-
Posts
11196 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pianka
-
mam ralecje z tego domu [QUOTE]Jeśli chodzi o ten dom to rzeczywiście jak zauważyłaś, Pani jest wrażliwa i niezwykle uczuciowa w stosunku do zwierząt. I tym mnie przekonała na wizycie przedadopcyjnej. Długo opowiadała o poprzednich zwierzakach. Obecnie ma z tego co pamiętam 3 koty. Ale wątpliwości miałam spore i długo się zastanawiałam. Do końca nie byłam pewna czy dobrze zdecydowałam. Powód - sytuacja finansowa w tym domu. Na pierwszy rzut oka widać, że się tam nie przelewa. Sama Pani też przyznawała , że jest im ciężko. To prości ludzie ale kochający zwierzęta. Po opowiadaniach o chorobie poprzedniego psa ( również mówiła, że miał zaawansowany nowotwór ) stwierdziłam , że weterynarza mają kiepskiego ale to już nie jej wina.. W mniejszych miejscowościach to jest zawsze problem. Chociaż może też być tak, że wet widząc , że właściciel ma trudną sytuację finansową nie proponuje nawet droższego leczenia czy dokładniejszych badań. Pani, jak na osobę dysponującą skromnymi środkami finansowymi i tak bardzo dba o swoje zwierzaki. Koty regularnie odrobaczane i szczepione co na wsiach jest rzadkością. Jak trzeba to ze zwierzakiem na rowerze jeździła do weterynarza albo brała taxi do sąsiedniej miejscowości do nieco lepszego weta. Samochodu nie mają. Mają syna upośledzonego, nie wiem dokładnie jaka to choroba ale ta Pani nie pracuje . Syn też sympatyczny , kochający zwierzęta, Zidan spał z nim w pokoju. Pani jezdzi codziennie z synem na jakąś terapię zajęciową z tego co pamiętam . Ma też drugiego syna , starszego, pracującego. Mieszkają w małym, skromnym domku z ogrodem. Wokół są domki typu letniskowego, ludzie przyjeżdżają tam tylko na lato. Mówiła , że w zimie tylko oni tam mieszkają. Okolica spokojna, na uboczu, pod samym lasem , dużo fajnych terenów do spacerów. Mówiła , że dużo spacerują i zawsze z psem na smyczy. Dla mnie to miało duże znaczenie bo Zidan nie dowidział i nie dosłyszał. Nie chciałam aby go spuszczali . Ogródek miał jedna wadę, szeroką szparę obok bramki, którą obiecali zabezpieczyć aby psiak nie uciekł. Myślę , że 17zł miesięcznie to są tak małe koszty , że dadzą radę ale oczywiście trzeba się liczyć z tym, że koszty leczenia mogą wzrosnąć jeśli choroba zacznie postępować. Tez mam psa z chorym sercem , zaczynało się od takich małych kwot a teraz na leki wydaje 300zł miesięcznie. Podsumowując , miłości zwierzakowi w tym domu nie zabraknie ale z kosztami droższego leczenia będzie problem. Przy chorobach serca faktycznie psiaka trzeba obserwować i reagować, czasem modyfikować leczenie. Czy czegos nie przeoczą.. Tego nikt chyba Ci nie zagwarantuje. Generalnie ciężko jest się przebić w rozmowie z tą Panią bo to straszna gaduła. Ja niektóre rzeczy powtarzałam po kilka razy żeby mieć pewność , że dotarło.[/QUOTE] co sądzicie? skoro szczepi, odrobacza koty, bierze taxi do weta jak cos jest nie tak, to chyba można zaryzykować?
-
Dizel jeszcze jest Wrzucam z powrotem Ricziego, kiedyś tu był. Riczi jakiś czas temu wrócił do schroniska, miał być tylko na chwile, przeczekać aż jego pani wróci ze szpitala, ale okazało sie, ze stan pani jest bardzo ciężki, nie wiadomo kiedy wróci i czy wróci:-( Riczi to 6 letni spanielowaty psiak średniej wielkości i przepięknej urodzie. Riczi po raz pierwszy do schroniska trafił latem 2011 roku, długo szukał domu, w końcu sie udało. Jednak po paru miesiącach jego pani poważnie zachorowała i Riczi stał sie znów psem bezdomnym. Psiak jest wspaniałym towarzyszem, uwielbia spacery, aż cały sie trzęsie jak widzi smycz. Riczi zna zasady przebywania w domu, jest grzecznym, posłusznym psiakiem. Bywa zaczepny w stosunku do niektórych samców, odradzamy dom z psem. Riczi tęskni za ciepłem domowym. numer 628dd [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/38/riczi7.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/6571/riczi7.jpg[/IMG][/URL] album ze zdjeciami [url]https://picasaweb.google.com/114922687083105523370/Riczi[/url]
-
[quote name='Bjuta']No proszę! A ja już przestałam wierzyć w DZ.[/QUOTE] :) Bjuta my kilka schroniskowych psów z DZ wydaliśmy. Tam warto dawać psy, ale to jest jak z ogłoszeniami w necie raz poskutkują raz nie.
