Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Chętnie zajrzę, jeśli ktoś będzie miał na sprzedaż wykrojniki używane w scrapbookingu - nie chodzi mi o dziurkacze, tylko o wykrojniki do maszynki.
  2. To prawda, ludzie najczęściej nie dzwonią w takiej sytuacji - brak im odwagi albo zwyczajnie im wstyd i głupio, że zrobili komuś nadzieję na próżno... Szacunek dla Pani, że miała cywilną odwagę i potrafiła się zachować, jak należy. Sama wiem, jak jest trudno w takiej sytuacji, ja też musiałam wycofać się z chęci adopcji, gdyż w ostatniej chwili moja mama zmieniła zdanie i była przeciwna.
  3. Ewuniu... nie wiem, co napisać, brak mi słów. Po prostu siedzę i ryczę :(((
  4. Super adopcja, super rodzinka :) I kolekcja fajna :) Ja się mogę pochwalić kotami haftowanymi, jeśli mogę :) i taki mały na zakładce:
  5. Dziękuję cioteczkom za pozwolenie skorzystania z banerka, już zamieściłam na samej górze, żeby nikt z odwiedzających bloga nie przegapił. Banerek przekierowuje jednak nie na dogo, lecz do mojego posta poświęconego Ewie, który trochę zmieniłam i który będę aktualizować w miarę pojawiania się linków do nowych bazarków, zbiórek, wydarzeń itp.
  6. Mam pytanie do osoby, która stworzyła banerek tego wątku: czy mogę go "ukraść" na swojego bloga? Chciałabym umieścić go na bocznym pasku, żeby zawsze był widoczny i przekierowywał do wątku, bo tu na pierwszej stronie są wszystkie aktualne informacje na temat form pomocy. Posta na blogu napisałam, ale on zaraz "zniknie" z pierwszej strony, a banerek będzie zawsze i może więcej osób zajrzy. A przy okazji - rozliczałam koleżance PIT i pozwoliła mi "zabrać" swój 1%, więc przekazałam go Ewie. Mojego nie przekażę, bo już się dawno rozliczyłam, zanim się dowiedziałam o tej paskudnej sytuacji...
  7. Ja też zdecydowanie wolę dogo, właśnie przez tą "kameralność", jak to określiłaś. Na FB poruszam się z trudem, tak trochę po omacku i na chybił-trafił, często nie umiem nawet na bazarkach odnaleźć swoich fantów, hi hi :)
  8. Oprócz Perełkowa są też bazarki na FB, linki podałam w poście na blogu: http://donka66.blogspot.com/2017/02/pomozmy-ewie.html
  9. Udostępniłam wydarzenia i obydwa bazarki na FB, i biorę udział w jednym z bazarków :)
  10. Przelew poleciał, a dodatkowo napisałam posta na swoim blogu. Może choć jedna osoba przeczyta i pomoże...
  11. Dopiero tu dotarłam, przez banerek, nie wiedziałam... Tak mi przykro, że państwo się na Ciebie wypięło Ewuniu! A tyle krzyczą i pieją w telewizji, że niedobrze się robi... Może do tvn24 napisać, jakiś reportaż zrobić? Oni mają dużą moc, naprawdę. Na FB poruszam się z trudem, nie znam się na tym ustrojstwie za bardzo, ale wydarzenie udostępniłam. Proszę też o numer konta, prywatnego, po co karmić pośredników. Trzymaj się dzielnie, razem damy radę! Na siepomaga też można by założyć zbiórkę.
  12. Czy w grę wchodzi również drobne rękodzieło, np. kartki, zakładki, małe hafty?
  13. No to trzymamy jutro kciukasy! A Fazi cudowny :) Prześliczny jest, i talent ma :) Kariera w służbie celnej stoi przed nim otworem :)
  14. Mnie się też od razu skojarzyła z cardigan welsh corgi, a że mam słabość ogromną do tej rasy, to serce mi mocno zabiło na jej widok. Gdybym nie miała aktualnie naszej suni specjalnej troski, to bez namysłu porwałabym Zulkę do siebie! Z dawnych lat, kiedy jeszcze jeździłam na wystawy, pamiętam fajną reklamę hodowli corgi: "Myślisz corgi - myśl Lisiura". Lisiura to był przydomek tej hodowli, pasuje jak ulał, prawda? :)
  15. Jaki z niej zjawiskowy lisek! Cudna jest! Proszę też o numer konta, podeślę grosik.
  16. To naprawdę był ciąg szczęśliwych przypadków, niemal nieprawdopodobnych, jak w filmie, a nie w prawdziwym życiu. To, że weterynarka zajrzała akurat na stronę Fundacji Zwierzęca Arkadia szukając innego kota, i że to akurat ona leczyła Riko i usuwała mu zęba... Właściciele sądzą, że być może kot wsiadł komuś do samochodu (bo miał zwyczaj pakować się do auta) i został wypuszczony w Pszczynie.
  17. Cud się stał... w piątek trzynastego :) "Mój" kot wrócił do swojego domu! A już kombinowałyśmy z mamą, jak tu gada oswoić z psem, żeby go adoptować, bo burczał i syczał na naszą sunię. Kot zaginął 2 października w sąsiedniej miejscowości, był wtedy ogłaszany i poszukiwany, ale w końcu Państwo zaprzestali poszukiwań. Na szczęście ogłoszenia były też rozwiezione po lecznicach i rozpoznała na FB Pani weterynarz, która go leczyła. Okazuje się, że kot ma 10 lat i miał spore problemy ze zdrowiem, więc był częstym bywalcem lecznicy. Ileż było radości i łez wzruszenia :) Dzisiejszą noc Riko spędza już we własnym domu ze swoim braciszkiem :) Podobno przez długi czas nie schodził Pani z kolan :) Kiedy zaginął, nie miał złamanego ogona. Ale jego tożsamość została potwierdzona :) Riko miał usuwanego zęba, a Pani dodatkowo przyjechała ze zdjęciem :)
  18. O matko, jaka bida! Ale umaszczenie ma śliczne... A to moje wczorajsze "znalezisko". W drodze do pracy usłyszałam błagalne ochrypłe miauczenie, leżał skulony pod murem bloku, blisko chodnika - myślicie, że ktoś się zainteresował? Potwornie był głodny i zmarznięty, ledwo chodził, ma stare złamanie ogona. Umieściłam go w lecznicy na kilka dni, ale co dalej?
  19. Przeczytałam, że Peru już w swoim domu :) Zrobiłam przelew z bazarku na 360 zł :) Proszę o potwierdzenie na bazarkowym wątku :)
×
×
  • Create New...