Z jednej strony bardzo się cieszę ze szczęśliwego zakonczenia, a jednocześnie podejrzewam co czujesz. Teraz trzymam kciuki za Ciebie za szybkie odzyskanie spokoju ducha.
Choroba kiepsko ale też uważam że należałoby sunkę jeszcze skonsultować u innego lekarza. Nowotwór w cewce raczej nie bywa samoistny jest rezultatem przerzutów, a o ile dobrze wszystko czytam innych guzów nie stwierdzono. Myślę do kogo by tu się udać.
Super. Wspaniałe wieści. Trzymam kciuki, żeby Pańcia spodobała się Nince, bo że Ninka się spodoba to pewnik. Choć z drugiej strony po takiej Pańci jak Beata to trudno będzie sprostać:p
Oczywiście jeśli trzeba partycypuję w kosztach. Ubranko, nie ma problemu, antybiotyki również jak będzie wiadomo co trzeba to dostarczam. A wogóle to mocno trzymam kciuki.
Masza myślę że ok 10,30-11,00 wyjadę. Oczywiście że mogę zboczyć z trasy( chętnie zobaczę Wandzię w naturze choć i zdjecia sa prześliczne). Nie wiem tylko czy trafię bo z topografią terenu u mnie nie za bardzo.
Dzielna Wanda. Widzę że zalecenia sa podobne do tych o jakich wcześniej pisałam. Myślę że termoforek na brzusio też będzie na miejscu. Czy coś jeszcze dla Wandy potrzeba bo jutro jestem w Lublinie.