-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Dostałam sms od Murki, ze wszystko poszło zgodnie z planem i Ares do nich już jedzie. Dziękuję :) :).
-
Zgadzam się z przedpiśczyniami :). O możliwość wykonania badania moczu, spytaj tutaj http://www.weterynarzbonifacy.pl/?page_id=22, ale wygląda na to, że tak. Przy okazji, zapraszam do mnie - poznasz Lerkę i Bliss - bo mnie - już znasz ;)
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
No, niestety :(. Swoja drogą, Bliss trafiła do nas wyniszczona, rzucała się na jedzenie, ale szybko nauczyła się niezjadania śmieci. Lerka wychudzona nie była,a cały czas, tylko żarcie ma w głowie i każdy śmieć jest przepyszny :) -
Ale udziergany przez Nutusię (dzięki :) ), bo konfirm taka zdolna, to niestety - nie jest :(, ale może kiedyś się naumiem?
-
A tacy 11 letni chłopcy, są wspaniałymi przewodnikami dla wyszkolonego przez siebie(ale pod kierunkiem specjalisty :) )psa .
-
I ja czekam. Z psów w Radysach, cały czas myślę o Szejku https://www.facebook.com/psyzradys/photos/a.303986886455200.1073741844.299621636891725/319315921588963/?type=3&theater i dziwię sie, że cały czas tam tkwi. To taki piękny pies. Fakt, że duży. Z suń, zauroczyła mnie niesamowita Florka https://www.facebook.com/psyzradys/photos/a.303986886455200.1073741844.299621636891725/347206115466610/?type=3&theater Cóż, mogę tylko interesować się nimi platonicznie :(. Imię "Pokrzywa", może i odstraszy zwylkaków, ale pewnie przywabi tych pozytywnie zakręconych, no i jakoś pasuje do panienki ;)
-
Pewnie dużo na psiaka nie wydawali - może był na gotowanym jedzeniu? Znalazłam w necie informację, że jest w Skierniewicach szkoła dla psów https://www.facebook.com/PrzyjacielPiesAleksandraCherek Może zacząć od zasponsorowania szkolenia tam Bezika, a jego przewodnikiem mógł by być ten 11 letni syn Państwa? "szkolenie dla psów powyżej 6 miesiąc życia to 14 spotkań i koszt 450 PLN." - cytat Co o tym myślisz, auro?
-
Wiem, Mattilu, że tak będzie :). I że to kolejna szansa na dobry, własny dom dla chłopaka, bo jest tego wart - jak każdy pies :). Dawny Pan Aresa, nadal trwa w stanie bezpsowym i bardzo mnie to cieszy .
-
Jak to będzie ze szczęśliwością zdjęć, to się okaże, ale są w ogłoszeniach już od jakiegoś czasu i pewnie jeszcze będą, chociaż ogłoszenia zmienią wkrótce lokalizację, podobnie jak i.....Ares ;). Jutro o 10 rano, Ares jedzie do Hoteliku u Murki i będzie szukał swojego własnego domu w Polsce południowo - wschodniej. Nie miał powodzenia w województwie łódzkim, ani w mazowieckim, to może gdzie indziej się spodoba. Oby :) Tak na serio, to w związku z osobistymi kłopotami, nie miałam, ani nie mam w realnym terminie, możliwości aktywnego zajmowania się adopcją Aresa - odwiedzaniem w hoteliku, wożeniem na ew "okazanie" w przypadku zainteresowania nim - co tak wspaniale robi np Florentyna. Inaczej sobie planowałam, inaczej wyszło :(. Dlatego szukałam wsparcia w adopcji Aresa i poprosiłam o pomoc Murkę. I Ona się zgodziła - bardzo, bardzo dziękuję :) :) . Jutro rannym świtkiem, TZ Murki jedzie do Psiej Chaty (wielkie dzięki :)) po "mojego chłopaka" , a ten - zaczyna kolejny pomyślny okres swojego życia, prowadzący go do własnego domu. Bo o to przecież chodzi w tej sprawie, żeby pies znalazł swój dom i swoich Ludzi. Dziękuję Panu Pawłowi i Pani Patrycji z hoteliku Psia Chata, za opiekę nad Aresem przez 5 miesięcy. Wiem, że był u Was szczęśliwy, że nabrał zaufania do ludzi, poznał wspaniałych psich kolegów i koleżanki, za to, że czuł się bezpiecznie i u siebie :). Proszę wszystkie cioteczki ;) wspierające Aresa, o trzymanie kciuków za jego udaną podróż, szybką adaptację do nowego miejsca i.....jak zwykle, za znalezienie dla niego najlepszego domu i kochających ludzi :) W rozliczeniach dopisuję opłatę za hotelikowanie Aresa we wrześniu w Psiej Chacie i za transport z Hoteliku Psia Chata do Hoteliku u Murki. Płatności dokonałam już dzisiaj, bo jutro po południu przychodzi do mnie Pan z firmy Orange i zakłada mi nowy modem internetowy - strach się bać i nie wiadomo, czy nie zostanę odcięta od Świata, Dogo i......możliwości płacenia za pośrednictwem netu :).
