-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
[quote name='Jureja']W takiej sytuacji to Wki jeszcze nie widziłam .Zawsze wydawało mi się,że ona jest taka miła dla innych psow i nie histeryzuje,a tym czasem jakbym widziala swoja Rise:lol: .[/quote] Wiesz co, ona jest bardzo miła do psów, jeśli czytają jej podstawowe sygnały. Ale jak w nią rozpedzony Czarek wpada z rozpędu z impetem, nie zważając na jej CSy, to chyba ma prawo się zdenerwować :-) Ale już chyba jest OK - po prostu Czarek uczy się, co mu wolno, a co nie. Widać, że nie miał zbyt wielu kontaktów z psami i potrzebuje paru lekcji psiego języka. Podobnie jest z Rufciem, który tymczasowo mieszka pietro niżej u babci. Czarek musi się nauczyć, że na większego i starszego nie należy skakać z zębiskami i gulgotem :-) Rufciu zwykle pierwszy skok ignoruje, potem zaczyna warczeć, a jeśli gówniarz nadal nie reaguje - pokazuje dosadniej co o tym myśli :-)
-
Dyzio czyli Czarek nie szuka już domu, już go ma :-) Pies i przewodnik, przewodnik i pies... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/254/1d567000b5353083.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/254/b8cb42f675a01da1.jpg[/IMG][/URL] Portrecików kilka... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/199/c586dc45fa3b6381.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/254/140b5ceb8d203729.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/199/a638af8a1f5b0a0e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/254/5c7b02931dddda55.jpg[/IMG][/URL] Czarek boi się trochę facetow, ale coraz mniej... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/254/27e05448650f4355.jpg[/IMG][/URL] Kot, kot za płotem! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/199/e0b28a45650141cf.jpg[/IMG][/URL] I parę ujęć z Wikunią histeryczką :-) Nie podchodź... nie dotykaj mnie...ty... ty... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/199/fb9f94301a4532b7.jpg[/IMG][/URL] Zobacz moje zęby... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/199/13d8530bceb3a2ad.jpg[/IMG][/URL] Kotłowanina :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/254/6b5cec5efaa2a03d.jpg[/IMG][/URL] Wymiana zdań: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/199/b1badcb2dcab0a86.jpg[/IMG][/URL]
-
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
Marta i Wika replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
[quote name='Marysia_i_gończy'] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9915/imgp3678vu6.jpg[/IMG] [/quote] Wspaniałe uszaste zdjęcie :-) -
Dziś tam jadę, więc wszystko będzie :-) Stwór pojedzie albo nie pojedzie w góry w zależności od tego, czy rodzice będą w domu w długi weekend oraz jak będzie znosił samotność. Na razie po wyjściu Przemka rozpacza, ale po pół godzinie kładzie się grzecznie. Rzeczywiście skoczek z niego niezły - przeskoczył nasz płot w najniższym miejscu! Na szczęście mama zawołała go (Przemka nie było chwilowo!) i... wrócił pędem! :-) Trzeba mu kupić adresówkę jak najszybciej. I tak mogłabym opowiadać, ale musze wychodzić zaraz... a wieczorem będę miała stffora na żywo :loveu:
-
A czy w ogóle pies był w jakikolwiek sposób nauczony chodzenia na luźnej smyczy? Kolczatka nie rozwiąże tego problemu, a może zrobić krzywdę Twojemu psu. Są różne sposoby nauki - zwykle trzeba stosować kilka naraz i uzbroić się w cierpliwość. - metoda drzewa - zatrzymujesz się kiedy pies ciągnie, ruszasz kiedy poluzuje smycz. Poruszyć się do przodu można tylko na luźnej smyczy. - zmiany kierunków - pies ciągnie do przodu, skręcasz w lewo. znów zaczyna ciągnąć - znów zmieniasz kierunek. Nie szarpiesz psa, najlepiej jeśli smycz masz przypiętą do paska. - penalty yards - można ćwiczyć nawet w domu, warunkiem jest to że musisz mieć dużo czasu, cierpliwość. Bierzesz psa na smycz, w pewnej odległości (na początku niewielkiej) stawiasz jakąś wielką pokusę (np. miskę z żarciem w porze karmienia). Idziesz do tego czegoś z psem na smyczy, jeśli smycz się napnie - wracasz do punktu wyjścia. Nie szarpiesz psa, po prostu zawracasz, pociągając delikatnie smycz za sobą. I tak w kółko macieju, aż dojdzie na luźnej. Super nagradzasz. I powtarzasz w różnych okolicznościach. - smakołyki, dużo smakołyków dawanych z ręki lub rzucanych na ziemię kiedy pies idzie na luźnej smyczy, ...i jeszcze wiele innych sposobów... :-) No i najważniejsze - nie dawać się psu ćwiczyc w ciągnięciu. Ma w ogóle zapomnieć, że w ten sposób da się gdziekolwiek dojść. Dobrym sposobem są szelki z zaczepem z przodu.
