Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. To jutro od 17.30, zaczynam trzymać kciuki :). I za "przed" i za "po"
  2. Dzięki, Nutusiu :). Wolne chwile, to mam. Ale fotki - stare - z ogłoszenia, które cały czas jest na OLX http://olx.pl/oferta/dwuletnia-gladkowlosa-randa-szuka-domu-CID103-ID7dCwN.html?action=show&id=106680659&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink#xtor=EREC-55-[id1]-20140927-[diplayLink]-19582135@1-20140927100759 Teraz Randa jest masywniejsza :)
  3. Witaj :). Też mam taką nadzieję :).
  4. Ważyła 23 kg, ale przytyła. Może ze 3 kg? Gimnazjalne, to w jakim wieku? Randa ciągnie mniej niż Bliss. Przywołana, wraca do nogi - chodzi na flexi. No i nie rzuca się natychmiast na spotkanego kota, chociaż go oszczekuje, merdając ogonem. Szczeka przy dawaniu jedzenia (pogania ;) ) i jak ktoś chce wejść do mieszkania. Lub jak coś chce - żeby ją pogłaskać(nie robię tego na zawołanie ;)). Tak, to jest cicho. Napisałam, że "szczeka", ale to nie jest hau, hau (szczekanie), ale takie UU_UU, czyli raczej zawycie. Basem. Dużo śpi. Jest bardzo łagodna - zdecydowanie bez agresji( w żadnej zaistniałej sytuacji, nie kłapała zębami na człowieka). Muszę sprawdzić, jaka jest w domu, kiedy zostanie sama na dłużej - nawet bez Bliss, bo tego jeszcze nie wiem(była u nas raptem +/_2 tygodnie) i pomijając pierwszy dzień, kiedy ją wzięłam "z ulicy" do domu z dwoma ONkami - oprócz mojego kapcia i jednej blissowej zabawki, niczego nie pogryzła. Ale - trzeba to sprawdzić.
  5. Zagladam i do mamusi :)
  6. Przesyłam gorące pozdrowienia mojej ulubienicy Soni - niech szybko wraca do zdrowia. Randzie, też 3-4 dnia z rany na brzuchu, sporo pociekło. Widać, tak trzeba. Kiedyś, nawet zakładano sączki (u ludzi). Mizianka dla Arii :)
  7. Przeczytałam i nadrobiłam zaległości forumowe. Kejciu - przede wszystkim - zdrowia dla Ciebie. To najważniejsze :) Zgadzam się z Ziutką, że ludzie dzisiaj nie tacy, jak kiedyś - nie tylko, pod względem adopcji psów :(. Małe mam doświadczenie w sprawach adopcyjnych(kudy mnie do Was), ale wiem, że bywa różnie. I zgadzam się z Nutusią - ludzie chcą konkretnego psa, który był ogłaszany. Kiedy dzwonili w sprawie Bafi - chcieli tylko Bafi, a nie polecane przeze mnie psiaki od malagos czy yumanji(wtedy takie były "do wziecia"). Zawsze(?) też ma lepsze branie pies w typie modnej rasy - ON, czy yoreczek, lub - sznupek ;), w ostateczności - słitaśny sceniacek. Dorosły kundelek o złotym sercu - niekoniecznie :(. Pomimo ponawiania ogłoszeń, nie miałam telefonów w sprawie Pusi(kontakt tylko dzięki Nutusi), ani w sprawie Randy(kontakt od TZ malagos). Randa, nie spełniła oczekiwań Państwa i wróciła do nas. Szukamy jej domu nadal. Pusia, póki co - jeszcze na starych śmieciach. Wierzę, że wszystkie "nasze" psy, kiedyś znajdą swoje wymarzone domy :). Te najlepsze :). I oczywiście - też czekam na zdjecia Wiery, a sama zrewanżuję się wkrótce, nowymi zdjęciami Randy :).To tyle o psach. A wracajac do meritum - najważniejsze jest Twoje zdrowie, Kasiu - przesyłam buziaki :)
