Jump to content
Dogomania

amelka2

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amelka2

  1. Dzięki za odpowiedź, czyli tak jak myślałam chodzi Ci o O'Heare. Otóż nie każdy, ale po takich założeniach jak masz , to raczej tego wiedzieć nie będziesz. Nie zawsze tak jest jak piszesz bywa, że pies nie sygnalizuje, nie ostrzega i nie ma widocznych emocji ,a potrafi złapać psa. Tu trochę można pogadać o” CS –ach” u bullowatych, ale raczej doświadczenia też nie masz, a ja w teoretyzowanie się już nie bawię. Po tym wnoszę , że sobie nie porozmawiamy. A jakie to ma znaczenie czy ma rok, czy dwa lata , czy dwa i miesiąc?
  2. Marmasz podaj źródla swojej wypowiedzi odnośnie agresji emocjonalnej u psów. To chyba najbardziej znane rodzaje agresji wg Joel Dehasse chociaż to nie jedyny podział przyznaję. Agresja obronna Agresja dystansująca Agresja terytorialna Agresja macierzyńska Agresja z rozdrażnienia Agresja ze strachu Agresja przemieszczona Agresja ofensywna Agresja konkurencyjna między psami Agresja konkurencyjna między psami i ludźmi Agresja zaborcza Agresja między psami należącymi do różnych grup społecznych Zachowania łowcze Agresja gończa Agresja nadmierna Agresja na komendęi jeszcze jedno zdanie: tu juz zupełnie nie rozumiem co chciałaś przez to powiedzieć. Bardzo czesto używasz słów ;" emocje , emocjonalny" niestety nie rozumiem kontekstu w jakim ich używasz. Dadam , że agresja emocjonalna dotyczy zazwyczaj dzieci, napisz gdzie miałas do czynienie z agresją emocjonalną u zwierząt.
  3. Nie jestem wyjątkiem gwarantuję:lol:, wśród moich znajomych też miłosników TTB wypadam raczej blado. Nie dzielmy się na miłośników określonych ras, tylko walczmy o odpowiedzialnych właścicieli dla wszystkich naszych czworonogów.
  4. Jestem tzw " miłosniczką rasy" jakim jestem dla Ciebie problemem? Konkretnie proszę bez uogólnień.
  5. Co tutaj robi temat TTB, to już teraz jak pies obojętnie jakiej rasy zagryzie to w tle będą TTB? W tym tragiczny zdarzeniu ich nie było, ale w dyskusji są , w jakim charakterze występują? Nie rozumiem obecności tematu TTb w tym wątku. Przeczytałam sobie trochę i tak jak w większości tematów meritum tematu poszło gdzieś, a temat TTB stał się dominujący, co jeszcze chciałam dodać, taką pierwszą wypowiedź odnośnie hodowli: To bardzo dziwne, albo ja jestem ponadprzeciętnym nabywcą. Szukałam suki amstaffki, zrównoważonej, nie lękliwej, matka, ojciec za dla mnie mało, szukałam dziadków, są ,babka suki wspaniała, dziadek psychika na medal. Pomijam tu dysplazję i tym podobne sprawy , bo ujmę to raczej jako sprawy medyczne, to rozmawiamy cały czas o psychice. Bardzo długo rozmawiałam z hodowczynią, jaka to ma być suka, czy na wystawowa, czy do sportu, typu bieganie i rower, czyli do przeciętnego spędzania aktywnie czasu. Potem rozmowy z hodowczynią, typu czy mamy, mieliśmy psa i co sie z nim stało, warunki, doświadczenie, ja 100000 pytań , ona 2000000 pytań do tego setki rozmów telefonicznych, w końcu pojechaliśmy po sukę. Przywitała nas banda astów, takich co liżą od wejścia, radosnych, zadbanych, szczęśliwych, ufnych, temperamentnych, wesołych , otwartych i zobaczyłam w końcu naszą sunię, wybraną po wszystkich rozmowach. Pieszczocha ogromnego, niedominującego, otwartego. Zobaczyłam jej babkę cudo sucz, matkę , ciotkę . Byłam bardzo zadowolona i jestem zadowolona do dzisiaj, jest wspaniałą suką amstaffką, taką jaką powinny być suka tej rasy. No ja zdaję sobie sprawę, że to jaka powinna być dla wielu znaczy coś zupełnie odmiennego, ja piszę o sobie. Nie mówmy, że hodowcy nie wiedza co hodują, nie potrafią wypowiedzieć się o charakterze małych szczylków a dotarcie do takiego hodowcy jest mega wyczynem. Moja hodowczyni opowiadała o każdym szczeniaczku godzinami, ten to taka dusza sportowa, ten największa łajza, ten to lubi się miętolić, ten uległy, ten ma rogi. Czyli jednak swoje szczeniaki dobrze znała. Dochodzimy do sedna, to co dla mnie jest definicją dobrej hodowli dla przeciętnego