-
Posts
284 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lipizzan
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Jest szansa, że Leyla wpadnie do mnie w sobotę to moze ona porobi zdjęcia bo ja niestety nie mam cyfrówki a zdjęcia z mojej komórki są bardzo złej jakości. Pierwszej nocy gdy Atos był u mnie śniło mu się coś bo najpierw warczał a potem zaczął piszczeć przez sen. Zawołałam go wtedy nie obudził się ale się uspokoił. Dziś w nocy też mu się śniło ale już tylko warczał. Wydaje mi się, że coraz bardziej czuje się, że jest u siebie bo śpi w miarę czujnie. Jak np w nocy słyszy jakiś hałas to potrafi zacząć szczekać. :angryy::angryy::mad:Ja wtedy myślę co powiedział jamor o tym jego szczekaniu. Nie wiem czy pisałam ale chyba zrezygnuję z kupna karmy bo on jest strasznie wybredny. Kupiłam mu karmę puriny a ten gargamel oczywiście ją wypluł i nawet jak dodałam do ryżu z warzywami i z miesem. To jej nie zjadł. Na początku bał się windy wiec chciałam iść schodami też nie chciał. Więc aby go oswoić z windą gdy otwierały się drzwi windy wcodziłam do niej blokowałam fotokomórkę aby się nie zamknęły drzwi i stałam i czekałam aż Atos wejdzie. Wchodził po jakimś czasie. Teraz tak się oswoił, że pierwszy się zawsze pcha.:evil_lol: Uwielbia zabawy w berka ja natomiast wolę się z nim bawić w nietoperza. Jest kilka wariantów zabawy w berka on najbardziej woli wariant berek leżacy na podłodze. Mówię wam to naprawdę wspaniały pies. Wilelkie dzięki dla wszystkich którzy wyciągneli tego wspaniałego psa.:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Smyku']Serdecznie pozdrawiam panią Atoska . Bardzo kibicowałam Atosiowi w znalezieniu tak fajnego domu. Moja dola do podziału wg. Waszego uznania[/QUOTE] Bardzo dziękuję za pozdrowienia. Co do Atosa to wczoraj nazwałam go cielęciną. Bo jest taka śliczna sunia taka sama łaciata jak on tylko 10 x mniejsza, strasznie chciała się z nim bawić nawet szczekała na niego uderzała przednimi łapkami o ziemię zachęcając do zabawy a Jaśnie Oświecony Książę owszem zrobił parę kroków poleciała za nią machając ogonem po czym wrócił do wąchania.:angryy::mad::angryy::mad: Dziś rano na spacerze Atosowi jakiś pies się nie spodobał i zaczął na niego warczeć doszło by pewnie do jatki gdyby nie to, że oba były na smyczy. Gargamel jeden. :mad:Tak a propos przezwisk to moja mama jak go zobaczyła powiedziała, że on faktycznie wygląda jak krowa (płci męskiej byk) więc przezwała go Bysio [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG]:eviltong::eviltong:Ja oczywiście złożyłam oficjalny protest :diabloti:a Atos był szczęśliwy, że się nim zajmują . Wiecie jak teraz patrzę na jego zdjęcia z forum, myślę sobie, ależ to zupełnie inny pies bo w jego oczach pojawiła sie ....Radość. (przepraszam jeśli ktoś stwierdzi, że się chwalę). On teraz naprawdę wygląda na szczęśliwego psa. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Widzę, że o Atosa nikt nie pyta. :placz::placz::placz: Nie wiem jak mam mu to powiedzieć, że cioteczki o nim zapomniały.:placz::-( Skoro nie pytacie to trudno. Ale wam i tak powiem, że to pies ideał. Niesamowicie szybko się uczy. Jak patrzę na zdjęcia z wątku i patrzę na oryginał myślę sobie kurczę to nie ten pies. W jego oczach jest takie oddanie, chodzi za mną po całym mieszkaniu. Codziennie rano budzi mnie ten słodki pysio. To naprawdę fajne. No i w końcu zaczął