Jump to content
Dogomania

mc_mother

Members
  • Posts

    1710
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mc_mother

  1. Ale mnie nerwów to dogo kosztuje!:angryy: Nie mogłam się do Was 2 dni dostać z wieściami od Zbyszka, który został przemianowany na Runo:) Też bykiem nie jest- 29 kg Był u weta, bo były jakieś problemy z łapką i strasznie duzo pił- gorączki nie ma, dostał zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy. Oprotestował łazienkę, więc został wstępnie oczyszczony mokrą gąbką a jutro ma wizytę w salonie piękności (!), więc będzie się nadawał do zdjęć:) Najbardziej ucieszyło mnie, że zachowuje czystość, także w nocy i że nie reaguje na psy ani rowery na spacerach :) Pani Ania mówi, że to naprawdę kochany pies:) Jeśli chodzi o Juranda- przede wszystkim BARDZO, BARDZO dziękuję mariamc, że zgodziła się przyjąć tego biedaka do swojego raju:) Jak wkleiłam do nas na forum zdjęcia to dziewczyny nie mogły uwierzyć, że takie miejsca są w Polsce:lol: A może w ramach wdzięczności mogłybyśmy jakoś pomóc w adopcji podhalanka, którego macie u siebie? Ogłoszenia? Nawet nie marzyłam o takim miejscu dla Niego! I dziękuję Saphirze, która do tego doprowadziła:) I ilon_n, która pomogła zabrać Juranda z tego hmmmm... "przytuliska" WIzyta u dr. Garncarza odbędzie się 22 maja. Jeśli chodzi o szczepienia i kastrację w schronisku- oczywiście tak jak wspominałam przez telefon- będziemy partycypować w kosztach- nie ma problemu. Tylko rzeczywiście chyba lepiej chłopaka trochę podtuczyć... I niech się trochę zadomowi, bo stresów ostatnio ma chyba dosyć. Chciałam jeszcze o doprowadzaniu go do porządku słówko szepnąć- podhalany mają specyficzną sierść- samoczyszczącą:roll: Co się wysusy to się wykrusy:evil_lol: Większość podhalaniarzy kąpie psy raz w roku, a niektórzy wcale- wystarczy czesanie regularne i wszystko znika:evil_lol: Ta akcja oczywiście nie udaje się u schroniskowców tak od razu- moje wszystkie 3 musiały niestety na początku przejść jednak kąpiel, bo doznania węchowe były... nieziemskie:evil_lol: Ale może u Juranda na początek też wystarczy przemywanie mokrą gąbką i wyczesywanie, żeby go nie męczyć? Do 22 jest trochę czasu- może trochę wywietrzeje?:evil_lol:
  2. Dziękujemy:) Oooo- dogo mnie w końcu wpuściło;)
  3. Jest taka opcja w allegro- dodaj do obserwowanych aukcji czy coś takiego... Do Agata69 już napisałam:) dzięki Saphira:)
  4. Mam pierwsze wieści od Zbysia:) Nie umie chodzić po panelach- łapki się rozjeżdżają i panikuje, boi się zawracać i chodzi tyłem. Pani Ania mówi, że jest wielkim pieszczochem i przytulakiem, ale raczej w domu nigdy nie był- prawdopodobnie był psem łańcuchowym... Biedny Zbynio- dobrze, że już jest bezpieczny:) Ciekawa jestem bardzo jak Jurand sobie poradził z przeprowadzką, ale nie chcę dzwonić do dziewczyn, bo pewnie są zajęte- na pewno dużo czasu im to wszystko zajęło. Poczekam na relację tutaj;) Boooziu, jak to dobrze, że nas tu znalazłyście dziewczyny- co my byśmy bez Was zrobili?
  5. Proszę- roześlijcie do swoich znajomych z okolic Płocka, Płońska, Sierpca, Włocławka ... Uratowany przez nas cudem podhalan zaginął w okolicach Sierpca, Płońska... Możliwe, że zmierza do Warszawy... do domu... [url]http://www.dogomania.pl/threads/174625-Uwaga-!!OKOLICE-SIERPCA-ZAGINA%C5%81-NIEUFNY-PODHALAN[/url]!!!!!!!!!!!! Nie wiemy nawet w jakich miejscowościach po drodze są schrony...
