-
Posts
101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by natasza123
-
[quote name='Megula']Natasza ja tez nie bardzo wiem co moze jesc pies. Ale mam takie rozumowanie : jak królik zjada sałate-to czemu nie Megi :lol: Ale jak jakies warzywa sa szkodliwe to prosze pisac! :)[/quote] Słyszałam o brokułach, że nie wolno podawać, ale nie jestem pewna.
-
Yoreczki jak śpią są wspaniałe. Takie słodkie, grzeczniutkie niczym właśnie aniołki. I jak ich tu nie kochać i nie wpadać w zachwyt?!
-
[quote name='Megula']Natasza moze poprostu zabierz mu kocyk? :lol:[/quote] Oj to nie takie proste. Wówczas znajdzie sobie coś innego. Ostatnio atakował psa koleżanki:crazyeye:. Taki "jurny" ten mój psiak. A może to samo minie.
-
[quote name='Megula']Nane chyba cos pokrecilas w tym pierwszym dlugim zdaniu, albo ja źle czytam :eviltong: Megi ostatnio najchetniej zjada: marchewke, surowa kapuste, sałate, rzodkiewki, wszystko co ma pełno witamin :)[/quote] To przynajmniej wiem już jakie warzywka mogę podawać Tofikowi:cool3:
-
Być może piszę w niewłaściwym temacie, ale wrazie czego jestem przygotowana na małą reprymendę:evil_lol:. Do rzeczy: mój 8-miesieczny york dorasta. A zaznaczę, że jest baaardzo temperamentnym pieskiem. Z mojej nogi przerzucił się na swój kocyk i cały czas go "molestuje":oops:. W tej sytuacji nie wiem co robić. Z jednej strony to fizjologia, hormony buzują i może nie powinnam zwracac na to uwagi. Mnie ten widok zbytnio nie szokuje ale moją mamę i owszem. Więc może powinnam go odganiać od danej rzeczy. ale z drugiej strony nie chcę go zrazić na przyszłość. A może znaleźć mu pannę (to mały żarcik):evil_lol::Dog_run:
-
Miki jest słodziutki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
[quote name='Magda_Miki']Jesli zaleje sie karme goraca woda to traci ona wszelkie witaminy przez co staje sie zwykla bezwartosciowa papka.....:roll:[/quote] O tym nie wiedziałam. W ten sposób na początku przyzwyczajałam psiaka do jedzenia suchej karmy, nie wiedząc, że podaje mu bezwartościowe jedzenie.
-
[quote name='Nadia86']U mnie uz nie naszczescie okres buntu sie skonczyl..najpierw zalewalam mu wywarem ale tak jak u Ciebie po pewnym czasie ito przestalo go interesowac..natomiast wiedzialam ze uwielbia ser zolty siekalam odrobine na maciupkie kawalki i mieszalam z suha no i zeby zjesc ser musiala zjesc i karme i tak znikala..ale potem juz przesatalm dawac ser to znowu nie chciala jesc..no i ja przetrzymalam albo suche albo nic no i z dwojga zlego wybrala suche i juz nie grymasi a daje 2 razy dziennie suche a raz gotowane i teraz je co sie jej da:)[/quote] Ale Ci dobrze!:lol: Sposób z żółtym serkiem już wypróbowałam. Chwilowo skutkował. Teraz Tofik tak się wycwanił, że cokolwiek bym mu do suchej karmy nie dodała to to zje, ale suchą karmę zostawi:angryy:. Sprytne te nasze yoreczki:evil_lol:
-
Niestety moja psinka juz na to nie reaguje. Teraz nawet gdy zalewam rosołkiem to czesto zostawia jedzonko. Co robić??? Bo to wbrew pozorom jest duży problem!!!!!!!!!