normalnie jeść. Chociaż karmy na razie nie tyka. Kupiłam mu dwie różne Puriny a on je wypluwa.:angryy: Mówiąc mi wzrokiem, że one są bleeee. :mad::mad::mad:Chociaż dziś rano po spacerze upomniał się mówiąc mi, delikatnie oczywiście, że jest głodny. i wtrąchnął dwie kromki z masłem. Ryż z kurczakiem i z warzywami i ze specjalnie kupionym olejem z pestek winogron, podawany wieczorem, również bardzo mu smakuje. Smieszne są spacery: łeb w dole wącha wszystko co się tylko da, a ogon natomiast niedbale buja się na boki. Ja wtedy w ogóle przestaję istnieć. Leyla co z tą wizytą obiecaną zresztą. Przecież musisz sprawdzić czy się nad nim nie znęcam. :diabloti::diabloti:Co do sikania (bo ktoś pytał) to tylko pierwszego dnia znaczył teren. Potem to się nie powtórzyło. -
[quote name='joaaa']Ale on niczego nie chciał, on po prostu siedział sobie i patrzył.[/QUOTE] To myśliciel, a ty mu zaraz od debilnych min wymyślasz. Naprawdę uważam, że nie doceniasz psa.:eviltong::p
-
[quote name='joaaa']To mistrz debilnych min. ;)[/QUOTE] Nie debilnych min tylko mądrych bo naprawdę trzeba było nie mieć serca, żeby mu się oprzeć nie dać tego czego chce.:diabloti::diabloti::evil_lol:
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Tak a propos wygrałam "zakład" z Jamorem bo Jamor twierdził, że Atos nie będzie szczekać jak będzie w ogrodzie.hihihihihi Dziamgoli na równi z drugim dziamgolem Czarą. Oczywiście nie cały czas, ale jak coś się dzieje albo o zgrozo jakiś pies idzie ulicą. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Funia ja się nie chcę czepiać, ale zmień ten temat bo ja Atosa do żadnego hotelu nie zamierzam dawać. Umieszczaj w hotelu inne bidy. Sorki, że dziś tak mało piszę, ale wywaliło mi całego posta. U Atosa jesteśmy na etapie wzajemnego poznawania siebie. Ni mogę się go nachwalić. To jest bardzo inteligentny pies. Najbardziej lubi SPAĆĆĆĆ. Teraz biega z CZarą po ogrodzie, za parę minut wezmę je na spacer więc wieczorem będą mu potrzebne zapałki, żeby móc otworzyć oczy:diabloti::diabloti::diabloti::evil_lol: Ja lubię jak pies jest taki wykończony. Chyba wiem czemu on tak mało je. Jak w ciągu dnia pobiega, na spacerze w ogrodzie to oprócz tego, że pada wieczorem to jeszcze chętnie je. Więc wydaje mi się, że on je w zależności od dawki ruchu. Kurczę też bym tak chciała.:p -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Atos poznał dziś Czarę. CZara jest cała szczesliwa. Chce się bawić, (jest starsza od niego o jakieś pięć lat i jest bardziej zabawowa niż Atos) :evil_lol::evil_lol: Co do łap to chyba moje przewrażliwienie. Nie mogę na razie nic więcej. Ktoś napisał, że głupie domki nie ustawiają się w kolejce po Atosa. Naprawdę głupie domki!!! To jest fantasyczny pies. Głupie domki, ale całe szczęście dla mnie.:loveu::loveu::loveu:Dzis rano Atos trochę zjadł, na szczęście pije normalnie. Przgoniłam go dziś ze Śródmieścia do Wilanowa na piechotę. TYsiące nowych zapachów. nie polubią go chyba dozorcy warszawscy na na każdą stertę śniegu musiał wejść.:diabloti::diabloti: :loveu: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']Czekamy na relację ze spotkania :)[/QUOTE] Ja mam też taką nadzieję, że Atos wytrzyma. Co do relacji to pewnie trochę was zmartwię. Biorę kilka dni wolnego, żeby ATos się do mnie przyzwaił a niestety w domu nie mam netu więc relacje będą za pomocą smsa. