Jump to content
Dogomania

Fauka

Members
  • Posts

    1474
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fauka

  1. [quote name='Pani Profesor']rok czasu na nauczenie psa ignorowania samochodów? co za nieudolność ;)[/QUOTE] Rok czasu życia psa, pies ma 4 miesiące ;)
  2. [quote name='asiak_kasia']Ty się nie odzywaj, bo masz psy modnych ras, a do tego wymieniłas sobie stara zabawkę na nową. Także pamietaj Fauka kim jestes! :evil_lol:[/QUOTE] Cholera :placz: Powinnam Larego oddać komuś bo w sumie to on do niczego oprócz przytulania się nie nadaje. Ale jestem do dupy bo z pewnością złamałam psa, dlatego moja suka żre łeb w łeb z Larym bez mruknięcia i nie zajęło mi wypracowanie tego 3 lat :roll: W ogóle te psie instynkty są takie nie do opanowania, moja suka zagania auta (masakryczny instynkt pasterski...) i powinnam chyba sobie odpuścić pracę i się z tym pogodzić albo pracować nad tym do usranej śmierci (psa pod kołami zapewne). Tylko założyłam sobie, że do roku czasu mamy mieć ten problem z głowy, ambitna jestem :placz: Póki co próbuję po dobroci, nie wykluczam kolczatki.
  3. [quote name='asiak_kasia']i chwała jej za to. Jak każdemu kto coś robi żeby swojego kundla ogarnąć. Metody jak widać są różne, i w sumie najważniejsze żeby były skuteczne :cool3:[/QUOTE] No z tym bywa problem. Ja za szybko poradziłam sobie z problemem bronienia zasobów i za to też mi się oberwało ;)
  4. Mnie pasuje lipiec i sierpień, dostosuję się do was :loveu:
  5. Naklejka, ja bym obowiązek karmienia i wyprowadzania psa w takim wypadku zrzuciła na jakiegoś faceta. Niech brat Twojej koleżanki go karmi najlepiej z ręki czymś mega dobrym, bawi się z nim i wyprowadza na spacery. Jak boi się, że pies go ugryzie to niech na początku na spacerach ma kaganiec. Oprócz tego jakieś proste komendy, ewentualnie trochę samokontroli i zabawy, niech pies sobie skojarzy mężczyzn z czymś fajnym.
  6. Będzie tatuowany? :razz:
  7. My będziemy na finałach :eviltong:
  8. [quote name='Talia']A i tak najlepsze jest uciekanie Tiny przed zabawkami. Sporo zabawek które kiedyś należały do Tiny teraz są Meridy (Tina raczej nie niszczy). Po użytkowaniu ich przez Meridę, Tina ucieka jak od nich jak diabeł od święconej wody. Dosłownie, nawet nie może leżeć w bliskiej odległości od niej bo zwiewa.[/QUOTE] Lary miał tak na początku, brzydził się Zivy i wszystkiego czego dotknęła. Teraz bawią się wspólnie i jest super. Być może dlatego, że nie śmierdzi już tak pupsem :P Godronki są przeurocze :loveu:
  9. Wpadłam obczaić jakieś fotki a tu posucha :roll: Tak sobie pomyślałam, że w tej galerii brakuje mi kelpika :P
  10. Dzięki :) Lubię narzekać na moje psy, z trudem przychodzi mi chwalenie ich choć nie mogę narzekać bo naprawdę są grzeczne i rzadko wyprowadzają mnie z równowagi. Nawet problemy Zivy klasyfikuję do kategorii "normalnych" i całkiem dobrze nam idzie radzenie sobie z nimi. Póki co zdarza się jej nie odwołać od psów (ma 15 tygodni, wybaczam jej to), bronić jedzenia przed obcymi psami i próbuje zaganiać auta, rowery i biegaczy. Nad tym ostatnim pracujemy, bardzo łatwo idzie mi przekierowywanie jej uwagi i dzisiaj ładnie się odwołała, zauważyła rower ale odwołała się zanim zareagowała. Oby szło nam tak dalej. Zgrany team dopiero zaczynami tworzyć. Przez pierwszy miesiąc nawet jej nie