-
[quote name='Nadia86']Mam pytanie do tych którym psiaki sie buntowaly w pewnym czasie odnosnie jedzenia suchej karmy...ja juz nie wiem co robic Psiak robi sobie glodowke..dostaje 2 razy suche rano i wiezorem i raz gotowane kolo 13.Na poczatku cieszylam sie bo nie bylo zadnego problemu z jedzeniem jadla suche royala doslownie pochlaniala go teraz nie dosc ze je mniej ..nie raz dziubnie i odchodzi to teraz na suche nie spojrzy przetrzymuje ja dam suche i tyle ..i czekam az zje bo nie dostanie nic innego ale nie tknie to daje do tego czasem wywar np z kosci cielecyh na poczatku odrazu zjadala teraz tez jej nie pasuje..ew jak jej dam sera do tego i jakos zmieszam to jakos zje (jakos tzn moze 1/4) ja nie wiem czemu zmniejszyla az tak sobie porcje..nie chce zeby hudla czy cos za to wziela sie na sposob i zebrze..od nas siedzi przed nami i piszczy i patrzy..nikt jej nic nie daje(bo powiedzialam ze nogi z .... powyrywam) ale ja juz nie wiem co zrobic zeby ja przekonac do suchego a z tego co wiem to wiele osob mialo takie okresy ze swoimi psiakami...aha i w jakim wieku zmniejszyc porcje jedzeiana 2 i w jakich godzinach wtedy podawac??[/quote] Ja mam takie same problemy z moim psiakiem. To jest coś okropnego. Miske z suchą karmą obchodzi szerokim łukiem. I myślę że może lepiej podawać mu gotowane jedzenie i nie zmuszać go do jedzenia czegoś, czego nie lubi. Tylko szczerze powiedziawszy nie wiem jakich warzyw mogę dodać mu do tego jedzenia aby poprawnie zbilansować karmę??? z drugiej strony jestem za suchą karmą w 100%, a jak raz ulegnę to o powrocie do niej nie będzie mowy. Co radzicie????
-
[quote name='madziulka']Tiko przechodzi teraz tzw."cielęcy wiek " i chormony buzują :oops: .Ostatnio na spacerze zachowuje się jak odkurzacz -z pyszczkiem przy samej trawie i radar nastawiony czyt.nos :roll: Wciąż tylko węszy i szuka (wiadomo czego ,siusików atrakcyjnych koleżanek ) Gdy już napotka "swój " zapaszek można go ciągnąć i namawiać a on ani rusz .Czy to normalne w tym wieku (10miesięcy)? czy takie zachowanie już mu zostanie czy "zmądrzeje " trochę gdy osiągnie stateczny wiek:razz: [/quote] [B]Madziulka [/B]Ja też liczę na to że jeszcze nasze psiaki wydorośleją:evil_lol: bo Tofik w wieku 8 miesięcy robi dokładnie to samo. Dodatkowo lubi chować moje kapcie, spać na łóżku całkowicie przykryty kołdrą, obszczekiwać duże psy a jak zostanie zauważony chować się za swoją panią:razz: i wiele wiele innych których nie sposób zapisać.
-
Psiaki są prześliczne. I jak im pięknie uszka stoją!!!