Kowalskiego niekoniecznie. To , że trzeba trochę siedzieć w rasie ,a aby poznać rozsądnego hodowcę pomijam , ale jest to wykonalne , sprawę totalnie zawala ZK , który zbyt liberalnie przyjmuje w swój poczet przyszłych hodowców, Osobiście bardzo chciałbym, aby były wprowadzone testy dla wszystkich, psychiczne dla psów, teoretyczne i praktyczne dla hodowców, testy na odpowiedzialność i uczciwość dla nabywców, na inteligencję dla sędziów, na znajomość ras i odpowiedzialność za pracę z psami dla szkoleniowców, są tacy nawet na tym forum co rozpisują się o szkoleniu TTB a nie potrafią odróżnić asta od pita i nigdy nie pracowali z tymi psami. Testy na obiektywizm dla miłośników poszczególnych ras itp. Niestety jest to niemożliwe, dopóki każdy będzie mógł zostać hodowcą, właścicielem nic się nie zmieni. Może ja mam ponadprzeciętne oczekiwania, ale żadne testy mnie nie przerażają. Pozwolenie na psa uzyskam obojętnie jakiej rasy on będzie. Mogą pojawić sie wątpliwości skąd moja pewność ano stąd, że posiadanie psa to jedna z ostatnich odpowiedzialnych kwestii z jaką przyszło mi sie w życiu zmierzyć. Bardzo chętnie poddałbym swoja sukę wszelkim testom, siebie również, nie mamy nic do ukrycia. Nie mam żadnych problemów posiadając astkę, ludzie nie postrzegają mnie jak człowieka z marginesu, nie oceniają suki po tym jaka obroże jej zakładam, nie budzę lęku, mało tego jest ona jak i ja bardzo pozytywnie odbierana na spacerach wśród okolicznych psiarzy. Nikt przed nami nie ucieka, nie bierze psa na ręce itp. Obecnie każdy temat z udziałem TTB kończy się wnioskami, że to bestie, mogące zabić, nie powinny być hodowane itp. To takie nic nie wnoszące gadanie, wszyscy bardzo testów chcą tylko jakoś wprowadzić nikomu się nie udaje, no cóż za niemoc. Zakaz kopiowania obowiązuje od dość dawna, a po ringach w astach w większości kopiowane, no i znowu niemoc. Potencjalny nabywca nie może rozpoznać dobrej hodowli, no nie może , skoro wielu mądrzejszych od niego też nie jest w stanie.. Nie ma co obwiniać potencjalnego Kowalskiego właściciela amstaffa a bardzo często kundla z pseudohodowli, bo z pseudohodowlami też nikt z mądrych sobie poradzić nie potrafi, tego blokersa, co prowadza psa na nabijanej ćwiekami obroży, że jest taki niewyedukowany. Co z tego, że wielu jest wyedukowanych skoro nic z tego nie wynika. Co to zmienia, że ktoś wie co trzeba zrobić, jak nie jest w stanie tego zmienić, czyli stoi w miejscu tego Kowalskiego, bo on też nic nie robi i tak powstaje błędne koło. Wyłania sie jeden wspólny mianownik czyli totalna niemoc i tych mądrych i tych głupich, a cała odpowiedzialność dokonanego wyboru spoczywa na nabywcy, czyli tym przeciętnym słabo wyedukowanym , który to niby nie potrafi odróżnić dobrej hodowli. Doświadczenie pokazuje , że nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia, są tylko ludzie którzy nie potrafią tego zrobić, zazwyczaj ci bardzo wyedukowani i uświadomieni. I tu eureka, ten słabo uświadomiony nabywca siedzi w rasie, zna większość linii hodowlanych, genetykę też niestety znać musi, ma oczy dookoła głowy , bo nikomu nie ufa gdyż autorytety juz padły pod kamieniem niemocy, jeździ na wystawy, rozmawia z hodowcami, wie na co zwrócić uwagę, jest w stanie ocenić wzorzec niegorzej niż niejeden sędzia i mamy paradoks, ten potencjalny nabywca wie więcej i teoretycznie i praktycznie niż nie jeden znawca, taki mamy niestety obraz znajomości zagadnienia . Takie klepanie w klawiaturę jakie obecnie uskuteczniam jest mało rozsądne, bo tłumy laików wypowiadają sie i będą sie wypowiadać o przydatności ast do dalszej hodowli, w takich wątkach zazwyczaj nie wypowiadają się hodowcy, oni po prostu robią swoje i nie maja ochoty walić w klawiaturę. Będzie trochę słownych przepychanek i przerzucanie się statystykami pogryzień i tyle , do następnego wypadku. W sumie to nie ważne jaki pies, jaka rasa, kogo, gdzie , jak pogryzł. Temat przewodni jest już ustalony wszystkiemu winne są TTB. Żenada jednym słowem.