lubiłam :eviltong: teraz zaczynam ją kochać, życie bez nie było do dupy. Ma charakter, jest straszną zołzą ale w "pracy" daje z siebie 100%, jest twarda ale nie betonowa (uf, nienawidzę betonowych psów), można strzelić ją w dupę a jak się ją zawoła to radośnie biegnie i czeka na polecenia. Taki powinien być border. Nakręca się jak mały terierek, wszystko wykonuje szybko i zdarza jej się zapomnieć o myśleniu, bywa o mnie zaborcza. Bardzo dobrze mi się z nią pracuje, uczenie jej czegoś to prawdziwa przyjemność. A pracuje na wszystko - jedzenie, zabawki. Na zlocie spędzała dużo czasu w klatce z racji balkonu z którego próbowała wyskoczyć. Była bardzo grzeczna, świetnie to znosiła i potrafiła się wyciszyć mimo bawiących się wokół psów. Nie miałam pojęcia, że takiego psa potrzebowałam. Nie jest pieszczoszką ani zabaweczką, powoli zaczyna przychodzić do mnie na pieszczoty, rano witać mnie w łóżku i cieszyć się na mój widok ale do nazwania jej "wylewnej" jestem daleka. Natomiast jej skupienie, chęć do pracy, twardy charakter dzięki któremu nie da się jej zgasić sprawiają, że jest idealnym psem do sportu i robię wszystko by jej podołać i być równie dobrą jak ona. Tyle ze słodzenia :P Poza tym ma długie ząbki, potrafi strzelić psa/kota, zdarza jej się bronić jedzenia i klatki i nakręcić w zabawie za mocno więc czasem poleje się ze mnie krew :P Na szczęście przede mną zasobów nie broni, jestem jej w stanie wszystko odebrać bo mi ufa. Wszystkie strachy już oswoiła, bardzo szybko sobie z nimi radzi i nabiera pewności siebie. Nie jest psem, który od początku bierze wszystko na klatę, ale wystarczy ją z czymś zapoznać i oswoić a szybko potraktuje to jako kolejną przeszkodę do ominięcia albo świetną zabawkę.
  11. [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/IMG_6287MMM_zps789e91e2.jpg[/IMG] [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/IMG_6389MMM_zps6557b342.jpg[/IMG] :loveu:
  12. Wróciliśmy ze zlociku, było super! :multi: Jestem dumna z moich psów, dały radę - zwłaszcza Ziva. Młoda jest coraz fajniejsza, zaczyna kumać co się do niej mówi, ogarniać życie i odkryła swojego wewnętrznego pastucha :evil_lol: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/s720x720/1463909_936919109667852_6753379001208668731_n.jpg?oh=dbfc603a53fa717c3e2308052ce9fec6&oe=547A542A&__gda__=1415342589_93225af7f498f42a7332270951b25bd4[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/s720x720/10513432_936919143001182_6387963279998401812_n.jpg[/IMG]
  13. Ooo, zawsze lepiej niż na podłogę :multi:
  14. Fauka

    Brutus i Salma ;)

    Po co ci Brutus skoro masz Salmę? Wyślij go na emeryturkę gdzieś, on nawet papierów nie ma :eviltong:
  15. [quote name='Maghda']Możesz rozwinąć? Albo podać źródło, gdzie mogę doczytać? ;)[/QUOTE] To było na semi ale podejrzewam, że pani Zofia rozwija temat w jednej ze swoich książek, trzeba tylko poszperać w antykwariatach.
  16. [quote name='Gezowa'] Prawda ;). Ale miotu szukałam naprawdę długie miesiące, żeby jak najmocniej zmniejszyć ryzyko ścierowatego schizola :diabloti: Według mnie z borderem jest jednak inna praca niż z whippetem. Tutaj nawet nie ma co porównywać.[/QUOTE] Według Mrzewińskiej biorąc psa należy patrzeć na 2 pokolenie :eviltong: Np. Hyperek jest super psem ale współczuję trochę jego opiekunce bo no ciężki jest.