-
Jak mogę zdobyć wilka?
Marta i Wika replied to GhostDog's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Przede wszystkim to są psy bardzo duże. I na pewno nie są to takie psy jak owczarki. Myślę, że na pewno nie jest to pies dla osoby niedoświadczonej, która chce go mieć, bo fascynują ją wilki i naczytała się Jacka Londona :p -
Jak mogę zdobyć wilka?
Marta i Wika replied to GhostDog's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Wilk jest gatunkiem chronionym i poza wyjątkowymi miejscami gdzie hoduje się je w celach naukowych, ochronnych itp. zabronione jest przetrzymywanie ich i hodowanie przez ludzi. Daniel to co innego, to nie jest polski gatunek. -
Wszystko bardzo dobrze, tylko po co psu glutaminian sodu (kostka rosołowa)? :crazyeye:
-
Ja w końcu nie poszłam rano, ale nie wiem o której pójdę. Ziiiimno!!
-
[quote name='Blow'] Marta i Wika:czemu tak bardzo Cię interesuje ten temat??:)[/quote] Bo interesuje mnie ogólnie behawior psów, a to jest bardzo ciekawe zachowanie i zastanawiam się w jakich warunkach występuje. Dominacja nie pasuje mi tu zupełnie. Ja myślę, że to jest jakiś sposób na rozładowanie napięcia, no i to o czym pisałam powyżej, czyli coś w rodzaju przyszpilenia, ale też pewnie nie zawsze. Takie zachowanie musi być bardzo samonagradzające. Mój brat kilka dni temu przygarnął psa, nic nie umiejącego 8-miesięcznego mieszańca i Czarek właśnie w ten sposób traktuje niektóre psy. Możliwe, że z braku pomysłu na coś innego ;-)
-
Buczysław, koty i reszta hołoty!! okazjonalnie tymczasowicze i goście :)
Marta i Wika replied to sisay's topic in Galeria
Naprawdę nazywała się Miła? Hihihihi :evil_lol: "Robocze" imię Wiki brzmiało Mała Wredna Suka ;) -
Parę postów wyżej pisałam o tym. Można to nazwać dominacją w szerokim znaczeniu, ale nie do końca o to musi chodzić. A możesz mi napisać (bo mnie to interesuje), w jakim wieku jest bokser, czy jest kastrowany, w jakim wieku szczeniak i jak się zachowuje zanim tamten zacznie?
