Zobaczyłam ją i nie mogę przestać myśleć. Jeszcze przebywa na kwarantannie (ma ciepło), został jej jeszcze tydzień w cieple, a potem dołączy do innych psów, które są w boksach na zewnątrz. Ta bokserka już wystarczająco się nacierpiała, a ma dopiero ok. 5 lat. Urodziła szczeniaki, które zostały jej odebrane i prawdopodobnie zabite (bez matki nie miały szansy na przeżycie), potem została zamknięta w ciemnej, wilgotnej piwnicy w jednym z ciechanowskich domów poniemieckich. Nie wiem ile tam czasu spędziła, bardzo płakała, nie była karmiona, no i utrata dzieci. Ktoś wreszcie się zlitował i powiadomił straż miejską i sunia - Tina trafiła do schroniska. Jest bardzo wychudzona, ma zaropiałe oczy, wygląda bardzo źle, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Potrzebny jest DT bądź dom na stałe, nie można dopuścić, żeby została przeniesiona na zewnątrz, nie przeżyje tego.
W stosunku do ludzi nie zauważyłam oznak agresji, podchodzi i patrzy w oczy.
Tina znajduje się w Pawłowie k. Ciechanowa, woj. mazowieckie.
[IMG]http://img93.imageshack.us/img93/9770/pict0955ns4.jpg[/IMG]
[IMG]http://img149.imageshack.us/img149/3574/pict0956xm0.jpg[/IMG]