  6. Hotelik w Szczecinku- 250 zł. Koszty leczenia zależą od diagnozy dr. Garncarza- sama wizyta to ok. 110 zł, ale operacja to ok. 2-2,5 tys. zł
  7. Sprawdzałam- ogłoszenia robione przez podhalaniarzy na portalach ogłoszeniowych też są "czyste":roll: Ale do mnie także dzwonił jakiś pseudohodowca w sprawie Juranda :angryy: I też wiedział, że pies jest w tej miejscowości.... Dziś dla chłopaków wielki dzień! Zbysio jedzie do DT a Jurasek do dużego boksu w schronie, gdzie będzie czekał na swoją wizytę u dr. Garncarza :) Ogromnie się cieszę z tego hoteliku- Saphira- jesteś wielka! Martwię się za to bardzo o finanse:roll: Adopcja niewidomego psa może trwać długo... Boję się, że umieścimy psa w hoteliku a później nie będzie miał kto płacić... Co stanie się wówczas z psem? Dobrze byłoby zrobić jakieś allegro cegiełkowe na Juranda. Na początek zmienię tytuł wątku i poproszę o deklaracje- warto już zacząć zbierać i zapraszać ludzi;)
  8. Też tak myślę- kiedyś przywiozłam do domu 3 i żaden nie pasował...
  9. [quote name='ilon_n'] Wówczas dam radę kupić z rana obrożę i smycz (szczerze mówiąc nie wiem jaki materiał na smycz i obrożę najlepszy dla podhalana??macie jakieś sugestie??). [/QUOTE] To zależy od tego ile Zbyszko ma krzepy po tej kaszy:evil_lol: Ja mam i obroże i smycze normalne, parciane- żyją. Jak pies ciągnie, to łatwiej się operuje miękką smyczą. Mam taką z amortyzatorem, z podwójnego łańcuszka smycz- dopiero teraz, po ok. roku mogę Benia na niej prowadzać- na początku ciągnął jak parowóz i ten łańcuszek mi kości w dłoniach łamał :angryy: Obroża ok. 65 cm, chociaż może na razie być mniejsza, bo chłopak na spaślaka nie wygląda:evil_lol:
  10. Fakt... My tu sobie planujemy a to przecież święto jest...
  11. Ilon_N- byłoby super, gdybyście mogły wziąć Zbyszka:) Rano dostałam e-mail od Pani i właśnie miałam do Was skrobnąć;) Czekałam na wiadomość od Pani Ani (Jola to "oficjalne" imię, ale woli Ania) w sprawie remontu i terminu przywozu psiaka, ale postanowiła (i chyba słusznie, bo nie wiadomo ile energii wykaże Zbynio;) ) zostawić remont na później. Dziś pisała do mnie,że można w poniedziałek zawozić Zbyszka:) Tylko mam trzy prośby- 1. By dowiedzieć się czy pies był odrobaczany (pewnie nie...) i wziąć zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę (podobno ma) 2. Kupić psu obrożę i smycz (proszę nr konta na PW, to zwrócimy pieniążki, proszę też Saphirę o konto na zwrot za leki) 3. Zabrać wydrukowaną umowę ze sobą i Pani podpisze na miejscu, bo ma problemy z wydrukowaniem... Umowę z naniesionymi poprawkami wysyłam do Ilonki:) I to by było na tyle:) Odezwę się wieczorem, bo teraz mam urwanie głowy z turystami:eviltong: Aaaaa! Z bazarku ciuszkowego wyszło prawie 100 zł dla chłopaków! Dokładna kwota będzie jak pieniążki wpłyną:)
  12. [quote name='yumanji']Mam pytanie.Rozmawialam w sprawie adopcji Miska,ale przeczytalam tutaj,ze nie przeszlam "eliminacji".Chcialabym znac powod,skoro nikt nawet jeszcze nie byl na wizycie przedadopcyjnej.[/QUOTE] Hmmm.... Na stronie 7 tego wątku przeczytałam, że Pani miała zadzwonić na podany przez mari numer i się nie odezwała... Jakiś brak komunikacji wystąpił;)
  13. [quote name='ilon_n']Co za absurd!!!! Przecież to żona w pierwszej kolejności dziedziczy po mężu!!!!! chyba, że mąż zostawił inną wolę (testament) i wówczas sąd orzeka inaczej. Ale i tak do wydania prawomocnego wyroku sądu nikt nie ma prawa nikogo wyganiać i zawłaszczać tego co formalnie do niego jeszcze nie należy!!! Tych ludzi teraz można policją poszczuć, bo bezprawnie zajmują nieruchomość!! zabranianie żonie zmarłego wstępu do tego budynku też jest z ich strony bezprawne!! chyba, że o czymś tu nie wiemy ..[/QUOTE] To ja trochę z racji zawodowej napiszę czego się domyślam... Właścicielką domu zapewne była zmarła teściowa i po jej śmierci nie zrobiono sprawy spadkowej i działu spadku, które określiłyby kto po Niej dziedziczy i w jakiej części. A dziedziczą dzieci. Ponieważ jedno z dzieci zmarło, dopiero "obudziły się " pozostałe... Ale tak czy siak, ta Pani ma prawo do części spadku po mężu. Domyślam się, że jest zbyt załamana i zbyt delikatna, by walczyć o swoje:( Nie dziwię się Jej... Też jestem w tej sytuacji zwolenniczką radykalnego rozwiązania- ale gdzie Misia zabrać?