  6. Pogubiła się i to nawet nie lekko, widziałam w tym temacie jeszcze inne kwiatki, ale nie cytuje bo i nie ma czego:shake:. Jak szkoleniowiec wypisyuje takie bzdury to najzwyklejszy wstyd. Odpowiedź na moje pytanie już zam, ale ciekawa jestem argumentacji Laluny. Nie mam tu zupełnie na myśli opowieści dziwnej treści od łańcucha, sznurka do ogórka, bo mniej więcej merytorycznie to jeden przedział. Poważnie mówiąc to przerażające jest to, jak osoba nie odróżniająca pita od asta podejmuje się pracy z bullowatymi:shake: i z uporem maniaka lansuje swoje teorie święcie wierząc , że tak jest. Gdybym czytała takie farmazony wypowiedziane przez laika, nie zrobiłoby to na mnie żadnego wrażenia , nie pierwsze, nie ostatnie. Niestety od osoby która zajmuje się profesjonalnie a właściwie stara, szkoleniem psów oczekuje się czegoś więcej. Wielu głupiomądrych szkoleniowców zepsuło już niejednego bullowatego, nie jeden pies po takim szkoleniu stracił dom. Przymykać oczy można na kwestie błahe, tu cierpi niczemu nie winne zwierze oraz właściciel. Odrobina odpowiedzialności i nie podejmowałby się pracy z rasami których nawet nie odróżnia:shake:. Pies to nie zabawka , na eksperymenty często nie ma czasu jeśli one do niczego nie prowadzą. Wstyd i żenada tylko tyle mogę powiedzieć, ludzka przyzwoitość i etyka zawodowa powinna kierować postępowaniem dorosłych ludzi. Po przeczytaniu tego tematu wniosek nasuwa się sam, wszyscy właściciele TTB powinni mieć oczy dookoła głowy nie tylko na spacerze ze swoim pupilem ,ale przede wszystkich w szkołach do których z psami uczęszczają. Kiedyś zagrożenie było bardziej czytelne , tradycyjne szkoły psów z kolczatką w tle. Dzisiaj pod szeroko rozumianym pojęciem szkolenia pozytywnego można trafić na szkoleniowca, który nie zna rasy i nie ma żadnego doświadczenia z nią:shake:. Nic gorszego TTB zrobić nie można, nie znaleźć drogi do takiego psa to złamać mu życie, skazać na banicję, pozbawić radości. Od braku wiedzy jest tylko jedna gorsz rzecz, wiedza fałszywa. Laluna zachowaj się jak dorosła kobieta, prowadząc rozmowę w sposób merytoryczny i rzeczowy, nie każdy na dogomanii ma 15 lat i nie potrafi samodzielnie wyciągać wniosków. Zdanie na ten temat od dłuższego czasu mam wyrobione, mimo to jestem ciekawa odpowiedzi na zadane Lalunie pytanie.
  7. [QUOTE] Ale LALUNA napisała, że potrzebuje więcej czasu, to może ma tyle tych filmików i zdjęć, że nas zasypie nimi :multi: [/QUOTE] Może właśnie je kręci. :multi:
  8. Laluna pewnie nie zauważyłaś, że podobne pytanie zadała Ci Baja 14-04-2008. [quote] Bo tak oglądam i nie ma tu żadnych atrakcji dla tego psa oprócz smakołyka w dłoni, więc dziwne żeby nie był "kontrolowany", bo niby co miałby innego robić? Z braku laku dobry też smakołyk w takiej sytuacji. A jeśli wykonuje to ćwiczenie wśród innych psów, to [B]można prosić o taki filmik[/B]?[/quote] Dona wczoraj wspomniała jak i znacznie wcześniej? [quote]No właśnie... więc może zamiast opowiadać różne ciekawe historie gdzie to z psem spacerujesz, pokaż jakieś "dowody" jak jesteś w stanie wyszkolić ttb. Pochwal się tymi osiągnięciami "udokumentowanymi" przynajmniej paru takich psów, ocenionych przez przynajmniej parę osób. [B]Zrób jakiś filmik na którym cokolwiek pies pokaże[/B], bo sorki - ale ten który wstawiłaś to jest zwyczajne NIC. [/quote] Ja też się o taki filmik pytałam , dziwne, że masz czas pisać takie rozległe posty a na krótkie pytanie czasu Ci brakuje. Wybiórcze traktowanie tematu , czy może masz inne powody? Po przeczytaniu Twoich postów nic już nie jest w stanie mnie zdziwić , Twoje odpowiedzi są bardzo przewidywalne. Pewnie nie zauważyłaś, nie tylko ja czekam na odpowiedź.
