Jump to content
Dogomania

goya

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by goya

  1. No nie!! [B]Gosia[/B] ... w niedzielę rano byłam zaskoczona zdjęciami Luki ale te najnowsze zdjęcia zwaliły mnie z nóg, szczególnie te z agility. Bardzo mi się podobają.:loveu::loveu::loveu: Luka jest niesamowita. Ja wklejam obiecane fotki Luny chociaż wiem, że nie mam szans pobić Gosię ilością zdjęć ... może kiedyś. Wszystko przed nami. [B]Ela[/B] - uszka Lunki w porządku, w tym tygodniu wybieramy się jeszcze raz do kontroli A oto wczorajsze zdjęcia Luny: Na trawniku pod blokiem [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/9704/p51400408jf.jpg[/IMG] Gołąb uciekł, zostało piórko... [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2116/p51400440tg.jpg[/IMG] Jeszcze go dorwę... [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/9164/p51400498cn.jpg[/IMG] Odpocznę trochę. [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/7471/p51400670xf.jpg[/IMG] Co mówisz? [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2681/p51400566mm.jpg[/IMG] Tam sie coś dzieje ... [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2613/p51400599nl.jpg[/IMG] Komentarz: [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/4094/p51400638wc.jpg[/IMG] Luna słucha [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/6767/p51400660np.jpg[/IMG] [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/7471/p5140067xf.jpg[/IMG]Zamyślona ... [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1415/p51400544pa.jpg[/IMG] Uśmiech ;) [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/2816/p51400720ac.jpg[/IMG] Nie cierpię smyczy :angryy: [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/5/p5140096k8of.jpg[/IMG] Jak teraz zejść z tej ławki?? [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/7816/p5140095k7sq.jpg[/IMG] Gdzie jest kość? [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6352/p51400923ck.jpg[/IMG] Była tu przecież... [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6602/p51400934qf.jpg[/IMG] Miałam kiedyś czystego psa. [IMG]http://img351.imageshack.us/img351/7538/p51401084py.jpg[/IMG]
  2. Coś mnie natchnęło żeby o 7.30 (niedziela) zajrzeć na naszą stronę.:user: Otwieram a tu ...:crazyeye: Gosia! Luka jest niesamowita. Jak zobaczyłam co ona wyprawia to zaczęłam się tak śmiać, że obudziłam męża. Superowe zdjęcia.:klacz: Dzięki Tobie i Luce mamy dzisiaj od rana świetny humor :multi::multi::multi::multi:
  3. Dzięki Gosiu :smile:. Mała jest teraz po kąpieli bardzo puszysta i mięciutka - nic tylko ją zjeść:evil_lol: Muszę się powstrzymywać żeby bez przerwy jej nie przytulać i nie głaskać.;) Po tej kąpieli ma trochę mocniej skręconą sierść, chociaż na plecach (nie wiem jak brzmi fachowa nazwa psich pleców) ma dalej puszek a nie świderki. Czytałam przed chwilą wzorzec rasy Bolończyk i nie rozumiem jednej rzeczy, co to znaczy, że cyt. " szata... nie może tworzyć frędzli". Przecież ona cała wydaje się taka kudłato-frędzlowata? Nie mam innych problemów, co? Frędzlami się zajmuję.:grins: Na jutro szykuje się nowa porcja fotek Luny.
