Jump to content
Dogomania

diableeca

Members
  • Posts

    62
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diableeca

  1. [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/490/p1010601resize8sx.jpg[/IMG] jezis co za nieziemska fota, miodzio
  2. Tutaj tez pogoda do kitu :angryy: a tak marze aby z Vaclavem pojsc na porzadny choc dwugodzinny spacerek, musze wytrzymac!!:mad:
  3. wiesz, jak nie nieraz obserwuje starszych ludzi to stwierdzam ze naprawde cudem jest ze sie w tym wieku ma przyjaciol wiem ze jestem moze jakos dziwnie sentymentalna, ale czesto probuje sie wczuc w skore drugiej osoby, obserwowac ja, patrzec na jej twarz,uchwyc "ten" moment a to powie wszystko.. dobranoc :mad: spijcie slodko:mad:
  4. Klarcia, slodka Klarcia, mam wrazenie ze to piesek ideal, naprawde slodko sie bawi ta kuleczka, az wymiekam... cudo
  5. ale ten filmik od aanitaz jest powalajacy!!!!
  6. lemonsky, dzieki za wskazowke, jutro sie wybiore do sklepiku i popytam o taki bucik, nawet nie wiedzialam ze cos takiego istnieje (winie za to ta moja niechec do sklepow, chyba pewnego dnia musze zrobic jakas wycieczke i porzadnie sie przyjrzec co tam maja w sklepach dla pieskow) napewno kiedys taki bucik moze sie przydac , jak nie Vasikowi to moze innemu piesku... trudno mi sie wypowiadac na temat "agresji" czy "pilowania terytorium" itd , moj Vaclav jest jeszcze szczeniaczkiem i on poprostu on kocha wszystko co ma 4 3 2 nogi, wiecej nog--zjada(jakiies robaczki itd) Faktem jest ze i mnie wkurzaja wlasciciele wielkich psow, ktore biegaja wolno i na dodatek ja ich nie znam i boje sie o mego skarba,boje sie ze ktores podbiegnie i go ugryzie czy cos w tym.. nie jest to tym ze ja zabraniam Vaclavovi bawic sie z innymi pieskami, ale poprostu ja sama boje sie obcych psow i przy poznawaniu sie wolalabym aby opiekun tego pieska byl przy nim i najlepiej na smyczy trzymal go, jesli wszystko przebiega sprawnie i ladnie tak jak najbardziej mozna go puscic i pieski sie pobawia... takie moje zdanie... Zawsze si troszke balam duzych psow, wiem ze one to wyczuwaja ale ja chyba nic na to nie poradza zwlaszczxa jak widze ze jakis wielki pies podbiega ostro do nas, zawsze jakis taki respekt jest... nie wiem moze jest to tym spowodowane tym ze niedawno ,kiedy bylam na spacerze z vaclavem, spotkalam pania z pieskiem ktora byla swiadkiem naszego wypadku (tzn uslyszala tylko wielki pisk i skowyt a potem zobaczyla mnie biegniaca z Valavem na rekach i mego meza i wbiegu doslownie tylko zapytalismy ja o najblizsze pogotowie dla psow) naturalnie wypytywala sie o vaclava i powiedziala ze sie bradzo martwila o naszego pieska ze tak dlugo go nie widziala itd, myslala ze nasz piesek z samego szoku zmarl, tym bardziej ze kilka dni wcezsniej jakis owczarek skoczyl na jakies szczenie (nie wiem co to ra rasa) i niby se mu nic nie stalo (tak na pogotowiu powiedzieli) ale szczenie w nocy zmarlo z szoku.. wiola od gacka dla mnie sznaucery to sa psy ktore troszke maja nierowno pod sufitem (przepraszam moze obraze wlascicieli i milosnikow sznaucerow, ale poprostu jest takie moje zdanie, wiem ze mialam tylko do czynienia z jednym psem tej rasy i nie za wiele moge o tym powiedziec) moj eks przyjaciel mial sznaucera olbrzyma, i pierwsze co zawsze zapamietam to ten pies zawsze warczal na mnie, pomimo prosb abym go olewala i ignorowala ten stale to robil a we mnie roisla coraz wieksza blokada, potem bylo tak ze ja chodzilam po mieszkaniu a pies stale za mna i stale warczal, glaskalam go po glowce to warczal, dalam mu miche z jedzeniem to warczal, nikdy mnie nie ugryzl ale zawsze warczal, dalam mu jakies ciacho a on zjadl i warczal, nawet jesli go drapalam po d... i warczal... nie wiem jak zakonczyc moja wypowiedz.. Moze Vasik, na spacerkach roznie, czasem mnie naprawde pieknie poslucha a czasem nie, poprostu walczymy z jego uporem i na polu i w domu, nie chcemy aby to byl pies ktory przybiegnie do nas na kazde skinienie palcem, ale poprostu chcemy do nauczyc troszke dyscyplinki alre sie rozjechalam z ta wypowiedzia, wybaczcie prosze ten dziwny styl, ale wietrzcie lata za granica robia swoje
