Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Nie ma wymogu wystaw jako kwalifikacji hodowlanej w wielu europejskich krajach. Rodowód jest świadectwem pochodzenia - rodowodowy pies * rodowodowa suka = rodowodowy szczeniak. I jakoś w tych krajach hodowla rasowych psów nie upadła. Polskie regulaminy hodowlane promują tylko eksterier. Pies dobry czy dostateczny na wystawie nie może być reproduktorem, pies dostateczny na próbach pracy lub bez jakichkolwiek sprawdzianów predyspozycji charakteru reproduktorem może być.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dummy jest rzeczywiście nieporównanie cenniejsze niż piłeczka - też nie wiem czemu, i to nie tylko dla retrieverów. Jednak macie Panie rację - pies rodzinny bywa rozumiany jako pies-kukiełka. Zapomniałam na chwilę o właścicielach, którzy nie tak dawno temu przyszli do trenera z fenomenalnym do szkolenia flatem. No i chcieli, aby oduczyć psa noszenia/przynoszenia czegokolwiek; miał tylko ładnie warować na dywaniku przed kominkiem, bo tam pasował kolorystycznie. No to tym bardziej uwolnijmy polskich hodowców od wymogów wystaw - kto chce, niech hoduje psy z popędami, z pasją pracy, a kto chce - tylko nieznacznie ożywione futerka na wystawę lub przed kominek, bez ambicji wystawowych. Byle nabywca wiedział, który hodowca w czym się specjalizuje.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A czemu rodzinny pies miałby być pozbawiony możliwości łatwego przekierowania popędów łowieckich na zdobycz zastępczą? Pies w środowisku ludzkim, nie za trzymetrowym murem ogrodzonej willi, jeśli ma być niekłopotliwym rodzinnym psem, powinien być w miarę łatwy do szkolenia. Cóż wygodniejsze, łatwiejsze na co dzień niż nagradzanie rodzinnego kanapowca aportem? Dlatego wręcz bolą mnie te goldeny i labki, które są wyprane z wrodzonej chęci aportowania.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nikt tu nie daje prawa do wykładania trutek - jest tylko nieustanna, grzeczna prośba wielu z nas, moja także - proszę, aby cudzy pies, puszczony luzem, nie podbiegał do mojego prowadzonego na smyczy ani do mnie - przynajmniej tak długo, dopóki nie ustalę z właścicielem drugiego zwierzęcia, że oboje zgadzamy się na bezpośredni kontakt psów między sobą lub z nami. To moja sprawa i moje prawo, aby bez mojej zgody nikt nie wycierał pyska o mój płaszcz ani rąk o mojego psa; to moja sprawa, czemu nie życzę sobie okrzyków w rodzaju "a niech się tylko przywita" albo "mój nic nie zrobi". Czy to jest naprawdę zbyt trudne do przestrzegania?
-
Pozwolę sobie dopisać jeszcze jedno - zdrowie, temperament, warunki odchowu, eksterier.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Z wieści, które do mnie dotarły pocztą pantoflową - to właśnie hodowcy rozpoczęli starania o wprowadzenie niektórych obowiązkowych badań dla labków i goldenów; jeśli tak, to chwała im za to. Czy ci sami hodowcy nie mogliby też domagać się oceny predyspozycji do pracy, zgodnych z wzorcem rasy? Także oceny zachowań socjalnych nie tylko wobec ludzi, ale i innych psów? Nawet nie jako warunek hodowlany - bodaj jako informacja dla przyszłego nabywcy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Do władz ZKwP chyba 20 lat temu zgłoszono projekt testów predyspozycji psychicznych, których zaliczenie miałoby być warunkiem hodowlanym dla retrieverów. Testy prościutkie - nie sprawdzian aportu regulaminowego, takiego jak na zawodach - ale pasji aportowania. Projekt został odrzucony. Podobnie nawet nie podjęto dyskusji o testach szwedzkich, o wprowadzeniu ich bodaj w uproszczonej wersji, mimo że "związkowe" testy tak zwanej ostrości i twardości, do dziś obowiązujące wiele ras, niemiłosiernie skrytykował Adam Miklosi, dowodząc, że nie