  4. Dziękuję za miłe słowa. :-) Luna była faktyczie brudna. Wczoraj późnym wieczorem wykąpałam mojego łobuza pierwszy raz :multi::multi::multi: Najpierw rozczesałam ją dokładnie, namoczyłam i delikatnie namydliłam szmponem. Potem spłukałam dokładnie i "odsączyłam" sunię w ręczniku. Mała była bardzo grzeczna podczas kąpieli, nie uciekała, stała cierpliwie. Problemy zaczęły się po kąpieli, chciałam ją rozczesać a mała dostała głupawki (jak to psy po kąpieli), uciekała mi po całej łazience. O rozczesaniu i suszeniu suszarką nie było mowy. Jak u Was przebiegają kąpiele, używacie balsamów, suszycie suszarką czy pies sam wysycha biegając po domu jak szalony :???:
  5. Jeżeli chodzi o kontakty z psami to faktycznie Luna zapoznaje się z psami, które ja znam od lat z naszego osiedla. Takich z ulicy to czasami ja sama się boję :cool3: (żartuję). W wyjątkowych wypadkach zapoznajemy się jak uznam, że pies i właściciel są ok.;) Wczoraj wróciliśmy z kilkudniowego pobytu u moich rodziców. Luna była w siódmym niebie. Co ona tam wyprawiała na ich podwórku i w ogrodzie - nie sposób opisać. Szaleństwo od rana do wieczora. Po pierwsze- przyzwyczaiła się do załatwiania na trawce. Dzisiaj w mieszkaniu było jej bardzo "nieswojo" sikać na podłogę (gazetki zniknęły) i dlatego każde wyjście na zewnątrz kończyło się sukcesem.:multi: Poza tym w ogrodzie kopała dziury, wyrywała chwasty ze mną na działce, zakopywała kości, szalała z psem rodziców. Słowem: zobaczyłam nowe oblicze mojego psa. Nie muszę chyba opisywać jak ona wyglądała. Pierwszy raz widziałam ją taką brudną.:crazyeye: Do dzisiaj jest jeszcze taka szara dlatego na jutro zaplanowaliśmy pierwszą kąpiel Luny. Nie wiem czy to nie za szybko jak na szczeniaczka ale jej sierść jest bardzo nieprzyjemna w dotyku i Luna sama chyba czuje się z tym źle. Teraz kilka fotek z naszej wyprawy. Niestety ciągle jeszcze tylko z tel. komórkowego- ich jakość pozostawia wiele do życzenia ale dla mnie to zamrożone wspomnienia związane z Luną i lubię je przeglądać. Oto mój pies brudny w pierwszej fazie zabrudzenia: [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/9164/lunanawsi189nb.jpg[/IMG] Luna kopie dziury [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/1555/lunanawsi190gf.jpg[/IMG] Luna przy jednej misce z psem rodziców: [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/6603/lunanawsi217mm.jpg[/IMG]
  6. HUURRRAAA!!:multi: Luna wychodzi na spacerki na podwórko. Jest niesamowita. Obawiałam się, że po tak długiem pobycie w domu będzie się bała innych zwierząt. Ale ona radzi sobie znakomicie, jest bardzo odważna. Kiedy spotyka nowego kolegę to spokojnie stoi z lekko podkulonym ogonem, nie ucieka tylko stoi i stara się nowego kumpla powąchać, potem dochodzi do zetknięcia nosków i Luna wtedy się rozluźnia. Za chwilę już zaprasza psa do zabawy. Niedawno byliśmy u znajomych. Mają pięknego perskiego kota, który jest trzy razy większy od niej. Scenariusz był ten sam. Trwało to jednak troszkę dłużej. Kilka razy mijali się stykając się noskami. Po godzinie Luna zaczęła zaczepiać kota, prowokować do zabawy jednak kot, jak to kot ... chciał mieć spokój -wskoczył na parapet i zaczął obserwować naszego łobuza z góry. No i zaczęło się ... zaczął się nowy rozdział w znaszym życiu z psem. Wychodzimy z nią na zewnątrz robić siku (i nie tylko). :painting: Mała jeszcze nie rozumie, po co wychodzimy. Czasami spędzam na podwórku pół godziny a mała nic. Wracamy do domu i sika na miejsce gdzie kiedyś leżały gazetki... Jedynie rano, po nocy udaje nam się świetnie, ja ją chwalę wniebogłosy, dostaje smakołyk, którym się w ogóle nie interesuje (nie wiem dlaczego, po prostu nie chce). Wracamy do domu i myjemy łapki. Ciekawe ile jeszcze dni minie zanim mała zrozumie, że czasami wychodzimy tylko po to żeby się załatwić?
