Jump to content
Dogomania

Muffel

Members
  • Posts

    128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Muffel

  1. Nic jej nie dolega...nie kaszle, lekko pochrapuje, gdy śpi. A poza tym radosna, wesoła, grzeczna , tylko trochę za bardzo się "rządzi". :lol: Szczeka na wszystkich i na wszystko , oprócz pańci. Pańcia -znaczy ja -jest tylko jej i nikt nie ma prawa spoufalać się.:evil_lol:
  2. I wędrujemy na pierwszą stronę!
  3. Busia zawładnęła mną całkowicie. Nie tylko mną, całą moją rodziną. Nawet mąż atakowany bezlitośnie przy każdej próbie dotknięcia mnie, lubi małą paskudę :) Mała próbuje nas wziąc pod łapkę, ale nie dajemy się. Żadnego spania w łóżku, żadnego dokarmiania przy stole... my nawet koty oduczyliśmy żebractwa :) Bo miłość od zwierząt miłością do zwierząt, ale zwierzak swoje miejsce powinien znać. Pozwalamy za to w ilościach dowolnych wpakowywać się na kolana i brzusio też głaszczemy na żądanie.
  4. Mam obronną wiewiórę!:evil_lol: Siedzimy sobie na kanapie, ja , Busia i dziecko nr1. Busia leży na kolanach moich i dziecka, nagle podchodzi mąz i klepie mnie po ramieniu. A Busia jak tak ta torpeda , podrywa sie na nogi i z zębiskami na niego:"A pudzies ty , paskudzie jeden! Nie ruszaj pańci! ":evil_lol: Mąż zrejterował :)
  5. Zalewscy- wydaje mi się,że nie ma tymczasu. Ja zaoferowałam się, ale dziewczyny mówią,ze ryzyko zbyt duże...
  6. Sczeniaczek do wzięcia! Mała hienka czeka na swojego pana lub pańcię:multi:
  7. Domku na zawsze, domku zgłoś sie ! Sunieczka czeka!
  8. Niestety, nie mogę pomóc: początek roku szkolnego, 3 dzieci szkolnych i ruina finansowa więcej niż pewna.
  9. Sunia rozpoczęłą strajk głodowy: za nic nie chce jeść suchego - kupiłam Brita i to dwa rodzaje, ale panna kręci nosem. Natomiast baleronik nadal cieszy sie dużym wzięciem, kiełbaska już nie :) No cóż, kiedyś zgłodnieje.... albo poczeka do jutra, kiedy będę gotować dla wsystkich psów. Mam nadzieję,że nie masz mi tego za złe red... u mnie wszyscy na tych samych zasadach: jedzą to, co im daję :) dzieci też :)
  10. Słuchajcie .. u mnie jest tak: mam starowinkę Busię i Sajgona, obydwoje nie mają wszystkich szczepień. No ijest jeszcze Ben, ledwo powłoczący nogami ze starości ale ogólnie zdrowy.Nie pracuję jeszcze przez miesiąc, więc mogłabym wziąć szczeniaka,ale boję się o moich czworonożnych domowników. Jeżeli ktoś przebada go i powie,że pozostałym zwierzętom nic nie grozi, to mogę wziąć na tymczas. Nie chcę ryzykowac zdrowiem mojej gromadki ( 3 psy + 5 kotów).
  11. Pajunia, nie wiem, czy doczytałaś, że Jowita jest w ciązy. Nie wydaje mi się,aby zabieranie w tej sytuacji szczeniaka po przebytej chorobie było najlepszym rozwiązaniem dla niej i dla dziecka. Oczywiście, Jowita zrobi jak zechce, ale wydaje mi się,że ryzyko jest zbyt duże. NIe uważasz?
  12. Mnie się wydaje,że nie ma co czekać... trzeba czym prędzej szukać domku. Cyz nikt z domków tymczasowych nie może wziać???? Ja bym wzięła a le ze wzgledu na staruszkę Busię, ktora nie była szczzepiona, trochę sie obawiam. Domku, domku!!!!! Znajdź się!
  13. Mosii - jestem z Tobą. Dla Dragonka [`]
  14. Nadinee, gdzie jesteś? powiedz, czy już się wyjaśniło? A może ktoś inny zechciałby uratować szczeniaczka??? Szukamy domku! Czas nagli!
  15. Dzisiaj zaczęła nawet poszczekiwac na psy. Nie zrobiła na nich zbyt wielkiego wrażenia, ale na wszelki wypadek skarciłam ją, bo Ben strasznie nie lubi szczekających krasnoludków i może dziabnąć.
  16. nadinee - jak tam konsultacje? Trzymam kciuki!
