-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Draks, Bim (BAM, BOM:)) i Edek po raz drugi:), może Pin (krótko i treściwie) Wezyr (albo wizir;)) Plus, (tudzież pluszzzz) A moze pimpuś po prostu;) albo Bum -
Oboje jesteście dzielni bardzo. Będzie dobrze, tgrzymamy mocno kciukasy:) A ja czekam na obiecany pm:)
-
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
a berka nie ma:) Nikt nie ma Berka a my byśmy miały:) -
jaki fajowy. A grzeczny haki:) Poczekaj Ciotka, poczekaj. Będzie się działo:)
-
Maciek ze ZMIAŻDŻONĄ łapą. Juz po operacji,i JUZ W DOMU!!
ludwa replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
a nie ma ktoś jakiegoś tymczasu dla psiaka? Mamy problemy transportowe a z nim trochę wożenia będzie, moż ejakiś tymczas z samochodem by był.... (tak sobie marzę po cichutku:)) -
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='IVV']czyta sie normalnie i wypowiada tez zwyczajnie -ARON tylko gramatyka taka w angielskim:)[/QUOTE] wiem, wiem ale pozaczepiać chciałam trochę:) a mnie się ten Beryl spodobał jakoś (berek moze byc pieszczotliwie):) Aaron tak biblijnie brzmi;) -
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
a kto go będzie przez dwa aa po ulicy wołał? Krzyknij sobie Ciotka przez dwa aa;) Ktoś sobie pomyśli, ze właściciel się jąka albo co;) Może Beryl albo Bryl? albo Edek:) -
[quote name='pietrucha204']dlatego była panika bo jego znamy własnie i wiem do czego ten człowiek jest zdolny i uwierz mi lub nie jego psy nie obchodzą.za bardzo. jeśli ty bys potrafiła siedziec spokojnie i wierzyc czlowiekowi, który niejednokrotne udowodnil, że kłamie! (mam dowody więc sie nie martw nie jest to pomówieniem) to gratuluje opanowania! ja te psy znam, bardzo mi ich szkoda, że w ogóle muszą w tym schronie siedziec pod opieka tego oprawci i niestety nie będę opierała się tylko na wieściach od niego. nikt tam nie był oddwóch dni i nie mógł potwierdzic tego co on mówi. pojawiła się tam dorota to już moge siedzieć i psokojnie czekać na informacje. to że kojce nie sa zalane nie znaczy, że tam wszystko jest w normie[/QUOTE] bardzo dobrze Cię rozumiem, bo miewam podobne sytuacje. Tylko do całej tej i tak tragicznej sytuacji nie potrzeba jeszcze histerii i jak sama widzisz zaczyna się pisanie o niczym i niepotrzebne nakręcanie koła. Takie sprawy załatwia się po coichu (chodzio ciche zbieranie dowodów, żeby mieć do nich dostęp jak najdłużej). A w sytuacji, gdy zagrożone jest życie, nakręcanie tego moze przynieść skutek wprost odwrotny (to, ze on nie ma dostępu do netu,nie znaczy że inni tego nie czytają i zwyczajnie po złości nie wykorzystają sytuacji, żeby skrzywdzić zwierzęta).
-
Mały piesek bez zębów, wielki słodziak. MA JUŻ WŁASNY DOM
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Nowe wpłaty od: Aleksandra S - 20 Aleksandra O - 20 Monika L - 100 -
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
doszły wpłaty od Lu Gosiak - 100 Anawa - 30 BeataCZL - 20 -
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek']dżizas... niech beka zdecyduje :P[/QUOTE] to niech beka zdecyduje co do niego pasuje. Gorzej jak azorka wybierze;) -
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
no to predzej ściągnie coś oryginalnego niż azorek:) -
Aron- onek z Ostrowi - pojechał do nowego domu:)
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
a mi się jatagan spodobał. Nieznane imię. A Karaty, szoguny i inne na peczki już przeliczane -
Ja go nie bronię, bo nie znam. Niemniej jednak jak widać zapanowała histeria i potopione koty i psy potopione, bo jemu na rękę. Tymczasem schronisko ocalało jak na razie. Nie jest zalane i zwierżetom nic nie jest. Skoro osoby, które go znają, piszą o nim źle, pewnie mają rację. Tyle, że nagonka, tym bardziej w takiej sytuacji rzeczywiście może się obrócić przeciwko zwierzętom. Takie rzeczy wyciąga się w normalnych warunkach. Skoro też ci ludzie wiedzą, że są pod lupą, to nie sądzę, żeby celowo chcieli przy okazji psy potopić, bo i tak ktoś im na ręce patrzy a taka sytuacja na pewno by pociągnęła całą lawinę oskarżeń. Chyba też mają instynkt samozachowawczy. Mi chodzi o tę, konkretną sytuację, opieranie się na dowodach a nie histeryzowanie, skoro żadne informacje dotąd nie były potwierdzone. To się nazywa pomówieniem. A dopóki nie będzie na tych ludzi żadnych dowodów, to ci, którzy rzucają pomówienia są na przegranej pozycji.