  7. ..... i właśnie dlatego to mnie tak zdziwiło :hmmmm:
  8. Racja Tomek, Twoja Carmen była bielusieńka jak śnieg, aż kłuło w oczy.:-o Mam nadzieję, że moja mała też taka bedzie (mają tę samą mamę). W końcu po to dostała imię Luna (księżyc).;)
  9. Bardzo mi się podobają takie śnieżno białe psiaki, mam nadzieję że Luna też kiedyś taka będzie. Chociaż muszę wam powiedzieć, że na ostatniej wystawie międzynarodowej w Katowicach najpiękniejszym bolończykiem został Czech, którego sierść nie była snieżnobiała.:B-fly: Była koloru złamanej bieli.
  10. Gosia, ale ta Twoja Luka piękna :iloveyou::kiss_2::loveu:, a do tego śnieżno biała. Moja mała nie jest taka biała, ma miodowe uszka - zastanwiam się czy kiedyś wybieleje, hi, hi?:hmmmm:
  11. Uff... przyjechaliśmy. Podróż do weterynarza Luna zniosła bez problemu, bo było blisko.;) Dostała ostatnie szczepienie i za tydzień będzie mogła wychodzić na podwórko i "kumplować" się z innymi pieskami. :multi::multi::multi::multi: Zapytałam jak pomóc małej w podróży (wymioty). Poradził żeby poczekać i nie podawać żadnych leków. Pies powinien się przyzwyczaić. Zmartwiła mnie jednak informacja, że mała ma delikatny stan zapalny w uszkach.:-( Dostałam roztwór Otifree, będę przemywać małej uszka na razie bez użycia patyczków. Wcześniej nie polecał czyszczenia uszek i wyrywania włosów z uszu bo była malutka. Napiszcie proszę jakie Wy macie doświadczenia w higienie uszek swoich pupili szczególnie zwisłouchych, co sądzicie o wyrywaniu włosów i jak się do tego zabrać?:niewiem:
  12. Wczoraj pojechaliśmy do moich rodziców (godzina jazdy samochodem). Luna była bardzo spokajna, byłam zadziwiona, spała spokojnie z tyłu, na tylnym siedzeniu. Żadnych pisków, skomleń i narzekania, chodzenia po samochodzie. Byłam zadowolona. Niestety- po blisko godzince, tuż przed dojazdem do celu, nagle zwymiotowała (wcześniej piszczała mocno zanim to się wydarzało). Faktycznie, trzeba małej dać czas, ona się ciągle zmienia. To jeszcze młody psiak i na pewno jeszcze nie raz mnie zaskoczy. Ale najważniejsze jest to, że jest taka kochana, daje nam dużo radości (mam nadzieję, że my jej też).:iloveyou: Już nie wyobrażam sobie dnia bez tej naszej białej włochatej i uśmiechniętej kulki. Dzisiaj wybieramy się na szcepienie i przy okazji zapytam weta co sądzi o zachowaniu małej.
