Jump to content
Dogomania

Beta&Czata

Members
  • Posts

    682
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beta&Czata

  1. Wytrzymasz...:evil_lol:. Jedna z moich ON-ek lała w domu niemal do 6-go miesiąca życia. A mam w pokojach wykładzinę dywanową (wtedy miałam też w przedpokoju) Prosiła o wyjście, i owszem. Ale czas od sygnału do lania to były sekundy. Nie było szansy nawet butów włożyć. I pewnego dnia podbiegła do drzwi, zaskomlała, usiadła i grzecznie poczekała, aż się ubiorę i wyjdziemy. Po następnych dwoch miesiącach (i ręcznym upraniu wykładziny; nie było wtedy piorących odkurzaczy) zapomniałam o psich sikach na podłodze. Wesołych Świąt dla całego Stada ludzko-zwierzęcego.
  2. [quote name='Javena']A ja myslałam ,że tylko ja mam takiego zbója w domu. Na szczescie po jakimś czasie ,łagodnieje.[/QUOTE] U nas jest odwrotnie :evil_lol:. Im starsza, tym gorsza. Do sterylki było w miarę o.ok. (t.zn.nie przepadała za sukami). Teraz wszystko, co się rusza na "jej" terenie (nasze osiedle) nie zna dnia ani godziny. A są tu głównie szczekliwe malizny :shake:. A Groszek musi kogoś zauroczyć - ma takie myślące spojrzenie.
  3. Dostałam zaproszenie, ale pomóc nie bardzo mam jak. DT nie wchodzi w rachubę (daleko i DON-ka - zbój). Ale coś tam spróbuję porozsyłać. Trzymaj się, Groszku.
  4. Zapisuję. Wspaniały chłopak.Jeszcze nie wie, bidulek, co go czeka. Ma takie dumne spojrzenie. Będę zaglądać.
  5. Tak sobie po cichutku czytam od początku i kibicuję Wam z ukrycia, ale po zobaczeniu ostatniego zdjęcia nie wytrzymałam...;) Piesio rzeczywiście jest bardzo szwajcarowaty - ciekawe, czy urośnie też tak duży jak DSPS. Mój osobisty brat ma takie cudo już 3 lata (obecnie prawie 50 kg i dalej mentalność dzieciaka) i już i on i bratowa mieli kontuzje barku, bo pies niespodziewanie pociągnął do kolegów. Ale do dzieci - a mają dwie kilkuletnie panny - jest, mimo swojej masy i ciągle jeszcze nieokrzesania - od początku niesłychanie delikatny. Z kotem też żyje w przyjaźni. Dla porównania - tak wyglądał w wieku 6 czy 7 miesięcy: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=01c5fa0354203c8f"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1858/01c5fa0354203c8fm.jpg[/IMG][/URL]
  6. Sorry, że dopiero teraz piszę, ale cały dzień byłam poza domem. Pytałeś o czip (ang. chip). To takie małe coś - mikroprocesor - wszczepiane pod skórę (wielkości ziarnka ryżu). Każdy czip ma swój oryginalny ciąg znaków. Czip powinien być przez veta (lub właściciela) zarejestrowany w specjalnej bazie (np. safe animal). Wówczas nr czipa pozwala na odczytanie danych właściciela. Jeśli pies jest zaczipowany to przy pomocy specjalnego czytnika (podobnego do stosowanych w supermarketach) mozna odczytać nr tego czipa. Ten numer wklepuje się w odpowiednim miejscu na stronie internetowej danej bazy i wtedy widać, czy czip jest zarejestrowany. Ale do danych osobowych właściciela mają dostęp tylko uprawnione osoby/instytucje - np. weterynarze czy strażnicy miejscy. Jeśli pies zostanie, to spróbujcie go zaczipować u najbliższegoo veta i zarejestrować czip. Husky lubią się włóczyć, więc czip zwiększa szansę, że nie zgubi się bez wieści. Na razie adresatka przy obroży, ostatecznie flamastrem niezmywalnym od spodu obroży adres i telefon do Ciebie. Zrób mu może jakieś nowe zdjęcia. Pozdrawiam
  7. Napisałam e-maila do husky-adopcje (nie mam jeszcze odpowiedzi). Dodałam jedno ze zdjęć z tego wątku. Ja nie znam, niestety, nikogo od hasiorów. Na wątek weszłam zupełnie przypadkowo, a pies mnie po prostu zauroczył... Nigdzie nie widać ogłoszeń dotyczących zgubionego białego hasiora (sprawdzę jeszcze łódzkie, bo to dla takiego psa żadna odległość).
  8. Fajnie byłoby, gdyby został... Napisz o nim coś więcej - ile ma zrostu (do łopatek, czyli w tzw. kłębie), czy ma nie starte zęby (jeśli tak - znaczy, że młody), jak się zachowuje - czy chce się bawić, czy jest przyjacielsko nastawiony do ludzi i innych zwierząt. No i czy to pies, czy suka. To najważniejsze. Trzymam kciuki za futrzaka. Sama bym go przygarnęła, ale już mam trochę zwierzaków. Pozdrawiam