  9. Laluna opisałaś się jak zwykle zwykle w temacie, bez elaboratów jednak nie potrafisz. Schemat rozmowy zachowałaś, czyli jest w Twoich wypowiedziach wszystko od łańcucha i sprawy jego reklamacji, przez krytykę pracy właścicielki, jest i o PT i o obedience, smyczach, sznurkach i wielu innych kwestiach. Może aby już tak Cię nie męczyć pisaniem wciąż tego samego, kopiuj swoje poprzednie wypowiedzi bo nie wiele się od siebie różną, takie tam małe niuanse łańcuch czy smycz przewiązana w pasie, pozostałe elementy są stałe. Jako szkoleniowiec omówiłaś tu wyczerpująco błędy popełnione przez właścicieli jak i pozostałe istotne kwestie , nie wyłączając wielkości czcionki. Jako szkoleniowiec biorący udział w licznych seminariach chyba przyznasz, że po części teoretycznej czas na część praktyczną, czyli konkrety. Temat dotyczył szkolenia TTB więc nie rzucaj słów na wiatr nie bądź gołosłowna w kwestii poparcia teorii praktyką, tylko wstaw filmik albo zdjęcia, czyli udziel odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie. Pytanie jest proste i znajduje się w poście powyżej. Jeśli nie masz ochoty odpowiadać i będziesz omijała odpowiedź na to pytanie, wnioski nasuwają się same i do odpowiedzi [B]A [/B]lub [B]B[/B] dopiszę [B]odpowiedź C[/B]: [B]Nie odpowiem na to pytanie[/B] , gdyż nie mam takich filmików, nie ćwiczyłam z grupą TTB na smakołyk i nie motywowałam tej grupy psów tak aby pozostając w niedalekiej odległości od siebie nie zrobiły sobie krzywdy. Ponadto nie mam odwagi cywilnej przyznać się do tego faktu , przez to ciągle kluczę obok tematu szukając nowych błędów u właścicieli. W swoich postach sama sobie stawiam pytania i sama na nie odpowiadam, jak czegoś nie rozumiem to znaczy , że tam nic do rozumienia nie ma. Obrażam rozmówców pozwalając sobie na krytykę ich wypowiedzi , bo stosuję zasadę, że najlepsza rozmową jest atak. Jestem typowa teoretyczką i wodolejem, przez co mam wrażenie , że powielany prze ze mnie schemat rozmowy jest skuteczny i niezawodny. o TTB nie mogę nic konkretnego powiedzieć, bo nigdy nie prowadziłam takiej grupy, aby nie nazywać rzeczy po imieniu wole pisać o PT, szkoleniu sportowym i jakoś zapchać niewygodny dla mnie temat. Do rozmówców zawsze mogę się odnieść w jakiejś wymijającej kwestii, nie robi mi różnicy czy jest to sprzęt komputerowy, mała czcionka czy inne tym podobne kwestie. Radzę sobie jak umiem i nie znam innej innej formy rozmowy. Nie czekajcie na żadne filmiki w tym temacie bo i tak ich nie wstawię po prostu ich nie mam. Może wstawię jakąś zapchaj dziurę do tego tematu, albo wymyślę jakąś inną historie, jak np z łańcuchem. Czego dotyczy temat i jakie pytania są do mnie kierowane, nie jest dla mnie ważne bo zawsze dotyczy tego co chce w nim zobaczyć . Teraz masz trzy odpowiedzi [B]A[/B], [B]B[/B] lub [B]C[/B] do wyboru, nawet nie odpowiadając odpowiesz i wszystko będzie jasne dla mnie w tym temacie.
  10. [quote] No właśnie... więc może zamiast opowiadać różne ciekawe historie gdzie to z psem spacerujesz, pokaż jakieś "dowody" jak jesteś w stanie wyszkolić ttb. [/quote] Tak jak Dona też jestem ciekawa. Ponawiam pytanie na które do tej pory nie udzieliłaś odpowiedzi a interesuje ona pozostałych rozmówców. [B]Pytanie 1:[/B] Laluna czy masz filmik w grupie terrierów TTB , gdzie pracujesz na smakołyk z pozytywnym skutkiem. Odpowiedzi: A) [B]TAK[/B] mam , B) [B]NIE [/B]nie mam Jeśli udzielisz odpowiedzi [B]A [/B]to wstaw taki filmik, jeśli odpowiedzi[B] B[/B] to nie lej wody o ich szkoleniu i nie szukaj tematów zastępczych . [B]Pytanie 2:[/B] Laluna czy masz zdjęcia jak pracujesz w grupie TTB na smakołyk z pozytywnym skutkiem. [B]Odpowiedzi jak powyżej czyli A lub B.[/B] Pytanie brzmi tak jak napisałam powyżej, [B]nie oczekuję[/B] :Twoich subiektywnych odczuć na temat szkolenia TTB, sugerowania wyciągnięcia wniosków przez innych czytających, oceniania pracy innych właścicieli, krytykowania innych użytkowników, zadawania pytań retorycznych, komentowania sposobu szkolenia i osprzętu innych psów. Pytanie jest czytelne w treści z udzieleniem odpowiedzi nie powinnaś mieć problemu, chyba prościej się nie da.
  11. Ja w sprawie tego filmu którego nie ma . Mam pytanie do Laluny, masz film ze szkolenia które prowadzisz, gdzie jest kilka TTb obok siebie a Ty ćwiczysz na smakołyk z pozytywnym skutkiem ? Oczekuje prostej odpowiedzi [B]tak[/B] albo [B]nie[/B]. Inne zdjęcia i filmy gdzie pies łapie frisbee, albo jest solo na placu i ćwiczy na smakołyk, bądź opisy ile i gdzie pies chodzi na spacer oraz dociekanie co kogo interesuje nie zawierają się w moim pytaniu. Masz taki film to wstaw, nie masz powiedz krótko : nie mam ,bez zbędnych elaboratów.
