Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Dziękuję za miłe słowa Kobieta na balkonie to wzór kanadyjski, a ta w ogrodzie z chustą to amerykański Dimension. Ineczce odstąpię, ile motków zechce. Jest ich sporo, podzielimy się Teraz haftuję zakładki na bazarek. Szłoby szybciej, gdyby nie ten nieszczęsny album i inne papierowe twory na święta. Zdjęcie kiepskie, z telefonu.
  2. No tak niezupełnie szybko. Obrazy i wiele innych wzorów haftuję muliną DMC według numeracji na projekcie. Polską mulinę używam tylko do małych wzorów, gdzie jest niewiele kolorów i dam radę sobie kolory dopasować. DMC ma 500 odcieni i nie da się zastąpić jej polskimi nićmi bez pogorszenia efektu końcowego. Np. do wyszycia kobiety na balkonie używałam 147 odcieni. Oczywiście, że się zgadzam
  3. Podnoszę bazarek z pięknym i praktycznym rękodziełem W dzierganiu na drutach najbardziej nie lubię początku pracy, czyli nabierania oczek na druty. Potem już leci
  4. Cudne zdjęcie Współczuję połamania. Znajoma z pracy też uszkodzona przez zwierzaka. Broniła swojego kota przed obcym kotem i jest już 5 miesięcy na zwolnieniu.
  5. Też mieliśmy taką maszynę. Dziadek kupił Singera przed wojną, u Żyda na raty, bo planował moją mamę wykształcić na krawcową. Mama będąc jeszcze w podstawówce już chodziła na nauki do krawcowej, i fakt, bardzo dużo się nauczyła. Dalsze plany pokrzyżowała wojna, bo gdy tylko skończyła 16 lat, wysłali ją na przymusowe roboty do Niemiec. Maszyna była u nas do początku lat 90-tych.
  6. Może ten kontakt ograniczał się do widoku człowieka, kiedy przynosił miskę jej matce. Nie była prawidłowo socjalizowana i żyła nie tyle z człowiekiem, co obok niego, jak koty wolnożyjące. Toleruje w swoim świecie człowieka jako zło konieczne, jako dostarczyciela jedzenia, a nie towarzysza. Tak sobie myślę. Ale to tylko moje zdanie, może nie mam racji. Może Sowa miałaby jakąś mądrą teorię.
  7. Ojej, bardzo, bardzo mi miło Właśnie doczytałam, że bazarek do jutra To jeszcze pokażę parę drobiazgów. Mały zestaw prezentowy: do kubka dorobiłam kartkę i podstawkę pod kubek. Kalendarz Kartki
  8. Dzień dobry Ostatni dzień bazarku... Proszę nr 65. Co do haftowania, to muszę to teraz pogodzić z robieniem albumu i sterty pudełek na słodycze na święta. Ale coś tam dłubię, dla zdrowia psychicznego kartki na święta i zakładki na bazarek. A ze staroci pokażę to:
  9. Udało mi się w końcu uciąć okładki z tej piekielnej tektury, uffff... Na tę okoliczność poproszę coś w radosnych kolorkach: 26 i 28 po 1 m.
  10. Czasem kupowałam na targu suszone jabłka, ale nie umywały się do Twoich
  11. Dlaczego? Mnie nie jest do śmiechu. Piłuję tekturę introligatorską nożykiem i krew mnie zalewa. Chyba po jakąś piłę pójdę, bo twarde to jak cholera.
  12. Oj, chciałabym... ale muszę zrobić świąteczny album na prezent. Już prawie gotowy miałam, i walnęłam sobie babola - znaczy się zrobiłam błąd, pomyliłam przy wklejaniu kolejność kart. I robię od nowa Ale im prędzej go zrobię, tym prędzej będę mogła zabrać się za haftowanie.
  13. Ale fajny cudak Jakbym mojego Tygrysa widziała tylko on nie fioletowy...
  14. Paczkę odebrałam. Jabłuszka pychotka, właśnie chrupię. Siedzę nad albumem świątecznym na prezent, który muszę zrobić cały od nowa, bo w poprzednim zrobiłam pomyłkę i nie mogę tak tego dać. I wkurzam się, bo zmarnowałam i czas, i kupę pieniędzy, i jedynie Twoje pyszne jabłkowe chipsy poprawiły mi samopoczucie Dziękuję
×
×
  • Create New...