Ogromnie żal mi mojego Neo (yorkshire) przecież mógł sobie beztrosko leżeć na kanapie z pewnością byłby o wiele bardziej szczęsliwy, a jak sobie pomyślę co czeka mojego owczarka pirenejskiego to nie mogę dłużej stać bezczynnie. Po pierwsze wysprzedam wszystkie dobra jakie na tym zbiłem (mesio, willa że o reszcie nie wspomnę) a potem idę się wybiczować:mad: Szczęście psa ponad wszystko.
[url]www.neonek.kw.pl[/url]