  12. Dziekuję za podanie literatury jestem już po lekturze. [quote] normalnej i nadmiernej [/quote] Takie określenia są mi znane. Chciałabym dowiedzieć się konkretnie o agresji ponadnormatywnej u TTB i co było normatywem przy określeniu takiego poziomu agresji . Gdyby mogła Pani podać mi literaturę w tym zakresie byłabym wdzięczna.
  13. ...[quote]I najlepiej jak każdy by się zajął rasą, którą hoduje, czy też trzyma w domu. [/quote] To jest właśnie sedno sprawy. Przeczytałam ten temat z ciekawości, nie szukałam tu sensacji i krwawych obrazków ze zdarzenie tak w ramach wyjaśnienia. Widzę , ze najwięcej do powiedzenia mają tu osoby, które nie znają psychiki, nie trzymają w domu bądź nie hodują TTB. Padło określenie " ponadnormatywna agresja" czyli jaka ? W czym mierzona, czym jest w takim razie normatywna agresja? Jeśli chodzi o TTB nie zostały one wyprodukowane jako rasa w wyniku jakichś kosmicznych technologii, nie pracowała nad nimi inżynieria genetyczna. Psy zostały wyselekcjonowane kod kątem agresji do drugiego psa w wyniku naturalnej selekcji. Powstanie rasy było naturalne i żadne doświadczenia genetyczne nie były przeprowadzone na psach. Każda rasa ma swoje wyjątkowe cechy, TTB to przede wszystkim terriery, psy z tej grupy są cięte, nieustraszone, impulsywne, żywiołowe, pewne siebie i takie mają być. Złagodzić im charaktery można , owszem właśnie współczesne asty to obecnie przede wszystkim psy do towarzystwa. Nie wyobrażam sobie asta nie reagującego na otoczenie, dającego sobie w kasze dmuchać innym psom, to nie byłby ast. Jest tyle innych ras psów, że każdy znajdzie coś dla siebie. TTB to nie psy dla każdego ,ale i nie każdy może się o nich wypowiadać, z prostej przyczyny braku znajomości ich psychiki. Jeśli człowiek jest chory to najpierw idzie do lekarza, potem do specjalisty i tak jest z psami. Nawet najlepszy szkoleniowiec nie porusza się dobrze we wszystkich rasach. Jeśli ktoś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Poruszany był rys historyczny rasy, jako mroczny, okrutny. Powiem tylko,ze znam gorsze przypadki choćby psy SS -onki, łowców niewolników file itp, itd. Jeśli chodzi o pogryzienia a nawet zagryzienia to w przypadku TTB od razu podawane są w mediach, tego samego dnia dochodzi również do pogryzień przez inne rasy, ale o tym się nie mówi. Wspaniały cudowny labek, dlaczego mało było info o kobiecie, która musiała przejść operacje plastyczną po pogryzieniu a właściwie zmasakrowaniu twarzy przez psa tej rasy? TTB to typowo medialne psy, ostatnio za pita już bullek robi. Nieważne pochodzenie, przynależność do danej rasy , liczy się tylko sensacja. Wystarczy, aby padły pseudohodowle i ograniczone zostało dzikie rozmnażanie i tego typu sensacji byłoby znacznie mniej. Czy ja się wypowiadam o np pudlach bo wiem jak wyglądają i jaki maja charakter? Nie , nie mam takiego psa w domu i byłoby to najzwyklejsze teoretyzowanie. To , że ktoś widział na własne oczy TTB, a nawet trzymał go na smyczy bądź próbował z nim pracować, nie upoważnia go do osadów tej rasy. Wiele ras też mi się nie podoba i maja coś ponadnormatywnego np . haszczaki mają ponadnormatywny pęd do drobiu, nie oznacza to , że mam pod adresem ich właścicieli kierować swoje mało pochlebne opinie na temat rasy. Nie podobają mi się nie kupuje , ale pasjonatom tych ras nie sugeruję dostosowania rasy do moich oczekiwań i nie proponuję wprowadzania normatywów , skoro pracowało na to ileś pokoleń hodowców.
  14. [quote] Twoje pytanie zawierało jeszcze mały dodatek który nie był ani kulturalny ani grzeczny [/quote]Jaki dodatek o czym Ty mówisz? [quote] a wnioski które wysunęłaś daleko do prawdziwych. [/quote] do prawdziwych czego? [quote] Tak samo jak i w kolejnych postach nie wiele wniosłas do tematu oprócz złosci. [/quote] Tu o sobie napisałaś. Moje posty nie były złośliwe, przeczytaj swoje odpowiedzi i dopiero wypowiadaj się o złośliwości. Twoje posty są dopiero grzeczne. Kończę tą przepychankę słowną, bo masz bielmo na oczach i nic do Ciebie nie dociera:p. Ps . Dzięki Dona za podanie ilości psów rasowych o więcej nie będę pytać w tym temacie, chociaż jestem bardzo ciekawa. Sama wiesz, że szkolenie prowadzone przez 'ludków" jest do bani tak jak i psy biorące w nim udział. Nie będę lała wody na młyn:razz:.