tylko nie dają informacji, ale i są szkodliwe. Ale co tam Adam Miklosi, Główna Komisja Szkolenia ZKwP wie lepiej. Moim zdaniem, oceny z wystaw - podobnie jak to jest w wielu krajach - nie powinny być warunkiem dopuszczenia do hodowli. Hodowca powinien decydować sam, czy skupi się na akurat modnym szczególe eksterieru, czy na charakterze - nabywca płaci i ma dostać informacje czy psy były wystawiane czy nie, czy były poddawane próbom pracy lub ocenom predyspozycji charakteru, czy nie, czy miały badania zdrowia i jakie. Ale zdaniem ZKwP, nasi hodowcy do samodzielnych decyzji nie dorośli. Zdarzyło mi się w Holandii oglądać konkursy polujących labków i goldenów - te psy wyglądały jak z innej bajki. Lekkie w biegu, spokojnie pracujące i spokojnie oczekujące na kolejne zadania, o budowie mocno odbiegającej od aktualnych zwycięzców wystaw. Taka ciekawostka - psy pracowały na martwych ptakach. Każdy pies miał jednego ptaka na wszystkie próby i po zakończonej całej pracy sędzia, oglądając to, co z kaczki zostało, oceniał wymagany w rasie miękki pysk. Gdybym miała kupić labradora dla siebie, unikałabym szczeniaków po zwycięzcach naszych wystaw.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Transfer psa - od właściciela do.. nowego właściciela
Sowa replied to Kryśka_i_Fiona's topic in Wychowanie
No to ile psów w jednym domu będzie wymagało jednocześnie wychowywania? W innym wątku padały pytania o kupionego przed chwilą szczeniaka 10-tygodniowego, teraz suka 10-miesięczna? -
Samo "zostaw" czy "nie wolno" to za mało - pies musi wiedzieć, co ma robić, gdy zobaczy coś, co chciałby zjeść. Musi wiedzieć, co innego ma zrobić, aby dostać smakol. I to koniecznie zanim porwie zakazaną zdobycz. Musi wiedzieć, że wtedy trzeba najpierw zatrzymać się i zareagować na "do mnie", aby dostać nagrodę z ręki. Przy takim szalonym zbieractwie sprawdziłabym także, czy pies jest dokładnie odrobaczony, czy aby nie ma "bogatego życia wewnętrznego".
-
Szczeniak musi się tak witać - w ten sposób dopraszałby się jedzenia od rodziców. I właśnie szczeniaka najłatwiej nauczyć, aby witał się bez skakania. Proponuję od razu przy każdym powrocie naprowadzać smakolem w siad czy zablokować tymże smakolem na stój. Ignorowanie nie uczy oczekiwanych zachowań.
- 24 replies
-
Wybór rasy moim zdaniem musi zależeć od tego, jakie warunki stworzymy psu, ile czasu możemy poświęcić zwierzęciu, jakie dać mu zajęcie, jakich zachowań oczekujemy, co będzie nie do zaakceptowania przez nas lub przez rodzinę. Najpierw proponuję sprecyzować własne oczekiwania wobec już dorosłego psa. A czytając opisy ras lepiej skupić się na tym, jakie problemy w rasie mogą wystąpić.
-
Narzeczony nie chce współpracować przy wychowaniu psa w pozytywny sposób
Sowa replied to Lux's topic in Wychowanie
Pies szybko potrafi zrozumieć pojęcie nagrody przesuniętej w czasie. Przy prawidłowo prowadzonym szkoleniu słowo zapowiadające nagrodę staje się wtórnym wzmocnieniem, na kolejnym etapie - wzmocnieniem będzie hasło określające wymaganą czynność. Przy zaawansowanej pracy - sama sytuacja zapowiadająca nagradzaną, a jeszcze bardziej samonagradzalną pracę staje się wzmocnieniem wystarczającym na wiele godzin. Zostawianie miski ze smakolem zostało sprawdzone na więcej niż jednym czy dwóch psach - problem tylko w tym, aby pies, który usłyszy hasło zapowiadające miskę w domu, nie gnał za szybko do góry po schodach. -
Moim zdaniem, zbyt głęboko kątowany owczarek, o nienaturalnej sylwetce, opierający się na śródstopiu, szybciej i boleśniej odczuje skutki nawet lekkiej dysplazji niż owczarek prostogrzbiety. Owczarek "kicający" w szczenięctwie też moim zdaniem ma większe szanse na nieprawidłowy rozwój i ułożenie główki kości udowej.