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie chyba, żę uda mi się coś naskrobać u rodziców w niedzielę (bo wtedy Atos pozna mojego czarnego robala czyli Czarę.) -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Niestety nie w piątek tylko w sobotę. Z pewnych powodów musimy przełożyć odbiór Atosa.:-( :placz:Na szczęście tylko do soboty rano. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Chcesz Atosa trzymac w lodowce:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Naprawdę B A R D Z O Ś M I E S Z N E .:diabloti: Nie Atosa tylko mięso dla Atosa.:eviltong::eviltong::eviltong: Jak byś miała lodówkę 5 milimetrów na 7 milimetrów to byś zrozumiała co to znaczy:eviltong: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']LIpizzan pozdrawiam gorąco i nie moge już doczekać się tej adopcji:razz:[/QUOTE] Pewnie się zdziwisz jak ci powiem, że ja też się nie mogę doczekać, nawet chyba bardziej od ciebie. :diabloti::diabloti::diabloti: Zaczynam kupować potrzebne sprzęty. Kupiłam już ładną smycz z nylonu, muszę jeszcze kupić obrożę, miski, karmę, ładne legowisko, no i co najważniejsze dużą lodówkę (teraz mam taką tyci tyci i często mam ochotę wywalić ją przez okno). :mad: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='anawa']A ja też mogę wpaść na ciasto? :lol::cool3:[/QUOTE] Zapraszam. Miałam niezłą zabawę jak wczoraj wracałam autobusem z Czarą do rodziców. Na jednym z przystanków do autobusu, którym jechałam, wsiadła dziewczyna z psem dość sporym rasy mieszaniec wielkomiejski :cool1:któy jak tylko zobaczył CZarę dosłownie rzuciłby się na nią gdyby nie był w kagańcu. DZiewczyna na szczęście przytomna natychmiast go odcinagneła więc do rozlewu krwi nie doszło, ja czym prędzej przyciągnęłam Czarę do siebie. Czara to prawdziwa dama na taką zaczepkę nawet nie raczyła odpowiedzieć. :evil_lol: Pies przez parę pierwszych minut szczekał na cały autobus. Po czym nagle z tyłu autobusu włączył sie kolejny pies (sądząc ze szczekania to był mały pies) dlaczego szczekał nie wiem, ale chyba chciał się dołączyć do awantury. Czara w ogóle to olała :diabloti:. Zresztą nie przepada za jazdą autobusem więc nie odpowiada na takie coś. Mówie wam była niezła zabawa jak dwa psy szczekały w autobusie, po czym pies numer jeden zmienił zdanie i zaczął do Czary piszczeć bo chyba sie w końcu kapnął, że to suczka jest. Piszczał strasznie głośno a pies numer dwa szczekał. Współczuję pasażerom. :diabloti::diabloti::diabloti::evil_lol: Włascicielka psa numer 1 na wszelki wypadek wyszła drugimi drzwiami. Zabawne było bo pies nr 1 cały czas do Czary piszczał a gdy miał wysiadać to znowu zaczął szczekać. Po czym z psem numer 2 wysiadłam na jednym przystanku, a ten jak tylko zobaczył Czarę to zaczął na nią szczekać. Ale Czara to olała bo po pierwsze w końcu wysiadła z autobusu, a po drugie czuła się już u siebie. -
[quote name='joaaa']Trzymajcie kciuki![/QUOTE] Trzymamy mocno kciuki
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Leyla']Gdybym była Atosem ,chciałabym z Tą Pańcią zostać do końca życia:p Widziałam się z Czarusią i to jest dowód jak cudownie w tej rodzinie żyją psy. Czara jest miłą ,rozpieszczoną pewną miłości i bezpieczeństwa sunią. Lipizzan jest tak miła i sympatyczna ,że jak mnie zechce, to będę ich odwiedzać często:eviltong:[/QUOTE] Leyla ty nawet nie wiesz jak mi miło było was poznać. Bardzo dziękuję za miłe słowa, jeżeli chodzi o te wizyty to czujcie się SERDECZNIE, ALE TO NAPRAWDĘ SERDECZNIE ZAPROSZENI. Nie obiecuję, że będzie Czara bo pewnie rodzice mi jej nie dadzą nawet na jeden dzień chociaż jak się uprę to może?? Jeżeli chodzi o wizyty to mogą być nawet co tydzień. Dwa razy w tygodniu może było by trudno, ale raz w tygodniu nie ma problemu. Nie obiecuję, że za każdym razem upiekę ciasto, ale zawsze coś tam dobrego będzie. -