  15. [quote] Wszystko, co ktos napisze od razu uwazacie za atak na siebie i swoja rase. [/quote] Nie wiem , gdzie Ty to widzisz. Jedyna osoba która feruje wyroki bez rozprawy jest pani szkoleniowiec Laluna. Przeczytaj sobie jej posty jak odnosi się do rozmówców w tym do mnie. Jak po moim pytaniu o co chodzi w tym temacie, udzieliła mi kulturalnej i grzecznej odpowiedzi. Przy czym bardzo często stwierdza, ze ktoś nie wie, nie umie itp. rozmowa ma sens a temat szkoleń jest bardzo ciekawy, tylko trzeba umieć rozmawiać. Dona wstawiła te filmy w zupełnie innym celu niż poddawanie pod dyskusje poprawności prowadzonego przez nią szkolenia, przynajmniej ja to tak odebrałam. Sprawa dotyczyła prostej kwestii : na smakołyk czy na łup. Z tego prostego jakby wydawało się pytania rozwinęła się cała krytyka niepoprawności prowadzenia szkolenia. Nie to było celem tej dyskusji. Jeszcze w kwestii rasy, z tego co zauważyłam opisywana jest tu głównie Amfetka, która rasowa nie jest więc nie ma cech pożądanych u amstaffa bo i mieć nie musi. Na szkolenia zazwyczaj trafiają psy problematyczne a dość często nierasowe tzw. w typie. Rasa posiada zespól cech , które są jej ściśle przypisane, wszystkie psy bez udokumentowanego pochodzenia są trudne do określenia jeśli chodzi o sposób szkolenia .Jesli chodzi o predyspozycje w temacie szkoleń asmtaffów powinno brać się pod uwagę psy rasowe. Mają psychikę odpowiadającą rasie o której rozmawiamy. Mogę napisać o mojej suce, jest 100% amstaffą z ogromnym zapałem do pracy, przysłowiowa odwagą, psychicznie jest bardzo zrównoważona. Widać pracę hodowcy. Jeśli trafiłaby na szkolenie , szkoleniowiec nie musiałby korygować jej psychiki tylko umiejętnie ją poprowadzić. Zupełnie inaczej pracuje się z psem bezproblemowym u którego błędy popełnia głównie właściciel a zupełnie inną kwestią jest prowadzenie psa z wadliwa psychiką o czym napisał Dona. Nie możemy kontynuować tego tematu i zastanawiać się jaka metoda szkolenia dla amstaffów jest odpowiednia z prostej przyczyny, nie ma tu rasowych psów. Opieranie swoich wniosków na psach w typie jest krzywdzące dla rasy i zniekształca wysuwane wnioski. Ja osobiście chciałbym usłyszeć od szkoleniowców którzy pracowali z amstaffami, z jakiej hodowli były psy , po jakich rodzicach, jakie cechy miały pożądane a jakie nie zgodne ze wzorcem rasy. Jakie problemy stwarzały i czym były spowodowane, błędami właścicieli czy deficytem " materiału genetycznego'. Dopiero po omówieniu rasowych zwierząt i to w ilości co najmniej 20 sztuk , można pokusić się o wyciąganie wniosków. Obecna dyskusja jest na etapie wróżenia z fusów, brak jakichkolwiek danych .
  16. [quote] Mozesz tutaj zobaczyc rytmicznosc, skupienie i szybkosc wykonywanych cwiczeń i wyraz psa. [/quote] No tej rytmiczności to ja nie widzę , szczególnie przy zwrotach, momentami pies plącze się pod nogami, widać ze nie myśli nad tym co robi, szczególnie przy wymuszonym podwójnym siadzie. Oczekuje takiej komendy i wykonuje ją mechanicznie, to on decyduje co ma robić. Twoje ruchy też mało zdecydowane. Tylko do czego zmierza ten temat, do wyszukiwanie błędów?
