-
Posts
1710 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mc_mother
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4889/5092010006zm.jpg[/IMG][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/3296/5092010025zm.jpg[/IMG][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8253/5092010020zm.jpg[/IMG][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/6366/5092010026zm.jpg[/IMG] -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Każda adopcja to pewnego rodzaju próba... Czasem zdaje się, że pies trafia do domu idealnego, sprawdzonego przez doświadczonego wolontariusza, zaakceptowanego jako tymczas- bosko! A po dwóch czy trzech dniach masz telefon, że masz psa natychmiast zabierać, bo nadmiernie biega i skacze:crazyeye: (patrz- pierwsza adopcja Gobiego). Takie przykłady można mnożyć. O Juranda niestety domki się nie zabijają i uważam, że trzeba dać psom szansę na wzajemne dotarcie. Nie myli się ten, kto nic nie robi. A ja z pełnym przekonaniem uważam, że to dom dla niego wymarzony. I uważam, że warto spróbować. Na niewidomego psa bardzo dobrze wpływa psie towarzystwo- jest jego oczami- potwierdza się to wielokrotnie. Nie wiem czy byłeś zbyt przytłumiony, by zrozumieć moją krótką relację z wizyty przedadopcyjnej ;)- teren jest idealnie uporządkowany, bez śmieci, przeszkód i pułapek, jest spora część wypolbrukowana. Nie mam czasu i siły opisywać wszystkiego ze szczegółami. Wizytę przeprowadzał doświadczony człowiek, mający psy na tymczasie, uczulony na specjalne warunki dla Juranda. Przez jego sito bardzo trudno przejść- jak sam przyznaje- jeszcze nigdy nie było tak, by nie miał żadnych zastrzeżeń... Tym razem nie miał- powiedział, że z przekonaniem oddałby tam swojego psa, gdyby musiał ;) Adam też naświetlił Pani Lilce sposób postępowania z psami, ponieważ ma za sobą takie doświadczenie- miał dwa psy, które się wzajemnie zupełnie nie akceptowały, były na zmianę zamykane w kojcu, by nie dopuścić do konfrontacji i zwąchiwały się przez siatkę. Po ok. 2 tygodniach psy się zaakceptowały i są najlepszymi kumplami- żyć bez siebie nie mogą :) Nie demonizowałabym też niedowidzenia Juranda (nie ślepoty!) Psy operują głównie węchem i potrafią nim wyczuć strach, agresję, zagrożenie- przecież to wszyscy wiemy. Szczególnie dotyczy to podhalanów, które mają raczej słaby wzrok, szczególnie wieczorem (sama doświadczam tego na swoich białasach). Jeśli chodzi o ogrodzenie- czy ktoś nie przełoży ręki a pies pyska:roll: No niestety- przez każde ogrodzenie ktoś może przełożyć łapę- ale to jego problem, bez względu na to czy za płotem jest pies widzący czy nie- może się zdarzyć tragedia... Oba psy mają wstęp do domu na życzenie. Do tej pory Jogi biegał swobodnie po posesji- w kojcu są budy (dwie, bo jedna się Jogiemu nie podobała..) i służy on do spania a nie do zamykania na cały dzień. Uważam zresztą kojec dla podhalana za bardzo pożyteczną rzecz- moje psy sobie wchodzą i wychodzą z niego kiedy chcą, ale kiedy chcą odpocząć to chętnie z niego korzystają. Oboje rodzice Pani Liliany są w domu cały dzień- psy nie są bez nadzoru. Psy mają budy i kojec, oraz ogrzewane pomieszczenie do spania zimą, chociaż Jogi woli spać w budzie- nie dziwię się- moje białasy mają piękne, ocieplone na maksa budy z pachnącą słomą a zdarza im się spać na ganku zimą, bo im za ciepło- to w końcu podhalany! Mam również wiele obaw, ale nie darowałabym sobie, gdybym nie spróbowała- widząc determinację i zdecydowanie Pani Lilki, jej chęć pomocy Jurandowi i wolę walki o jego lepszy los. Dawno nie widziałam tak zdecydowanej osoby. I chylę przed Nią czoło. Krytyka tej decyzji w tej chwili jest bezcelowa... biorę za nią i jej konsekwencje pełną odpowiedzialność. Jakie te konsekwencje będą- pokaże czas. Ale bardziej przydatne byłyby konstruktywne rady:cool1: -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Droga przebiegła bardzo spokojnie, ale na podwórku Jurcio znowu chciał Jogiego jeść;) Jogi śpi dziś w kojcu a Jurek w domu. Pani Lilka wzięła urlop