Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Podkłady i sikanie w jednym miejscu jak najbardziej wskazane. Co do szaleństw i rygoru. Na razie bajzwyczajniej jest malutki, więc trudno go ot, tak ułożyć, to długi proces. On musi sie wyszaleć i z tym wyszaleniem to jeszcze przez parę lat pewnie będzie;) Myślę, że on ze względu na to, iż zanosi się na długaśną sierść, nie będzie chetnie sypiał w łóżku, bo mu będzie za gorąco. Ale na szkolenie idźcie jak podrośnie, bo rozbrykany młodziak nawet ciągnąc jedynie na smyczy może być niebezpieczny
  2. Te początki to mogą być długaśne. Mój poprzedni poes miał adhd do ok 10 r.ż. Co oczywiście nie znaczy, że nie dał się przytulić, bo sypiał w łóżku, więc trudne to nie było ale spokojny to był dopiero pod koniec;)
  3. Ale się chłopakowi szczęśliwie trafiło:) Co do zjadania kup. Jak już będzie wiadomo, że jest zdrowy itp lup mu żwacze wołowe ew. penisy itp. Powodują podobno wyrównianie flory bakteryjnej i rzekomo psy wtedy już kup nie jadają (u moich nie działało;)) A z kotem będzie miał super zabawę:). Tylko musicie nad nim pracować od początku, bo on ma zadatki na dużego psa, więc musisz móc go opanować a on młodziak, to i szleć będzie chciał, więc z taryfą ulgową musisz być ostrożna, pomimo chęci rozpuszczania panicza:)
  4. Właściwie możesz Władzi jedynie szukać domku. Na pocieszenie napiszę Ci tylko, że Psi Anioł jest dobrym schroniskiem, przynajmniej na tyle na ile schronisko może być dobre
  5. Prawdę mówiąc nie wiem ale ja bym poczekała z tydzień albo z 10 dni, bo myślę, ze jak by coś jeszcze sie gdzieś w zakamarkach skryło to w tym czasie powinno się zacząć wykluwać. Ale o tym niech lekarz decyduje
  6. Ekiana, Ty sie nie martw jak nie dojedzie. Jak chcesz, to zawsze jakiegoś bidula możemy Ci podrzucić:) Mozesz nawet wybrać. Schronisko wbrew nazwie niewiele się różni od spania gdzieś pod płotem, Czasami to wręcz lepeze i bezpieczniejsze o ile znajdzie się osoba która dokarmi
  7. Smutno nadal, nawet pogoda nastraja do smutku... Przyszłam pooglądać zdjęcia Stasi
  8. No i to jest plus, bo chociaż wiadomo co się dzieje:) To już teraz z górki będzie. Tylko znowu będziesz mokła... Pogoda nie nastraja radośnie niestety. Myślę, że jakiś czas po drugim odrobaczeniu też trzeba będzie powtórzyc to badanie kału, żeby zobaczyć czy całe robactwo wybite. Mam nadzieję, ze sie okaże, że i na kuraka nie ma uczulenia
  9. On naprawdę jest jak zaklęty. Nawt debilnych telefonów nie ma. Rzadko zdarza się taki przypadek
  10. Wpłynęła wpłata od Igusi- 20 zł. Dziękujemy:)
  11. Ekiana, dziękujemy za wpłatę. Wpłynęło 100 zł:)
  12. Wiem, że dziwne ale naprawdę tak jest
  13. Marysia powiedziała Wam bardzo ważną rzecz. To sprawdziło się u mnie w kontekście typowo ludzkim. Jak miałam 17 lat, zamordowano mojego Dziadka. Dla mnie Dziadek był najlepszy na świecie, byłam ukochaną wnuczką i rozpieszczał mnie jak tylko mógł. Zresztą to po Dziadku mam "zboczenie" na zwierzaki;) Dziadek dokarmiał koty w piwnicy, dawał pieniądze na leczenie ich, co było robotą bez sensu w tamtym czasie (ponad 20 lat temu), bo kotów się nie sterylizowało, mnożyły się i większość kociaków odchodziła na "tyfus". Dziadek pewnie by mi pozwolił wszystkie napotkane zwierzaki zabrać do domu. Dobrze, że Babcia była rozsądną kobitą;) Po śmierci Dziadka zupełnie nie mogłam się pozbierać, nie potrafiłam tego przyjąć, w żaden sposób się z tym pogodzić. Faktem jest, że to była piersza z najbliżyszch mi soób, które odeszły. W każdym razie, po jakimś czasie mojego buntu (?), zmagania się ze sobą, przyśnił mi się Dziadek. Taki jak w piwnicy, gdzie dokarmialiśmy te koty i gdzie przesiadywaliśmy. Rozmawialiśmy w tym śnie. Powiedział mi w nim, żebym w końcu pogodziła się z tym, zaakceptowała to, bo On nie ma spokoju, nie może spokojnie odejść, bo ja Mu na to nie pozwalam. To był bardzo specyficzny sen i będę go pamiętała do końca życia. Szeczgólnie właśnie słowa, żebym w końcu pozwoliła Mu spokojnie odejść. Poczucie winy zawsze będzie gdzieś w Tobie drzemało, to niestety zostanie. We mnie też zostało. Musiałam uśpić swojego poprzedniego psa, choć fizycznie był okazem zdrowia ale niestety neurologia i psychika spowodowały, że nie dało się z nim żyć. I pomimo, iż minęło już kilka lat, wciąż mnie to boli, ciągle myślę, że może dałoby się coś zrobić, choć lekarze nie postawili jasnej diagnozy, tylko rozkładali ręce. To ciężkie ale trzeba nauczyć się z tym żyć. Mi pomogły moje kolejne psy. Bynajmniej poczucie winy nie zniknęło i nie zmalało ale zaczęło brakować czasu na rozpamiętywanie.