  13. Co do ścian to podgryza i wydrapuje w czasie naszej obecności. Faktycznie przy najbliższej okazji (czyli w środę bo ma termin szczepienia) zapytam lekarza o suplementację. Co do wychodzenia. Nasze wychodzenie zaczynało się tak jak radziłaś małymi kroczkami. Ale z czasem jak skojarzyła wychodzenie ze spacerami i mnóstwem ciekawych rzeczy (tak sobie to tłumaczę;)) to zaczęły się cyrki. Wychodzimy zwykle nie zwracająć na nią większej uwagi chociaż ona doskonale wie, że szykujemy się do wyjścia. Zanim wyjdę to mówię do niej "zostań". Jak wracam to witam i przytulam ją dopiero jak się rozbiorę. Mała szaleje, aż odbiera jej czasami głos. Serce mi się kraje jek widzę jak ona tęskniła. Żeby się nie nudziła ma ze sobą wszystkie swoje zabawki i ucho świńskie do podgryzania. Nie niszczy mebli, niczego nie psuje, nawet nie drapie ścian ale bardzo piszczy i szczeka. Gdzieś zrobiliśmy błąd, nie wiem gdzie ... Jest jednak czasami taka sytuacja, że muszę wyjść natychmiast a mała jest po drzemce i jest w pełni sił. Wtedy rozrywa jąenergia a musi zostać sama. Jednak to zdarza się rzadko. Klatki niestety nie mamy, pomyślę o tym zakupie, dopóki Luna jest jeszcze mała, może faktycznie byłoby to lepsze wyjście.
  14. Skoro topik nam podupada to ja będę Was zasypywała pytaniami.;) Po pierwsze: moja Luna mimo, że dostaje suchą karmę i gotowane jedzonko zaczyna mi podgryzać ściany i rozdrapywać kąty - widocznie to brak wapna, co robić? Kupić wapno, jakie? Po drugie: zaczęła bardzo piszczeć jak wychadzimy z domu, cała klatka wie, że się gdzieś wybraliśmy. Piszczy, szczeka, wyje i wszystko na raz. Wcześniej nie było takiego problemu, zostawała sama na kilka godzin, jak wracaliśmy to spała smacznie. Teraz już wie jak jest ciekawie na podwórku i chyba dlatego tak domaga się wyjścia. Po trzecie: jadąc w samochodzie coraz częściej zdarza się jej zwymiotować. Dziwne, im jest starsza tym gorzej się czuje w samochodzie, nie może sobie znaleźć miejsca, na kolanach nie, z tyłu też nie, na podłodze nie...:shake: Proszę o rady, będę wdzięczna.:loveu:
  15. Jestem, jestem. Miałam małe zamieszanie w domu ... wiadomo - idą Świeta. Porządki zrobione ale w lodówce na razie ... tylko chrzan :evil_lol: Luna rośnie radośnie, nie mogę się doczekać kiedy minie kwarantanna, ona jest taka ciekawska. W domu rozrywa ją energia! Najbardziej lubię jak przynosi zabawkę zapraszając mnie do zabawy - tym mnie rozbraja.;) Wczoraj po południu dałam jej lekarstwo na odrobaczanie (od weta). Mała połknęła zawiesinkę bez problemu. Problemy zaczęły się o ... 2.34 nad ranem. Mała obudziła mnie drapiąc po ramie łóżka. Podniosłam się, patrzę a Luna jeździ pupą po podłodze. Mała pokazywała mi, że ma brudną pupę. Wstałam i poszłyśmy do łazienki. Mycie zniosła bardzo dzielnie - zero protestów. Potem jeszcze tylko zostało szorowanie podłogi w sypialni. Luna spała do 9.30 - niesamowite. I takim to sposobem zafundowałam sobie, mężowi i psu ciekawą noc. Podając lek rano uniknęłabym pobudki. No cóż, mądry Polak po szkodzie.:stupid: Z drugiej strony ... co za czyścioszek z tej mojej psiny...:lol: Mam kilka nowych zdjęc. Tym razem: Luna w akcji. Pozostałości po super modnym sweterku z lat 80- tych: [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/4595/025242xy.jpg[/IMG] Luna męczy żabę: [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/9917/025297tl.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/3191/zmn25ez.jpg[/IMG] Luna głodna: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9829/zmn6cl.jpg[/IMG] Życzę wszystkim forumowiczom Wesołych Świąt.
