-
Posts
634 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kate1205
-
Co do wędliny, to wiemy oczywiście, że pies nie powinien tego jeść. Ale, co zrobić jak on nie chce kurczaka, wołowiny, suchej karmy, a wędlinę zje? Może tak go dziad karmił... Może musi się przyzwyczaić do zmiany żywienia na zdrowsze, ale na razie przede wszystkim musi się przyzwyczaić do nowego domu. Jak na mój gust, to on nic nie przytył w lecznicy... Pani doktor z tej lecznicy powiedziała, żyby mu dać spokój przez 2 tygodnie i nie ciągnąć go do lekarza. Zobaczymy więc po Świętach.
-
Właśnie problem w tym, że takiej porcji nie zjada-zje np. kilka plasterków wędliny (lub odpowiednio tyle mięska)+10 (15) kulek suchej karmy na dzień. To zdecydowanie za mało :shake:. Ja mam porównanie, bo mój Muffin też jest niejadek, ale 3 miseczki (Canina+Cesar) na dzień zje. A często też marudzi, wącha, no i dopiero zjada... A może rzeczywiście Gizmo się stresuje...
-
Gizmuś je tylko malutko. Próbują mu dawać mięsko i suchą karmę, a nawet troszkę wędliny. Najlepiej mu wchodzi wędlina, pewnie tak jest nauczony... Dzwoniłam tam dziś, pani doktor powiedziała, że może piesek jest jeszcze zestresowany. Zobaczymy dalej....
-
Gismuś je, tylko niewiele. Zobaczymy za kilka dni. Wczoraj znowu został wykąpany w tym specjalnym szamponie (pani doktor zaleciła kąpiel co drugi dzień). Mieli z tej kliniki wysłać do mnie maila, w sprawie jakie badania piesek miał, a jakie trzeba mu zrobić. Zrobimy chyba po Świętach, bo nie dostałam jeszcze od nich informacji. Gismuś też Was ,,pozdrawia" - lizanko dla was wszystkich :loveu:
-
Aha bardzo prosimy o zmianę tytułu na bardziej optymistyczny.
-
W domku oczywiście wszystkim się bardzo spodobał (oprócz kota, który jest 3 razxy grubszy od Gismusia :-(). Głaskanku nie było końca, piesek jak zobaczył, że głaskanie danej osoby słabnie poprostu szedł do następnej osoby. Jest bardzo mądry i kochany, umie (po pokazaniu): podawać łapę, prosić, wskakiwać na ,,hop" na kanapę oraz załatwiać potrzeby na dworze :lol:. Daliśmy mu jeść i wieczorem wykąpaliśmy w specjalnym szamponie, który dostaliśmy od pani doktor. Bał się strasznie i trząsł, ale stał dzielnie. A potem w śpiworze odpoczywał z panciem na jego kanapie. W nocy spał z panem w łóżeczku (podobno nie zszedł z niego nawet na minutę). Zrobiłam zdjęcia, zamieszczę... Niestety Gismuś jest potwornie chudy, potwornie :-( Nie chce za dużo jeść, zobaczymy kilka dni.... Może nie powienien na razie po tak potwornej głodówce jeść za dużo. Za parę dni zobaczymy... Pozdrawiamy serdecznie Na razie ja w imieniu pana i Gismuś
-
To prawda piesek Gismo, bo tak ma teraz na imię, spędzi Święta w swoim domu :lol: W sobotę pojechaliśmy po pieska, niestety nie udało nam się spotkać z Asią, ale sukces osiągnęliśmy, bo piesek pojechał do domku. Gdy pani doktor przyprowadziła pieska, trząsł się trochę na nasz widok, ale między łapkami merdał czarujący ogonek. W drodze piesek był bardzo grzeczny, na początku trząsł się trochę i piszczał, ale moje głaskanko po paszczy sprawiło, że był już w miarę zadowolony. Zatrzymywaliśmy się kilka razy po drodze na siusiu. Piesek jest bardzo mądry jak zobaczył, że się zatrzymujemy w wiadomym celu, to szybko załatwił sprawę i sam wskakiwał do samochodu.
