-
Posts
1474 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fauka
-
A myślałam, że sprawiam wrażenie sympatycznej :placz: Nie gryzę, daję psy do miziania, gadam dużo więc niezręcznej ciszy nigdy nie ma :P No użytkowe w nazwie! Zivcia dzisiaj skończyła 20 tygodni więc zabrałam ją na zakupy do Manufaktury i zrobiłam jej sesję :loveu: 14
-
Witamy się u puchatej kuleczki :loveu:
-
Czemu byś się nie zdecydowała? Ja mam w mieszkaniu dwa psy i jest okej. Ziva ma 4 miechy a już nawet się ładnie wycisza w domu i szaleje na zewnątrz. Tak, kojarzę go :D W ogóle niektórzy myślą co mnie zdziwiło, że ISDSy to tylko smooth a to gówno prawda. Wśród ISDSów są również psy z bardzo długim, gęstym kłakiem. Nie sierść definiuje w końcu psa. Border ma mieć przede wszystkim "oko" i warunki fizyczne do ciężkiej pracy. Sierść to raczej kwestia tego, co się nam podoba. Ja w ogóle nie jestem fanką długowłosych psów bez względu na rasę dlatego preferuję mediumy. Ale oto Astra Mars, ISDS pełną gębą:
-
W Łodzi ostatnio ich sporo widuję, byłam zdziwiona bo do niedawna widywałam je tylko na wystawie. Może w Łodzi działa jakaś hodowla albo pseudo, cholera wie. Niedawno spotkałam w lecznicy pana z 15 miesięczną gordonką, to jego trzeci gordon i trochę sobie z nim o nich porozmawiałam. Pokazał mi ogon takiego podrostka i się śmialiśmy bo strasznie szczurze w tym wieku mają :D No i takiej mody właśnie się boję. Bo moda w psich sportach nie jest jeszcze taka zła, ale jednak ludzie napatrzą się na nie chociażby na DCDC i chcą mimo, że nie ani nie chce im się z nimi pracować, ani nie potrafią, ani w zasadzie nie lubią ruszać się z domu. Ziva jest chyba wybrakowana bo mnie nie zagania :( Mnie się showki nie podobają, takie typowe showki - wodogłowie, kupa futra, strome (zerowe?) kątowanie, gruba kość i jeszcze najczęściej wyprane z popędów. O, takie coś: Natomiast są showki i mieszańce showków z workingami które mi się podobają, bardzo fajne showki są w True Story czy Nice of You to Come Bye, a mieszanki showków z workingami w Alcherze. Sama nie jestem fanką smoothów :evil_lol: Ale biorąc psa kierowałam się jego charakterem więc tym oto sposobem jest smooth Ziva. Bardzo mi się podobają mediumy np. Nike Czy Bess To zdecydowanie moje typy :D Trzeba było nas zaczepić! :eviltong:
-
Ryss problem tkwi w tym, że jeżeli ktoś nie ma odpowiednich fundamentów to i takiej literatury może nie zrozumieć lub może mieć kryzys własnego zdania. Bo jeżeli jedna osoba pisze jedno, a druga zupełnie co innego to laik może mieć problem. A co do Cesara Millana - uważasz, że to książka o szkoleniu psów? Bo ja traktuję jego dzieła w kategorii autobiografii amerykańskiej show biznesowej gwiazdy która pisząc o swoim ciężkim życiu onanizowała się pod stołem. I uważam, że warto zacząć od DOBRYCH książek i od szkolenia w DOBREJ szkole by następnie sięgnąć z ciekawości po inną literaturę i potrafić sobie wyrobić własne zdanie i obiektywnie oceniać zawarte w niej treści. Zastanawiam się również, ile z tych książek przeczytałeś i ile z nich zrozumiałeś. Bo czytając twoje posty na dogomanii uważam, ze chyba niewiele.
-
Fennel? Poważnie? ;) A wiesz, że McConnell klatkuje psy? :laugh2_2: Bardzo ciekawy rozstrzał lektur. Obawiam się jednak, ze autorka może mieć problem bo wiele z tych książek podaje sprzeczne ze sobą informacje. Przeczytałeś je? Z twojej listy z pewnością mogę polecić książki McConnell, Corena, Mrzewińską, Sjosten (nie Sjorsten), Rugaas, Ryana i Fishera jeżeli autorka czytając go założy, że sam autor wycofał się z teorii dominacji. Natomiast wiele z tych pozycji raczej nic nie wniesie do wychowania szczeniaka jak np. książki Katza które są raczej opowieściami z życia laika z psami czy książka Nicole Wilde. Cesara Millana i panią Fennel odpuściłabym sobie, szkoda na nie czasu.
