Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Runo... teraz, kiedy świat stoi przed Tobą otworem??? :((( Zdrowiej, kochany misiu...
  2. I o to mi chodziło. O rozsądek i rozumienie psa, umiejętność porozumienia się z nim. Wielu ludzi tego nie potrafi, i wielu nie chce przyjąć do wiadomości tej wiedzy, bo uważają, że pozjadali wszystkie rozumy, a pies powinien dostosować się do nich.
  3. Szczęściarz z Tito, trafić do domu Sowy, no no... :)))
  4. Cudowne stworzenie! Szkoda, że moja "małpa" nie toleruje innych kotów. Pewnie zbyt małe mieszkanie, za małe terytorium dla dwóch kotów. Gdyby ją wrzucić na FB na kocie adopcje, to kto wie...
  5. A nie ma w pobliżu jakiejś fundacji pomagającej w kastracji?
  6. Mnie akurat ta pogoda teraz ratuje, inaczej chyba bym się zapłakała :))) Bo kiedy jest ciepło, to uwielbiam siedzieć na balkonie z haftem, a teraz aktualnie nie mogę, bo mam do zrobienia różne ślubne, komunijne i urodzinowe badziewia scrapbookingowe i muszę ślęczeć nad tym w domu. Jakby było ładnie, a ja musiałabym kiblować w ciemnym pokoju, to chyba by mnie poskręcało. i to podwójnie, bo i kota żal. Nie mam osiatkowanego balkonu, więc kot nie może być tam sam. Jak ja siedzę w domu, to kot też musi :(
  7. Ale tam pięknie u Ciebie, Elu :) Z tym pnączem na płocie to dobry pomysł, groszek pachnący, powój, wilec - jednoroczne, szybko rosną,zakryją co trzeba, i nie szkoda wyrzucać.
  8. Złota kobita jesteś :) A ja przeżywam informację o oddaniu z adopcji po 3 tygodniach kociego 8-miesięcznego prześlicznego rodzeństwa. Powód: biegały po domu.
  9. To ta sunia, która tak mi leżała na serduchu. Cudna jest, i uśmiech na pysiu :)))) Te dwa psiaki ze zdjęć powyżej, pręgowany tygrysek i czarny, też powodują ściskanie w dołku. Pręguska żal strasznie, taki biduś nieszczęśliwy, ale ten czarny jakoś tak bardziej mi w serce zapadł :( Lubię duże psy. On wygląda na bardzo spokojnego psiaka, jak Czester.
  10. Ja po przejściu na małe przez cały czas na spacerze miałam jakiś taki niedosyt i dziwne uczucie, że idę z samą smyczą :))) I trwało to przez 16 lat, i nie przeszło :)))
  11. Moje psy ważyły po 35 kilo, ja 48 kilo - wierzcie mi, do wanny nie dałam rady podnieść i wsadzić (w dodatku wanna na podwyższonych nóżkach). Po schodach też bym nie zniosła - jedynie pomagałam podtrzymując psa na ręczniku przeciągniętym pod brzuchem. Windy u nas nie ma i na szczęście mieszkam na pierwszym piętrze.
×
×
  • Create New...