-
Nie moge sie do Ciebie dodzwonic. Jesli nic zlego sie nie stanie, to przyjedziemy po pieska w sobote. Musimy tylko ustalic szczegoly, bo ja nie wiem nawet gdzie ta lecznica jest. A tak nawiasem mowiac mam nadzieje, ze bedziesz miec chwilke i sie spotkamy. Pozdrawiam Kasia i zwierzaki
-
Zupelnie, jak moj Muffinek :loveu:..... Slicznosci, juz sie zakochalam.... Dzieki Asiu :lol:
-
Mysle, ze on sie nie rozmysli..... Czekamy na pieska
-
Asiu, co u pieska? Ma juz ubranko?
-
Dzięki Asiu za ubranko, całkiem zapomniałam :oops:. Ile zapłaciłaś? Oddam Ci pieniążki na konto, to które mi podałaś na obrazki. Ok???
-
No to czekamy...
-
Tak, potrzebny jest transport do Kielc. Odnośnie terminu, to zależy od załatwienia formalności przez policję. Bliższych informacji może udzielić AśkaK... Na razie czekamy na decyzję.
-
Dziekuje Asiu, w takim razie czekamy na rozwoj sytuacji.
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Kate1205 replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Na poczatku jak wzielismy Doriego, to nie myslelismy o kastracji, bo takie nerwowe zachowanie bylo nam obce (zaden z naszych psow tak sie nie zachowywal). Poza tym mielismy inny powod do niepokoju, przerosniety sutek, ktory w koncu po wielu naradach zostal operacyjnie usuniety i to byla dobra decyzja, jak sie okazalo. Jak zobaczy sunie na spacerze, to jeczy i merda potwornie ogonkiem... Nie mial chyba innego powodu do szalenstwa, bo byl wyprowadzony i najedzony.. Musimy pomyslec chyba o kastracji... Dori teraz jest juz spokojny, przeszlo tak niespodziewanie, jak sie zaczelo... Szalal chyba 3 dni, a teraz juz jest spokojny... Dori ma podobno ok. 7 lat, tak powiedzial weterynarz. Czy w takim wieku wielkiego psa mozna jeszcze wykastrowac? Asiu nie zmieniaj prosze tytulu, teraz juz wiemy, ze chodzi o sunie.... Myslelismy jeszcze o kojcu na powietrzu na te pare dni... Dziekujemy bardzo za pomoc :multi: -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Kate1205 replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Potrzebujemy troszkę fachowej wiedzy od Was Kochani odnośnie zachowania Doriego. Piesunio ostatnie kilka dni wył przerażliwie, jęczał od białego rana i ciągnęło go na dwór jak nigdy... Efektem takiej żałości jest zdemolowany doszczetnie przedpokój jednego dnia, tj. zorszarpany na strzepy dywan, zdarta i zjedzona tapeta, wygiety metalowy wieszak i podarta kurtka - straty uprzatnelismy...(to jeden dzien). Nastepnego dnia-zbity wazon i porysowany inkrustowany sekretarzyk....etc... Zniszczenia dokonal, jak nas nie bylo w domu, ale jeczal i wyl nawet przy nas, wiec to nie tesknota za nami... Myslimy, ze to moze jakies cieczki????? Nasze psy, ktore dotychczas mielismy, no i Muffinek, ktorego mamy -nigdy tak nie szalaly.... Czy to te suczki tak z Dorim zrobily? Powiedzcie prosze, ile razy w roku musimy sie tego spodziewac???? Czy ten okres w psim zyciu mozna jakos wczesniej rozpoznac, ze sie zbliza??? -
Moim zdaniem najwazniejsze jest dobro psiaka. To piesek musi miec najlepszy dom, jaki ,,uda nam sie zalatwic". Jesli mozliwosci jest wiecej niz jedna, mozna zawsze sie zastanowic i zobaczyc ktory domek bedzie lepszy...
