Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Dzięki za wieści :). Dobrze, że o jedno nieszczęście w tych uszach mniej, ale wyglądały - strasznie :( . Widzę, że z wpłatami - nie za dobrze. Pójdę z tą informacją na fb, a może i Florentyna zajrzy, bo ja mało fejsbukowa.
  2. Bafi wygląda wspaniale. Nie ten sam pies :).
  3. Jak Wam dobrze, Zlotowiczki :).
  4. Witaj, Beziku :). Świątecznie u ciebie :)
  5. No bo TZ należy wybrać psolubnego, jeśli samemu jest się psolubem. Wtedy jest znacznie łatwiej .....pogadać o psach ;)
  6. I co? Są chętni na resztę rodzinki ?
  7. Byłam w rybnym po śledzia. Karpie tylko w filetach i śnięte. Ufff
  8. Jak Owca odgania psy, to znaczy, że boi się konkurencji - jest zazdrosna o Ciebie. Przywykła Owieczka i tyle. I broni tego, co jej :). Taka daleka podróż "w ciemno" do suczki sarenki (ratlerek :evilgrin: ) - rzeczywiście - bez sensu :)
  9. Grażyno, to Ty jesteś banitką? No, to zupełnie jak ja ;), ale dopiero od 10 lat. Nutusi po raz kolejny - zdrowia :) a Imuszce odwagi do ludzi :) No i dziękuję Ci Nutusiu za wsparcie moralne w naszej drodze po Kaktusa i z Kaktusem :)
  10. Bliss też nie lubi takiej pogody, ale grzecznie przemaszerowała przez całą poranną trasę. Teraz już prawie sucha, więc....będzie można iść moknąć w ramach przechadzki przedobiadowej ;). A ja na zmianę suszę kurtki i buty.
  11. Magii B.N. w tym roku brak - może dlatego, że Święta w deszczu? Też liczę "na po świętach" i na dobry domek dla Rudzika spod balkonu. Póki co, nikt nie dzwoni :(. Ale - to się kiedyś zmieni. I dla Frodo i dla Rudzika :)
  12. Będę dzwonić. Ale obawiam się, że powie, że gdzieś idą się bawić. I....klops :(. Dzisiaj na psacerku w deszczu, tylko wierny, mokry Rudzik. Pojadł chrupek, pospacerował, pomoknął wspólnie i wrócił do siebie.
  13. Oto 3 kroki jak reagować: 1 Krok - Oceń sytuację: ryby stłoczone w basenach czy pojemnikach; ryby żywe pakowane; ryby zabijane na oczach klientów. 2 Krok - Zgłoś łamanie prawa: zadzwoń na 112; zrób zdjęcie, nagraj film komórką (najlepiej 5 minut), zapisz kontakt do świadków zdarzenia; zgłoś na policję, zapisz kto przyjął zgłoszenie; zgłoś do wiadomości Klubu Gaja. 3 Krok – Sprawdź: zadzwoń na policję i sprawdź czy podjęto interwencję; sprawdź czy sytuacja zmieniła się. http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/1267038.html A z własnej praktyki się przekonałam, że....dobrze jest mieć stosowną legitymację w kieszeni .
  14. Z choinką, też tak kiedyś myślałam i z tego powodu(ale i również dlatego, że nie lubię sprzątania igieł no i bardzo się ich bałam, jak dzieci były małe - syn sąsiadów najadł się igiełek i skończyło się pogotowiem) zawsze była choinka sztuczna. Dla zapachu, wstawiałam w dzbanki gałęzie sosny - rzecz jasna, w miejscach niedostępnych. Potem, przekonało mnie, że to choinki z plantacji i w jednym roku - kupiłam. No, ale te igły ;) i mimo że z plantacji - szkoda :(. Potem pomyślałam, jaki jest sens wyciągać z piwnicy kawał plastiku, ubierać go w inny plastik i....stawiać w mieszkaniu? Zwłaszcza, że w domu małych dzieci nie ma? No, to zaczęłam przystrajać lampkami i bombkami stojak na kwiaty doniczkowe (z kwiatami oczywiście). Nawet wyglądał całkiem, całkiem, a i dodatkowego miejsca w pokoju to nie zajmowało. W tym roku, pewnie też tak będzie :). A co do karpia, to za nim nie przepadam. Rzadko kupuję, a żywego nigdy, tylko filety. Żywy karp, to relikt z ery przedlodówkowej - już nie mówiąc o prawach zwierząt. W tym roku, będzie o dziwo - karp. Po raz pierwszy, od wielu lat. No, bo jak choinki nie ma ;). Karp z Lidla. Filety. Cena niepromocyjna ;)
  15. Florentyno, robisz bardzo dużo dla psów. A to wciąga - widzę to po sobie ;). Tyle, że ja już emerytka, małych dzieci nie mam, nawet wnuki mieszkają daleko. Czasami, trzeba zwolnić. Wszystkich znanych nam bied, nie wyadoptujemy, nie znajdziemy im domów - taka jest prawda :(. Na miejsce wyadoptowanych dziś, jutro przyjdą kolejne i....będzie ich przybywać, o ile nic się nie zmieni w świadomości społecznej. I to zarówno "na dole" jak i "na górze" :(. Życzę Ci znalezienia tej równowagi, chociaż dobrze wiem, jakie to trudne ;)
  16. Ja też, dlatego od razu zadzwoniłam do Murki do hoteliku.
  17. Też odniosłam takie wrażenie, że przewód słuchowy jest niewidoczny :(. U Kaktusa jest podobnie, tyle że wszystko smoliście czarne :(
  18. Ale ja pytam o kartkę = zaświadczenie które odebrałam ze schroniska i dałam razem z psem Pani Małgosi, która go ode mnie odebrała w Makowie, że pies został zaszczepiony p. wściekliźnie jeszcze w schronie. I pytam, czy kartka dotarła razem z psem :) ? ***************** No, to już teraz wiem :). Dzięki :) A takich uszu u psa, to jak żyję - nie widziałam :(
  19. No, super !! Bardzo jestem ciekawa, jaka będzie opinia lekarza o stanie zdrowia Kaktusa. Mam nadzieję, że kartka ze szczepieniem p. wściekliźnie też dotarła razem z psem. Kaktus był zaszczepiony 1 grudnia 2014r
  20. W tym przypadku, niedoczynność tarczycy mało prawdopodobna :) Takim powikłaniem, zagrożone są głównie suki sterylizowane bardzo wcześnie(przed osiągnięciem pełnej dojrzałości), a objawy kliniczne, pojawiają się po kilku latach od operacji.
  21. Benio piękny facet. Kto go pozna, pewnie w nim się zakocha :)
×
×
  • Create New...