-
Posts
195 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LeksA
-
przerabialam z moja Lady okropna chorobe lokomocyjna..po lekach bylo jeszcze gorzej...tzn bez lekow przejezdzala 15 km tylko strasznie sie sliniac po lekach po 3 km juz wymiotowala. zabralam sie za to od strony psychicznej psiura. pokazalam ze samochodem jezdzi sie do lasu albo na spotkanie z jej ulubionym kolega. krotka jazda samochodem a pozniej duuzo lasu i milo sie czas spedza... tak kilka razy (ojj aldnych kilka razy) a teraz albo wyrosla z tego albo przestala sie bac bo jak widzi samochod i smycz to omal nie wyjdzie ze skory tak sie cieszy. klopoty byly do 14-15 miesiaca .... coraz mniej chorowala ale zdarzalo jej sie ... no a teraz bez problemu przejezdza 300 - 700 km w samochodzie i grzecznie sobie spi cala zadowolona ze gdzies jedziemy. jezeli jezdzilam w 2 osoby to jedna poprostu podkladala psu woreczek zeby nie zabrudzila auta a jak jezdzilam z nia sama wykladalam albo rozerwany duuuzy worek na smieci albo folie malarska , ukladalam w miejscu w ktorym jechal pies tak zeby cala sie na tym znajdowala... bo to pozniej tyko zwinac i wyrzucic a samochod czysty :) powodzenia w walce z choroba !
-
z karpacza bylam bardzo zadowolona. zapisywalam sie na konkretny termin. szkolenie 15-20 minut to wcale nie jest malo ... tyle jestes w stanie skoncentrowac psa na maxa a szkolenie odbywa sie kilka razy wiec wychodzi godzina..a w sytuacji wycieczki czy spaceru do miasta wychodzi duzo dluzej no bo pan krystian caly czas poprawia i tlumaczy co robic a czego nie. cwiczenie odbywa sie metodami pozytywnymi... smakolyki i jeszcze raz smakolyki. poza tym najwazniejsze jest w tym wszystkim ze to my mamy sie uczyc jak uczyc psa. nabrane dobre nawyki mozna wykorzystywac w przyszlosci samemmu. miejsce cwiczen bylo zmieniane. raz cwiczylismy na placu kolo osrodka raz na innym , raz na drodze w lesie (szczegolnie jak juz od rana ostro swiecilo slonce ... chowalismy sie w cieniu) fakt s;lyszalam o obozach na ktorych szkolone sa psy duzo intensywniej ale moim zdaniem ta godzina dziennie szkolenia i reszta czasu dla siebie to ideale poloczenie wypoczynku dla nas i nauki dla psiaka. w tym czasie swobodnie mozna pochodzic po gorach i na szlaku cwiczyc z psem samemu bo czemu nie ? jak ja bylam nie bylo ani agility ani flyballu cwiczylismy tylko PT ...uwazam jednak ze nawet jak pies pewne podstawy juz zna to dobrze pocwiczyc w nowym miejscu z innymi psami ... poza cwiczeniem komend poglebia sie rowniez wiez miedzy psiakiem a nami :)
-
Milkat pisalam juz o ciekawym miejscu chyba w podrozach ... jest osrodek fundacji procjon w karpaczu. tam gosc prowadzi cos w rodzaju pensjonatu i szkolenie dla psow. sama bylam na czyms takim. szkolenie odbywa sie kilka razy dziennie po 15-20 minut nie dluzej ... nie cwiczy w upal ...zdarzalo nam sie o 22 byc na placu na ostatnich zajeciach bo przez upal poprzesuwaly sie zaqjecia ;) ..szkolenie to obejmuje podstawy PT , pan krystian zabiera uczestnikow z psami na wycieczke i do miasta .. pokazuje jakie sygnaly wysylac psu w takich miejscach. jezeli pies jest wybitny mozna szkolic indywidualnie.to kwestia dogadania. warunki : kazdy sam ze swoim psem w pokoju. (chyba ze jada 2 osoby plus pies..to sa wtedy razem) . lazienek nie ma w pokoju , sa dostepne na korytarzu ale czyste i przyjemne. ogolnie osrodek czysty i bardzo przyjemny.ja bylam tam 2 tygodnie i bardzo sobie chwale. tu jest watek o karpaczu i nr tel do pana krystiana [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=5859"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=5859[/URL] a tu strona fundacji [URL="http://www.geocities.com/fundacjaprocjon/"]http://www.geocities.com/fundacjaprocjon/[/URL] z tego co pamietam to psy ze schroniska przyjmowane sa za darmo ..trzeba tylko pokazac umowe adopcyjna i powiedziec o tym rezerwujac miejsce.