  17. Dziękuję droga Arjuna , jak to miło jak ktoś życzliwie wyjaśni trapiący mnie temat:razz:. Czytając ten temat nie spodziewałam się krwawych relacji z walk, no bez jaj na dogo takie sensacje nie miały by miejsca. To forum dla wykwintnych znawców behawioru, składu chemicznego krwi psów w momencie ekstazy, doświadczonych szkoleniowców wszystkich ssaków. Nie jestem mentalną blondynką z solarium i wiem gdzie trafiłam. Jednak czytając ten temat w głowie mojej pojawiło się to pytanie które ośmieliłam się zadać. Fakt troska pani szkoleniowiec o mój komputer wzruszyła mnie nie powiem. Jednak nie wyjaśniła nurtującego mnie problemu. Pani szkoleniowiec wspomniała o wyższości masła nad margaryną i nic z tego nie wynikało. Nie powiem rozumiem ją nawet, pracuje przecież z astami na smakołyk , to i nerwy może mieć skołatane. Nie jestem na tyle naiwna aby po obejrzeniu filmu z dzieckiem wyciągnąć takie wnioski jakie proponuje pani szkoleniowiec, mało tego widziałam takie filmy z noworodkami oraz asty w kuchni. Jednak nie zamierzam dosłownie przenosić zobaczonych obrazów w moje życie. Fakt przeczytałam o tym jak można wypowiadać się o psychice bullowatych nie mając zupełnie pojęcia a właścicieli astów oceniać po tym jaką zakładają psu obrożę. Rozumiem dlaczego pani szkoleniowiec nie udzieliła mi żadnej odpowiedzi, cóż jesteśmy na psim forum i w myśl zasady : jak chcesz psa uderzyć kij się zawsze znajdzie. Pani szkoleniowiec chyba sama nie wie o co jej chodzi takie odnoszę wrażenie, no ale chyba wychodzi z założenia , że skoro ona nie wie to nie warto wiedzieć i koło się zamyka. Wrócę jeszcze do tego tematu bo jestem bardzo ciekawa jak pani szkoleniowiec oceni filmy Dony, odnośnie metody łupowej. Tyle wyłuskałam z tego tematu. Główny problem :czy metoda łupowa jest na prawdę łupowa, kim jest pan " Ludek" oraz jak bullowate kochają pracę na smakołyk chociaż o tym nie wiedzą. Panią szkoleniowiec proszę o konkrety.
  18. Już poprawiłam chyba zrozumiesz. Nie wkładaj w moje usta słów których nie powiedziałam a już na pewno nie płaczę. Ty na prawdę nie wiesz co to jest polska czcionka? Wrzuć swój tekst na worda z zobaczysz ile literówek wrzucasz. U mnie wszystko w porządku, zbędna troska jaki dalsze rady . Czytanie ze zrozumiem się kłania, ja nie pisze o wielkości czcionki tylko o braku polskich znaków tj: ą,ę,ć,ź. Nie napisze o Twojej trudno zrozumiałe składni, bo chyba [quote] Byc moze zbyt nie bardzo rozumiesz o czym pisze [/quote] no chyba jednak nie bardzo . [quote] Wiec skoro nie Ty nie bardzo wiesz [/quote]Nie, ja nie koniecznie.
  19. [quote] [I][I]Amelko a o czym chciałabys poczytac wchodzac w temat walki psów?[/I][/I] [I][I]Zadowoliłby Cie treściowo gdyby był zgodny z tytułem? [/I][/I] [I][I]Co Cie w tym temacie by zaciekawiło? Ile trawaja walki, jakie sa statystyki?[/I][/I] [I][I]Bo mnie nic skoro sa nielegalne i nie ma na nie miejsca w cywilizowanym świecie. Amelko a o czym chciałabys poczytac wchodzac w temat walki psów?[/I][/I] [I][I]Zadowoliłby Cie treściowo gdyby był zgodny z tytułem? [/I][/I] [I][I]Co Cie w tym temacie by zaciekawiło? Ile trawaja walki, jakie sa statystyki?[/I][/I] [I][I]Bo mnie nic skoro sa nielegalne i nie ma na nie miejsca w cywilizowanym świecie. [/I][/I] [/quote] Widzę , ze rozmówcy nie są Ci potrzebni, sama stawiasz pytania i sobie na nie udzielasz odpowiedzi, no cóż są i takie przypadki. [quote] [I][I]Natoamist bardzo mnie ciekawi psychika tych psów i możliowsci przestawienia ich na inne zajcia i jak ich przeszłosc czyli to do czego zostały stworzone ma wpływ na przystosowanie sie do życia w cywilizacji.[/I] [/I] [/quote] Niestety tego nigdy się nie dowiesz bo masz już wyrobiony pogląd i nie jesteś otwarta na dalszą dyskusję. [I][quote][I]Ty jak widac weszłas do tego tematu widocznie z niewłasciwych pobudek i jestes rozczarowana ze nie ma tu wiele z tematu[/I][/quote]. [/I] Jak to dobrze,ze wiesz jepiej po co tu weszłam i jakie są moje pobudki i jeszcze wiesz , ze jestem rozczarowana. Fascynujące doprawdy. [I][quote][I]Co do reszty ocen, to chyba niwiele zrozumiałas z postów[/I][/quote][/I]. Nie, ni nic nie zrozumiałam, jestem debilem i nie potrafię czytać takich wyrafinowanych elaboratów. [quote] [I][I]jestem ciekawa skad osąd ze PAni Mrzwińska jest uprzedzona do rasy.[/I][/I] [I][I]Pan badacz psychiki naprawia takze psychike bulowatych, czyli to z czym taki własciciel jak Ty moze sobie nie dać rady, [/I][/I] [/quote] Wiesz jakie mam umiejętności w kwestii prowadzenia bullowatych, ciekawe skąd chyba z fusów. [quote] [I][I]Pani znawca od koni jest takze a moze przede wszystkim szkoleniowcem od psów i miała troszeczke do czynienia z róznymi rasami, takze i z bulowatymi.[/I][/I] [/quote] Tu kładę nacisk na troszkę bo to wyraźnie widać. [I][quote][I]Byc moze zbyt nie bardzo rozumiesz o czym pisze sie gdy sie używa zbyt skomplkowanych slów, ale są tutaj osoby które to rozumieja[/I][/quote].[/I] Jakie są te zbyt skomplikowane słowa, to jak oceniasz innych świadczy bardziej o Tobie niż o nich. [quote] [I][I]Wiec skoro nie Ty nie bardzo wiesz, to poprostu daruj sobie komentaz i nie wchodz w ten temat. Przeciez nie musisz czytac każdego tematu. Obowiazku nie ma.[/I][/I] [/quote] Nie rozśmieszaj mnie, to gdzie będę wchodziła i co będę czytała to już mój wybór jaki co mam sobie darować a co nie. Ps . Nie działa mi opcja cytuj , tak w ramach wyjaśnienia. Pani szkoleniowiec bardzo proszę o używanie polskiej czcionki, bardzo źle się czyta taki niechlujny tekst.Poprawiłam chyba już zrozumiesz?