  16. Widziałam Carmen w Katowicach, faktycznie była piękna ale zdjęcia nie widzę :placz:
  17. Tak zrobię Gosiu. Mała ma tyle ciekawych, nowych rzeczy do poznania i nie ma co przesadzać z tymi ćwiczeniami. Mamy teraz czas na poznanie siebie nawzajem i otaczającego świata. :Dog_run: Z tego co zdążyłam zauważyć to mała nie ma kłopotyu z kontaktem z innymi ludźmi, dziećmi, nie boi się wiertarki, miksera itd.... po prostu stoicki spokój. Trochę się boi przejeżdżających samochodów. Jednak nie wiem jak reaguje na inne psy, nie miała jeszcze z nimi kontaktu. Mam nadzieję, że niedługo nadrobimy zaległości (kwarantanna). Dziękuję wszystkim za miłe komplementy i Tobie Gosiu też za rady. Ja już dawno zaczęłam je spisywać ...;)
  18. Gosiu, jak dobrze, że my Cię tu mamy :Rose: Bardzo Ci dziękuję za Twoje wszystkie rady.:) Widzisz, ja myślałam, że wystarczy dać małej piłeczki a ona się sama nimi zainteresuje, a tu .... klops.:splat: I jeszcze sie dziwiłam (przecież to takie fajne piłeczki). W związku z tym postaram się przygotować dla Luny jakąś specjalną piłkę i zacznę na nią nakręcać małą. Zobaczymy jakie będą postępy. Co do ćwiczeń z komendami, mam pytanie: ile dni uczymy się jednej komendy?. Zakładam, że w ciągu jednego dnia nauczy się jakiejś czynności to jaki czas mamy poświęcić na jej utrwalenie, zanim przejdziemy do następnej? Na razie jedna fotka, niestety z komórki dlatego jej jakość jest :flop:. [IMG]http://img350.imageshack.us/img350/8073/02546lt.jpg[/IMG]
  19. Właśnie dzisiaj uczymy się komendy "leżeć" (czy lepiej "waruj"?) Nie wiem czy postępuję właściwie - po komendzie "siad" naprowadzam smakołykiem Lunę do podłogi trzymając drugą ręką pupę Luny. Na początku ciągle wstawała ale teraz już chyba załapała o co chodzi. Poza tym coraz mniej nas podgryza. Jesteśmy już na tym etapie, że kiedy zaczyna mi dziurkować kostki zapraszając mnie do zabawy ja staram się ją ignorować, czekam aż przestanie i potem pytam "gdzie zabawka"? Ona już dobrze wie o co chodzi, biegnie po swojego ulubionego pluszaka (ulubione pluszaki to te, które mają jak najwięcej części dyndających tzn. uszy, łapy, frędzlowaty ogon itp.) i zaczyna się zabawa. Już rozumie, że podgryzanie do niczego miłego nie prowadzi a przyniesienie zabawki tak. Oczywiście wcześniej oswajałam ją ze słowem "zabawka" w czasie zabawy. Zdziwiła mnie dzisiaj jedna rzecz. Mała sikała zawsze na gazety w kącie przedpokoju. A dzisiaj od rana załatwia swoje potrzeby przy drzwiach. Zastanawiam się skąd ona wie, że z tymi sprawami psy wychodzą na zewnątrz skoro na spacery chodzi tylko na moich rękach?;) Poza tym [B]Gosiu, [/B]radosci z nią co nie miara! W czasie dnia często śpi ale koło 20 wstępuje w nią energia .... Zabawa i szaleństwa. Czasami się za bardzo nakręca wtedy próbuję stonować wychodząc na chwikę. Nie niszczy nam mebli ani butów (na razie). Najbardziej lubi wszystkiego rodzaju gałganki (pluszaki) ale nie chce bawić się piłeczkami, nie wiem jak ją zachęcić? Uwielbia szaleć w wywalonych na podłagę w łazience ciuchach jak segreguję pranie. Czesanie znosi bardzo dzielnie - grzebieniem, szczotki nie cierpi. To na razie wszystko, wieczorem wkleję kilka nowych fotek.