-
[quote name='Mona4'].Ale pomimo naszej milosci ,dbania,moze nawet przesadnego dbania,skonczylo sie to tragiczne,sunia miala takie wrodzone wady genetyczne,niepowiem o Nuzencu,gronkowcu.ze w wieku 8 miesiecy odeszla za teczowy most.Tyle ile nas kosztowalo,leczenie ratowanie tej istotki,to zostawie dla siebie,A to co przezylismy,jaki bol,placz po stracie tego malenstwa to niezrozumie tego nikt kto,sam tego nieprzezyl:placz: .[/quote] [B][COLOR=black]Mona [/COLOR][/B][COLOR=black]Twoja historia przestraszyła mnie bardzo.:crazyeye: Dlaczego??? Ponieważ od około 3 miesięcy leczę mojego małego pupila na gronkowca. Z tym że chyba nie mogę obwiniać o niego hodowcy bo jak się dowiedziałam gronkowiec złocisty to bakteria nabyta a nie wrodzona. Staram się robić wszystko aby Toficzka wyleczyć i szczerze wierzę że nie skończy się to tak tragicznie jak u Ciebie.:placz: Wracając do problematyki tego tematu znalazłam jeszcze jeden "+" za kupieniem psa w profesjonalnej hodowli (ale może się mylę i tak nie jest). Wydaje mi się, że podpisując umowę o zakupie psiaka jesteśmy związani z tą hodowlą przez całe "pieskie życie". Natomiast ja zostałam sama ze wszystkimi problemami dotyczącymi zdrowia i wychowania psa. [/COLOR]
-
[quote name='nane']natasz krzywdy napewno mu nie zrobisz a wręcz przeciwnie, w klapniętym uchu łatwiej rozwijają się świerzbowce ponieważ nie dostaje mu się powietrze do środka tak jak powinno ... jeżeli chodzi o podklejenie to powinnaś najpierw wygolić 1/3 ucha zwykłą maszynką do golenia a następnie złapać ucho i zgiąć w zdłuż tak aby wyglądało, żę stoi - wyjdzie ci trójkąt - teraz kawałkiem plastra papierowego sklej to ucho w taki sposób aby je za mocno nie ścisnąć :cool3: i żeby stało a nie było zgięte, plaster codzinnie powinnaś zdejmować i zakładać nowy[/quote] Ojojoj!!! Czeka mnie dużo pracy, tym bardziej, że mój Tofik to "żywe srebro":evil_lol: i tak łatwo z plasterkami to mi nie pójdzie. Ale efekty opiszę.:cool3:
-
[quote name='Mona4'] A w takich pseudohodowlach najczesciej psiaki ,sa karmione byle czym,byle szybko odchowac i sprzedac,i dlugo nietrzymac bo to koszta. I kto tu zarabia?[/quote] Moi Drodzy! Częściowo zgadzam się z Wami. Mój Tofik, pomimi iż chował się w dobrych warunkach, to karmiony był u hodowcy... karmą z puszki dla kotów:mad: . Ja na swoim Tofiku zarabiać nie będę, nie planuje go wystawiać jako reproduktora, tyle nauczyłam się już na Dogomanii. Nie przyczynie sie do rozmnażania yorków nierasowych. Jednak nie szczędze dla niego pieniędzy: cotygodniowe wizyty u weterynarza ( bo psiak chorował), karma z najwyższej półki (choć kręci na nią nosem), szampony, odżywki (bo ma wymagającą sierść), witaminy itp., itd. I mimo iż wiele osób mówi że jestem "świrnięta" bo tyle pieniędzy wydaję ne psa, to jednak wiem że o psa trzeba dbać!!! Tak więc drugi raz nie wzięła bym psa bez rodowodu, jednak mojego Tofika nie zamieniłabym na żednego innego. Ponadto pies bez rodowodu nie oznacza "brzydki, zaniedbany, zabiedzony, chowany w złych warunkach" Tak więc nie potępiajcie właścicieli yorków bez rodowodu a jedynie właścicieli którzy bezmyślnie rozmnażają swoje yorki z bardzo przyziemnego powodu jakim jest ZYSK!!!!
-
[B]nane[/B] ale ja boję się że podkleję uszka w niewłaściwy sposób i narobię wiecej krzywdy niz dobrego. I czy to nie będzie bolało mojego Toficzka????
-
[B]nane[/B] Ja chciałam tylko zobaczyc ten problem z większej perspektywy. Nie patrze na profesjonalnych hodowców tak samo jak na "pseudohodowców". Pragne tylko zauważyć, że tam gdzie kupowałam mojego psiaka BEZ RODOWODU panowały bardzo dobre warunki. Psiaki były czyste, najedzone, były prze swojej matce. Natomiast nie możesz tez uogólnić iż w profesjonalnych hodowlach nie rodzą się pieski z wadami bądź problemami zdrowotnymi. Nie każdy hodowca kieruje się takimi intencjami jak Ty. Oczywiście nie myśl sobie iż pochwalam kupno psów bez rodowodu a krytykuję profesjonalne hodowle. Myślę tylko że problem jest o wiele bardziej złożony niż nam się wszystkim wydaje!!!!!