[quote name='joaaa'] Myszka i Feniks: [IMG]http://images47.fotosik.pl/247/0653c10f4a781040.jpg[/IMG][/QUOTE] Joaa co się stało, że Fenicello ma kaganiec na pięknym pyszczku. :crazyeye: Koniecznie ucałuj ode mnie w nosek Myszę i Fena. Jak będziesz miała siłę to mozesz całe swoje stado. Ale pamiętaj koniecznie w nosek:loveu:
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='anawa'] A jesli chodzi o psa-terapeutę to myślę, że Atos to strzał w dziesiątkę. Jak juz kiedyś sama wspominałaś, z całą pewnością pomożecie sobie nawzajem......[/QUOTE] Ja też tak myślę:lol: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Przepraszam ze zapytam na wątku, Lipizan bo nie bardzo zrozumiałam ....Czy życie pełne łez i smutku to tyczy się suni Bojki , Czy nowej Pani atosa nie daj Boze ? Przepraszam jeśli Cię uraziłam[/QUOTE] Zaraz dostanę szału po raz trzeci zaczynam pisać tą wiadomość. Dwie poprzednie dogo wywaliło. Niestety to smutne życie tyczy się nowej pani Atosa. Po rozmowie z Leylą nazwałam go sobie psim terapeutą. Nie czuję sie urażona. A swoją drogą Bojka też gehennę przeszła. Podziwiam psy, które po traumatycznych przejściach potrafią jeszcze raz zaufać człowiekowi. Tak mieliśmy z Czarą. Gdy wzeiłysmy ją ze schroniska na Paluchu, panie w sekretariacie powiedziały nam, że pies jest zsocjalizowany, umie chodzić na smyczy, jest nauczony czystości itd. My popełniłyśmy błąd bo zamiast zapytać opiekuna to zapytałyśmy OŚLICE, któe interesuje tylko to, żeby psa wypchnąć. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG] Gdy przywiozłyśmy ją do domu to od razu schowała się w krzaki. Pierwszy spacer był do bramy sąsiadów potem położyła się na ziemi i zaczęła się trząść, więc wróciłam z nią do domu. Pierwszy dłuższy spacer odbył się w towarzystkie naszego drugiego psa -Porto. Czar bardzo pilnowała żeby nie odchodzić od niego dalej niż 1 metr. Jak on coś wąchał to ona też musiała. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Większe cyrki były przy jedzeniu. Podejrzewam, że jakiś facet/ faceci rzucali jej jakieś ochłapy, a gdy podchodziła to walili ją kijem. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_snipersmilie.gif[/IMG] Do tej pory patyka nie tknie. Mama aby ją oswoić stawiała miskę na ziemi sama siadała parę metrów dalej i brała książkę i czekała 30 min aż Czara przyjdzie. Gdy już podeszła to nie można było głośniej odetchnąć bo pies od razu uciekał. Jej jedzenie wyglądało tak dwa kęsy i trzy rundki biegiem dookoła domu, dwa kęsy i trzy rundki i tak do końca miski. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG]Teraz już nie robi takich numerów. Gdy po roku pobytu u nas CZara do naszego sąsiada (FACETA) po spacerze podbiegła machając ogonem myślałam, że padnę trupem z wrazenia. Potem dowiedziałam się od sąsiada, że najpierw było oswajanie przez bramę. Podejrzewam, że były i łapówki (wielu sąsiadów dokarmiało nam psa[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG] Teraz na szczęście już trochę mniej. Mam pytanie czy Atos boi się burzy, fajerwerków itd.?? Bo Czara na Sylwestra musi dostawać leki na uspokojenie. Jej jedzenie wyglądało tak dwa kęsy i trzy rundki biegiem dookoła domu, dwa kęsy i trzy rundki i tak do końca miski. