Iwonka te pieski mają bardzo dużo szczęścia, że Ty tam jesteś. Nie martw się, będzie dobrze, musi być i już ( ja jak brałam 8 letniego kota ze schronu to też się bałam reakcji mojej 6 letniej Kici, no nie powiem żeby się specjalne kochały - kocur jest u mnie od poczatku grudnia i przyniósł całą masę choróbsk- do dziś chodzę z obydwoma na kontrolę do weta, ale idzie wytrzymać). I do niczego Cię nie namawiam, tylko podnoszę suńkę do góry, żeby więcej osób o niej sie dowiedziało (tylko tyle mogę)