Jump to content
Dogomania

Claudunia

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Claudunia

  1. Claudunia

    Guzy

    Teresa118- sciskam was i damy rade !! :) Trzymajmy się mocno
  2. Claudunia

    Guzy

    Tak dostaje cały czas leki które wspomagają tą wątrobę. Ma też dietę ale daje mu trochę przysmaków, niech ma coś jeszcze z życia.. Na razie ma się dobrze, mam nadzieje że jeszcze z nami trochę pobędzie, Pani weterynarz kazała jeszcze nie myśleć o jego śmierci, powiedziała że może jeszcze pożyć pare miesięcy.. tym sie pocieszam i daje mu wszystko czego potrzebuje, przede wszystkim duuuzo miłości !
  3. Claudunia

    Guzy

    Witam. Wczoraj byliśmy z moim 13 letnim skundlonym owczarkiem w klinice ,z podejrzeniem jakiejś zmiany na wątrobie.. skierowano nas do szczecina na usg tzw. doplera, aby zobaczyć czy guz jest ukrwiony,czy to zwykły torbiel.. To co wyszło na wynikach złamało mi serce.. Jest tych guzów wiecej i są nie operacyjne,.. zawalił mi się świat, nie wiem co mam ze soba zrobić ,ciągle płacze, nie wyobrażam sobie życia bez mojej istotki która wypełnia moje całe serduszko.. Niżej wstawiam opis usg... Czy psy przeżywają z takimi guzami? Macie jakieś doświadczenie z tego typu schorzeniami ? Weterynarz powiedział że możemy podać leki spowalniające rozrost tego świństwa .. czy to pomaga? Proszę o jakieś rady.. ____ Opis usg... http://imgup.pl/di/OW10/opis-usg.jpg
  4. No własnie dlatego został podany ponieważ pies jest strasznie nie spokojny,jak go coś boli to nie położy się na miejscu tylko chodzi albo stoi. Tak samo było po operacji dlatego raczej kastracja odpada.. Rok temu miał guza na śledzionie ,nie złośliwego. 3h po operacji stał na nogach i nie chciał już sie położyć. Okropnie boli mnie serce, nie mogę spać bo ciągle patrze czy psu nic się nie dzieje.. nie wiem czego mogę się spodziewać.. Czytałam ulotkę na czopkach i nie było za bardzo nic o wątrobie chyba że coś przeoczyłam...
  5. Kazał podawać czopki ponieważ psa aż tak bolało a zastrzyki nie pomagały pies stał ciągle i nawet nie chciał się położyć.. cięzko patrzeć na takie coś. Czy czopki też działają zle na wątrobe? On po tym leży spokojnie sobie albo spi i widać że nie cierpi.
  6. Witam. Jakiś czas temu pisałam historie mojego pieska. Ma 13 lat jest mieszańcem owczarka niemieckiego. Od paru dni źle się czuje, zaczęło się od tego że pies któregoś dnia na spacerze dostał rozwolnienia, wymiotów i zawrotów głowy. Kolejnego dnia wieczorem to samo, spacer ,chwianie się psa na boki, wymioty.. Zawsze wieczorem. Pies zaczął dostawać kroplówki i leki z podejrzeniem ostrego zapalenia żołądka. Niestety przy usg okazało się ze prostata jest dużo powiększona i są na niej cysty. Pies załatwia sie normalnie itp. Mój pies od jakiegoś czasu choruje na wątrobę, cały czas ma dietę i dostaje leki. Kiedy zdiagnozowaliśmy chorą wątrobę jeden enzym był podwyższony aż 16 razy, ale przy badaniu w grudniu wyszło że jest powiększony już tylko raz. Mimo leczenia na żołądek, antybiotykami itp pies źle się czuje, miał gorączkę i piszczy z bólu, boli go brzuch i nogi, podejrzewamy że to przez prostatę. Weterynarka zadecydowała że damy mu lek YPOZANE na prostatę, lek jednak jest hepato toksyczny... niestety nie bylo innego wyboru, zwiększyliśmy dawkę leków na wątrobę i zobaczymy co będzie... Czy ktoś podawał ten lek przy chorej wątrobie? mój pies na razie dostaje również czopki TRAMALU ponieważ tak go bolała ta prostata... proszę o jakieś rady lub informacje :(
