Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Za hotel w kwietniu wyszło 140 zł + wet 90 = 230 zł. Od Poker dostałam pieniążki po Tyci 250 zł, więc na razie z opłatami Cynka jest na bieżąco. Jutro zaszczepimy sunię na choroby zakaźne.
  2. Adi miał wczoraj odwiedziny. Pani przed 50-tką i córka około 13-14 lat mieszkają w bloku w zacisznej dzielnicy Zielonej Góry. Pies w ich domu był, ale odszedł 10 lat temu i nastała przerwa. Teraz od dłuższego czasu przygotowują się do adopcji pieska, sporo czytają i dopytują w tym temacie, były w schronisku w Zielonej Górze, dowiedziały się też o naszym hotelu. Pani zadzwoniła do mnie chyba w sobotę, długo rozmawiałyśmy, bardzo dobrze ją odebrałam, więc postanowiłam wysłać zdjęcie Adinka. Pani poprosiła o spotkanie i wczoraj przyjechały. Dziewczynka grzeczna, spokojna, widziałam jej błysk w oku, gdy tuliła Adinka, trudno było jej się z nim rozstać, sama kupiła mu smaczki, wyrażała chęć nauczenia podstawowych komend, zabawy itd. Pani świadoma, zadawała konkretne pytania i słuchała. Poprosiłam aby panie przemyślały, przespały się z decyzją przez noc. Przed chwilą Pani zadzwoniła, że są na tak. Przekazałam nr tel. Bogusi.
  3. Pieski skończyły tabletki i po 2 tygodniach ponowne badanie kału. Oczywiście w międzyczasie zrobię Adinkowi zdjęcia do ogłoszeń.
  4. Ja jestem 3 razy, nawet 5 razy na tak. Ludzie młodzi, ale konkretni, mądrzy, tacy zwyczajni zarazem. Cynka przywitała ich delikatnym szczeknięciem, po czym zaczęła przymilać się do Pana. Pani ukucneła obok i czekała cierpliwie i jej cierpliwość została nagrodzona - Cynka podeszła po chwili i do niej. Obydwoje zauroczeni, zadawali pytania, słuchali odpowiedzi, obserwowali cały czas zachowanie suni. Przyjechali z Wrocławia ją poznać, a niewiele rodzin to robi, więc tu dodatkowy plus. Pani miała psiaki zawsze w domu rodzinnym, Pan nie, ale powiedział, że przygotowuje się do tego od dłuższego czasu i adopcja jest ich wspólną decyzją, która zrodziła się już jakiś czas temu, więc nie wczoraj na hura. Obydwoje pracują, obecnie zdalnie w domu, więc cała trójka miałaby czas na aklimatyzację. Myślę, że będzie dobrze.
  5. Lucek oczaruje chyba wszystkich, ten jego wzrok i uśmiechnięty pyszczek rozczula. Wczoraj Lucuś dostał steryd w zastrzyku i kołnierz, ponieważ rozlizał sobie kolejny placek sierści. Dzisiaj widzę znaczną poprawę, nie ociera się, nie chce się drapać. Wet zasugerował alergię, tylko jak teraz znaleźć alergen? Będę obserwować. Faktury za psiaki będą po weekendzie. Co prawda odebrałam je, ale dostałam informację, że coś tam jest źle.
  6. Papi ma się dobrze, widać z dnia na dzień, że ciało się rozruszało, nawet łebek zaczyna podnosić się do góry. Okulista umówiony na środę, w tym tygodniu lekarka była na jakimś szkoleniu. Śmieszny z niego piesek, zachowuje się trochę jak szczeniak, a chodzi przy tym jakby wypił dobrą nalewkę. Tak sobie pomyślałam, że może on widzi na jedno oko i dlatego pyszczek jest trochę skręcony na jedną stronę. Faktury za psiaki będą po weekendzie. Co prawda odebrałam je, ale dostałam informację, że coś tam jest źle.
  7. Cynka jest jak osioł ze Shreka - weź mnie! weź mnie! Ja! ja! :) Wszędzie musi być pierwsza, zwłaszcza do głaskania. Lubi rządzić w grupie psiaków, na koty trochę szczeka. Kiedy ładnie leży, więc chcę jej zrobić zdjęcie i się zbliżam, to ona od razu startuje i już na mnie skacze. Kiedy chcę zrobić zdjęcie innemu i się pochylam, to już mam przed sobą nochal Cynki :))) Jest ulubienicą Piotrka z wzajemnością. Gdy on jest w domu, to sunia cały czas się do niego przymila, a ja mogę głaskać inne psiaki. Na ostatnim zdjęciu powinien być Papi, no ale przecież Cynka musiała wskoczyć w kadr :) Zobaczymy, co przyniosą dzisiejsze odwiedziny. Państwo przyjadą poznać Cynkę po 17. Faktury za psiaki będą po weekendzie. Co prawda odebrałam je, ale dostałam informację, że coś tam jest źle.
  8. Adin to po prostu model - przystojniak z fajnym charakterem. Ogólnie jest pełen energii, wyluzowany, ale czasami się spina z wydawałoby się błahych powodów. Np. skacze, domaga się głaskania, więc się miziamy, drapię go za uszkiem, głaszczę, jest OK, ale chodzi sobie, albo leży (nie śpi) i jestem niedaleko, więc podchodzę by go pogłaskać, to potrafi skulić się na podłodze ze strachu. Może był na tych wsiach przeganiany? Faktury za psiaki będą po weekendzie. Co prawda odebrałam je, ale dostałam informację, że coś tam jest źle.
  9. Nika ma powodzenie, szkoda, że nie wśród tych odpowiednich domkach, ale również wierzę, że w końcu TEN zadzwoni. Mam wrażenie, że ona kanapę i ogólne życie w domu zna, więc gdzie takie śliczności do budy. Wczoraj sunia dostała antybiotyk i lek rozkurczowy, bo widziałam, że boli ją brzuszek, miała luźną kupę, śniadanie tylko delikatnie mlasnęła. Będę obserwować, bo może ma jakąś alergię pokarmową, albo po prostu "coś stanęło jej na żołądku". Tak czy inaczej biega i jest wesoła. Faktury za psiaki będą po weekendzie. Co prawda odebrałam je, ale dostałam informację, że coś tam jest źle.
  10. On widzi na pewno, pytanie w jakim stopniu. Od początku zauważał wszelkie przeszkody, więc to nie jest tak, że nauczył się rozkładu domu i ogrodu. Zobaczymy co przyniesie konsultacja okulistyczna.
  11. Nasz nie dziadziuś, a dzidziuś zaczyna się coraz swobodniej poruszać, a nawet bawić. https://youtu.be/ecUGH0hFjuk
  12. O pomyłce nie można mówić, bo sprawdzałam czipy psiaków z książeczkami. Oczywiście wybierzemy się do Zielonej Góry do okulisty i umówię kastrację.
×
×
  • Create New...