-
Moja suka wpisała się w kanon mody sama z siebie :loveu: Ja pazurów nie obcinam bo moje pieski mają idealne łapki i im same się ścierają, ale zawsze zakładam że co biedronkowa jakość to biedronkowa jakość :P Hej! Podejrzewam, że jak moda wkroczy do laickich domów to równie szybko minie. Normalny, leniwy, kochający telewizor człowiek nie wytrzyma z niewybieganym borderem. Chyba że kupi jakiegoś wypranego z popędów showa hodowanego tylko na kanapę. No nie wiem, u mnie w okolicy chodzi już 6 gordonów i co chwilę widzę kogoś ze szczylem. Aż się zdziwiłam, jeden już chodzi w zestawie kolce+ flexi. Co zabawniejsze, w parku ich nie widuję, tylko spotykam je podczas rundek dookoła osiedla na siku :lookarou: Taka modniejsza wersja labradora chyba. Zivciak nie ma się z kim bawić, żaden pies w parku nie jest w stanie jej dogonić a po godzinie biegania nie ma siły i Zivcia biega dalej sama. Potem wracamy do domu po 3 godzinach a ona biega dalej, po meblach dopóki nie właduję jej do klatki :diabloti: Ma 4 miechy a biega jak stara.
-
Ooo, jakiego bordera widziałaś na pietrynie? :D Też jestem z Łodzi. Wypowiem się jako świeżo upieczona opiekunka bordera. Ja wzięłam BC bo jestem osobą bardzo aktywną, czynnie zainteresowaną kynologią oraz chcącą rozwijać się w szkoleniu i psich sportach bo to po prostu moja pasja. Jako, że mam już 22 lata i od dziecka mam zajawkę a na psy to nie jest to chwilowa zachcianka (koleżanki czytały Bravo, ja czytałam Mojego Psa). Mam jeszcze labradora, niestety Lary nie do końca za mną nadążał i niezbyt nadawał się do czegoś więcej niż aportowania piłeczki więc biorąc Zivę nieco go odciążyłam a jednocześnie nie musiałam z niczego rezygnować. Szukałam psa bardzo aktywnego, lekkiego i inteligentnego. Już teraz widzę kolosalną różnicę między dwoma rasami jakie posiadam, prosty przykład - Lary obieganie potrafi od bardzo dawna ale do tej pory muszę mu wskazać gestem co ma zrobić, Ziva obiega mnie od niecałego tygodnia i nawet nie muszę jej tego mówić bo wie co ma robić. I to jest kolosalna różnica w pracy z psem, w szybkości osiągania zamierzonych efektów i w jakości tego, co się robi. Border to ferrari wśród psów sportowych. Ale nie ma nic za darmo. By pies był tak wrażliwy na szkolenie i karny musi być wrażliwy w życiu. Nie da się mieć jednocześnie betonowego i karnego psa. Dlatego bordery bywają nadwrażliwe, bardzo emocjonalne, często z tego powodu agresywne. Są bardzo neurotyczne i mają mega niski próg pobudzenia, trzeba być tego świadomym. Dzięki temu są również bardzo spostrzegawcze i "zastanawiające się" dlatego potrafią mieć absurdalne lęki przed np. śmietnikiem, jakimś pomnikiem, dziwnie wyglądającym krzakiem. Dlatego o ile w sporcie i pracy są fantastycznymi psami, to w życiu bywa trudniej. Zwłaszcza jak się zaniedba socjalizację albo jest się mało konsekwentnym. Co do mody - rozumiem doskonale modę na bordery wśród ludzi uprawiających sporty kynologiczne. To serio świetna rasa do tego i świetnie się w tym sprawdza. Niestety moda przechodzi na zwykłych Kowalskich którzy szukają po prostu mądrego psa i liczą, że border collie sam się wychowa i może jeszcze będzie w przyszłości pilnował im dzieci i kosił trawnik. Szczerze obawiam się tej mody bo podejrzewam, że gdy dorównają popularnością ONkom, westom czy labradorom to regularnie będziemy słyszeć o pogryzionych w łydki dzieciach, o wypadkach spowodowanych przez zaganianie samochodów czy po prostu będziemy widzieć zafiksowane, niewybiegane i sfrustrowane psy. Moda wśród gimnazjalistek również jest straszna, BC stał się modnym gadżetem, jest przeciążany, ma robić wszystko i dzieciaki ścigają się na ilość wykonywanych sztuczek w możliwie jak najmłodszym wieku i filmiki. Jakiś czas temu jedna płakała na facebooku że jej młody borderek na widok klikera ucieka. Liczę jednak, że hodowcy przejrzą na oczy i zastanowią się komu wydają psy. A z tym ciągnięciem to Asia ma trochę racji. Wystarczy zobaczyć jak bordery poruszają się bez smyczy ;) Te psy ciągle są w biegu i ciągle zataczają ogromne koła. Puszczając luzem moje 4 miesięczne szczeniątko czasem tracę je w pola widzenia ale ona ciągle gdzieś krąży, ciągle gdzieś biegnie z nisko trzymaną głową i ogonem między nogami. Pastuchy tak mają. To oczywiście nie zwalnia z nauki chodzenia psa na smyczy, mój szczeniak póki co ładnie chodzi na smyczy bo nie daję jej możliwości ciągnięcia, choć przy większej ekscytacji zaczyna być małym parowozikiem. I wszyscy borderarze mają ten sam problem, one kiepsko chodzą na smyczy bo z natury zwykle są w kłusie lub galopie. Nie widziałam spacerującego bordera bez smyczy, one nigdy nie chodzą, one zawsze pędza. Dlatego nie oceniałabym stopnia wychowania psa i wyszkolenia go po chodzeniu na smyczy.