  8. To kiedy jest "Dzień X"? Poczucie winy, to mamy - my. Psy czują naszą miłość i - chyba nie maja do nas żalu ......
  9. No, to Randa już u nas :). Kiedy przyjechaliśmy po nią, ogromnie się ucieszyła na nasz widok i wylewnie nas witała. Nawet nie trzeba jej było zbytnio podsadzać do samochodu. Randa przytyła i jest jeszcze bardziej labradorkowata ;). Nadal jest wesołą, radosną sunią, łasą na pieszczoty i miziastą. U Państwa, nie było jej źle, ale widać, że czuła się samotna i że chemii - nie było . Z Bliss przywitały się bez nadmiernych czułości, ale - przyjaźnie. Potem, obwąchała mieszkanie, wypiła hektolitry wody, poszła grzecznie ze mną na spacerek(na smyczy), wąchając i sprawdzając stare kąty. Zrobiła wszystko co trzeba, zjadła obiad, skontrolowała, czy Bliss zjadła wszystko ze swojej miski(Bliss, też zaraz zrobiła to samo), napiła się wody i poszła spać - na swoim miejscu. Bliss - też zasnęła. Cisza i spokój w domu :). Dzisiaj i jutro wracamy do równowagi, a potem, - robimy nowe foty "grubasce" i ogłaszamy. Randa kocha ludzi i chce być razem z nimi - nie sama w obejściu. Uciekała (chyba?) w poszukiwaniu ludzi........a nie mówiłam, że labrador ;)
  10. Nutusiu, powiedziałam Panu T. o możliwym telefonie i wizycie u Pusi :). Jak się uda, to i ja wezmę udział w spotkaniu - moje plany zdrowotne, uległy zmianie :). W znacznie spokojniejszym nastroju, pojedziemy jutro rano po Randę :).
  11. Z wyjazdu, właśnie wróciliśmy dzisiaj. Szpital mam w piątek. TZ mówi, że da radę dwupsowo - to tylko(!!) dwa dni. Najbardziej się obawiam, jaka będzie teraz Randa, bo od nas i malagossów, wyjechała wspaniała, bezproblemowa sunia. No cóż, we środę się przekonamy. W listopadzie, będziemy ją intensywnie ogłaszać. Wreszcie, trafi na swojego człowieka - mamy taką nadzieję :)
  12. Niestety, tak :(. Jedziemy po Randę we środę przed południem .........
  13. To trzymam kciuki za zdrowie Pani i za Blanszetkę :)
  14. I niech tak będzie :). Trzymam kciuki za ślicznotkę :)
  15. Pokaż, spaniela, Małgoniu :) ! i podrap za uszkiem Sonię - moją ulubienicę :). Randa wraca do Makowa. Znowu będzie miejską panienką na smyczy - aż znajdzie dom......
  16. Witam Nutusię, stadko i wszystkich obecnych. Nigdy nie karmiłam wiecej psów na raz, niż dwa, więc doświadczeń nie mam ;). Mizianka dla Imci i.........pozdrowienia od powracającej Randy :(
  17. No, to niestety - odkurzam niezakurzony jeszcze wątek :(. Randa szuka domu. Dzisiaj rano, kiedy jeszcze byliśmy w drodze, zadzwonił Pan od Randy, z prośbą o zabranie psa :(. Randa pozostawiona w czasie nieobecności Państwa na posesji, podkopuje się i idzie sobie polatać. Pan się obawia, że to może źle się dla niej skończyć(wypadek). Będę dzisiaj wieczorem dzwonić do Pana i umawiać się na "odbiór" Randy. Bliss odsypia hotel i nawet nie wie, co ją wkrótce czeka...... Znowu szukamy domu dla Randy. Tym razem - w bloku ........
  18. Ale przecież połowę Ci zostawiła. Nie zeżarła sama wszystkiego :megagrin:
  19. Na tym zdjęciu, jest przepiękna. Nic, tylko brać(do DS). To posikiwanie, to dowód uległości i podporządkowania. Jak okrzepnie wewnętrznie, to jej przejdzie.
  20. Pewnie komórka jeszcze nowa i....nieoswojona ;)
×
×
  • Create New...