  7. Witam. Jakiś czas temu pisałam historie mojego pieska. Ma 13 lat jest mieszańcem owczarka niemieckiego. Od paru dni źle się czuje, zaczęło się od tego że pies któregoś dnia na spacerze dostał rozwolnienia, wymiotów i zawrotów głowy. Kolejnego dnia wieczorem to samo, spacer ,chwianie się psa na boki, wymioty.. Zawsze wieczorem. Pies zaczął dostawać kroplówki i leki z podejrzeniem ostrego zapalenia żołądka. Niestety przy usg okazało się ze prostata jest dużo powiększona i są na niej cysty. Pies załatwia sie normalnie itp. Mój pies od jakiegoś czasu choruje na wątrobę, cały czas ma dietę i dostaje leki. Kiedy zdiagnozowaliśmy chorą wątrobę jeden enzym był podwyższony aż 16 razy, ale przy badaniu w grudniu wyszło że jest powiększony już tylko raz. Mimo leczenia na żołądek, antybiotykami itp pies źle się czuje, miał gorączkę i piszczy z bólu, boli go brzuch i nogi, podejrzewamy że to przez prostatę. Weterynarka zadecydowała że damy mu lek YPOZANE na prostatę, lek jednak jest hepato toksyczny... niestety nie bylo innego wyboru, zwiększyliśmy dawkę leków na wątrobę i zobaczymy co będzie... Czy ktoś podawał ten lek przy chorej wątrobie? mój pies na razie dostaje również czopki TRAMALU ponieważ tak go bolała ta prostata... proszę o jakieś rady lub informacje :(
  8. Okazało sie ze to było tylko ostre zapalenie żołądka .. Uffff po kroplowce pies wrócił do życia ! :)
  9. Morfologia była ok ,tylko lekka anemia.. Wcześniej sprawdzaliśmy wszystko i też było ok a teraz tylko morfologie i wątrobowe.
  10. Niestety wczoraj nie pojechaliśmy z nim do weterynarza,bo chłopaka zatrzymali w pracy a ja nie dam rady sama go wsadzić do bagażnika, niestety ze względu na stawy sam nie wskoczy.. Pojechałam więc sama - dostałam puszkę royala na problemy gastro i dodałam do tego siemię lniane i podałam pieskowi jeszcze ranigast. Było ok, po wizycie wyszłam z nim na dworek (przed ostatni w tym dniu) po spacerku leżał w domu szczęśliwy, cieszył się jak zawsze itp. Wieczorem po 21 zawsze chodzimy razem z chłopakiem na dwór z psem.. miałam przeczucie żeby skrócić mu spacer i przy powrocie piesek zaczął znów chwiać się trochę na nogach... dlaczego dzieje sie to tylko wieczorem??? w dzień normalnie chodzi i wszystko jest ok! może ktoś wie co to może oznaczać.. wzięliśmy go szybko do domku bo było to juz prawie obok klatki i w domu tez zachowywał się już normalnie... poszliśmy wszyscy spac i o 4 rano piesek zaczął piskać (wydaje mi się że krótki spacer wieczorem to spowodował) wyszłam z nim szybko pod klatke, gdzie od razu zrobił kupę twarda i siusiu i do domku.. położyłam się do łóżka i zaczął się mój koszmar.. pies zaczął pomrukiwać kręcić się.. aż w końcu zwymiotował cała puszkę która dostał wieczorem ... tak jakby nie strawiona... później już przeniosłam się z nim do salonu i na kanapie czuwałam przy nim.. a on leżał pomrukując ..jakby go coś bolało :( dziś o 17 dopiero do weterynarza... CO MU JEST :((((((( ps. Dziekuje za miłe słówko.. .to naprawdę pomaga chociaż troszkę...
