Jump to content
Dogomania

morighan

Members
  • Posts

    206
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morighan

  1. no nie mówcie, że nie jestem taka genialana.. proszę, no proszę :placz::evil_lol: ja za moje dałam 27zł, oryginal firmy kosmos:lol::lol::sweetCyb: a taki płaszczyk to kiedyś w realu widziałam, na stoisku z rzeczami do ogrodu.
  2. a ja powrócę do tematu dresików itp:evil_lol: otóz odkryłam idealne buty na spacery w jesienne deszcze, a sa to...... Kalosze, lub jak kto woli gumowce:laugh2_2::sweetCyb: są wprost idealne: A) nie przemakają więc mogę se chodzic po kałużach, bagienkach i innych miejscach ukochanych przez psice :lol: b) mają nawet dobrą przyczepnośc c) jak se włoże nogawki do środka to spodnie mam suche (przynajmniej na dole:cool3:) d) idealnie się wpisuje w przyjęty wizerunek onkarza :diabloti: niestety owe buty maja jedną wadę, po takim spacerku zapach z nich nie jest fiołkowy, ale podobno nie można miec wszystkiego:evil_lol::evil_lol: ale jestem gienialna :Cool!::sweetCyb:
  3. ja za to nagminnie wchodze do sklepu w ubłoconych i pieknie oklejonych trawą butach, na spodniach mam odciski łap, a rękawy od kurtki są obsmarowane śliną:evil_lol: ale kocham tego mojego młotka :loveu:
  4. Mona4 to pewnie o mój post chodzi. Byc może zle odczytałam Twoje wypowiedzi, za co teraz przepraszam. Ale jak sama pewnie wiesz, oceniane powinny byc psy, a nie ich właściciele. A takie naskakiwanie na owczarkarzy nie wnosi nic konstuktywnego. Sama widzisz, że temat opisujący zachowania wystawiający staje się też dobrym polem do krytykowania rasy. A nigdzie nie ma idealnych psów i idealnych hodowców.
  5. i ja cos powiem. Mona4 nie wiem dlaczego taką nienawiścią pałasz do rasy ON, mimo, że Twój ojciec był jej hodowcą. A to nie pierwszy wątek, w którym te psy atakujesz. U mnie nikt ON-ów nie hodował. Za to mój wujek jest wielkim miłośnikiem rasy. I nauczył mnie jednego- szacunku dla psów. Obojętnie jakiej są rasy. Dlatego nie wchodzę na wątki np. yorków czy goldenów i nie oczerniam psów i ich włascicieli mimo, że często spotykam takich, a nie innych przedstawicieli danej rasy. Nie tworzę nowych wątków, w których krytykuje sposób wystawiania innych ras, ponieważ coś mi się w nim nie podoba. W ogóle się tym nie interesuje. A dlaczego? Dlatego, że mam szacunek dla tych psów i miłośników rasy. I wiem, jak wielką przykrośc sprawia to tym, którzy daną rasę kochają. I proszę Państwa o szacunek dla ON-ów i ich miłośników. Dla ludzi, dla których ich psy są najwazniejsze. To chyba nie jest zbyt dużo? Jeśli sposób wystawiania ON-ów Wam się nie podoba, to najlepiej ominąc ten ring i iśc dalej. A nie zakładac kolejny wątek, który nic nie wnosi poza oczernianiem rasy. Zauważcie, że żaden z owczarkarzy nie robi tego i wszyscy jesteśmy dalecy od wtrącania sie w sprawy, ktore z nimi i naszymi psami niewiele mają wspólnego. Pozdrawiam serdecznie.