-
[quote name='Nikus']z transportem to myślę Pianko,że damy radę:)[/QUOTE] Nikuś:loveu: Jak my dawno nigdzie nie jeździli...:evil_lol: ok. najpierw sie zorientuje jak ta wizyta przedadopcyjna wyglądała
-
hmmm miałam dość poważny telefon z DZ. U tej pani była ponoć robiona juz wizyta przedadopcyjna. Musze sie skontaktować z fundacją, która tą wizyte robiła i zobaczymy co dalej. A pomógł by mi ktoś z ewentualnym transportem? to byłoby jakoś 2 stycznia:razz: Znaczy w po nowym roku ta pani prosiła :) a transport pod Tarnowskie Góry jeszcze z dobrych wiadomości- zmniejszamy dawke furosemidu :D kupiłam juz tez Lotensin, bo skończy sie zaraz jakoś po nowym roku. Koszt 25,36 [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/1_zpsefb82262.jpg[/IMG]
-
Pozdrowienia od Roce Rolla :D Cześć! Przesyłam fotki psiaka, którego wzięłam od Was na początku października. Wcześniej nazywał się Roce Roll, teraz ma na imię Rolls i jest najukochańszym i najwierniejszym zwierzakiem na świecie :) Do mnie przywiązał się od pierwszego dnia, ale nabranie ufności wobec innych osób i zwierząt zabrało mu trochę więcej czasu. Na początku był bardzo strachliwy i niepewny, nie oddalał się ode mnie ani o krok. Ale teraz to już zupełnie inny psiak. Na spacerach szaleje jak szczeniak, wciska się w każde krzaki, bawi się z innymi psami i ciągle merda ogonkiem :) je też dużo więcej niż na początku, więc przybrał na wadze. Nie było z nim żadnych problemów, to najmądrzejszy pies z jakim miałam do czynienia. Na spacery chodzi bez smyczy, przybiega na każde zawołanie. Co prawda czasem zdarzy mu się puścić w pogoń za zającem (chyba ma duszę psa myśliwskiego ;)), ale zaraz wraca skruszony z patykiem w zębach jako prezentem i już 100 metrów wcześniej zaczyna podawać łapę ;) Poza tym zabieram go ze sobą gdzie tylko mogę i wszyscy są pod wrażeniem tego, jak świetnie wytresowałam swojego psa. A ja nawet nie musiałam w to wkładać wysiłku, bo Rollsik od początku reagował na każde moje polecenie :) poza tym uwielbia jeździć samochodem, więc zwiedziliśmy razem już kawał Polski :) Kiedy Rolls wybiega się na spacerze, zazwyczaj leży na kanapie i się przytula. Obowiązuje zasada - im mocniej się wtuli, tym mu wygodniej. Straszny z niego pieszczoch - ciągle upomina się, żeby go głaskać, a każdego, kto okaże mu trochę czułości obdarza soczystymi całusami ;) Przyznam, że nie mogłam trafić na wspanialszego, cieplejszego i wierniejszego psa. Przygarniając go ze schroniska trochę się bałam, czy sobie z nim poradzę, ale nigdy nie myślałam, że można po tak krótkim czasie dogadywać się z psem bez słów. Rolls od pierwszego dnia stał się moim najukochańszym pupilem. Jeszcze raz bardzo dziękuję za tak wspaniałego przyjaciela :) Mam nadzieję, że takie historie przekonają jak najwięcej osób, że warto pomóc zwierzakowi ze schroniska, bo takiego oddania i wdzięczności nie można przecenić. Patrycja [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/adopcje/r31.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/adopcje/r2.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/adopcje/r13.jpg[/IMG] Jeszcze troche innych psiaków z domu będzie, ale juz nie dzisiaj :D
-
Kolejna próba. Bakuś w DZ w piatek. Koszt 40,21 A właśnie jedzenie gotowane będe liczyć jakos od stycznia.