-
Ryss, czy możesz polecić konkretną literaturę? ;)
-
Gryzaki! Nie zapomnij o gryzakach! My dzisiaj rozpoczynamy testy gryzaka z jadalnym wkładem o smaku bekonu. W czasie ząbkowania szczeniak musi mieć co żuć inaczej zacznie żuć pantofle, meble i co wpadnie mu po pysk. Lepiej jednak, by wpadały mu do pyska gryzaki niż buty :P W sieci jest fajny wybór gryzaków, są gryzaki w kształcie lodów do zamrażania, w kształcie smoczków, masujące swędzące dziąsła. Jest w czym wybierać. Uzbrój się w kilka gryzaków, pewnie zostaną szybko zjedzone :evil_lol:
-
A jak wychodzisz wieczorem z domu to włącz psu światło bo może zachce mi się czytać "Potop".
-
Tysiące psów tak się wychowało bo tysiące laików nie miało pojęcia o treningu klatkowym i z duszą na ramieniu otwierało drzwi za każdym razem, gdy wracali do domu ;) Tysiące ludzi z tego powodu robiło remont, a jedynie nieliczny odsetek żadnych strat nie zanotował bo trafił im się pies indygo.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Fauka replied to evel's topic in Foto Blogi
Klikasz w swój nick na górze i jak rozwinie ci się lista to wejdź w "moja zawartość" :D -
Ups, masz rację :P O to, że teraz wśród gimnazjalistek posiadanie bordera to żaden wyczyn. Teraz border musi być dodatkowo z użytkowej linii i jeżeli twój pies nie jest workingiem albo tylko w połowie workingiem to jest do dupy. Mało tego, jeżeli nawet jest working ale nie wygląda czyli ma za długą sierść to też jest do dupy, powinien mieć sierść półdługą albo najlepiej krótką :D Nie byłam, znalazłam mural na necie i się zakochałam w nim! :loveu: Piłka spokojnie utrzyma dużego psa, nawet Lary się na nią wspina. Piłka jest dla ludzi i wytrzymuje obciążenie do 100 kg, grunt by zadbać o krótkie pazury bo może ją pies po prostu przedziurawić. Ale zabawa z nią jest mega! Nasz pierwszy dzień z (niedopompowaną) piłką: http://youtu.be/49a3LMeeuGw
-
Ja zapomniałam dodać! Jak napisałam hodowcy mojego psa, że nie mam jeszcze klatki a młoda była u mnie już jakieś 5 dni, to zapytała mnie czemu jej nie powiedziałam bo by mi jakąś pożyczyła :laugh2_2: 10 lat doświadczenia w hodowli psów, kilkadziesiąt jak nie kilkaset przerobionych psów i sama korzysta z klatek :lookarou:
-
Ryss, a psa na smyczy prowadzasz? Bo idąc twoim tokiem myślenia więzienie psa na sznurku to barbarzyństwo i uwłaczanie jego godności. Więc powiedz mi, robisz tak? A może dbasz o jego poczucie godności i nie używasz smyczy nawet chodząc przy ruchliwych ulicach licząc, że piesek mądry z natury nie wpieprzy się pod tira? Na 4 wychowane psy tylko jeden jest w klatce z powodu takiego, o jakim napisała Kolorowa. Mój najmłodszy pies jest nadaktywny, bardzo destrukcyjny i ma problemy z wyciszaniem się. Chcę wychować normalnego, spokojnego psa który potrafi się wyciszyć i tak też robię. Mój pies ma 4 miesiące i sam idzie spać do klatki która jest dla niego niczym innym jak legowiskiem, śpi przy otwartych drzwiczkach na mięciutkim kocyku. Widzisz w tym problem? (w tej chwili wróciła z mega długiego spaceru, śpi na kanapie!) Zdarza się również, że mój szczeniaczek