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Lerka biegając przez Osiedle bez smyczy, niestety, coś chapnęła i w nocy, kazała się dwukrotnie wyprowadzić - po 3 i po 4. Jak wyszła koło 7 i po 12 - nic nie zrobiła. Mam nadzieję, że kupkanie nocne, nie stanie się jej zwyczajem. Ona ma "straszną siłę do żarcia" - nienasycony apetyt. Jest wszystkożerna, nie przestaje żebrać przy stole(chociaż konsekwentnie, niczego nie dostaje), a na Osiedlu, dobrzy ludzie wyrzucają różne odpadki dla kotków, piesków i ptaszków, czyli - Lerka ma obfitą, nie zawsze zdrową stołówkę :(......Jak jest na smyczy, mogę to kontrolować, jak luzem - już nie. Przybiega na wołanie, dławiąc się znalezionym smakołykiem.....Oduczałam od zjadania śmieci, chodząc z nią na smyczy, zabierając znalezisko(mówiąc fe!) i dając smaczek. Na Bliss, taka nauka podziałała wszechstronnie. Na Lerkę - tylko jak jest na smyczy :( -
To też możliwe, auro. Buka broniła "domu", Bezik broni "stada". Nie wiem, czy bez szkolenia u dobrego behawiorysty, można go obecnie wyadoptować do innego "zwykłego" domu. I pewnie Bezik, nie jest psem do bloku, do miasta, podobnie jak (na dzień dzisiejszy) mój Ares, czy Frodo Xibalby
-
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
:D Już widzę te malagosowe nerwy, wyskakujące z ciemnego!! kąta i rzucające się na Tomka :D -
Mnie się wydaje, że jak do tej pory się nie udało........ :(. Nasza poprzednia sunia, Buka, to też był taki dr Jekyl i mr Hyde, ale - odwrotnie. Ona nikogo oprócz nas i najbliższej rodziny nie chciała tolerować w domu, a na spacerze, każdy mógł ją pogłaskać. No, to nie przyjmowaliśmy gości, lub ktoś wyprowadzał Bukę na dłuuugi spacer. I tak było przez wiele lat :)
-
Oby tak było, Nutusiu(z tym zapaleniem pęcherza) :). Tak czy inaczej, do lekarza warto pojechać.
-
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
Wspieram Froda niestety, tylko emocjonalnie, bo ostatnio wydatków mam po przysłowiowe kokardki :( -
Wiem niestety dobrze, jak śmierdzi obsikana kudłata suka :( i jak patrzy przepraszająco na właściciela, a ten jest bezradny i nie wie co robić? W dodatku, niedługo będzie zima i obsikana sunia, tym łatwiej będzie się przeziębiać. Jak jej nie przejdzie, poszukałabym weta urologa w Warszawie, lub skorzystała z porady Złotego Doktora od Nutusi :).
-
Strach się bać ;).