-
Problemem od lat, od kiedy psy kwalifikuje się do rozrodu na wystawach, jest hodowla na jakąś określoną cechę, która akurat wejdzie w modę. I ograniczenie puli genów - tak aby wzmocnić tę akurat cechę. Inbred na inbredzie siedzi w rodowodzie i inbredem pogania. A to może powodować również nasilenie cech niepożądanych. Takich choćby, jak mniej sprawny aparat ruchu. Co do badań przeprowadzanych w Stanach - proponuję poszukać fotografii ON-ów - championów amerykańskich wystaw. Te psy to już raczej wyrób psopodobny. O, może da się otworzyć: https://gsdca.org/ Pies z okładki stoi na śródstopiu, normalnie zbudowany pies nie da rady tak stanąć.
-
Znane mi owczarki niemieckie z linii ongiś NRD-owskich, a dziś czeskich czy słowackich - użytkowe, o prostym grzbiecie, biegały swobodnie od szczeniaka, a nie na smyczy do sześciu miesięcy! I zachowały sprawność aparatu ruchu do 12-13 roku życia. Jeśli psy rasy przeznaczonej do pracy mamy do szóstego miesiąca życia prowadzić na smyczy, żeby sobie nie zrobiły kuku, to najwyższy czas, aby nie dopuszczać do hodowli garbatych, kicających jak zajączki, o opadającej linii grzebietu, opierających się niemal na śródstopiu i przekątowanych kalek. Niezależnie od wyników prześwietlenia.
-
Czy dobrze zrozumiałam - kundelek ma nadal tylko latać po podwórku, a amstaff będzie w domu? Z codziennymi spacerami i zabawą? A właściwie czemu takich warunków nie może mieć kundelek, który już jest?
-
Bo opadająca linia grzbietu i mocne kątowanie stało się modne - wśród ludzi najczęściej zwraca uwagę i wchodzi w modę coś rzadko spotykanego. Jeśli wśród tysięcy przedstawicieli psiej rasy jakaś cecha występuje rzadko, to zwraca uwagę i zaczyna się hodowla na tę rzadką cechę - ale rzadkie cechy nie muszą być korzystne dla przetrwania gatunku. Gdyby były korzystne, to właśnie występowałyby często - nie zobaczy się wilków z linią grzbietu modnego ON-a. Dysplazja nie jest dziedziczna wprost - dlatego tak trudno ją wyeliminować - ale może być dziedziczną wadą nieprawidłowa struktura kości, przyczyniająca się do wystąpienia dysplazji.
-
Pies nie rozumie znaczenia ludzkich słów, choćby najbardziej stanowczych. Trzeba nauczyć zwierzaka co powinien robić w każdej sytuacji, nagradzając to, czego chcemy. I dopiero kiedy to robi - można dokładać słowa. Normalna ciekawość świata każe zdrowemu, normalnemu szczeniakowi poznawać także nowych ludzi. Jeśli ludziom i właścicielowi to nie przeszkadza, wystarczy nauczyć, aby psiak okazywał sympatię bez skakania. Jeśli chcemy wypracować obojętność - uczymy chodzenia przy nodze i nagradzamy takie chodzenie przechodząc obok innych ludzi, lub nagradzamy siedzenie gdy ludzie przechodzą, lub bawimy się ze szczeniakiem absorbując go tak, aby nie spojrzał nawet na nikogo. Cztery miesiące to doskonała pora na nauczenie idealnych manier w mieście.
-
Pies musi mieć czas na przywyknięcie do nowego domu i nabranie zaufania do nowych właścicieli. Proponuję zabierać na każde wyjście zabawki i smakole, bawić się na spacerze ze szczeniakiem na dłuższej lince, uciekać mu i jak podbiegnie - nagradzać smakołykami. Schody można "oswoić" stawiając szczeniaka najpierw na przedostatnim stopniu od podestu i zachęcając smakołykiem/zabawką do pokonania takiej przeszkody. Podobnie z podchodzeniem do góry - zaczynamy od jednego, dwóch stopni. Oczywiście jeśli to mały piesek i łapki ma jeszcze za krótkie, jeśli spadałby ze zbyt wysokich stopni - trzeba go na razie nosić.