  14. Ale będzie się działo!:lol: Weźcie ze sobą jakiegoś fotoreportera! Jeśli ktoś chciałby wspomóc Juranda ogłoszeniami proszę o zamieszczenie w ogłoszeniach dopisku: Jeżeli ktoś chciałby wspomóc budowę dużego kojca, utrzymanie i leczenie Juranda proszony jest o wpłaty na konto Fundacji: www.zwierzeniejestrzecza.org.pl Konto do wpłat : Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" ul. Batalionu "Skała" AK 8/36 31-273 Kraków Bank Pekao SA 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem Jurand- podhalan Aukcja (lub ogłoszenie) została uzgodniona z Fundacją i jest przez nią monitorowana. - łącznie z tym dopiskiem
  15. Saphiro- ten wątek powstał dla pomocy Jurandowi! Tak jak napisała ilon_n - nie ma co panikować. Nigdzie nie napisaliśmy, że zostawimy go w zagnojonym kojcu. Ale od początku mówię- diagnoza oczu to podstawa! Dodamy nr konta do ogłoszeń Juranda i będziemy zbierać pieniądze- jesli nie da się leczyć oczu to będą na kojec. Nigdzie nie powiedziałam, że finanse są tylko dla Zbyszka i że wszystko co zbierzemy z bazarków pójdzie na niego! Zbyszko po prostu ma szansę i trzeba pomóc chociaż na początek jemu. Ale trzeba być realistą- nie możemy umieścić w hotelu czy płatnym DT psa, który nie ma zbytnich szans na szybkie znalezienie domu- kto będzie płacił za Jego utrzymanie być może przez kilka lat? Dziś tu wszyscy jesteśmy a za rok mogą pozostać 2 osoby- co wówczas stanie się z psem? Umieszczanie go teraz w hotelu bez zaplecza finansowego byłoby nieodpowiedzialne. Najpierw diagnoza oczu. A w międzyczasie zbieranie pieniędzy- tak czy siak będą Juraskowi potzrebne.
  16. Też mi się tak wydawało z tym przelewem, zresztą Pani Opiekunce chodziło o to, by wpisać w umowie osobę odpowiedzialną za opłaty- kogo ścigać w razie czego:evil_lol: Podałam siebie:diabloti: Jurasek umówiony:loveu: Mają do mnie oddzwonić z dokładnym terminem i miejscem badania. Dobrze byłoby, by osoby z okolic Torunia rozpropagowały wśród znajomych te badania, bo Pani mówiła, że jest mało chętnych:crazyeye: i nie wiadomo czy to dojdzie do skutku:roll: Psy dostają certyfikat, jeśli się chce- to ważne dla psów hodowlanych, w niektórych rasach obowiązkowe... Będą badania oczu i serca. Ja zapisałam Jurasia na oczka.
  17. Jakby ktoś miał wątpliwości- przedstawiam Wam naszą podhalańską Strażniczkę Skarpety:evil_lol: czyli Księgową:) Głos rozsądku:lol: Ja wiem Akrim, że nam się fundusze kurczą:-( Ale to jest wyjątkowa sytuacja- nikogo tu z podhalaniarzy nie ma do pomocy, nazbieramy dla chłopaków pieniążki na bazarkach... Jutro jeden się kończy i robię kolejny- z ciuszkami od ilon_n- śliczne są! Musimy dać radę! Nie możemy tego bidaka tak zostawić:( Jakby co, to będziemy wołać o wsparcie;)
  18. Czyli co? Mam dzwonić i umawiać? Ale czy będzie miał kto zawieźć Juraska? Chyba trzeba będzie zabrać ze sobą opiekuna... i kaganiec misiowi założyć...