  17. Dzięki za rady :) Spróbuję, ale z im trudno ćwiczyć, bo on nie jest łakomy. A ze schroniska wzięłam go jak miał ok 9 miesięcy - 1 rok.
  18. Sajgon jest z Korabiewic. To mix owczarka niemieckiego z czymś. Pies był bardzo zalękniony, panicznie bał się obroży i smyczy,mężczyzn i wszystkiego co się rusza. Tylko inne psy kochał wielką miłością. W związku z tym przedostawał się na posesję sąsiadów i baraszkował z ich trzema psami ( wtedy był jeszcze szczeniakiem, więc mu pozwalały), głupiał na spacerze, jak tylko zobaczył inne psy. W Korabiewiccach był w boksie z kilkoma innymi szczeniorkami, myślałam,że stąd to zachowanie, że czuje się samotny, bo mój drugi pies staruszek nie chce się z nim bawić. Udało nam się powstrzymać jego nieopanowane wybuchy sympatii i chęć zabawy z każdym napotkanym kolegą i koleżanką. Ale do czasu. Teraz problem znów się pojawił. NIe było mnie przez 3 tygodnie, na spacer wychodził z nim mąż i znajome dziecko. Pies kompletnie zdziczał. Nie ciągnie ale na widok innego psa rwie do przodu, ile sił w nogach. Wczotraj poszliśmy na spacer ze wszystkimi naszymi psami ( 3 sztuki) Sajgon szalał, nie mógł chodzić spokojnie, wyrywał do przodu, zawsze chciał być na czele. Mąż zniknął mu za rogiem z jednym psem, za ogrodzeniem zaszczekał inny pies, wtedy Sajgon sprężył się, szarpnął linkę i ... pobiegł za Benem i mężem a ja wylądowałam na ziemii i to tak nieszczęśliwie,że mam poobdzierane całe ręce i nogi. Nigdy tak się nie zachowywał, owszem zdarzało mu się szarpać, ale nigdy z taką siłą. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, sporadycznie zdarza mu się ciągnąć. Co mam zrobić? Czasami dzieci wychodzą z nim na spacer, boję się,że zrobi im krzywdę.
  19. I hop-siup Maleńka na sam począteczek!
  20. Busia jest nakolankowo - nabrzuszna, wszędzie z pańcią. Leżalyśmy sobie na kanapie, oglądając telewizję, Busia drzemała na moim brzuchu. Mąż przyszedł , pogłaskał mnie po głowie, a Busia jak to zobaczyła, zerwała się i z zębami do niego :D Pańcię ruszał! Mam obronną wiewiórę!!!
  21. Trzymam kciuki z całej siły!! Popatrz jaka ona podobna z pyszczka do Twojego psiorka :)
  22. Nadine - wpatruj się, wpatruj... to słodki pysiaczek, zakochasz się na 100%. Twój psiorek będzie miał towarzystwo a ty mnóstwo radości. Nie martw się dobieraniem... po pierwszych zachwytach zazwyczaj przechodzi. :) Też mam takiego maniaka w domu.
  23. Ludziska, czy nikt nie znajdzie miejsca na małego szczeniaczka???? Ta kruszynka długo nie wtrzyma w schronie. Nie pozwólcie mu odejść !
  24. Ja nie wiem, czy Busia jest do końca pewna tego ciepełka. :lol: Chociaż wydaje mi się,że stres juz minął, bo dzisiaj zjadła ładnie miseczkę suchej karmy i miseczkę ryżu z mięsem i warzywami. Pobyłyśmy sobie trochę w ogródku, Busia towarzyszyła mi przy pieleniu. Jest bardzo dystyngowaną damą, nie biega, tylko spokojnie kroczy obok człowieka. Niestety, ten natręt Sajgon nieco jej przeszkadza, ale pierwszy zachwyt już mu przeszedł i jest szansa,że jej nie będzie za bardzo zachęcał łapskami do zabawy. Jak mówiłam wczesniej,Busidło głównie śpi. Zawsze blisko człowieka. Jak nie obok mnie , to obok mojego syna. Dzisiaj naszczekała na mojego męża! No bo do czego to podobne, żeby jakiś facet pakował sie do mieszkania wcześniej nie anonsowany :lol: Jestem ciekawa, jak się zachowa, jak wrócą z obozów moi pozostali dwaj synowie? Pewnie też ich obszczeka ...a może od domu nie wpuści , hehehhe:evil_lol:
×
×
  • Create New...