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG]Teraz już nie robi takich numerów. Gdy po roku pobytu u nas CZara do naszego sąsiada (FACETA) po spacerze podbiegła machając ogonem myślałam, że padnę trupem z wrazenia. Potem dowiedziałam się od sąsiada, że najpierw było oswajanie przez bramę. Podejrzewam, że były i łapówki (wielu sąsiadów dokarmiało nam psa[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG] Teraz na szczęście już trochę mniej. Mam pytanie czy Atos boi się burzy, fajerwerków itd.?? Bo Czara na Sylwestra musi dostawać leki na uspokojenie. No napisałam mam nadzieję, że tym razem dogo mi przyjmie w końcu tego posta. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Leyla']Lipizzan, jak to wszystko czytam co piszesz, to wprost uwirzyć nie mogę.... Nasz Atos ,który tak długo czekał na Ciebie, doczekał się... Wiedziałyśmy ,że gdzieś jest jego Pani ,tylko jeszcze nie zdążyła Go zobaczyć. Ciężkie i pełne samotnego smutku było jego życie, ale teraz wszystko się zmieni.[/QUOTE] Moje życie też było pełne smutku i łez. Na wątku bojki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174964-Maltretowana-gA-odzona-bita-przez-rok-W-depresji-Pilnie-zbieramy-na-hotel-dla-Bojki/page22[/URL] Pod jednym z postów przeczytałam: [B]Droga, po której razem z człowiekiem idzie pies, przestaje być drogą samotną.[/B] Między innymi to jest jeden z powodów, dla któego chciałam adoptować psa. Atos będzie dla mnie takim psim terapeutą. Więc pomożemy sobie na wzajem.:loveu: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Przecież kogut przeżył, więc o co tyle krzyku?! ;) Kury gonić - sama radość! [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/dog.gif[/IMG][/QUOTE] TAAAA. :angryy::angryy::angryy:Ja ma tylko nadzieję, że jak będę z nimi chodziła razem na spacery to nie będą mi urządzać polowań. Wszystkie psy (a miałam ich kilka) nie znosiły kotów.:evil_lol: Regularnie je goniły i tę nienawiść przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Nie robią im krzywdy po prostu lubią je pogonić ot tak dla sportu. Wtedy myślą sobie, że jest porządek:diabloti: Czara jak zobaczy kota to dostaje amoku i nagłego napadu głuchoty.:mad::mad: Jestem ciekawa jak będzie z Atosem czy też przejmie te tradycję:mad: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='anawa']Super!!! Ja wiem, że 12 lub 13 ale myślałam, że już wiesz dokładnie. Dla mnie piątek czy sobota to wielka różnica.........[/QUOTE] My same jeszcze nie wiemy, mamy się dokładnie umówić na spotkaniu. Tak a propos tego co napisała Leyla to po pierwsze niech szykuje dobre buty bo najpierw trochę przegonię po przyszłych miejscach spacerowych Atosa, a potem będzie dobra wyżerka. :p:eviltong::eviltong::eviltong:Nie po wszystkich miejscach cię przegonię bo wyzionełybyśmy ducha.:diabloti: Przy okazji specjalnie wezmę od rodziców Czarę na jeden dzień pochwalę się a co?:evil_lol: Żeby Leyla widziała z kim się będzie ATos zadawał w weekendy. Mam nadzieję, że Atos razem z CZarą nie przyprawią mnie o zawał. Tak jak kiedyś Czara. Jak jeszcze mieszkałam u rodziców to chodziłam z nią wałem w stronę siekierek. Było tam gospodarstwo gdzie