-
[IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba5-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba4-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba3-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba2-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba1-1.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba10.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba9.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba8.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba7.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba6.jpg[/IMG]
-
Dostałam recepte na 2 opakowania furosemidu koszt 7,38 Pani doktor kazała liczyc oddechy codziennie, na ich podstawie zobaczymy czy bedzie można zmniejszyc dawke furosemidu, czy przeciwnie będzie trzeba zwiększyć [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/r1.jpg[/IMG] Sesja zimowa, mało profesjonalna, ale ja w śniegu nie umiem robić zdjęć, szczególnie czarnym obiektom:oops: Bakuś luzem, bo to ogródek ogrodzony, na spacery nie chodzi luzem, nie uciekł by, ale boje sie, ze mi coś wsunie i bedziemy się męczyć z biegunką. [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba14.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba13.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba12.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/ba11.jpg[/IMG]
-
No z tymi oczkami to nie jest tak dobrze, teraz mu drugie zaczęło łzawić
-
U Bakulina wszystko ok. Chyba arthrofos zaczął działać bo lepiej chodzi, mniej pije. Musze iść do weta po receptę na furosemid bo się kończy. ciężko uchwycić go z kotem [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/11.jpg[/IMG] [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/12.jpg[/IMG]
-
Monika- wielkie dzięki za pomoc!
-
Baranek juz w swoim domku, nic wiecej nie wiem, dowiem sie pewnie w przyszłym tygodniu
-
jest mi przykro, że osoby deklarujące nie wpłacają!:-( [U][B]w związku z brakiem finansów musieliśmy zrezygnować z zilexisu.[/B][/U] Mam nadzieje, ze nie będzie powrotu do choroby. Ibis dostanie leki homeopatyczne, które Ani zostały po innym psie. Na ile okaze sie to skuteczne, nie wiadomo, zobaczymy
-
Baranek się bardzo grzecznie zachowywał podczas występu w tv, rozdawał buziaki :D co do domku, oni mają swoje procedury i nie jest to tak ze dom sie zgłasza i pies ma dom. Dużo osób dzwoniło z tv, oni najpierw zapisują dane ludzi i warunki jakie moga zapewnić. Wybieraja rodzine, która jest najodpowiedniejsza, zapraszają ją najpierw do siebie, zeby mogła poznac psa. Prowadza następna rozmowe z nimi, potem robią wizyty przedadopcyjną i wtedy mogą adoptować psa. jesli warunki nie sa odpowiednie, pies nie pasuje do takiego domu to zapraszaja kolejna rodizine i tak w kółko.
-
nadrobisz jak wrócisz i tak dużo pomagasz :) Fibi to 3 letnia średniej wielkości suczka. Fibi to oaza spokoju i dobroci, szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem. Lubi dzieci i inne psiaki. Chetnie chodzi na spacery. Zna podstawowe komendy, jest posłuszna i grzeczna, wspaniały pies rodzinny. numer 327db [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/schronisko/fi6.jpg[/IMG] album ze zdjeciami [url]https://picasaweb.google.com/114922687083105523370/Fibi02[/url] Zara 2 letnia suczka w typie owczarka niemieckiego o madrym spojrzeniu. latem została przywiązana do ogrodzenia na ogródku i pozostawiona na pastwę losu. Zara jest psem inteligentnym, zna podstawowe komendy. Potrafi okazywać wiele ciepłych uczuć, jednak nie na wszystko sobie pozwoli. Przyszły właściciel powinien byc osoba konsekwentna, doświadczoną. Zara nie nadaje sie do domu z małymi dziećmi, moze mieszkac zarówno w bloku jak i w domu z ogrodem. numer 628db [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/schronisko/za1.jpg[/IMG] album ze zdjeciami [url]https://picasaweb.google.com/114922687083105523370/Zara[/url]
-
[quote name='agucha007']Super! dzięki za info. Niestety mimo ogłoszenia prasie, w którym nie wspomniałam o chorobie wciąż cisza... :([/QUOTE] Z tego co zauważyłam najlepiej dawac zdjęcie na którym widać całego psa, nie tylko głowe. Nie wiem jakie tam dawałaś zdjecie, ale można za jakiś czas spróbować z innym.
-
[quote name='agucha007']Mojej teściowej mogę powiedzieć żeby w pracy wydrukowała :) [/QUOTE] No jak możesz, dzięki:loveu:
-
[quote name='Livka']Pianko a Bakuś jeździ w chuście "szukam domu" ? ;)[/QUOTE] no tak, może dlatego zwraca tak uwage na siebie :D