na oswajanie chłopaków:) -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No pojechał nasz chłopak do swojego domku :) Jestem pełna obaw... Wbrew naszym przewidywaniom i nastawieniu Pani Lilki jej pies- Jogi zachowywał się wzorowo:) Za to Jurasek nie chciał się zaprzyjaźniać- warczał i szczekał... Mimo to Pani Lila nie chciała zrezygnować;) Chce spróbować i ma nadzieję, że się chłopaki dotrą. Na początku będą się poznawać przez ściankę kojca- będą izolowane. Zobaczymy co z tego wyniknie. Zapewniłam Ją, że gdyby się jednak nie udało- Jurasek ma gdzie wrócić. Taka szansa dla Jurcia może się nie powtórzyć, dlatego zdecydowałam, że warto spróbować. Edit: O żwirkowych upodobaniach a także o mocnym śnie Jurcia pani została pouczona :) -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Masz rację:) Będziemy uważać. Myślę, że Danusia będzie prowadzić Jurcia a Lilka swojego psa. Ja będę robić relację foto;) Z boczku ;) A reszta towarzystwa poza zasięgiem psiaków. -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, nie... spotkanie będzie poza schroniskiem, na łączkach, żeby oba psy czuły się na neutralnym gruncie:) Pani Liliana jest już zdecydowana:) Chociaż oboje z Adamem przygotowaliśmy ją na najgorsze- że psy od razu się nie pokochają, że mogą być konflikty, że być może trzeba będzie je jakiś czas izolować... Wieczorem dostałam sms, że P. Lila już nie moze się doczekać, kiedy zabierze naszego Jurcia DO DOMU :) Ja też nie mogę się doczekać spotkania. Nie mogę spać... Ludzie są wspaniali:) -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Własnie tak jak piszesz:) Jurand już przygotowany i wyczesany- mariamc mu tłumaczyła, że ma się w niedzielę zachowywać jak człowiek :D -
Gobi- młody, cierpliwy, grzeczny i sliczny podhalan MA DOM:)
mc_mother replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
Wieści z domu: Gobi jest dostarczycielem wielu emocjonujących przeżyć, notorycznym złodziejaszkiem i rozrabiaką:evil_lol: Ulubioną zabawą Gobiego jest wskakiwanie na plecy swojej Pani, najlepiej z rozbiegu:razz: oraz rzut kaloszem:eviltong: Gdziekolwiek by ich nie schowali- Gobi zawsze je odnajdzie, szarpie je i rzuca, najlepiej tak, by narobiły huku:cool3: Kradnie wszystko co możliwe i ukrywa w różnych swoich kryjówkach- najchętniej na "swoim" trawniku- miejscu, które jest tylko jego i gdzie się bawi. Państwo stwierdzili, że to król designu- nie podobają mu się żadne poduszki na krzesła ogrodowe, dlatego zawsze je zabiera i ukrywa. Najchętniej zakopuje je w ogrodzie:roll: Jak większość swych zdobyczy- grabi, narzędzi, butów itd... Gdy któregoś razu "ukradł" leżankę ogrodową i zataszczył na "swój" trawnik:-o Pani domu omal nie zemdlała z przerażenia, co będzie gdy ją również będzie chciał zakopać:evil_lol::lol: A poza tym to najukochańszy miś swoich Państwa:) Codziennie koło południa Państwo piją kawę a Gobi już czeka, bo zasiada z nimi i dostaje pączka:) Pączek musi być z poprzedniego dnia, bo świeże Gobisiowi nie smakują i przyklejają się do ząbków:eviltong: Jest też wielbicielem chleba ze smalcem i ogórków kiszonych:diabloti: Macho po prostu:eviltong: Gobi nie załatwia się na swojej działce:crazyeye: Wychodzi na spacery nad rzekę codziennie o 9,12,15 i 19 i zostawia tam wszystko co ma do zostawienia:) -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serwis informacyjny;) Już po wizycie przedadopcyjnej :) Była baardzo udana- Pan Adam, który ją przeprowadzał powiedział, ze jeszcze nigdy nie było tak, żeby nie miał żadnych zastrzeżeń. Tym razem stwierdził, że to dom, do którego oddałby swojego psa bez żadnych wątpliwości :multi::multi::multi: Wspaniali ludzie, ciepli i wrażliwi, doskonały kontakt z psem, który jest w domu (podhalan ze schroniska), pies zadbany. Otoczenie i dom bardzo czyste i uporządkowane, porządny kojec i budy dla psów- wszystko wspaniale :loveu: Teraz tylko trzeba czekać jak chłopaki się "zwąchają". Zdam relację w niedzielę po powrocie ze spotkania w Szczecinku. Ale jestem szczęśliwa! :loveu: -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zobaczymy... Ja liczę na to, że Jurand jest teraz wykastrowany, więc drugi pies może go już nie traktować jak rywala. U mnie tak było- po kastracji walki samców się skończyły. Weźmiemy ich na spacer na neutralny grunt i się okaże... -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę trzymać kciuki, łapy i co tylko kto tam ma do trzymania ;) W niedzielę Jurandzik będzie miał gości,którzy przyjadą do niego aż z Poznania. Umówiłam się z Nimi w Szczecinku. Przyjadą ze swoim starszawym podhalanem (też ze schroniska) żeby chłopaki się poznały :loveu: Nie cieszę się i nie zapeszam... tylko tak informuję po cichutku ;) Niewidomy Smucio właśnie znalazł dom to może i Jurciowi się poszczęści... PS. A znaleźli Jurcia właśnie na argusiowym allegro:) -
Smutasek- niewidomy podhalan MA WSPANIAŁY DOM:)
mc_mother replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
Polecamy się i prosimy o info, gdyby coś białego pojawiło się w schronisku ;) -
Smutasek- niewidomy podhalan MA WSPANIAŁY DOM:)
mc_mother replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
Oj, ani@- akurat na dogo ludzie dobrze wiedzą co to znaczy znaleźć dom ;) Pani Renacie składam wielki ukłon i podziękowanie:) Mam nadzieję, że będziecie razem szczęśliwi:) Uważam, że wielkie podziękowania należą się oprócz osób wymienionych przez anię także Rita60 za zawiadomienie nas o Smutasku, pomoc w zabraniu ze schronu, ogłoszenia i wsparcie. Dziękuję Kochana:) -
Ja też... ale nie wiem jak pomóc:( Tu potrzebny szkoleniowiec...
-
[quote name='Jagoda1']Jak pięknie wygląda:o, a to na pewno ten sam psiak?;)[/QUOTE] Ten sam :D Trochę podszkolony, wykastrowany i podtuczony Benio z ADHD :D Z powodu nocnego wycia, które trwało wiele miesięcy dostał do towarzystwa Sarę (na pierwszym zdjęciu), która była u mnie na tymczasie i została a ostatnio malutką sunię Gaję- Benio kocha obie dziewczyny :D
-
Pozdrowienia od Benia z Kaszub :) Benio już teraz jest Benem- bo to już duży chłop ;) [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/4222/dsc00311zmie.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/5606/140610046.jpg[/IMG] Okazało się, że Benio ma poważną dysplazję i zwyrodnienia w kilku stawach:( Ale dajemy radę :)
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla argusiowej złoty medal i buziak wielki :) Allegro cały czas naszego Jurcia promuje :) -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kilka dni temu ktoś przysłał e-mail z zapytaniami o wiek i stan zdrowia Juranda z allegro. Wysłałam odpowiedź, ale już nie ma dalszego kontaktu:( -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mariamc- czekamy na fakturę za leczenie i hotel;) Zaktualizowałam pierwszy post o wpłaty, które ostatnio wpłynęły. Niestety stwierdziłyśmy przy okazji, że nie wszystkie osoby, które złożyły deklarację się z niej wywiązują:( Chodzi o niunia1 i Marię B. (deklaracja złożona w Jej imieniu przez ilonn). Jeśli wpłaty zostały dokonane a do nas nie dotarły- prosimy o informację- różne rzeczy się dzieją, może błąd w numerze konta? :roll: -
Smutasek- niewidomy podhalan MA WSPANIAŁY DOM:)
mc_mother replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
Szarotko- Smucio ma pakiet 60 ogłoszeń, które wykupiła mu Camara i jeszcze kilkanaście od ciotek podhalańskich... ale odzew prawie zerowy:( -
Smutasek- niewidomy podhalan MA WSPANIAŁY DOM:)
mc_mother replied to mc_mother's topic in Już w nowym domu
No właśnie... domku nam trzeba... -
Sunia pojedzie albo do naszej forumowej koleżanki ani (o ile dogada się z Jej Luną) lub do P. Roberta, który adoptował Wulkana:) Się zobaczy;)
-
................................
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
mc_mother replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Matko! Jaki niedźwiadek! Przecudnie wygląda:) W końcu zaczyna podhalana przypominać a nie tą wychudzoną bidę, którą Ci przywiozłyśmy :) -
Sunię ze Starogardu zabierzemy do DT jak tylko skończy się kwarantanna.