  17. [quote name='Gezowa'] Jeden jest super, a drugi ma schizę. Ja sama miałam psa, który był totalnym histerykiem. Pomijając resztę problemów, nie było mi z nim łatwo i chyba tylko dlatego nie chcę tak szybko drugiego whippeta. Nie jestem w stanie przejść jeszcze raz przez to samo, nie w tej chwili ;) [/QUOTE] Ale bierzesz bordera, z deszczu pod rynnę :lol:
  18. [quote name='czi_czi']piękna ta mała :)[/QUOTE] Rzecz dyskusyjna :diabloti: [quote name='Naklejka']Podczytuję Twojego bloga, wypowiedzi na fanpejdzu. Bardzo podoba mi się to, że piszesz otwarcie o wszelkich wadach i problemach! :)[/QUOTE] Chociaż Tobie jednej :evil_lol: Lubię sobie na nie ponarzekać, często trochę je demonizuję. Dzisiaj dla odmiany wrzuciłam na FP filmik na którym udowadniam, że Ziva już nie broni zasobów :) A dzieci dogadują się tak: [video=youtube_share;x2m03fJVCQ8]http://youtu.be/x2m03fJVCQ8[/video]
  19. Jakby pies mojego sąsiada wypróżniał się na balkonie miałabym niezłego wkurwa ;) Jak musi srać w domu to spoko, ale w mieszkaniu na podkład bylebym nie musiała tego czuć i oglądać. Ajs na 10 lat życia załatwił mi się w domu RAZ, miał rozwolnienie i sąsiadka mówiła że wył pod oknem ze 3 godziny aż popuścił. Lary od kiedy nauczył się załatwiać na zewnątrz czyli jakoś od 9 miesiąca życia nigdy nie miał wpadki w domu a czasami nawet go do tego zachęcałam gdy miałam przed sobą wizję 30 spaceru w środku nocy. Ziva póki co sra bez skrępowania ale ma 13 tygodni :P
  20. Ja ostatnio wzdycham do klasyków b&w, ideałem jest Hyper - [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/p480x480/10245339_290574304442217_6932577647014533966_n.jpg[/url] [url]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/t1.0-9/q71/s720x720/1012575_290574264442221_1023001454872253666_n.jpg[/url] Mnie wszyscy straszą, że Ziva będzie wielka ale jakoś specjalnie z tego powodu nie płaczę. Nie planowałam startowania z nią w agility w Mkach by robiło mi to jakąś różnicę :P Ja o dziwo rzucona na głęboką wodę nieźle mówię po angielsku, nawet ostatnio nie miałam wyjścia kiedy hodowczyni Zivy zostawiła mnie sam na sam z opiekunką brata Zivy - niemką i musiałam podtrzymać konwersację ;) Dla psów warto katować język, może się przydać w przyszłości. To dobra motywacja!