-
czasami malemu trudniej zrobic jakis zabieg kosmetyczny niz duzemu ;) u mnie w domu tak jest wlasnie..moja owczarkowa sunia pozwoli sobie zrobic niemal wszystko , czyszcznie uszu , pobieranie krwi , szczepienia , zagladanie do oczu czy zebow .... nie ma problemu .... natomiast kundelka wielkosci wyrosnietego jamnika ..ojj to jest droga przez meke..ma mala charakterek ojj ma ... no i do tego jest rozpuszczona.. ...wiec moim zdaniem wszystko zalezy od temperamentu psa no i od wychowania.... jakie pasty polecacie ??? ja wlasnie zamierzam zaczac szczotkowac zeby psicom i mam dylemat co kupic...a szczoteczki //?? lepsze te na palec czy tradycyjne ?
-
uwazam ze juz przy pierwszej rozmowie nalezy zapytac o psa. jezeli ktos nie chce sie zgodzic to nawet dodatkowe oplaty nie pomoga. to jego prawo i on decyduje komu wynajmie. zalezy to od wielu czynnikow, od tego w jakim stanie jest mieszkanie , czy jest umeblowane i jaki jest stosunek emocjonalny do mieszkania i czy ktos wogole lubi psy ..... ja mialabym opory ... mimo ze mam bzika na punkcie psiakow ...zalezy jakie wrazenie zrobiliby na mnie wlasciciele. uwazam rowniez ze nie ma sensu przekonywac wlascicieli jak nie chca..na zasadzie"piesek bedzie grzeczny ...bla bla bla" jezeli od pcozatku sa nastawieni negatywnie to zawsze cos na nas znajda i czegos sie przyczepia, a po co komu nieporozumienia i awantury .
-
to ja tez poprosze ... ciagle rozgladam sie za jakims fajnym sposobem na wakacje
-
dzis czipowalam psa w klinice molickiego w dabrowie gorniczej ... koszt czipowania : 70 zl ...za paszport 85 ...widze ze u nas drozej niz w wawie :/
-
to ja teraz sie wypowiem ... co do zakazu to kazdy ma prawo zgodzic sie na psa lub nie. a co maja zrobic ludzie cale zycie wynajmujacy mieszkania?? szukac takich gdzie wlasciciele zgadzaja sie na psa. uwazam ze wprowadzanie psa bez wiedzy wlasciciela jest nie na miejscu. szanujmy sie na wzajem. mieszkan na rynku jest sporo i da sie znalezc ludzi przychylnych zwierzakom. ja wynajmowalam kiedys pokoj chlopakowi .. po kilku miesiacach miesznaia razem (facet pedancik) zapytal czy moze wziac kota.. bo to starszy kocur wykastrowany nauczony czystosci starszy kot ... zgodzilam sie a kilka tygodni pozniej wyjechalam na 3 miesiace za granice... wracam i .... panele zalane w miejscu gdzie stala kuweta (zgroza - smierdzi do dzisiaj ) kot mial biegunke...slady po tym nawet w szafie ... wszedzie siersc...nowa narzuta na kanape ktora byla u tego faceta w pokoju zlozona w kostke i ..zrobione z tego sdpanie dla kota!!!! ojj wscieklam sie wlasnie dlatego ze remont tego mieszkania to mj pot i lzy ... wiele pracy po nocach , malowalam pomagalam przy panelach ... a tu ... ehh no sama sie zgodzilam na kota ale po moim powrocie kot zostal usuniety. szczerze mowiac nie wiem czy wynajelabym swoje mieszkanie komus ze zwierzakami. jednak swoim pupilom wybacza sie wiecej jak obcym , chyba na tym polega caly problem.
