-
Posts
33916 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Maupa4
-
[quote name='t_kasiek']jejku - jak ona wyrosła i wypiękniała...nie dziwię Ci się, że jest Ci ciężko....napewno oddałaś jej całe swoje serduszko :) dałaś dużo ciepła i miłości !!!! już jutro ??? no i widać, że pani przejęła się przyjazdem sofki :)[/quote] Sofka jest ...piękna ale to chyba mniej ważne bo dla mnie jaka by nie była jest piękna. Jest mądra ... No ... ona w ogóle jest taka "inna" - nie spotkałam jeszcze takiego psa. Jutro - niestety juz jutro. Ja chciałam w czwartek bo "poszłabym z nią jeszcze do weta a nie wiem kiedy jest neurolog" ... ale pani powiedziala że przeciez "historię choroby mogę jej przesłać a jezeli Sofce "coś jest" to ona umówi się ze swoim wetem nawet na jutro" ... "czwartek też może być ale jutro jest weekend i oni już czekają" ... no i "jakby pani chciała to może pani u nas przenocować i wróci pani do domu w niedzielę" ... chyba nijak nie mam jak przesunąć terminu ... :shake: [quote name='Camara']Sofciu - nareszcie :multi:[/quote] Camara - tak chciałam żeby Sofa miała ten swój dom a wlaściwie ten ogród z domem ... i patrer ... i spanie w domu ... i swobodny dostęp do ogrodu ... i psa do towarzystwa ... i ludzia który jest cały czas w domu ... a teraz jak to wszystko teoretycznie mam to ... tak strasznie się boję [quote name='Ulaa']Ojejku cudownie!!!!!! Sofka będzie tak blisko mnie :loveu:A gdzie dokładnie?[/quote] jutro będę wiedziała gdzie ... jeżeli Sofka tam zostanie to ... będę prosiła żeby ktoś jej tam "pilnował" ...:oops:
-
[IMG]http://images12.fotosik.pl/112/49915eb45b4ab0af.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/89/f9bd3fce38e3389d.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/89/02f5f5148e8b143c.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/113/3e28087245b990a3.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/90/be702220b99ba872.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images13.fotosik.pl/113/6555c339c31384a2.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/89/59849159d235ee99.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/89/b57c0215fddac8e5.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/113/ad4672ea80834ddd.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/89/bf08cf18dbab88ec.jpg[/IMG]
-
miałam dzisiaj "podbić" wątek Sofki i wkleić jeszcze resztę zdjęć z wakacji ... nie muszę już chyba "podbijac" ale i tak wkleję ;) pływająca Sofa [IMG]http://images13.fotosik.pl/113/893cfb474e7c42bf.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/89/29dbb9c3163a412c.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/89/4a3fcc7f23d07e14.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/89/7522d079396f2d5a.jpg[/IMG] tutaj to nawet pływa na łódce :diabloti: [IMG]http://images25.fotosik.pl/89/2d40dbb7decc121c.jpg[/IMG]
-
uda się ... na pewno się uda ... cuda sie zdarzają dzisiaj znalazła dom moja tymczasowa Sofa - suńka z porażeniem mózgowym ...
-
nie mogę znaleźć gdzie i kiedy pisałam o tym domu ... dom z OGRODEM ... duuuużo metrów tego ogrodu ... do towarzystwa owczarek niemiecki ... mieszkanie w domu ze swobodnym dostępem do ogrodu ... ktoś zawsze jest w domu ... to jest ten dom gdzie "rodzice mieszkają na parterze a pani z TZ-em na piętrze" ... no i Sofka będzie mieszkać na parterze (chociaz ona już zaczęła się uczyć - tak sama z siebie wchodzenia na schody) ... wszystko wygląda super - pani sama z siebie pytała się jakie warunki musi spełnić żeby zaadoptować Sofkę - na wszystko się zgadza - doszłyśmy do wspólnego wniosku że lepiej będzie jak ja ją dowiozę bo "sama pani zobaczy jakie są warunki, czy my pani odpowiadamy" ... pani znalazla Sofkę na stronie adopcyjnej leonbergerów myślę że decyzja pani jest świadoma ... pani zna Sofkę już od jakiegoś czasu z maili i ze zdjęć ... no i mamy się dzisiaj umówić kiedy mogę Sofę zawieźć (ja dzwonię do pani a nie jak miałam do tej pory "to ja do pani oddzwonię" i telefon milczał ...) Sofka będzie mieszkać koło Katowic ...
