-
Posts
11531 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Isiak
-
Rozliczony. Dla Dylana. Nie ma nawet połowy deklaracji : ( do 31.10.
Isiak replied to Aska7's topic in Zakończone
Buuu, spóźniłam się -
Rozliczony. Dla Dylana. Nie ma nawet połowy deklaracji : ( do 31.10.
Isiak replied to Aska7's topic in Zakończone
Dzień dobry Poproszę skarpetki nr 9 obie pary za KT, po 7 zł za parę. -
To jakiś artysta, jak nasz Punktowy.
-
Na zdjęciach widać, że nie obciąża lewej tylnej kończyny, nie staje na niej.
-
Jakże się cieszę!!! Ta sunia to jeden z tych psów, które wpadły mi w oko i spędza mi sen z powiek! Pędzę na wątek!
-
Ja akurat pisząc posta nie myślałam o tym konkretnie psie, tylko ogólnie. Bo boli to, co napisała Ewa Marta: że te psy, które zostają, za kilka lat będą takie, jak te, które dziś są wyciągane.
-
Z racjonalnego, praktycznego punktu widzenia masz absolutną rację, bo to też moje spostrzeżenia. Wyciągane są największe bidy (nie zawsze, ale często), które bywają nieadopcyjne lub może raczej "trudno adopcyjne", i na lata blokują i miejsca, i nasze środki. Te psiaki, które miałyby większe szanse na szybsze znalezienie domu, zostają w schronie i marnieją tam fizycznie i psychicznie, by zostać wyciągnięte dopiero wtedy, kiedy już też staną się takimi "bidami". Jeżeli się zdąży z pomocą. To tak racjonalnie. Ale właśnie to miękkie serce... i racjonalizm wtedy bierze w łeb. Te psy, które rzuciły mi się w oczy na ostatnich fotkach, to akurat te z "racjonalnego" punktu widzenia. Takie, które sama chętnie widziałabym w swoim domu i myślę, że nie tylko moja uwagę by zwróciły. I strasznie mnie boli, że nie mogę aktualnie mieć żadnego psa, kiedy tam takie cuda wegetują w schronie I boli mnie, kiedy inne psy wyjeżdżają ze schronu, a te "moje" wypatrzone zostają. Ale się nie odzywam, bo moja pomoc tutaj jest minimalna i uważam, że nie mam tu nic do gadania i wybrzydzania. Cieszę się, że ratunek dostają jakiekolwiek psy. Jestem wdzięczna osobom, które bezpośrednio angażują się w pomoc, akceptuję ich wybory i staram się pomagać w miarę moich skromnych możliwości. Przecież bez nas te psy żyłyby w cierpieniu, bez pomocy lekarskiej, aż do ich smutnego końca. Trudno chyba byłoby nam żyć z tą świadomością, że mogliśmy im ulżyć, a nie zrobiliśmy tego, prawda? Nie uratujemy wszystkich. I każdy wybór następnego szczęściarza, który opuści to miejsce, jest jednocześnie radosny i bolesny.
-
Kilka psiaków szczególnie rzuciło mi się w oczy
-
Ale dlaczego? Ty chcesz odejść, czy dogo znika?
-
?????? Dlaczego???
-
Kuleje na tylną lewą łapę? Dwa miesiące? Bez pomocy weterynaryjnej? Może ma wybite biodro? Jakie pazury... Jemu chyba pomoc najpilniej potrzebna, ale i czekoladowy chwycił za serce...
-
KONIEC koszula nocna Wsyp na pierzynę i poduszki i ręczniki z PRL
Isiak replied to Perełka1's topic in Zakończone
Zapomniałam napisać, że przesyłkę otrzymałam i jestem bardzo zadowolona z jakości ręczników