  20. Weszłam w temat o walkach, przeczytałam ostanie strony i mam pytanie o czym jest ten temat? Widzę chaos ogólny, tak pytam z ciekawości. Sama mam amstaffkę i chętnie czytam tematy dotyczące "tych" ras, to , ze pani Mrzewińska jest uprzedzona to wiem, rozumiem, może nie ten wiek i rutynowy brak chęci wgryzienia się w rasę, w każdym razie nie wnikam. Za książki o szczeniorach bardzo dziękuję. Pozwoliłam sobie wymienić pani nazwisko tylko w nawiązaniu bo wcześniej zabierała pani głos, potem pan badacz psychiki, pani szkoleniowiec z dużą praktyką w końskim temacie, przepychanki o metodach , szczerze powiem nic nie wnoszące. Lubię tematy astopodobne i chętnie w nie wchodzę, ale tu nie mam o czym czytać. Dyskusja rozległa ale w sumie o czym? Sorki za off, ale tak z ciekawości pytam.
  21. Ja karmiłam Chicken Soup puppy, sucz słabo jadła, ale ona wszystkie suche słabo je nawet po 2 dniowym przegłodzeniu. Sierść przyzwoita, ale bez różnicy z innymi karmami, koopska w granicach normy jak na suchej poprostu. Śmierdziało jej trochę z pyska i jak rano wypuczszałam ją z pomieszczenia w któtym śpi to napierdziane było okrutnie... Dla mnie to taki karmowy neutral, nie polecam , nie odradzam.Dużo zależy od psa wiadomo i potrzeb jakie ma karma spełniać.
  22. Pies naszych znajomych miał bardzo podobną zmianę. Wet od razu wywalił bez biopsji. Twierdził, że i tak nie ma co tego trzymać a biopsja może uszkodzic torebkę w której ten guz sie znajdował. Odkryli tą zmianę zupełnie przez przypadek wywalili zanim sie rozlała. Po badaniu cypopatologicznym wyszła histocytoma albo histocytoza nie chcę przekręcić. Wszystko dobrze się skończyło , bo guz był nienowotworowy pies śmiga do dziś. Jak głębiej zaczeli drążyć temat, okazało się ,że takie same zmiany miała suka i jeszcze jeden pies z rodzeństwa. Dużo zdrowia dla białaski, bez stresu takie zmiany bardzo rzadko mają charakter nowotworowy.
  23. Kolczatka służy do korekty nieprawidłowego zachowania, nie do ciągłego noszenia. Mam prawie 2 letnia amstaffkę, nigdy nie miała kolczatki na sobie. Widok kolczatki na psie to sygnał, że komunikacja pies-przewodnik nie działa. Wiele razy słyszałam , nie da sie inaczej .Da sie na pewno tylko właściciel nie potrafi.
  24. Minusy: 1. Pies idzie tam gdzie chce i do czego chce. 2. Ciągnie linke jak zobaczy łup. 3. Nie ma żadnej motywacji i nie wie po to to robi, poprostu idzie i szuka. 4. Nagroda, ale za co? 5. Utrwala sobie ,że to on wskazuje kierunek spaceru. 6. "czyli jej cel osiagasz" ,to ona powinna osiągać Twój.
  25. Jakie metody sa popularne wsród osób szkolących bullowate doskonale wiem. Nie myśle tu o silnej ręce bo to średniowiecze. Hasło kolczatka jest mi również obce . Nie róbmy tu offa , bo widze że się nie rozumiemy. Jak piszesz z czym kojarzy się Tobie szkolenie bullowatych to chyba nie znasz rasy i bazujesz na mądrosciach ludowych i wizerunku karka z bullpodobnym psem. Ile ludzi tyle zdań, ale prawda jest tylko jedna. Najlepiej znależć szkoleniowca z dużym doświadczeniem w szkoleniu bullowatych i doskonale znającego rasę , TTB wymagają profesjonalisty w swojej dziedzinie.
×
×
  • Create New...