  7. :loveu: :loveu: FRANCOUZSKÝ BULDOČEK:loveu: :loveu:
  8. Jejku uwielbiam takie starsze panie dla ktorych piesek to jedna wielka milosc, to jak widze czasem jak one go pieszca, mowia do nich, przytulaja.Zdaje sobie sprawe z samotnosci takich babc i wiem ze piesek to ich jedyny sens i to cos co nadaje zyciu rytm i poczucie "milosci":loveu:
  9. wiola od gacka, tak jak czytalam o tych treningach i nauce Gacka to jestem pelna podziwu, naprawde!! ja musze narazie walczyc z Vaclava uporem i z pogoda:angryy: niestety Vacek ma lapke w gipsie i na dodatek porobily mu sie odparzenia miedzy paluszkami, takze -->nie namoczyc!! probowalam dawac male woreczki foliowe na lapke i na to skarperte na czas spaceru ale po 10 m juz to wszystko sie przetarlo, hmmm, jejku tak uwielbiam mojego siersciucha, i tak mi smutno ze sie meczy z ta lapka, ze nie moze biegac po dworze i poganiac sie z innymi pieskami, buuu jeszcze tylko musimy wytrzymac dwa tygodnie przestroga [COLOR="Red"][SIZE="6"]TRZYMAJCIE SWE BULDOZKI ZDALA OD (TAKZE) ROWERZYSTOW!![/SIZE][/COLOR]:mad: :mad: :mad:
  10. i pupa z treningami na polu, pada.... :angryy:
  11. no wlasnie Atenko ja tez z tym walcze, mam mniej wiecej tez taki problem, poprostu pieska jak cos zainteresuje to ze tak powiem i gluchnie, kompletnie niereaguje nawet na wlasne imie :placz:
  12. hej, hej, naprawde dzieki za porady, caly czas je studiuje i oczywiscie "wykorzystuje".Wyglada to tak, wczoraj jeszcze nawet ladnie sluchal, z kolei dzis Vaclav dzis byl kompletnie niewcosie, strasznie mial anarchistystycyny nastroj, i kompletnie ignorowal polecenia nawet ciastka niewiele pomogly, ale z kolei dzisiejszy wieczorny spacer, gdy vaclav sie juz wyspal, to byla inna bajka, bardzo ladnie chodzil za mna na smyczy, a polecenie do mnie to 'nawet" wykonywal tzn czasem trzeba bylo leciutko szarpnac smyczka aby zareagowal i zwrocil uwage na to ze wogole go wolam, bo jak zwykle wszystko inne bardziej go interesowalo.po takim lekkim szarpnieciu przewaznie od razu biegl do mnie, Oczywiscie dostaje piekne pochwaly albo ciacho jak ladnie wykona polecenie.jestem dobrej mysli, ufam ze nauka nie pojdzie w las.Bede w miare mozliwosci na bierzaco pisac jak idzie nauka jeszcze raz dzieki
  13. :loveu: spotkanie uda sie, wierze :loveu:
  14. Beatko, w pewnym sensie masz racje, vaclav nie moze biegac tyle co wczesniej, ale staramy sie go wyprowadzic na pole choc na 10 min kilka razy w ciagu dnia, aby nalykal sloneczka, poniuchal trawke itd piesek poprostu tego potrzebuje zreszta wet nie zabronil spacerow ale maja byc krotsze , spokojniejsze i mniej meczace.Wlasnie te nawet krociotkie spacerki wykorzystalismy do nauki, napewno ostrzejszy trening bedzie jak juz mu zdejma gipsik No musze przynac ze ten wieczorny spacerek z taka rozwijana smyczka to juz inna bajka, mam wrazenie ze po trzeciej probie Vaclav zaczynal rozumiec sens komendy do mnie.Zdaje sobie sprawe ze na jednym treningu sie nie skonczy
  15. Dzieki, juz biegne do sklepu po dluga smycz na treningi, wieczorny spacerek bedzie polaczony z nauka.napisze jak to idzie Wiola od Gacka, nawet nie wpadlam na to zeby sie obrazac, pisuje na forum i zdaje sobie sprawe ze moge sie czasem spotkac z krytyka, takze luzik i ogromnie dziekuje za porade, postaram sie szybko naprawic moj blad wychowawczy pozdrowionka
  16. Czy Wasze pieski tez tak uciekaly podczas spacerow, boje sie Vaclava(4,5 miesiaca) puszczac ze smyczy, bo kdy biega wolno to wogole nie reaguje na moje wolania i coraz bardziej sie oddala odemnie, wyrosnie z tego ?? czy jest na to jakis sposob wychowawczy??
