Ona mi bardzo przypomina urodą szczeniaczka, którym trząsł trzymając za skórę na karku pewien wątpliwej trzeźwości gość na ul. Dworcowej w Pszczynie, to było latem, miałam wtedy starcie z tym "panem" na ulicy. Potem żałowałam, że nie odkupiłam od niego psa. Z tego malucha mogła wyrosnąć taka Noemi, może to ten sam pies...