dostaje głupawki mimo tego, że 20 minut wcześniej wrócił z 3 godzinnego spaceru. Zaczyna biegać, odbijać się od ścian i skakać po meblach. Czy to jest fajne? Nie. Czy bezpieczne? Też nie, może połamać sobie łapy, mieć kontuzję,to może źle wpłynąć na wciąż miękkie i nie do konca rozwinięte stawy. Wtedy zostaje zamknięta w klatce i wiesz co? Od razu idzie spać. Ale coraz częściej idzie spać sama bo się nauczyła że czasem spać należy (dzięki klatce rzecz jasna). Tak więc śpi w swojej klatce albo w legowisku mojego drugiego psa albo na kanapie. I uwierz mi, gdybym uznała że nie ma potrzeby wprowadzania klatki to nie wywaliłabym z pokoju regału by zrobić miejsce na taką wątpliwą ozdobę mieszkania. Mój labrador od szczeniaka bez problemu się wyciszał i spał, ale nie każdy pies tak potrafi. A wychowanie nadaktywnego, nie potrafiącego się wyciszać psa jest złe i dla opiekuna który zacznie się frustrować (jak Kolorowa) i dla psa który będzie spał dopiero, kiedy padnie. A doradzanie komuś, żeby poczekał aż pies dorośnie jest skrajnie nieodpowiedzialne. Psy się same nie wychowują. Przykładem są setki niewychowanych psów na ulicach. Łatwiej wychować szczeniaka niż dorosłego psa bo czym skorupka za młodu... I co nas różni w dyskusji to to, że ja mam rzeczowe argumenty podparte wiedzą i dobrą literaturą, a ty jesteś forumowym krzykaczem którego zapewne życie bardzo frustruje. Włącz sobie redtuba i spuść z siebie emocje. Dobrze ci to zrobi. Kolorowa, to czy zastosujesz klatkę to oczywiście Twoja sprawa. Kiedyś nie było klatek i ludzie jakoś sobie radzili, poświęcali jeden pokój w mieszkaniu by w przyszłości mieć powód do remontu ;) Klatka nie musi być zła. choć zaściankowy ciemnogród bez wiedzy za to z wyszczekaną jadaczką pokroju Ryss widzi w niej narzędzie tortur. Jeżeli nie będziesz w niej zamykała szczeniaka siłą na długie godziny, zwiążesz z nią bardzo pozytywne skojarzenia - nagrody za wchodzenie na niej, karmienie psa w klatce, dawanie w niej konga z pasztecikiem albo innych smakołyków to twój pies pokocha klatkę (Ryss, co ty na to? Zapewne syndrom sztokholmski! ) Do tego poszukaj na youtubie create games, klatka może być dla psa również super zabawką. My ćwiczymy dzięki niej samokontrolę, nauczyłam Zivę otwierania i zamykania klatki i obie świetnie się przy tym bawimy (jeśli chcesz, mogę ci nagrać co robimy z klatką ku radości Ryss). Klatka to takie legowisko tyle że z drzwiczkami z których możesz skorzystać kiedy sytuacja tego wymaga. Moja psica jest w niej zamykana na noc, rano prosto z klatki lecimy na załatwienie potrzeb fizjologicznych, potem biega po mieszkaniu, idzie znowu na siusiu a potem jak sama nie pójdzie spać to jest zamykana na drzemkę by potem znowu wyjść na dwór i kręcić się po domu. No i gdy zostawiam ją samą to zostaje zamykana w klatce. Co najlepsze - nigdy nie wykazywała lęku separacyjnego bo zostawanie w klatce którą dobrze zna i lubi sprawia, że ma poczucie bezpieczeństwa i po prostu idzie w niej spać.A ja nie martwię się że zrujnowała mi mieszkanie czy dokopała się do kabli i stała się tragedia.