  20. Ja też mam na imię Gosia (stąd ten mój dziwny nick żeby się nie myliło). To już trzy Gosiaczki...:multi: Dziękuję Ci [B]Nessti[/B] za rady. Ciasteczek jeszcze nie kupiłam bo szczerze mówiąc trochę się gubię na razie w tych wszystkich karmach i przysmakach.:oops: Stąd moje pytanie: jakie to ciasteczka zasmakowały Twojemu psiakowi..... coś z Eukanuby czy z Royala? Dotychczas w nagrodę mała dostaje malutki kawałeczek mięska, ale nie będzie to wygodne rozwiązanie np.: na spacerach. Na razie sikamy na gazety bo po odwilży na trawnikach pod blokiem pojawiłay się "cuda" a mała ma kwarantanne. Na spacerki wychodzimy w plecaku lub na rękach ... dzisiaj takie piekne słoneczko - wiosna chyba czy co?:niewiem:
  21. Dziękuję [B]Agnieszce[/B], [B]Nessti[/B], [B]Gosi,[/B] [B]Tomkowi[/B] i [B]Eli [/B]za miłe słowa. Cieszę się, że mała Wam się podoba. Ja jestem w niej zakochana... :iloveyou: Mamy za sobą już pierwsze sukcesy. Mała siada na komendę - oczywiście smakołyk w nagrodę, pozwala bez oporu założyć obrożę kiedy tylko chcę, sika na gazety (chociaż to nie do końca moja załuga tylko właścicieli hodowli, którzy od początku uczyli tej umiejętności). Ja tylko co jakiś czas przesuwałam gazety z dużego pokoju na korytarz. Zabawne jest to, że Luna po każdym udanym "trafieniu w gazetę" przybiega do mnie dumna i merdając ogonem komunikuje mi o swoim sukcesie. Mała coraz lepiej znosi czesanie chociaż początki nie były ciekawe. Zdaję sobie sprawę, że te nasze małe sukcesiki to kropla w morzu ale ... wszystko przed nami. Poza tym to w czasie zabawy gryzie nas ząbkami niemiłosiernie:scream_3:, nie pomagają podawane jej natychmiast zabawki do gryzienia - ona stanowczo woli nasze kostki, ręce i cokolwiek innego byle uszczypnąć. Macie jakieś rady? Kupić gumowe rękawice i kalosze? ;-) [B]Tomek[/B] - przesyłam serdeczne pozdrowienia dla Twojej mamy, która udzieliła mi wiele rad podczas spotkania na wystawie w Katowicach, za które bardzo dziękuję.:)
  22. Udało się ... pierwsze zdjęcia Luny w sieci :Cool!: [img]http://img113.imageshack.us/img113/3608/luna43cf.jpg[/img] [img]http://img85.imageshack.us/img85/7866/luna33mw.jpg[/img] [img]http://img79.imageshack.us/img79/1493/luna24fw.jpg[/img] [img]http://img79.imageshack.us/img79/6391/luna18ml.jpg[/img] Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów, Gosia
  23. Właśnie zakładam album zdjęć małej, ma na imię Luna i właśnie śpi pod krzesłem. A ja ... kombinuję:PROXY5:
  24. Jestem, jestem. Zaraz się przedstawię wszystkim ale na początek chciałam podziękować Tobie Gosiu za wszystkie dobre rady i wsparcie w czasie oczekiwania na moją ukochaną sunię. Bardzo Ci dziękuję. Witam wszystkich forumowiczów. Chciałam się podzielić z wami moim szczęściem. Razem z wiosną we wtorek w naszym życiu pojawiła się mała sunia rasy bolończyk. Ma 9 tygodni i jest .... cudowna. Zaraz spróbuję wkleić kilka zdjęć, mam nadzieję, że sobie z tym poradzę.
×
×
  • Create New...