-
Mój Toficzek ma już 8 miesięcy i uszka do połowy stoją ale końcówki nadal są "klapnięte". Byc może ma to związek z faktem że chorowały mu uszka dość długo na gronkowca, bądź z tym iż nie wymieniły mu się jeszcze ząbki, bądź z tym że dość późno (ok miesiąc temu) zgoliłam mu włosy na uszkach. Czy jest jeszcze szansa aby uszka całkowicie stanęły? Mi osobiście ochlapnięte uszka nie przeszkadzają, a wręcz nadają uroku psiakowi, ale jeśli da się jeszcze coś zrobić to może warto spróbować.
-
[quote name='nataliyka']Ludzka chciwośc nie ma granic. Niektórzy gotowi są wyrządzać najstraszniejsze krzywdy,a nawet popełniać przestępstwa,aby tylko coś na tym zarobić:-([/quote] [LEFT]Całkowicie się zgadzam!!! Spotkałam się z tym nie raz. Przed zakupem mojego Tofika myślałam o tym aby był śliczny. teraz patrzę na niego innymi kategoriami. Chcę aby był zdrowy, aby nic mu się nie działo i nic go nie bolało. I wracając do Tosi, cieszę się, że znalazła osobę, która będzie o nią dbała. Pies potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a takowe może dać mu człowiek. Dlatego życzę każdemu psiakowi mądrego właściciela. [/LEFT]
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
natasza123 replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
Wszystkim pieskom obchodzącym swoje święta - Wszystkiego Najjjjjjlepszego!!!!!!!!!!!!!:new-bday::Dog_run: Ja niestety w urodzinki swojego Toficzka (17.09) będę daleko od niego i z tego powodu już się strasznie smucę:placz: -
Poruszył mnie ten temat dogłębnie. Brawo dla osoby która go założyła i wstawiła zdjęcie przemawiające do wyobraźni ludzi. Ja niezdając sobie sprawy z tak wielu rzeczy, które okazały się bardzo istotne, kupiłam psa bez rodowodu czym przyczyniłam sie do rozwoju "świetnego" interesu jakim jest "produkcja" yorków nierasowych:shake: Mimo iż nie zamieniłabym mojego psiaka na innego nigdy w życiu, drugi raz nie kupiłabym yorka bez rodowodu. Jednak czytając Wasze wypowiedzi nasunęło mi się jedno pytanie. Czy osoby sprzedające yorki z rodowodem nie robią tego również z pobudek finansowych??? A może mają jakieś szlachetniejsze intencje?! Z jednego powodu jestem szczęśliwa, że Tosia znalazła dom. Widząc po tym jak zmieniła się po 5 godzinach przebywania ze swoją nową panią, myślę że będzie jej tam dobrze!!!!!!!!!!!!
-
[B]julita[/B] Dzis jade z psiakiem do weterynarza na kontrolę więc powiem aby zerknął tez na oczka
-
[B]julita[/B] A jak wygladaja objawy gronkowca w oczach u psiaka. Bo mojemu strasznie lecą "łzy".
-
[B]URIA [/B]u Ciebie napewno wszystko będzie ok. Może tylko ten złocisty gronkowiec jest tak złośliwy. Mi się wydaje że u mojego psiaka to jednak gronkowiec powrócił a nie uczulenie bo uszka cały czas są różowe i Tofik drapie je non stop. Niestety!
-
[B]uria[/B] Zazdroszczę Ci sukcesu. U nas po odstawieniu antybiotyku gronkowiec pojawił sie kolejny raz po 2 tygodniach. Tzn. chyba się pojawił. Po tygodniu ponownego podawania kolejnego antybiotyku weterynarz orzekł że to niemożliwe aby gronkowiec był tak oporny na leczenie. Wczoraj odstawiliśmy antybiotyk aby sprawdzić czy to nie przypadkiem w tej chwili nie jest to sprawa uczuleniowa. Za tydzień kontrola!!! Przyznam się że mam już DOSYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!