-
na badania krwi i kalu pojade jednak do klinki molickiego w dg ... zrobia badania i od razu dostane wyniki ... a pozniej konsultacje juz w "prowecie"
-
sajo tak tak ... wiem dziekuje... najpierw napisalam post a pozniej stwoierdzilam ze lepiej bedzie zapytac na pw :)
-
jezeli nie znacie wlasciciela to zglaszanie do SM czy policvji nic nie da..bo pierwsze pytanie jakie uslyszycie bedzie brzmialo : kto sie znecal nad tym psem ?? i poprosza o wskazanie ... druga sprawa czlowiek ktory puszcza psa samego po osiedlu na pewno niee zglosi sie do SM czy policji zeby zglosic kradziez kolczatki ... dojdzie do wnisku ze sie zerwala i tyle .
-
[quote name='Aska']raczej nie. tylko na płocie otaczajacym posesje. w bloku masz drzwi wyznaczające granicę Twojego terenu[/QUOTE] a plot nie wyznacza granic Mojego terenu ??? teren otoczony plotem rowniez jest MOJ i niezaleznie od etgo czy jest pies czy nie nikt bez zgody wlasciciela na terenie przebywac nie powinien. ja oczywiscie mam tabliczke ... juz 3 bo bez przerwy ktos zrywa lub podpala..teraz tabliczka glosi "dobiegam do furtki ... " wczesniej bylo uwaga pies i fotka Onka . wczesniej zanim domofon zalozylismy furtka byla zamykana na klucz i wychodzilismy do gosci sami ... i tak znalazl sie gosc co sie pchal do srodka.. moja kundelka podobna do jamnika dziabnela go w buta ... nie ugryzla mocno poprostu przytrzymala..gosc zadzwonil po SM przyjechali i dostal mandat za bezpodstawne wezwanie czy cos kolo tego i nagane za pchanie sie na oznaczony teren. dosc mam nieproszonych gosci.
-
na pewno chodzilo o dysplazje ... to pewnie tylko literowka. program byl ciekawy. nie powiedzieli nic nowego ale fajnie ze sa takie programy :)
-
asiunia mnie w tym tyg niestety nie bedzie..wracam z warszawy dopiero we wtorek :( panienkabubu ja wiem gdzie echowy sa i gdzie fashion house :) ale tez nie w tym tyg sie pojawie :( niestety studia bleee
-
dzieki Kati ... jednak przejade sie do siemianowic.. bo musze oddac kupona do badania .. ale dzieki za lokalizacje kiedys sie przyda :)
-
powiedzcie mi prosze czy w sosnowcu to jest tylko taki "punkt przyjec" czy robia rowniez zabiegi , maja lab tam ? do tej pory jezdzilam do siemianowic..ale po co tak daleko jak ma sie weta pod nosem :) powiedzcie mi tylko w ktorym miejscu jest lecznica w sosnowcu ? bo nazwa ulicy niewiele mi mowi :
-
widzialam jeszcze inne rozwiazanie..dobre dla kilku psow , lub dla wiercipiety ktory albo wylazi z szelek albo sie plata ... to byla taka mini kratka przypinana do zaglowkow przednich..czyli rozpinana miedzy siedzeniem kierowcy a pasazera. uniemozliwia psu przedostanie sie do przodu , pies w razie wypadku zatrzyma sie na siedzeniach a nie przeleci przez cale auto .. nie jest to najbezpieczniejsza opcja..ale umozliwia swobodne przebywanie psa z tylu samochodu i jest argumentem dla policji. NIE MA PRZEPISOW OKRESLAJACYCH SPOSOB PRZEWOZU PSOW. jedyne za