  21. Znowu zaniedbało mi się galerię :roll: W ubiegłym tygodniu byłyśmy na DCDC w Sopocie, zatrzymałyśmy się u forumowej Unbleble, mamy również pamiątkowe zdjęcie z Broom, miłośniczką szczeniąt :lol:: [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/foto2_zpsf667e709.jpg[/IMG] Byłoby jeszcze fajniej, gdyby był z nami Lary. Niestety nie dałabym rady wyruszyć w taką podróż z dwoma psami, nie wspominając już o tym jak ciężko Lary by ją zniósł. Mój lęk separacyjny jednak dawał o sobie znać, było mi bez niego po prostu źle. Ziva w pociągu była mega grzeczna, obie ponad 6cio godzinne podróże przespała. DCDC było dla niej ogromnym wyzwaniem socjalizacyjnym. Nadal niepokoiła się słysząc szczekanie psów, bała się tuneli czy złożonych namiotów. Po powrocie jest znacznie odważniejsza i pewniej podchodzi do psów. Martyna sporo nam pokazała i podzieliła się ze mną swoim doświadczeniem jakie nabyła przy Broom :) [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/WP_20140726_002_zpsb82ad96c.jpg[/IMG] [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/WP_20140728_002_zpse6e69a41.jpg[/IMG] Niesamowite jest też to, jak fajnie mi się z nią pracuje :) Uczy się bardzo szybko i szkolenie jej jest znacznie przyjemniejsze niż szkolenie Larego bo efekty są szybsze. Często jest tak, że jej nie doceniam i naprowadzam mimo, że jest to już od dawna niepotrzebne. Przykładem jest dostawianie do nogi i równanie, robi to świetnie! Pracuję nad fundamentami do obi i ogarnianiem jej ciałka. Sporo jak na szczyla potrafi mimo, że jej specjalnie nie przemęczam. Nie zapominam też, że jest szczeniakiem. Ba! Ziva nie daje mi o tym zapomnieć. Wczoraj na spacerze spieprzyła mi z martwą sroką w poważnym stadium rozkładu. Dzisiaj to brzmi całkiem zabawnie choć smrodu nie zapomnę do końca życia. Z Larym dogaduje się doskonale. W miarę jak urosła ich zabawy stały się fajniejsze i Lary już nie boi się, że ją przypadkiem skrzywdzi. Odmłodniał przy niej, sam zachęca ją do zabawy, zaczepia. Wczoraj nawet ją zmęczył :diabloti: Jest zajebiście, Ziva jest zajebistym psem :loveu: Ma wszystko to, czego oczekiwałam od psa i nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Świetnie pracuje na jedzenie, na zabawkę, czasem też na dobre słowo, nie jest lękliwa jak z początku myślałam choć nie podchodzi do świata z labradorzą pewnością siebie. Nie mam z nią większych problemów, choć ISDSowy charakter da się wyczuć, bywa uparta, potrafi kłapnąć na innego psa, bronić zasobów. Z pewnością nie jest pluszową zabaweczką czy uroczym psem rodzinnym. [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/WP_20140722_003_zps5adf0b7d.jpg[/IMG]
  22. Witamy się! Fajny hodowca :razz: Na naszego też nie narzekamy, ma basen, tor agi i można wpadać w odwiedziny i czuć się jak u siebie w domu :loveu: Ja preferuję mediumy i łyse, włochaty pies byłby u mnie jednym wielkim dredem :diabloti:
  23. Rysiu, dobrze że oświecasz ten ciemnogród :loveu:
  24. Jest miliard sposobów na pracę z psem. Grunt to wybrać taki który jest SKUTECZNY (nie wymaga lat pracy by osiągnąć jakiś efekt) i nie gasi psa, nie nadwyręża jego zaufania. Jak się strzeli w ryj mięciutkiego, niepewnego siebie psa to się go zgasi i sprawi, że na nasz widok będzie spieprzał. Nie wypowiem się na temat pracy z takim psem bo takiego nie miałam (eh). Oczywiście, że pies dorosły z adopcji może mieć problemy a praca z nim może być trudniejsza, być może nie da się tego całkowicie wyeliminować. Natomiast mając psa od szczyla pewne sprawy można szybko i sprawnie rozwiązać. Biorąc szczyla miałam priorytety które chciałam wypracować i to robię bo wiem, że co zrobię teraz to mi zaplusuje na przyszłość. Szczególnie biorąc rasowego psa powinno się wiedzieć, co się może wydarzyć i na co trzeba być gotowym i mieć jakiś plan działania czy wsparcie z strony bardziej doświadczonych osób. Więc to nie jest normalne, jeżeli mając psa od szczeniaka wymarzonej rasy ma się tak podstawowy problem. Dlatego o ile takie problemy z psami zaadoptowanymi czy z zaburzeniami są wybaczalne i zrozumiałe, tak problemy tego typu z fajnym psem prowadzonym od szczeniaka już nie.
×
×
  • Create New...