  6. Lisica jesteś boska :evil_lol::evil_lol: dawno tak się nie uśmiałam. Pokłony Ci się należą :modla::laugh2_2::laugh2_2:
  7. [quote name='14ruda']fajny wątek.heh. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=80206[/url][/QUOTE] a ja sobie weszłam na ten wątek poczytałam i najbardziej spodobał mi się ten tekst "Na szczescie na coraz wiekszej liczbie wystaw ring ONow jest oddzielony od normalnych psow.":angryy: ale jak na chamowatego właściciela prawie ON-a przystało, nie odpowiem w tym temacie ani słowem. :evil_lol::evil_lol:
  8. Ayshe, Twoj opis Chity.. no po prostu poezja :roflt::roflt: normalnie kocham tego psa i Ciebie tez za te opisy..:loveu: prosze, jak najwiecej ich :evil_lol: no i jeszcze raz wielkie gratulacje dla Ciebie i psow :multi:
  9. to i ja coś napisze od siebie. Fiona jest w typie ON. Kupiłam z pełną świadomością psa bez rodowodu, bo tylko tak mogłam uratowac ją. Ale to nie miejsce na opisywanie jej historii. Fiona może i wygląda jak ON, ale jeśli chodzi o psychikę, to nijak ma się ona do tej wymaganej i preferowanej u ON-ów. Mam psa z fobiami, psa lękliwego, o miękkiej psychice i licznymi problemami zdrowotnymi. Powiedz mi, czy jeśteś w stanie wyprowadzic na prosta psa, ktory nie wyjdzie z domu, bo boi się własnego cienia? Psa, ktory nagle na srodu ulicy zrywa sie i chce gonic na oslep przed siebie? Poradzisz sobie z nim? Poradzisz sobie z leczeniem i jego kosztami? A na takiego własnie psa mozesz trafic, kupujac go z niepewnego zrodla. A co jeśli sobie nie poradzisz? Jesli pies zacznie byc agresywny? Co wtedy? Napedzanie takich "hodowli" to szkoda dla rasy. Ayshe kiedys napisala, ze ON-ek to przede wszystkim genotyp, i kupujac psa z rodowodem masz pewnosc co do tego, jaki on bedzie w przyszlosci. Nigdy nie ma 100% gwarancji, ale masz ten komfort, ze bedzie to pies odpowiedni dla Ciebie. Co do ceny. Czasem warto troche poczekac i odlozyc wymagana kwote. A jesli nie popierasz akcji rasowy=rodowodowy, to przejdz sie po jakims schronisku i zobacz ile tam jest psow- ofiar mody, ktore "hodowcy" sprzedawali za 200-300zl. I naprawde zastanowcie sie z rodzicami, co bedzie lepsze. Niech poczytaja ten watek i poszukaja jakiejs hodowli. Ceny naprawde nie sa az tak astronomiczne, a mozna sie umowic z hodowca i wziac psa na raty. Rozwiazan jest wiele. A ja nie chce, by pozniej cierpial pies i Wy.
  10. trzymam kciuki za Sabinę i za Ciebie Asher. Oby jak najdłużej były same dobre dni bez bólu. a co do tego miejsca i potrzeby pisania tu. My wszyscy tutaj mamy swira na punkcie psów i chyba jest w tym miejscu cos niezwykłego i ciepłego, bo i ja gdy miałam ciężki okres, przyszłam tu by jakos wyrzuci wszystko z siebie
  11. Asher trzymaj sie :glaszcze: i ucaluj Sabinke ode mnie i Fiony.
  12. straty cielesne oczywiscie moje :roll: a co do pileczki, lub patyczka, to jesli inny pies wezmie, jak ona sie nie bawi nimi to luz. do tej pory zadnemu psu nie udalo sie jej nic odebrac, bo franca tak szybka i zwinna, ze po paru kolkach dawaly sobie spokoj i odpuszczaly. najgorzej, jak jakiemus psu przyjdzie do glowy by tak pomolestowac mnie o rzucanie czegokolwiek, wtedy owy osobnik od razu jest uczony, ze do tej pani zblizac sie nie moze. ale ogolnie musze sie pochwalic, poniewaz psica z dnia na dzien jest coraz bardziej kontaktowa. coraz bardziej otwarta na prace ze mna, a bylo bardzo zle. byly dni, kiedy wyjscie z domu nie wchodzilo w rachube, bo pies po przejsciu paru metrow robi osla i szybki powrot do domu.
  13. i ja się przyłaczam do gratulacji :loveu: zreszta, chyba nie moglo byc inaczej ;)
  14. jeszcze raz wielkie dzieki za cieple slowa. powiem Wam, ze taki spacer z psem naprawde wycisza. widok usmiechnietej mordy, ktora tylko czeka zeby rzucic jej pileczke to cos cudownego. no i nie obylo sie bez ofiar, w postaci stluczonego kolana i nosa:cool3:
  15. dziekuje za cieple slowa. Fiona nie daje nikomu popasc w odretwienie, a juz na pewno mi. jak tylko usiade, to juz czuje mokry nochal, ktory usiluje mi wcisnac pileczke w reke. kochane sa te nasze futrzaki
  16. witajcie owczarkarze. troche mnie tu nie bylo. i wlasciwie sama nie wiem, co sklonilo mnie do tego, by tu wejsc..moze fakt, ze w domu tak jakos pusto i dziwnie.. w niedziele mialam wyjechac na kolejne nudne praktyki, potrzebne do zaliczenia roku. 10min przed moim wyjsciem zmarl ojciec. tak po prostu..nagle. nic nie dalo to, ze pogotowie bylo 2min po wezwaniu i dluga reanimacja. wczoraj byl pogrzeb, kosciol cmentarz.wszystko pamietam jak przez sen. i nawet nie wiem czemu tu pisze, moze dlatego, ze w domu nie pokazuje nic po sobie i udaje, ze nic sie nie stalo, a moze dlatego, ze On bardzo kochal Fione i zawsze podczytywal to forum. zabralam ja wczoraj na cmentarz, by sie pozegnala..byla bardzo spokojna..skupiona, jakby wiedziala co to za miejsce i czas..i pewnie dlatego tak bardzo przytula sie do kazdego, bo chce nas pocieszyc i pokazac, ze na pewno bedzie dobrze..