-
Ja tak ale raczej bardzo rano :-(
-
Ech, takie było moje pierwsze doświadczenie z edukacją seksualną... 5 lat miałam może, sąsiadka wzięła koguta za skrzydła, wrzeszczącego wniebogłosy zaniosła do stodoły, łeb na pieniek, ciach. Nie widziałam samego mordu, bo zamknęła drzwi, no ale wyszła z kogutem bez głowy. Zapytałam - czemu pani zabiła koguta (czy jakoś tak)? A sąsiadka: Bo zaje..ał kurę. No i parę lat później zrozumiałam, o co chodziło :evil_lol:
-
Behemot, normalnie, takie delikatne drapanie :-) Ja robię to Wikuni często, ale zwykle w ciągu dnia. W ciągu dnia ona kładzie się przytulona kiedy coś czytam i nie ma problemu z niespokojnym zrywaniem się. Już wie, ze to nie jest nic niebezpiecznego. Natomiast wieczorem by tak nie było. Ale zawsze przed zaśnięciem Wika przychodzi przytulić się do mnie. Zwykle po kilku minutach odchodzi do siebie albo - jeśli jesteśmy poza domem - kładzie się w nogach, a ja się posuwam tak żeby miała miejsce. I wtedy jest spokój. Wczoraj właśnie tuż przed zaśnięciem, już po ciemku przyszła i połozyła się obok. Zaczęłam ją na próbę drapać. I to jej nie uspokajało za bardzo, bo było inaczej niż w rytuale, inaczej niż zwykle. Potem przestałam na chwilę, przewróciła się na plecy, wyraźnie się nadstawiając (lubi po brzuszku), znowu zaczęłam. I przestałam. I po kilku minutach kiedy jej bardzo delikatnie dotknęłam, spięła się i burknęła. Powiedziałam szeptem "uciekaj" i wyraźnie jej to ulżyło :-) Poszła do siebie.
-
A tak oto Czarek śpi właśnie teraz u Przemka w pracy :-) Jak widać, wyluzowany całkiem :p [URL]http://jermaczek.eu/de/pies6.jpg[/URL] Póki co, Przemek w pracy trzyma go na smyczy, żeby przypadkiem nie wyleciał, puszcza go jak ma pewność że wszystko jest pozamykane i nikt nie będzie chodził w tę i z powrotem. Jak widać, ma nową smyczkę - tej nie przegryzie :evil_lol: Ta smycz jest właśnie na takie sytuacje, kiedy Czarek ma leżeć spokojnie, np. na jazdę w samochodzie (tamtą właśnie załatwił na tylnym siedzeniu). Na spacerach Czarek nie gryzie smyczy i na spacery ma zwykłą, plecioną skórzaną, dłuższą. Czarek bardzo ładnie reaguje na przywołanie, coraz lepiej, Przemek nagradza każde przyjście. Właściwie jeśli akurat nie kopie nory w poszukiwaniu myszy (co uwielbia), to przychodzi w 100% - na imię albo słowo "chodź". Może niedługo będzie można puścić go bez linki. Skacze do piłki jak szalony, metr do góry :-) Z Rufim na otwartej przestrzeni jest już o tyle dobrze że mogą iść koło siebie spokojnie, na podwórku Czarek się na razie szczerzy i jeży, ale zawołany przez Przemka przychodzi, daje spokój. Gdyby nie był taki "bojowy", to Rufi by go olewał. Myslę, że to kwestia czasu.
-
Fajnie :multi: Może teraz coś się ruszy...
-
Hania, ja też tak myślę :-) Dlatego nie można generalizować. A duża Punia jest tego najlepszym przykładem :-)
-
Na liscie dogobservera, z tego co pamietam, na temat "ujezdzania" byly jeszcze takie wnioski, ze to jest podobna czynnosc jak przyszpilenie (ktore moze miec postac zlapania w zeby glowy lub pyska jednego psa przez drugiego). Przyszpila, albo "dosiada" zawsze pies bardziej podniecony, co powoduje, ze ten drugi nieruchomieje i przestaje sie ruszac (ktory to z kolei ruch nakreca tego drugiego psa, wiadomo). W ten sposob "ujezdzany" (albo przyszpilany) uczy sie, ze lepiej w tej sytuacji byc nisko i nie ruszac sie za bardzo. Takie jakby silowe naprowadzanie na waruj ;-) Wika raz miala taka akcje z innym psem, mianowicie z kilkumiesieczna mini-jamniczka, ktora bronila przed nia patyka i nog swojej pani, biegala, szczekala i zachowowala sie bardzo "bojowo", chociaz w granicach psiej uprzejmosci. Wlasciciele spanikowali, mnie sie zrobilo wstyd, to ale to chyba tez wazny element psiej mowy.