-
Kasiek - jest śliczny ... pisałam już PW do dziewczyn które zajmują się adopcjami małych kudłaczy - zaraz pewnie pojawią się na wątku ...
-
[quote name='akucha']No pisz jak było![/quote] ciężko było ... ręka do tej pory mnie boli :evil_lol: no i strach ... bałam się od wczoraj ... dzisiaj to właściwie "chodzenie po ścianach" i stale to pytanie: czy robić ? czy się uda ? czy się obudzi ? czy może pozwolić ... ? założony ma wenflon - ten gruby - do żyły ramieniowej ... dzisiaj ściągnęliśmy Monarowi 100 ml krwi, jutro ściągamy kolejne 100 ml ... wenflon założyła mu pani chirurg - Monar ją zna więc właściwie specjalnie się nie zdenerwował, nie przestraszył sie golenia, nie przestraszył się całej "otoczki" chirurgiczno-medycznej... nie "usypialiśmy" i Monar zniósł wszystko dzielnie ... samo ściąganie miało mało wspólnego ze ściąganiem - małe-cienkie strzykawki zatykały sie od razu więc pozwolilismy żeby krew wypłynęła sama ... trochę "pompowaliśmy" ale właściwie wyciekła sama ... 100 ml wyciekało 40 minut przez "wenflon dla słonia" (podobno mieliśmy grubszy niz te najgrubsze) ... potem kroplówka podskórna i do domu - wszystko zajęło nam 1,5 godziny ściąganie było "na stojąco" - Monar "stał" na trzech łapach a wokół niego tańczyło 6 osób a każda z nich miała "odpowiedzialne" zadanie ... pani chirurg koordynowała akcję, młoda pani doktor "pompowała" krew z łapy i trzymała kubek, Dżurga-San (na kolanach) obsługiwał strzykawki, przetykał wenflon i łapał bryzgającą wszędzie krew, Paulina trzymała łep Monara i gadała do niego, Karolina została wezwana jako "posiłki" w momencie gdy Paulina na widok ilości i jakości monarowej krwi powiedziała "sorry ja odpływam" (i była by odpłynęła na podłogę) i przejęła zadanie podtrzymywania Monarowej głowy ... mi trafiło się najkiepściejsiejsze zadanie - ja trzymałam Monara na stojąco czyli podtrzymywałm go na prawym przedramieniu w jednakowej pozycji starając się trzymać go nieruchomo jednocześnie nie uciskając na płuco ... oni się zmieniali a ja "trwałam" ... jeżeli chodzi o "estetykę" wykonywanego zabiegu to ... :shake:... krew była wszędzie: na stole, na podłodze, na rękach, na ręcznikach a my cieszyliśmy się jak dzieci: leci, leci, sama leci ... jak dużo, o matko jeszcze leci, ... i ona tak nam "leciała" 40 minut - 40 minut leciała krew gęsta jak kisiel i czarna jak smoła ...
-
napisałam PW do Alpiny
-
Kostek-w koszmarnym stanie !!! Kostek MA DOM !!!
Maupa4 replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=green]przeniosę - będziemy się wszyscy cieszyć że Kostek ma dom [/COLOR][/B] -
Kostek-w koszmarnym stanie !!! Kostek MA DOM !!!
Maupa4 replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=green]Przepraszam ... [/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]... czy mogę przenosić do "już w nowym domu" ???[/COLOR][/B] -
[quote name='GrubbaRybba']Dzięki :) też słyszałam o tej białobrzeskiej. Zadzwonię tam. Ja dotychczas byłam w całodobowej na niepodległości i w klinice na wołoskiej. Nie wzbudziły mojego zaufania.[/quote] wiem że moje informacje weterynaryjne są trochę spóźnione ale jak przeczytałam o lecznicach w "moich okolicach" to polecam mojego weta na Różanej .... nie lecznicę jako lecznicę ale weta od moich osobistych psów :oops:
-
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
Maupa4 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
cieszę się i ja ... Asior - jakbym była kiedyś "potrzebna" pisz PW ... ;)