były kury. Pewnego dnia te kury przelazły przez ogrodzenie, ale że stały to CZara,która szła luzem obok mojej nogi, zostawiła je w spokoju. Parę metrów dalej łaził samotnie kogut i ten na widok psa zaczął uciekać. A Czara fru za nim. Wleciała do ogrodu obok, któy był otwarty (to była jakaś firma) i upolowała tego koguta. Latała z nim w pysku taka szczęsliwa. :mad::mad::mad:Ja myślałam, że trupem padnę. Pewnie nie rozumiała o co mi chodzi przecież upolowała mi obiad, a ja się czepiam. :diabloti::diabloti:Na szczęście puściła tego koguta i on przefrunął ogrodzenie. A potem myślałam, że CZarę przerobię na kaszankę. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
QUOTE=Szarotka;14018095]I co jak tam Atos ?? czy juz pakuje walizki :):)[/QUOTE] Podejrzewam, że Atos jeszcze walizek nie pakuje, ale już niedługo mam nadzieję zacznie :cool3::cool3:Wstępnie umówiłam się z jamorem na odbiór 13 lutego w sobotę. Czy to będzie sobota czy piątek 12 II to umówimy się w czasie kontroli pani inspektor Leyli :diabloti: (To nie jest żadna złośliwość.:evil_lol:) Już nie mogę sie doczekać. Jak tak na niego patrzę to z wyglądu przypomina mi moją/moich rodziców suczkę Czarę. Co prawda jest dużo mniejszcza od niego i jest cała czarna. Zresztą Atos jeżeli szanowne forum się zgodzi na adopcję będzie ją widywał w weekendy. Czara jest bardzo przyjazną sunią, która lubi biegać i się bawić. Jest dużo starsza od Atosa. Kocha się kąpać we wszelkich strumuczkach, bajorkach i innych takich. Raz nawet kąpała się w Wiśle. Wziełysmy ją ze schroniska na Paluchu wspólnie z moją mamą jak Czara miała około półtora roku. Jak wyprowadzałam się od rodziców dwa lata temu chciałam ją wziąść ze sobą a rodzice powiedzieli NIE.:mad::mad::mad: Mama ma uczulenie na sierść psią i pomimo tego nie chcą oddać mi jej mimo, że to ja ją nauczyłam podstawowych komend i chodziłam z nią na długie spacery. Rodzice ma ją ogród więc nie nalegałam. -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
QUOTE=anawa;14009042]Bardzo się cieszę :bigcool: Leyla i Lipizzan są umówione na najbliższą sobotę :Cool!:[/QUOTE] O kurcze nie wiedziłam, że wiadomości się aż tak błyskawicznie rozchodzą. Wow jestem pod wrażeniem. Tak przy okazji chciałabym bardzo powdziękować dwóm osobom dzieki którym Atos przypadł mi do serca. Po pierwsze osobie która zrobiła taki śliczny baner. :Rose::Rose::Rose:Po drugie osobie, która pisze na wątku Jurysia i ma w sygnaturze ten baner, tam go wypatrzyłam.:Rose::Rose::Rose: Tak mi się spodobał, to zdjęcie jest super i fajny napis. Weszłam na wątek i w ciągu kilku dni przeczytałam go cały no i podjęłam decyzję. :p Nawet sama poostanowiłam w swojej sygnaturze poumieszczać banery innych biedaków potrzebujących pomocy. Nidgy nie wiadomo w jaki sposób kolejny pies znajdzei właściciela. WIELKIE DZIĘKI :loveu::loveu::loveu: -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='anawa']Rozmawiałam z Leylą. Chętnie spotka się z Lipizzan :) .[/QUOTE] Ja też bardzo chętnie ja poznam. Jak czytałam ten wątek to BARDZO żałowałam, że nie mogłam pojechać z tobą do Zamoscia po Atosa. (na wątku jestem od kilku dni więc już dawno było po fakcie). -
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
Lipizzan replied to funia's topic in Już w nowym domu
Sorry nowe dogo jest beznadziejne. spróbuję tego posta wywalić w poniedziałek. Bo teraz próbowałam ale nie udało mi się.