co mozna dostac mandat to za to ze pies twarza zagrozenie dla kierowcy ..tzn ze moze nagle wskoczyc na klana lub pod nogi (bo np cos zobaczy) nie wiem dokaldnie jak brzmi ten przepis. wiec zlosliwy policjant moze sie przyczepic...przy takiej kratce nie moze . zaraz poszukam linka do sklepu w ktrym takie cos widzialam iwkleje . niestety nie znalazlam teraz na szybko tych metalowych ale znalazlam siatke spelniajaca podobne zadanie : http://allegro.pl/item95483907_siatka_zabezpieczajaca_do_samochodu.html
-
Ja tez podaje w serku topionym albo w kawaleczku chleba z pasztetowa... mniam mniam ... pysznosci :) jak Lady byla mala lykala wszystko co jej dalam bez problemu ..ale teraz niesety juz patrzy co dostaje i trzeba kombinowac :)
-
no leci leci :) Lady ma juz prawie 3 lata (w lipcu bedzie 3 ) mam nadzieje ze uda nam sie jakos spotkac i psy wybiegac :)
-
TAk to ja :) witaj :) jezeli tylko wroce z wawy na ten weekend to ja bardzo chetnie :) nie wiem tylko jak nasze dziewczynki sie dogadaja... bo moja to juz duza panna i lubi dokazywac .. no ale warto sprobowac :)
-
Moje psy jedza Royala i nie narzekam... co prawda nie sa tylko na suchym bo dostaja rowniez gotowane.
-
psa tak jak juz dziewczyny pisaly najlepiej odrobaczac naczczo. moga wystapic wymioty i biegunka. jak bedziesz z pieskiem na spacerze sprawdz czy w kupie nie ma robakow . jezeli cos zauwazysz warto skontaktowac sie z lekarzem. odrobaczanie powtarzaj co 3 miesiace .
-
Witam :) moja dziewczynka tez chetnie sie z Wami spotka... mozliwe ze tez skonczy "w bezpiecznej odleglosci" bo dlugo jej zajmuje zaprzyjaznianie sie.... czekam na termin :) (jezeli nie macie nic przeciwko )
-
witam ! jestem nowa na forum i ciesze se ze trafilam na ten post... bylam na szkoleniu w osrodku fundacji procjon (na szkolnej u pana Krystiana) osrodek super.. co do czystosci to bardzo czysto ..psym maja jak w raju.podejscie pana krystiana rewelacyjne. szkolenia krotkie (15 minutowe) kilka razy ziennie... bylam tam pod koniec sierpnia 2004 roku ... serdecznie polecam. niestety osrodek z punktu widzenia szkolenia ma slaba reklame a szkoda. nie trzeba jechac na oboz czy zjazd szkoleniowy mozna pojechac do pana krystiana .. zajecia byly i w grupach i iindywidualnie. (ja uczestniczylam indywidualnie bo moja gwiazda w dniu przyjazdu dostala cieczke ... zgroza... 3 tyg wczesniej niz miala ... ale pan krystian mimo to pozwolil nam zostac) okolica urocza , zdala od zgielku ulicy (w lecie ludzi bylo masa) psy czuly sie swobodnie mogly pobiegac po przyegajacym lesie... a mimo to do centrum blisko. lazienki nie ma w pokojach (chyba tylko w jednym jest) ale sa czyste a ze pokoi nie jest duzo nie ma problemow z korzystaniem. polecam goraco ! zarowno na wypoczynek , weekend jak i na szkolenie ! osrodek powinien dostac miano przyjaznego psom ! zdjecia wkleje jak zeskanuje ... najwczesniej za tydzien jezeli ktos chce oczywiscie.