie zapmnieli już jak się dzwoni na nr telefonu stacjonarnego:) -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
jankamałpa replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Ja podczyjuje wątek, ale teraz napisze, że można wkleić zdjęcia. Generalnie prosto. Jak są zapisane np. w Paincie na pulpicie to wystarczy kursorem "zlapać" zdjęcie i przeciągnąć je bezpośrednio do otwartego postu. Tylko musi być odpowiedni zmniejszone. Albo otworzyć zdjęcie - kliknąć kopiuj i wkleić na wątek. Może są też inne sposoby :). -
Savi już w swoim domku. Bardzo dziękuję Wszystkim za wsparcie i pomoc . Po rozliczeniu na koncie Savi zostało 73,19 zł. Jest jeszcze bazarek Nadziejki i b-b zrobione dla Savi, a jeszcze nie rozliczone. Mam prośbę czy ktoś zechciałby założyć wątek temu pieskowi, który był już zarezerwowany i drzwi do lepszego świata mu się zatrzsnęły -.piesek, ten najmniejszy w schronie, pinczerkowaty-zdjęcie poniżej. To ja oczywiście za zgodą darczyńców przekaże kwotę po rozliczeniu Savi dla tego psiaczka i poproszę dziewczyny aby dochód z bazarków, jeśli oczywiście zechcą też na niego przekazały. Albo prosze o podanie psiaczka, dla którego mam przekazać pieniądze. Proszę też osoby, które zadelarowały stałe wpłaty o nie wpłacanie już deklaracji, jeśli coś wpłynie to albo odeślę, albo prześllę na wskazanego przez darczyńcę psiaka. Jeśli ktoś założy wątek psiaczkowi poniżej deklaruję stałą 20 zl.
-
Nie miał pogorszenia przeszedł to bardzo łagodnie i może by nie zrobił testu tylko od samego początku nie miał węchu i smaku to dało mu do myślenia, a test zrobił prywatnie bo lekarz POZ go nie skierował bo nie miał trzech objawów łącznie:( Już normalnie funkcjonuje bez problemów. Teraz to się chyba zmieniło i można mieć tylko jeden objaw i kierują na test.
-
Mój chrześniak był 11 dni na zwolnieniu, lekarz POZ nie skierował go na powtórny test, więc mógłby już wrócić do pracy, ale pracodawca postawił wymóg - powrót do pracy po wykonaniu testu oczywiście prywatnie, tyle dobrego, że akurat ten pracodawca zwraca kase za test. A jego żona robiła dwa razy i zawsze był ujemny.