  11. Witam. Mam ok 13 letniego pieska, mieszańca wyglądem bardzo przypominającego owczarka niemieckiego (jedynie ma oklapnięte uszka). Miał około roku kiedy wzięłam go ze schroniska, jako 8 letnia dziewczynka.. Zakochałam się w nim mimo że jego stan pozostawiał wiele do życzenia (blizny na oczach, wychudzony że aż było widać mu żebra). Pamiętam to jak dziś był w 1 klatce a ja od razu zatrzymałam się przy nim i powiedziałam mamie że ja chce tego! Mama: taki wielki? I tak żyje dalej ze mną już 12 lat mimo że już nie mieszkam z mama, pokochał mojego chłopaka tak samo jak ja i mamy taka swoją małą rodzinkę. Zaczęło się rok temu w lutym... Pies przytył i któregoś wieczoru stał w sypialni i nagle się wywrócił... całą noc płakał a ja razem z nim spalam na podłodze.. rano weterynarz... Mieszkam w małym mieście Świnoujściu, nie ma tu dobrej kliniki... Weterynarka powiedziała mi ,że ... PIES JEST STARY! ze ma słabe serduszko dala mu leki na serce i przeciw bólowe... i że jeżeli chcemy się dowiedzieć co jest psu musimy jechać gdzieś na usg. dodam że psu było widać jak leżał że coś się dzieje w brzuchu, coś wystaje !! Nie zastanawiając się od razu zaczęłam dzwonić do kliniki w Nowogardzie, gdzie teściowie leczyli psa na białaczkę. Za 2 dni pojechaliśmy do kliniki, okazało się ze pies ma nowotwór na śledzionie, kazali nam zostać od razu ,czekaliśmy aż weterynarz obsłużył wszystkich klientów i zajmie się wieczorem moim misiem... Czekaliśmy tak w aucie, łzy płynęły po policzku - ponieważ pies miał 12 lat było ryzyko, poza tym powiedział jeszcze że jak otworzy psa a guzów będzie więcej to psa się już nie budzi... :( byłam załamana... Ok 18 wzięli psa na stół a ja czekałam dobrych parę godzin.. Jak zobaczyłam przez okno jak wynoszą go z sali i oddycha to kamień spadł mi z serca.. Pies ciężko sie budził (cały czas wyjąc) cała doge z Nowogardu do Świnoujścia... później cała noc nawet nie chciał sie położyć z bólu (weterynarz mówił ze jest na lekach i nie powinno go boleć ale on zawsze był bardzo nerwowy i w takich sytuacjach dziwnie sie zachowuje).. GUZ KTÓRY USUNĘLI RAZEM ZE ŚLEDZIONĄ WAZYŁ 3,5 kg.. !!! a inni weterynarze nic nie wyczuli... Pierwsze dni ciężkie ale przeszliśmy i było już tylko lepiej! pies później wrócił do dawnego zycia!! :) Kładł sie do góry brzuszkiem i pokazywał ten cały rozpruty goły, kochany, różowy brzuszek :) Wszystko było ok, gdzie w wakacje wybrałam się z nim na spacerek, (mam wyrzuty sumienia ,bo moze i było zbyt gorąco... ale w sumie gdyby nie to może bym nie dowiedziała się o chorobie!) gdy wracaliśmy już do domu pies zaczął sie toczyć i nagle upadł! przestał oddychać!! Umarlam ze strachu, zaczelam nim potrząsać i nagle wstał na nogi... Chłopak po nas przyjechał, wet. przyjechał do nas do domu osłuchał psa i powiedzial ze ma słabe serduszko, dostał zastrzyki a pozniej czuł sie dalej zle i zle.. nie uwierzyłam temu lekarzowi ponieważ juz kiedyś mi źle pomogł, poszłam do innej lekarki która dopiero sie otworzyła - miała usg i w pelni wyposażony gabinet.. młoda babeczka! Osłuchała psa i nie stwierdziła słabego serduszka.. biło mocno i nawet za szybko! Wysłała nas od razu na badania rtg, krew itp.. na rtg nic nie wyszło, wszystko ok a w krwi okazało się ze pies ma chorą wątrobę! miał enzymy podniesione 16 razy! ciągle dyszał z bólu ... dostawał duże dawki leków które mu pomogły.. teraz w grudniu robilismy badania kontrolne i te enzymy są podniesione tylko raz ! Niestety pies ma ugięte tylne nogi jak owczarek i co raz bardziej go bolą... cały czas