-
Mają doskonałą opinię, można porozumieć się po polsku, przesłać wyniki badań, umowić się na wizytę. Niejeden pies z Polski odzyskał dzięki nim sprawność aparatu ruchu. To chyba ostatnia deska ratunku, jeśli coś jeszcze da się uratować. http://www.abvet.cz/pl
-
Jeśli szczeniak czy młody pies zostaje godzinami sam, z konieczności uczy się sikać w domu. Karcenie szczeniaka po fakcie nie ma sensu; to tak, jakby bić niemowlaka za mokre śpioszki, gdy nie założyliśmy pieluchy. Karcenie w trakcie oddawania moczu nauczy psa, że ryzykowne jest siusianie obok człowieka, co może skutkować wstrzymywaniem sikania gdy pies jest na smyczy. Wyprowadzenie szczeniaka wiele razy w ciągu dnia i zawsze wtedy, gdy swoim zachowaniem okazuje niepokój lub spokojne, bez gniewu przerwanie siusiania i przeniesienie zwierzaka na właściwe miejsce skutecznie uczy gdzie może sikać. Dorastający zdrowy pies samorzutnie przestaje zanieczyszczać miejsca blisko legowiska.
- 4 replies
-
- nauka czystości
- szczeniak
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Jak długo pies zostaje sam w domu? Na ogół 5-miesięczny pies z trudem wytrzymuje bez oddawania moczu dłużej niż 6 godzin w dzień, kiedy nie śpi; oczywiście bywają wyjątki. Proponuję najbliższą sobotę i niedzielę poświęcić na bezustanną obserwację psa. Przy każdym niepokoju, kręceniu się, trzeba zwierzaka natychmiast wyprowadzić z domu, ale, co ważne, nie stoimy w miejscu, tylko biegamy i bawimy się z psem, co zawsze przyspiesza załatwianie się. I nie zabieramy psa do domu zaraz po sikaniu - tylko nagradzamy jeszcze oprócz smakola bodaj krótką zabawą. Chodzi o to, by pies nie skojarzył sikania na spacerze z nieuchronnym końcem spaceru. Warto, wtedy gdy pies załatwia się, dołożyć hasło - siusiu, dobrze, robisz, dobrze - jakie słowo dołożymy to obojętne; pies nie rozumie słów. Ale jeśli po tym słowie (siusiu, robisz - lub jakiekolwiek inne) pies usłyszy pochwałę (dobrze) zapowiadającą nagrodę, skojarzy to słowo z oddawaniem moczu i nauczy się dość szybko załatwiać na komendę, a to jest bardzo wygodne.
- 4 replies
-
- nauka czystości
- szczeniak
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
W mieście każdy pies powinien być prowadzony na smyczy. Po pierwsze - takie są przepisy. Po drugie - pies nie zdaje sobie sprawy z wielu zagrożeń. Ostatnio luzem puszczony pies omal nie spowodował wypadku, gdy wbiegł na jezdnię, aby zawrzeć znajomość z psem po drugiej stronie ulicy. Po trzecie - to nie nasza sprawa, czemu ktoś nie życzy sobie znajomości z naszymi psami czy z nami. Ale naszym psim obowiązkiem jest szanować cudzą przestrzeń osobistą i nie narzucać się z towarzystwem. Nie moja sprawa, czemu drugi pies jest na smyczy. Jest - więc nie pozwalam mojemu na podchodzenie ani w przyjaznych, ani konfrontacyjnych celach.
-
Media bardzo chętnie nagłaśniają horrory z udziałem psów - właśnie dlatego po takich doniesieniach daję mojemu psu do niesienia koszyczek z zabawką lub jabłkiem i przechodzimy (pies na smyczy oczywiście) ulicami czy alejkami spacerowymi. Po to, by przypadkowo spotykani ludzie uśmiechali się na widok psa. Żeby choć niektórym spacerowiczom został w pamięci inny obraz zwierzęcia niż tylko szczerzącego zęby w tabloidach.
-
Hm. Proponuję sprawdzić datę pierwszego i jedynego wpisu założycielki wątku.