  9. On nie musi być w domu. Przy takiej sierści spokojnie może być na zewnątrz. Fajnie, że wpuściłeś co na podwórko, bo gdyby biegał luzem po wsi, to zaraz z głodu mógłby zacząć dusić kury i wówczas jego dni byłyby - jak znam życie - policzone. Rozumiem, że ze sprawdzeniem czipa może być problem (czytniki ma straż miejska i weterynarze, ale nie wszyscy). Spróbuj ponegocjować z Rodzicami przetrzymanie go jakiś czas. Może to świerza ucieczka i jeszcze nie pojawiły się ogłoszenia. Ja wrzuciłam go na wątek szpiców w potrzebie, może tam też wklej zdjęcia. Tu link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/1895-Szpice-w-potrzebie!!!?p=20048234#post20048234[/URL] (strona 138, post 3426). Może podasz mi na PW jakieś bliższe namiary na siebie - adres, telefon. Jeśli dostanę jakiś odzew od miłosników ras północnych, przekażę. Pies "na oko" wydaje się bardzo adopcyjny, więc jeśli nie znajdzie się właściciel, a Ty nie będziesz go mógl zatrzymać - z pewnością szybko znajdzie nowy dom. Aha - to wycie jest typowe dla północniaków, one prawie nie szczekają. Lecą dalej szukać w necie....
  10. Witam. Nie znam się na tej grupie psów, ale może ktoś z Was mógłby zajrzeć i coś poradzić, albo może wiecie, że takie cudo zwiało i ktoś tam szuka i rozpacza (Wielkopolska, okolice Turku) : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236501-Koło-mojej-bramy-leży-pies[/URL] Taki piękny pies (a autor chyba młody i niedecyzyjny). Szkoda, żeby się psisko zmarnowało. Pomożecie jakoś ??? Pozdrawiam Elżbieta
  11. Wygląda mi na mixa ras północnych (husky, samoyed - ze wskazaniem na samoyeda, bo ten kolor...), a one mają w naturze włoczęgostwo. Może wybrł się na wycieczkę i nie może trafić do domu? Nie jest brudny, więc raczej długo się nie błąkał. Nie możesz go przetrzymać, choćby na jakiś czas i spróbować obejrzeć, czy przy tej obroży nie ma np. adresatki ? Spróbuję rozejrzeć się w necie, czy ktoś nie szuka. Śliczny pies i wygląda na młodego (choć ja się na północniakach nie znam). Wrzucę linka do tego wątku dziewczynom od ras północnych - może będą mogły pomóc.
  12. Ja też jestem za wszystkimi przedstawionymi wyżej propozycjami pomocy (żeby tylko środków starczyło !!!)
  13. Melduję, że wpłaciłam za grudzień i coś tam jeszcze pod choinkę ;).
  14. Jestem na zaproszenie magdyski. Na razie zapiszę. Przepiękny ON, w sile wieku (Czata, gdy miała 10 lat, jeswzcze całkiem dziarsko biegała przy rowerze, pływała w morzu i w ogóle była bardzo aktywna). Jakby się znalazł rozsądny DT - dołoże się w miarę moich możliwości.
  15. Ja też za... Nie mogłam do końca obejrzeć zdjęć - masakra.
  16. [quote name='kakadu']ja bym była za tym, żeby dotacja mogła być wykorzystana również na spłatę długów, o ile była przyznana za życia beneficjenta;[/QUOTE] Dobry pomysł - popieram zmianę w regulaminie.
  17. Widziałam zdjęcia .... I te szczeniory ! Zapisuję sobie
  18. Moja zgoda jest. Przeglądałam zdjęcia z interwencji - masakra.
  19. Na wątku bazarkowym zamówiłam 4 sztuki.
  20. Rzadko tu ostatnio zaglądam, bo czasu coś za mało. Poszła ode mnie stała za listopad (z małą górką)
  21. Nie na takie wieści czekaliśmy. Cezar, mimo, że taki schorowany i słabiutki, zachował on-kową godność do końca. Żegnbaj, dumny Psie....
  22. Dziś skończyłabyś 16 lat. Jak co roku - obchodziłabyś je razem z Markiem. Byłyby prezenty i dużo radości. Mam nadzieję, że za TM też masz imprezę urodzinową.... Czatuniu...
  23. Biedna, piękna psica...Teraz jestem goła, jak święty turecki. Może pod koniec miesiąca coś wysupłam. Na razie zapisuję sobie, coby nie zgubić w natłoku tych wszystkich biednych ON-ków. Nadziąślaki to rzadka przypadłość u ON-ków. Biedna mała :shake:.
  24. Zapisuję sobie ... na razie. Biedak kochany. Chyba nigdy nie zrozumiem takiego postępowania.
×
×
  • Create New...