ma dietę wątrobową i je leki oraz Karsivan. Na kontrolnym usg wyszła powiększona prostata.. niejednorodna.. miał wcześniej problemy z prostatą po operacji ale dostał tabletki które bierze sie 7 dni w tyg i działaja one na pół roku i prawdopodobnie one pogorszyły stan wątroby.. na razie weterynarka powiedziała że nie będziemy ich podawać ze względu na wątrobę ale 2 dni temu chłopak był z psem na spacerze i pies zachwial się ,miał rozwolnienie i wymiotował !! myslelismy że czymś sie zatruł ,dostał probiotyki i espumisan i było ok , wczoraj wieczorem bylismy z psem na spacerze i pies znow to samo, zawroty głowy i wymioty... czy to możliwe ze to od tej prostaty? w nocy troche popiskiwal jakby go coś bolało... Czy ktoś miał coś podobnego ze swoim pupilem? Idę do weterynarza od razu po pracy z nim,ale teraz straszliwie się martwię.. Przepraszam że tak się rozpisałam ale mam ochotę sie komuś wygadać.. ten pies jest dla mnie wszystkim, wychowałam się z nim i nie mogę się pogodzić że on jest już dziadkiem... Mam uraz po tym jak on mi się wywrócił i boje sie chodzić sama z nim na spacery, boje się ze znow padnie, ja nie dam rady go wziąść na ręce on wazy 40kg.. On jest w bardzo dobrej kondycji, jest bardzo silny (przy pobieraniu krwi tak kopie ze krew jest wszędzie tylko nie w probówce :P ) Nie nawidzę gdy komuś mówie o tym a ktoś mówi: musisz sie z tym pogodzić że jest stary itp... Jak można sie z takim czymś pogodzić? to jest dla mnie zbyt trudne :( .. niżej zdjęcie mogego cudaczka
  12. Niestety piesio aż dostał zapalenia pęcherza.. wyszłam z nim w nocy jak ktoś mi poradził wyciągnęłam go siłą .. załatwił się i dostał okropnych duszności ze nie miał siły wejść z powrotem po schodach :( później resztę nocy wydawał z siebie dźwięki jakby parł z bólu ..rano pojechaliśmy z nim do weta .. okazało się ze ma powiększona prostatę (już wcześniej miał z nią problemy) dostał zastrzyki i na drugi dzień zbadaliśmy mocz i okazało się że to zapalenie :( już jest ok po terapii antybiotykowej ale najedliśmy się strachu ..
  13. Spróbuje tylko to zależy od Niego czy bedzie chciał przekroczyć próg drzwi.. Gdyby to był mały piesek to wzielabym go pod pache i wyniosła na trawę a ten byk waży 40 kg i jak sie zaprze to koniec
  14. Dziękuje za odpowiedz .. On nigdy tak nie miał a normalnie w ciagu dnia ma ochotę na spacer nawet co godzine dlatego to dla mnie dziwne :( w sumie to śpi sobie spokojnie ale jak sobie pomyśle ze moze go cisnac w pecherzu to napewno nie jest mu fajnie .. Jeszcze dzis moze spróbuje wyjść wieczorem jak sie troche uspokaja ..
  15. Witam mam 13 letniego troszke skundlonego owczarka niem. Wczoraj w dzień sylwestra byłam z nim na spacerze koło 18 ale zaczęli juz strzelać wiec pies po 2 sikach uciekał do domu. Pózniej przed wyjściem na bal chcieliśmy wyjść z psiakiem Ale pod klatka zawrócił nawet nie siusiajac bo wybuchła petarda.. Moja mama została z psiakiem i w domu było ok. Wracając z imprezy chcieliśmy wyjść z nim jeszcze ale tak samo nie wysikal sie i odrazu drapal w drzwi .. W dzień zdołalam wyjść z nim 2 razy tylko pod klatkę na krótkie siku.. On w ogole nie chce wychodzić na dwór!!!! Omija drzwi z daleka i dalej strzelają i boje sie ze moze mu sie cos stać jak on ciagle wstrzymuje tak mocz??? Co mam zrobic ci kretyni dalej nie przestają strzelać :(:(
×
×
  • Create New...