-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Papi to słodziak i na pewno ktoś dla niego otworzy swoje serce. Ogólnie sporo śpi w ciągu doby, ale jest bardzo czujny. Fajnie leci radosny jak się go zawoła, ma bardzo wyostrzony słuch. Ostatnio miał ponownie badany kał po leczeniu giardii i test wyszedł negatywny. 2 tygodnie po kastracji trzeba będzie zaszczepić chłopaka na choroby zakaźne. Za test zapłaciłam 30 zł., przy okazji poproszę też 40 zł. za drogę do Zielonej Góry do okulisty. Czekam jeszcze na fakturę za okulistę. Za kastrację przekażę Fundacji ZEA
-
Niesamowity Pan, mój mąż był również pod ogromnym wrażeniem, jak zawiózł Lucjusza do niego. Państwo przekazali 1000 zł i dodatkowo winko, aby łatwiej było nam znieść rozstanie z Lucusiem :) Za hotel w maju wyszło 180 zł, za ponowne testy na giardię (po leczeniu wyszły negatywnie) zapłaciłam 30 zł. za transport 110 zł (jechał razem z Cynką) RAZEM 320 zł. Zatem 1000 - 320 = 680 zł, tyle pozostało w kopercie od Pana.
-
A wydawałoby się, że jak Cynka ma przy sobie człowieka, to już nic więcej jej nie trzeba i jest szczęśliwa. Widocznie przywiązała się do nas bardzo. Jeszcze kilka dni i pewnie zobaczymy zdjęcia wtulonej w Państwa Cynki :) Za hotel w maju wyszło 180 zł., 40 zł zapłaciłam za szczepienie na choroby zakaźne, co daje kwotę 220 zł. Na koncie Cynki pozostało po Tyci 20 zł, więc do zapłaty wyszło 200 zł.
-
Adin miał ostatnio ponownie zbadany kał i nadal wyszła giardia. Dostaje leki. Rozmawiałam z Panią, poinformowałam o tym. Domek już gotowy do adopcji, odliczają godziny, Pani jutro zwolni się troszkę z pracy, by jak najszybciej odebrać psiaka :) I kto teraz tak pięknie będzie bawić się z trójłapkami? :) Za badanie i tabletki zapłaciłam 48,79 zł. Jeśli Adi jutro pojedzie, to za hotel wyjdzie 210 zł i za drogę na wizytę PA do Zielonej Góry poproszę 40 zł. Razem 298,79. Otrzymałam na konto 310 zł, więc pozostanie u mnie 11,21 zł.
-
Cynka zaczyna coraz bardziej rządzić, przestaje też się bawić, a bardziej rozgania towarzystwo. Kiedy jest głaskana, a inny pies podejdzie, to stroszy się i powarkuje. Nie wiem, czy ucieszy się ze spacerów z Lili, jeśli będzie miała ludzi tylko dla siebie może stać się w ogóle zaborcza. https://youtu.be/AOvVDS77W2w
-
Okulistka wspomniała o czasowym (z przerwami) oczopląsie, to by mi się zgadzało jeśli chodzi o schody - one te schody widzi, ale kilka razy przymierza się do postawienia łapki na każdym stopniu. Powiedziałam, że miałam już kilka niewidomych psiaków i wiem jak się zachowują, więc jak wytłumaczy mi fakt, że Papi od pierwszego dnia omija wszelkie przeszkody. Lekarka odpowiedziała, że może widzieć bardzo słabo, ale jeśli taki się urodził, to ma tak wyostrzone inne zmysły, że radzi sobie świetnie. Czy będziemy się szykować na wizytę u neurologa? Najbliżej chyba Gorzów i Wrocław, odległość ta sama.
-
Dzisiaj byłam u rodziny chętnej na Adinka. Mieszkanie dwupokojowe na drugim piętrze, zadbane, z balkonem szczelnie ogrodzonym. W domu rezydent - świnka morska, która ma 7 lat. Klatka czyściutka, w pobliżu jedzonka, sianko, smaczki... Podobno świnka, gdy chodzi sobie po mieszkaniu, reaguje na otwieranie lodówki, biegnie szybko do kuchni, bo wie, że dostanie kawałek sałaty, czy inne warzywko :) Pani miała przygotowany notes, kilka pytań, zapisywała odpowiedzi. Rozmawiałyśmy m. in. o adresówce, o karmie dobrej jakości, o wychodzeniu z domu i zostawianiu psiaka od samego początku choćby na 5 minut, o zasadach w domu od pierwszej godziny, o lękliwości Adinka, że potrzebuje chwili i trzeba jemu ją dać, aby ogarnął swoje strachy i wtedy na pewno będzie ozdobą kanapy i kolan. Śmiałyśmy się, że pewnie będzie zaczepiać świnkę swoim sposobem, czyli przednie łapki położone, a dupka i ogon w górze i telewizor nie będzie potrzebny. Myślę, że Pani i córka i osiedle o rzeczywistej nazwie "Zacisze" w Zielonej Górze to to co Adinek mógł sobie wyśnić. Jutro podeślę kilka zdjęć, dzisiaj padam.