  19. BINGO! http://www.garncarz.pl/ Badania psów w Toruniu Dodany: 2010-03-16 :: 23:22:36 W 2 połowie maja 2010 planujemy badania oczu i serca (echo + Doppler) w Toruniu. Chetnych prosimy o zgłaszanie się do naszej rejestracji pod nr tel. 22 858 80 62. Czy ktoś się podejmie pojechać z Jurandem? To duża szansa:) Badanie bez certyfikatu kosztuje chyba 110 zł jak pamiętam- damy radę:)
  20. Oczywiście:) DT, leczenie i kastrację. Jeśli chodzi o Juranda to brak mi koncepcji "na już". Na ogłoszenia w dalszym ciągu nie ma odzewu:( Nie tylko z Warszawy ale skądkolwiek:( Po przeczytaniu linku o leczeniu tych oczu jestem raczej nastawiona pesymistycznie- to niemłody pies, a koszt operacji zwala z nóg:roll: Jedyna opcja jaką w tej chwili widzę to albo zbiórka na kojec do Gdyni albo próba umieszczenia w innym schronisku, ale jakim? Też nie wiem- z tych, w których mieliśmy jakiekolwiek możliwości wszystkie odmówiły. Tego Torunia to, mówiąc szczerze się trochę boję... różnie o nim "ludzie gadają";) Ale To Wy jesteście na miejscu i możecie coś powiedzieć z pierwszej ręki... Edit: Jeśli chodzi o okulistę, to chyba tylko dr. Garncarz w Polandzie. Ale wiem, że raz w roku w niektórych dużych miastach dr. Garncarz robi badania, więc można by spróbować poszukać i się umówić na wizytę- w Gdyni był w lutym, byłam ze swoją grzywaczką:) Zaraz poszukam tej rozpiski:)
  21. Nie wiadomo Mayu, nie wiadomo:evil_lol: A nuż Pani zakocha się w białasach (a wiesz, że o to nie jest trudno;) ) i będzie chciała podjąć wyzwanie i pokochać Juranda?
  22. Ilon_n- czy zdążyła umowa dotrzeć na czas? Wysłałam szybko i też musiałam spadać.... Bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję za czas poświęcony na tę wizytę i wyczerpującą relację:) Na wszelkie pytania "techniczne" dotyczące podhalana będę Pani opiekunce odpowiadać w każdej chwili:) Cieszę się, że wizyta wypadła pozytywnie:) Ja też telefonicznie odniosłam takie wrażenie, ale relacja "na żywo" to jest to! Jesli chodzi o schody, to w wieku szczenięcym nie są wskazane (jak dla większości psów) ale Zbysio szczeniakiem już nie jest, zresztą nie będzie tam zalegał miesiącami. Mamy na forum kilka psów "blokowych" i radzą sobie nieźle, chociaż nie jestem zwolenniczką mieszkania OP na stałe w bloku;) Ja jestem jak najbardziej za tym DT. Jak tylko Pani będzie gotowa to wieźmy tam Zbysia- trochę się chłopak ucywilizuje, dowiemy się więcej o jego charakterze, będą ładne zdjęcia i do domku! Edit: Koszt DT pokrywa forum OP:)
  23. Umowę zawieram ja z DT i biorę za to odpowiedzialność. Sprawdziłam u osób z Fundacji, która miała tam psiaka ostatnio- nie mają zastrzeżeń, ale dla pewności prosiłam Ciebie o sprawdzenie "własnym okiem" i na żywo. Na podstawie Twojej relacji podejmę decyzję. Przepraszam- całkowicie zapomniałam Ci przesłać tę umowę- jestem ostatnio zakręcona na maksa- jutro zaczyna się u mnie sezon agroturystyczny a ja w polu ze wszystkim:crazyeye: Nie wspomnę o pracy i psach:roll:
  24. Saphira Proszę o nr konta i kwotę na PW- zwrócimy Ci kaskę za leki dla Juranda:)
  25. Dzięki Kasiu:) To mogłoby wiele pomóc Jurandowi:) Na razie jedyne co możemy zrobić to chyba zintensyfikować ogłoszenia... Do czasu aż jakąś decyzję podejmiemy. Bo już sama zgłupiałam. Jedno jest pewne- trzeba chłopaka z Kowalewa zabierać.
×
×
  • Create New...