-
Asiu, mysle, ze granatowy bedzie dobry. Jesli mozesz, to prosze kup mu, ja Ci napewno przesle pieniadze. Niech psinka nie marznie :lol:. Mam jeszcze takie pytanie, czy piesek nie wroci do wlasciciela, skoro zgubili obdukcje?? Nie moze wrocic do kogos, kto psiaka tak zaniedbal!!!! Mam nadzieje, ze jest sprawiedliwosc na tym swiecie... A jak piesek do innych psiakow sie odnosi??? Czy cos wiadomo? Do suczek to z reguly piesek jest grzeczny.
-
Asiu, bardzo sie ciesze :multi: Jesli potrzebne ubranko, to mu kup jakies, ja Ci przesle pieniazki na konto (jak mi podasz kwote) lub dowiedz sie ile kosztuje, ja Ci wysle pieniadze i dopiero kupisz (tylko nie Versace, bo chyba mnie na takie nie stac). No i moze nie jakis krzykliwy kolor, bo moj brat to facet i jak to facet bedzie marudzil. Dziekuje Asiu za szczepionke dla Łysolka, aby sie nie rozchorowal. JESTES WIELKA :-o Moja niunia tez je Canin + Cesar lub wolowinka. Byle czego nie zje, nawet nie pomaga mowienie, ze mu Dori zje. :lol: A Dori to zjadlby wszystko :-o. Ostatnio wywlokl z kuchni na swoje poslanie, gleboko schowany pod stolem w kuchni, kosz 15kg ze swoja karma. Jak wrocilismy do domu nasze zdziwienie nie mialo konca. A glodny nie chodzi, bo oprocz 3 posilkow, podjada miedzy posilkami. Ale nie jest spasiony, wyglada akurat. Czekam na nowe wiesci o Łysolku, bedzie trzeba mu chyba dac jakies wdzieczniejsze imie. Jak myslicie? Moze macie jakies propozycje?
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Kate1205 replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Będą zdjęcia. Tylko muszę ubłagać Piotrka, aby zamieścił. -
Dziękuję wszystkim za zaangażowanie w sprawę Łyska. Jak się nic nie znajdzie, to pociąg może chyba być. Problem w tym, że ja do piątku następnego nie będę mieć czasu, bo mam konferencję. A mój brat koniecznie chce, abym była, jak pisnka będzie u niego. Wiec jest jeszcze tydzień niepewności, jak to do końca zorganizować. Ale chyba najważniejsze, że piesek będzie miał domek :lol:
-
Mój brat może dać dom Łyskowi na stałe :multi::multi::multi:. Asiu, co Ty na to? Tylko będą problemy z transportem...
-
W łóżeczku, czy w budce, to spanko?? :evil_lol:
-
To prawda, nasz Dori tez jest wniebowziety jak sie nim zajmujemy i to niewazne pewnie, czy sie go glaszcze, czy czesze :loveu:... Sznaucery podobno dojrzewaja 3 lata. Nudelek pewnie ma ok. 2, bo widac na zdjeciach, to zawadyjackie spojrzenie. Pies po ciezkich czasach przewaznie ma zjechane zeby. Dori tez ma zeby poscierane, ale tez chyba nie ma tyle ile dal mu weterynarz... Pileczka pewnie nauczy sie bawic :lol:, sznaucerki lubia takie zabawy. A co do czarnulek sznaucerkow, to sa rzadziej spotykane niz pieprz i sol.. Ale pewnie, ze to nie ma znaczenia, najwazniejsze, ze jest :lol:. Dori nie widzi na jedno oko, bo chyba ktos go kopnal, ale dla nas to tez nie ma znaczenia, najwazniejsze, ze jest z nami. Zamiescie jeszcze zdjecia psiaka, bo az milo sobie popatrzec :-o