-
[quote name='NatiiMar']Wiadomośc do Selenga: NIE NALEZY WIERZYĆ W TO, CO MÓWI SZANOWNY PAN BYŁY KIEROWNIK. ON KŁAMIE I WYMYSLA CO CHWILE CO INNEGO. A treaz uwaga KOTY SIĘ ZNALAZŁY. I to jest kolejny dowód na KŁAMSTWO KIEROWNIKA. Nawet nie wiedział,że ktoś te koty upchnął w jakimś innym miejscu. Mówił ludziom,że zostały zabrane ze schroniska, a tu psikus. One są w schronisku, nic im nie jest. LUDZIE, NIE WIERZCIE W TO,CO WAM WMAWIAJĄ!!! TOZ to własnie kierownictwo schroniska. Cały ten TOZ to pic na wodę. Tylko kasa się liczy, zwierzeta są be.[/QUOTE] A ja sobie myślę, ze czasami ludzie mają dość nagonki na siebie, ciągłego wiszenia na telefonie i pouczania i dlatego mówią coś pokrętnie, żeby dać pożywkę plotkom i zobaczyć jak się rozchodzi. Mi się też zdarza jak już mi nerwy puszczają
-
[quote name='NatiiMar']Tak się składa,że ja znam tego "człowieka" i znam jego długą działalność. I wiem,że byłby w stanie własnoręcznie pozabijać zwierzeta,gdyby zaszła taka konieczność. Wiem jak potrafi kłamać i mataczyć. Wiem jakie ma szerokie plecy i wiem jak wiele razy wywijał się z różnych podobnych spraw. Wiem z jakim weterynarzem współpracuje i wiem też,że doprowadza do złej sterylizacji kotek. Wiem też,że wszystko co robi, robi źle z pełną świadomością. A do tego jest kłamliwym draniem, który zawsze nam się wywija. Wiem ,że odmówił pzredwczoraj oferowanej mu pomocy, twierdząc,że sobie poradzi z żywiołem. Wiem także,że stwierdził,że nie będzie psów na barkach wynosił. Jeszcze cos???[/QUOTE] Nie, już nic. Czas na ocenę będzie jak opadną emocje i tylko tyle. A swoją drogą, czy w kociarni jest sucho? Bo zastanawiam się jak się te koty potopiły. Chyba, że ktoś je do rzeki zaniósł. No i skoro brak jednego psa, który pilnował terenu, to może nie należy jednak zakładać że został brutalnie zamordowany, tylko może rzeczywiście przeniesiony? Chyba gdyby chodziło o kasę i azgładę, to więcej psów by brakowało...Nie znam człowieka. Byc może to szuja ale nie znoszę jak ktoś z góry osądza i oskarża nie mając ku temu dowodów. I tylko tyle w tym temacie
-
[quote name='Pogódka']A kto tu ocenia???? My piszemy o sytuacji!!!Psy powinny być na czas ewakuowane i koniec!!! Nie powinny tam być ani wczoraj ani dzisiaj!!! To liczenie na cud-może Nas nie zaleje:(:(:([/QUOTE] Znasz człowieka? Znasz usytuowanie terenu? Może schronisko rzeczywiście jest na podwyzszeniu i więcej problemów by było z ewakuacją i jest to ostateczność. Czy tutaj wszystcy myślą, że to jest taka prosta sprawa, bo w Krakowie ładnie poszło. Tam ludzie zareagowali szybko i mistao duże więc ludzi chętnych więcej. Ale nie każdy teren ma mieszkańców zainteresowanych losem zwierząt. Więc wydaje mi się, że otwarcie wszystkich kojców i wypuszczenie takiego stada psów luzem, to jest ostateczność. Tak samo przeniesienie do innego schroniska, gdzie trzeba wszystkie psy jakoś poupychać. Na szybko, więc nie ma czasu na gdybanie który z którym się zgodzi, tym bardziej, ze psy są i tak podenerwowane
-
Litości> Czy po kilku dniach siedzenia tam non-stop, jeśli sytuacja jest w miarę stabilna i woda opada nie miał prawa pójść po świeży chleb? Czy powinien tam tkwić i psią karmę solidarnie wcinać? Na razie nie wiemy na jak długo poszedł i po co i jak jest na miejscu. Ale jeśli jest dość bezpiecznie a woda opada to chyba ma prawo odpocząć?
-
[quote name='Monday']ludwa, przydałoby się, żeby zawiesić wpisy na wątku, a przekazywane by były na nim tylko same informacje od osób, które coś wiedzą. Najgorsze takie niedpowiedziane sprawy - zaraz każdy historię sobie układa. Fakt jest taki, że nie wiemy co się tam dzieje. Są podane dwie sprzeczne informacje :([/QUOTE] I dlatego należy się wstzymać z osądzaniem i ocenianiem
-
Może poczekajcie z oskarżeniami o bezduszność i inne do czasu aż do schroniska odtrze ktoś z osób realnie oceniających sytuację. Nic nie wiecie a oskarżacie. Pohamujcie się trochę, przynajmniej do czasu aż bedzie wiadomo co się dzieje na miejscu. Może tam rzeczywiście nie ma dramatu, może psy są bezpieczne i ewakuacja nie była potrzebna. Może jednak nie wszyscy właściciele schronisk są bezduszni? A że zostawił teraz psy same? Nie on jeden. W niewielu schroniskach pracownicy przebywają całą dobę. A że w końcu wyszedł stamtąd po kilku dniach przebywania non stop? No rzeczywiście. Świadczy to o bezduszności. Ludzie, opanujcie się trochę. Histeria nic tu nie da.
-
Rany, to jakaś chora sytuacja? A ktoś kto zna tego człowieka jak go ocenia? Chodzi mu tylko o kasę, czy choć trochę zależy mu na zwierzętach? Moze niepotrzebnie mu się dostaje? Moze w jego ocenie nie jest tam aż tak źle i zwierzęta są bezpieczne?
-
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
ludwa replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Też niestety mogę pomóc jednorazowo na początku czerwca. Poproszę o numer konta:) -
[quote name='margaret']można go opisywać w ogłoszeniach jako Gadającego Psa :evil_lol::Dog_run: wysłałam deklarację, 50 zł za maj[/QUOTE] bardzo dziękujemy, pieniążki dotarły
-
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
ludwa replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ode mnie wpłata nie dotarła? Wysłane 11.05?