  14. Jesli badanie kału nic nie wykaże,może trzeba będzie zbadać hormony tarczycy... Zobaczymy. I oczywiście kubicuję, żeby w końcu chłopaki masy trochę nabrał i żeby szelki mu nie dyndały:)
  15. Hmmm, dobrze, że doczytałam że to kot, bo zaczęłam czytać wątek od końca, więc widziałam najpierw ostatnie zdjęcie i musiałam na nim odnaleźć pycholek Ryśka;) Niestety obawiam się, że kot długo u was nie zabawi. Ma takie fajne dyndające kończyny do pourywania:) To się nazywa wyzwanie:) Co do badania, wet może nie chciał naciągać na koszty i chce najpierw zobaczyć wynik badania kału i dalsze badanie uzależnić od tego, tym bardziej, że poza tym nic Ryśkowi nie dolega. Poczekajmy na wynik:) A misiek widzę prowokatora struga. Niech struga, zobaczymy jak na tym wyjdzie;) (chociaż w sumie wciąż jest w stanie nie naruszonym, znaczy się, ze Rysiek szanuje zabawki;)) Dziwny to pies w rzeczy samej;) Moje rowpruwały na wyścigi:)
  16. Na pewno nie zaszkodzi zrobić badania. Możliwe, że Rysiek np ma uczulenie na kurczaka i dlatego przewód okarmowy podrażniony i wtedy tylko sucha karma do jedzenia...Ale niech się lekarze wypowiedzą po badaniu. A może coś mu tam jeszcze zalega w kiszkach;) Czekamy na wyniki
  17. Ekiana też zapewne spotka swój cud:) Przyjdzie na to kiedyś odpowiedni czas.
  18. Szkoda, ze ludzie boją się adoptować starsze psy. Jak widać one potrafią dać dużo szczęścia i myślę, że także wiele nauczyć. Tylko do adopcji starszego psa trzeba mądrości
  19. Zresztą po co pytam? Uchachane oczy na pierwszym zdjęciu mówią same za siebie:)
  20. Ali9, zaufalam, bo poleciła Twój dom Ekiana a widzialam jak Ona dba o Stasię:). No i poznalam Cię przy pierwszych pdwiedzinach u Stasi, więc byłam spokojna. Czasem warto zaufać intuicji:) A Rysiek jak się domyślam, był przeszczęśliwy na tym spacerze:)?
  21. Ból zelżeje na pewno. Żal zostanie, trzeba swoje wypłakać. Zresztą żałoba zawsze jest potrzebna na właśnie ten płacz. Nie bez powodu ten zwyczaj trwa tyle lat i ma jakiś okres umowny.
  22. Tak sobie przypomniałam ostatnio o wątku naszego Fafinia. No i chciłam Fafinia pochwalić. Może i jest szczypawka, może i groźny przez bramę ale tytuł Super Niani to mu się należy bezapelacyjnie:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/332/b4a8c6ea2f23e5fdmed.jpg[/IMG][/URL] I LOVE Fafinio [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/333/9f89a7716f387adamed.jpg[/IMG][/URL] i Fafinio w swej okazałości:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/332/388218f6e7edc3a4med.jpg[/IMG][/URL]
  23. Nie jest dziwne. Przed psem możesz otworzyć się całkowicie. On nie zrani Twoich uczuć. Kocha bezwarunkowo. I Ty kochasz bezwarunkowo. Możesz pokazać mu wszystkie swoje uczucia i zawsze cię akceptuje, nie wypomina, nie narzeka, nie powie nic przykrego. To czysta miłość po prostu. Choć niestety czasem jednostronna. Na szczęście nie dla Stasi:) Ona znalazła szczęście i z tego się cieszę
  24. Państwo chyba nie są przekonani i tylko mówią, bo nie potrafią odmówić. Ale to tylko moje wrażenie sądząc po zachowaniu państwa
  25. A dzisiejszy dzień wcale nie jest lepszy od wczorajszego. Była szczególna i taka pozostanie na zawsze. Dobrze, że staneliście na Jej drodze. Dobrze, ze Ona stanęła na Waszej. Te wspomnienia i przeżycia pozostaną TYLKO WASZE. A Ona patrzy na Was z góry i na pewno cierpi dopóki Wy cierpicie. Ale ten czas musi jeszcze potrwać. Znane już tutaj, na dogo... Psia dusza [FONT=arial] [/FONT][FONT=Verdana][FONT=arial]To tylko pies, tak mówisz tylko pies... a ja ci powiem że pies to często jest więcej niż człowiek on nie ma duszy, mówisz... popatrz jeszcze raz psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba to niedaleko pies wyrusza przecież przy tobie jest psie niebo z tobą zostanie jego dusza[/FONT][/FONT] [FONT=arial]Barbara Borzymowska[/FONT]
×
×
  • Create New...