  17. buuuuuuu, jeszcze ma gipsik nosic.... ale wiecie sa juz myslalam ze na mym osiedlu nie ma buldoczkow, a dzis na spacerze pojawila sie ONA, przepiekna dwuletnia fenka --: fenka to po czesku suczka, , az sie zakochalam, ONA z moim Vaclavkiem od razu sie polubili i oczywiscie byla zabawa na calego, mioodziooo
  18. Ahoj, chcialam skrabnac pare slowek odnosnie diety w okresie zlaman, przynajmniej podziele sie doswiadczem i moze i te wiadomosci komus sie przydadza pierwsza sprawa to juz wszyscy wiedza, zlamanie szbciutko w gipsik zapakowac, druga-dieta, tak jak juz polecila mi VIRIS dodatkowo podawac tabletki z wapnem i fosforem, to i lekarz polecil, jeszcze z informacji od veta podawac pieskowi rybki morskie ugotowane ze wzgledu na fosfor, mozna poprosic o zastrzyk z fosforu, diete wzbogacic o jogurty i twarozek tyle mi przychodzo do glowy, jak jeszcze sobie cos wspomne to napisze buziaczek
  19. [quote name='diableeca']Witam, Vaclac ma sie już lepiej, biedaczek caly czas spi ale juz przynajmniej nie piszczy, wczoraj dostal od veta jakas miksture przyciwbolowa w strzykawce, mamy mu dawac 4 kreseczki ale on za chiny nie chce nic zjesc z tym lekarstwem,chyba da rade, zobaczymy, dostaje dodatkowo pastylki z fosforem wapniem i z witaminka D, ufam ze zlamanie sie pieknie zagoi, we wtorek idziemy ma kontrole obejrzec lapke, zobaczymy!!napisze [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/605/hpim78475go.jpg[/IMG] pozdawiamy serdecznie[/QUOTE] Ahoj, jak zwykle wskocze nie w temat, ale obiecalam ze napisze..., dzis mija dwa tygodnie od czasu jak Vaclac ma zlamana lapke, teraz czuje sie on swietnie, biega jak szalony, jakby nie mial nozki w gipsie, dobry nastroj mu dopisuje, jest boski, wiecej o zlamaniach i porady napisze w zdrowiu buldozka moze komus sie to przyda, pozdrawiam
  20. hmmm skad ja to znam :-):eviltong:
  21. Oj ja juz myslalam zre jakos ta sprawa zostala zalatwiona... ze Norbert pojechal...itd...no nic moze mi sie jakos namieszalo tak jakos pomyslalam ostatnio,co sadzicie o zalozeniu posta--->buldozek w podrozy, buldocek i kwarantanna, poporostu wszystko co moglo by sie przydac dla PODROZUJACYCH w czasie wakacji i cos w tym temacie! napewno znajdzie sie ktos kto podzieli sie doswiadczeniami Wpradzie do wakacji jest czas ale przynajmniej ja chcialabym zdobyc jakas wiedze na ten temat tym bardziej ze w najblizszym czasie czekaja mnie podroze do niemiec i do polski
  22. Jejku, myslalam ze wyjde z siebie przez te problemy z serwerem, uffff na szczescie juz jest wszystko ok. Podziwiam waszą "miłosc" (to jedyne co mi przychodzi na mysl) do buldoczkow, chec ratowania tych chorych, opuszczonych, nieszczesliwych bulinek, jestem pelna dumy i podziwu ze sa wciaz ludzie ktorzy chca z wlasnej woli pomoc a z milosci do pieskow zrobia wszystko aby im ulzyc i dac radosc, klaniam sie Wam , trzymam kciuki aby wszystko zawsze dobrze sie konczylo
  23. No to nawet super pomysł, ze tez na to nie wpadlam, ale bede musiala poprosic moja druga polowke o pomoc, wciaz jest bariera jezykowa.A jeszcze teraz wpadlam na taki pomysl zorganizowania kiedys zlotu w Pradze:multi: :razz: hmmm Viris szkoda, no ale coz matka natura rzadzi, bedzie nastepny zlot i napewno bedziecie mogly przyjsc
  24. Kurcze ale Wam zazdroszcze ze macie taka cudowna mozliwosc spotkania sie ze swymi buldoczkami a takze poznania nowych buldozkow i ich paniczkow, trzymam kciuki aby pogoda dopisala a caly zlot byl bajeczny, prosze wstawcie potem fotki, juz jestem bardzo ciekawa !!!
  25. Witam, Vaclac ma sie już lepiej, biedaczek caly czas spi ale juz przynajmniej nie piszczy, wczoraj dostal od veta jakas miksture przyciwbolowa w strzykawce, mamy mu dawac 4 kreseczki ale on za chiny nie chce nic zjesc z tym lekarstwem,chyba da rade, zobaczymy, dostaje dodatkowo pastylki z fosforem wapniem i z witaminka D, ufam ze zlamanie sie pieknie zagoi, we wtorek idziemy ma kontrole obejrzec lapke, zobaczymy!!napisze [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/605/hpim78475go.jpg[/IMG] pozdawiamy serdecznie
×
×
  • Create New...