  17. [quote name='ayshe']morighan -ty zyjesz:crazyeye: :evil_lol: ?jak tam skalki?:cool3:[/QUOTE] no żyje :roll: wiele sie działo, ale wychodzę powoli na prostą (odpukać), więc czas wrócić i tu.. skałki? hmm..dowiedziałam się, że mogę miec kolano do wymiany, więc staram sie ograniczac, choc to niemozliwe :evil_lol: Axusia: i dobrze, że widac poprawę, ale radze troche poczekac i dalej obserwowac, u nas karma dala dobre efekty, ale jakoś nie lubie trzymac sie dlugo tylko jednej karmy.. a co polecacie na poprawe siersci? sucz dostaje teraz gammolen i olej z pestek slonecznika, a oprocz tego raz w tygodniu zoltko. Chyba, ze to gdzies wczesniej juz bylo napisane, to odkopie..
  18. chyba nigdy nie może byc dobrze, ale grunt to nie załamywać sie..trzymam za Was kciuki.. nas też dotknęło parę rzeczy i było kilka nieprzespanych nocy, ale już wychodzimy na prostą..życzę i Wam tego :)
  19. witajcie owczarkarze:) troche nas tu nie było..i mam wielkie zaległosci do nadrobienia;) my teraz zaczynamy bewi doga z jagnięciną.. zobaczymy jak sucz zareaguje na to..dodatkowo preparaty na skóre i sierść.. a co do proformance...z karmy jestem bardzo zadowolona, choć u nas efekty byly widoczne dopiero po zjedzeniu polowy 15kg worka, ale przecież każdy pies inaczej reaguje :evil_lol: ps. ale się za Wami stęskniłam :loveu: :loveu:
  20. gratujacje dla Chity i Ayshe!! Ayshe, choćbyś nie wiem co mówiła, ja i tak Cię podziwiam..:eviltong:
  21. dłuuuugo by wymieniać..ale totalna rozsypka..:-(
  22. moja psica juz od roku waży w granicach 26kg i jakoś mi z tym dobrze, a jej tym bardziej, no ale oczywiście słyszę, że pies szczurowaty, że za mało je, za dużo biega i jeszcze, o zgrozo sterylka ją czeka, jak ja tak mogę, przecież ona zwariuje, jak mlodych nie będzie miała:mad: ale najbardziej uwielbiam sytuacje, gdy jakiś znawca podchodzi i mówi, że ON-ek powinien ważyć więcej, na co ja odpowiada: taaakk? a gdzie ten ON-ek?? i odchodzę :evil_lol:
  23. zna ktoś jakiś super sposób na naprawe kolana?? taki wiecie, że raz się zrobi i już spokój na całe życie :cool3: bo ja już się boję do lekarza iść...:shake:
  24. przez trzy dni żyłam w świadomości, że wszyscy owczarkarze wyjechali na dlugi weekend i od tygodnia nikt nic nie napisał.. wczoraj stwierdziłam, że chyba gorzej ze mna, bo nagle pojawiły sie posty z kilku dni się pojawiły, po czym zniknęły..a teraz znowu są..w każdym razie..witamy się kolejny raz..i oczywiście serdeczne życzenia dla Chity!!
  25. ja nie lubie swiat z jednego powodu..jestem wtedy caly czas w domu i kazdy, doslownie kazdy ma za cel utuczenie mnie :roll: jak tylko sie komus napatocze, to od razu dostaje cos do jedzenia.. ale poza tym to luz.. zero ganiania ze scierka, zero siedzenia w kuchni od rana do wieczora, zero odwiedzin.. normalnie bajka:evil_lol:
×
×
  • Create New...