-
Przepraszam że nie dorastam do pięt! :( Tylko wiesz co? Z nas dwojga w tym wątku tylko ja dałam propozycje rozwiązania problemów a ty tylko toczysz pianę ;) Ale tak mają ludzie którzy niewiele wiedzą ale chcą błyszczeć. Myślałam że takich dogo już pożarło :diabloti: Kolorowa, zgodnie z radą Ryss idź na łatwiznę i poczekaj aż szczeniak sam ze wszystkiego wyrośnie i się wychowa. Za rok założysz nowy wątek pod tytułem "mój młody pies niszczy, biega, podgryza ludzi i atakuje inne psy i z tego nie wyrósł" ;)
-
Mam psa stamtąd :)
-
Oj, w psim przedszkolu zapewne polecą ci trening klatkowy :jumpie: Jestem złą pańcią bo mam 4 miesięcznego szczeniaczka który ma klateczkę. Nawet ją sam sobie otwiera i do niej wchodzi na komendę i o dziwo sam chodzi tam spać bez potrzeby zamykania go. Ale pod moją nieobecność jest w niej bezpieczna bo wiem, ze nie zeżre kabli, mebli i nie zrobi sobie krzywdy bo jest PSIM DZIECKIEM a jak każde DZIECKO nie może pozostawać bez nadzoru dorosłego. Tylko no cóż, pies to nie do końca dziecko bo na niego macierzyńskiego nie dają i trzeba jakoś to bezpieczeństwo mu zapewnić ;) Ciekawa jednak jestem, jak marnuje się psa poprzez klatkowanie go. Jeżeli mi to wytłumaczysz Ryss, to z przyjemnością wyjmę ten twardy młotek na długim kiju z twojego tyłka i się nim stuknę! :)
-
A Lary? Lary schudł! Znowu. Ale cały czas jego życie kręci się wokół jedzenia i piłeczki. W stolicy z nami był, przecież nie jest gorszy! Starsznie mnie wkurzał bo jak zobaczył staw to miał wodę zamiast mózgu ale nie miałam serca jechać do wielkiego świata bez niego. Sopot bez tego biszkoptowego wkurzającego kundla był bez sensu. Muszę mieć się na kogo wydzierać :P A na koniec, zakochałam się w lublińskim muralu choć my w łodzi i tak mamy lepsze :diabloti:
-
Może też poszczycić się znajomością z naszą łódzką gwiazdą frisbee - Floydem No i byliśmy na DCDC w Warszawi gdzie było super. Zivka znowu spotkała się z Brumą, Brum nie tryskała entuzjazmem z tego powodu w przeciwieństwie do Zivy. Załapała się też na sesję fotograficzną i wyszło z niej nawet jedno zdjecie :diabloti: W pociągu była mega grzeczna, na zawodach takoż. Nie bała się już niczego, nie zapierała się i nie szukała bezpiecznego miejsca. Łaziła i robiła glizdę do wszystkich psów, na zawodach czuje się jak stara wyjadaczka. Rośnie gwiazda :loveu:
-
A ja mam ale nie używam :siara: W ramach wyremontowanej dogomanii oraz faktu, że dawno nie aktualizowałam naszej przezajebistej galeryjki zaktualizuję ją :eviltong: Ziva nadal jest zajebistym szczeniaczkiem, brakuje jej trochę zębów, ma perfekcyjne odwołanie, mocny instynkt pasterski ale nie zagania rowerów i małych dzieci i w zasadzie jest nudna. Jest wrzodem na tyłku moim i Larego W biedronce niedawno były akcesoria fitness toteż szarpnęłam się i kupiłam za całe 19,99 piłkę gimnastyczną. Młoda ma mega ogarnięte ciałko i bez problemu od początku na nią wskakuje i utrzymuje na niej równowagę i ćwiczy. Jest super hiper aktywnym borderem ŁORINGIEM :siara: (moim najnowszym hobby stało się wyśmiewanie dzieci które cisną po swoich borderkach "a twój jest mało workingowy bo ma puchaty ogon!") Zivciak spotyka się ze swoim pół bratem który również mieszka w Łodzi. Mają wspólnego ojca :D
-
Czyżby dopadł was bunt lub okres lęku? :laugh2_2:
-
A ONki czesać :siara:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Masz szczeniaka który zachowuje się jak szczeniak. Daj spokój, ma 9 tygodni i jeszcze czas na naukę czystości, wypadku jeszcze długo będą się jej zdarzać, to dziecko!Wyprowadzając ją na mega długie spacery i cały czas się z nią bawiąc tylko poprawiasz jej kondycję a to oznacza, że niedługo i 4 godziny biegania będą dla niej rozgrzewką. Twój szczeniak nie potrafi się wyciszać, poczytaj w internecie o treningu klatkowym i spróbuj wprowadzić ją do waszego życia. Będziesz mogła ją w niej zamykać by mogła zasnąć a Ty będziesz mogła spuścić ją z oka bez obaw, że napsoci. Klatka ułatwia również naukę czystości.