Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Dzwoniła dzisiaj do mnie Murka, że miły Pan z Sieniawy, przyjechał do Niej poznać Aresa. Pan jest b. sensowny, więc to dobrze, że szuka psa. Pan poznał i Aresa i inne psiaki i nie wie, którego wybrać? Ponieważ Pan nie wie, to Jego Żona - zdecyduje - czy Ares, czy ktoś inny? Ważne, żeby jakiś pies znalazł dom, a przeznaczenia - się nie uniknie ;)
  2. Trzymam :)
  3. Blanka - Bytomianka? Dobrze brzmi :). Kciukam :)
  4. No niestety :(. Ciepło pozyskane ze spalania drewna, trwa krótko :(. Sąsiadka działkowa(mieszka tam na stałe) ma kaloryfery, ale pali drewnem w piecu c.o , bo tanio. Nie może ruszyć się w zimie z domu dłużej, niż na kilka godzin, a mieszka sama. Irenko, to kiedy Ci zainstalują to nowe grzanie?
  5. I oby tak się stało, Kasiu :). Każdy pies powinien mieć własny dom i własnego, kochającego człowieka :)
  6. Murko, bardzo cieszą takie wiadomości :). Myślę, że Ares i w Psiej Chacie i u Was "odrabia" czas spędzony na uwięzi "pod ścianką", kiedy tylko smętnie płakał za człowiekiem, za swobodą i za zabawą, a mnie tym ranił uszy, no i serce.
  7. Też mam taką nadzieję. Pan nie pierwszy zbiornik instaluje ;)
  8. Niestety, tak to jest :(. Mam nadzieję, że pomimo wszystko, zdążysz z tym zbiornikiem i podłączeniem go do całej reszty, przed prawdziwą zimą. Życzę Ci tego z całego serca :)
  9. Pokrzywka jest jak Fiona Mazowszanki - względem tej skoczności. Pamiętacie?
  10. No, to się uspokoiłam - z nowofundlandem :). Teraz tylko trzymam kciuki za właściwą wagę Czetki ;), no i za pekinkę od aury -ofkors ;)
  11. Masz rację, Pokerku, dlatego mnie nie martwi brak tego najlepszego domu dla Lerki :). Ale gdyby jej się trafił sensowny dom, z wesołym, przyjaznym psem i 8-9 latką, to, kto wie.......Chociaż i nam i Bliis, bardzo by jej brakowało Bliss jest psem poważnym, nieabsorbującym, dostojnym(no, chyba że spotka kota). Jest, a jakoby jej wcale nie było ;). Lerka - wręcz przeciwnie. Wszędzie jej pełno (na szczęście, sporo śpi), wszystko ją interesuje - szczególnie jedzenie. Chociaż ani razu jej nie dałam jeść, kiedy sama coś jem (Bliss też nie daję), towarzyszy mi jak zahipnotyzowana przy wszystkich posiłkach, obserwuje z przedpokoju, co robię w kuchni, przynosi mi kapcie, kiedy wracam ze sklepu i zabawki i piłki, żeby jej rzucać. Z pluszaków, wypruwa "flaki", po czym siada i czeka, aż jej je zaszyje i ponownie dam do zabawy. W taki sposób, każdy z pluszaków, wcześniej czy później, przybiera kształt kuli, ale Lerce to wcale nie przeszkadza. Wskakuje mi na kolana, kiedy siedzę na fotelu, lub na tapczanie i liżąc, domaga się głaskania, ale wie, że z Panią się nie śpi, więc już nie włazi mi do łóżka - grzecznie śpi na posłanku, lub na fotelu. Szczeka i warczy pod drzwiami, jeśli ktoś obcy wejdzie na klatkę - na sąsiadów, nie reaguje(Bliss, na nikogo nie reaguje ;) ). Na spacerach, buszuje w trawie, łapie ostatnie motyle, pogoni przepiórkę, lub bażanta, ale i gonienie gawronów, też jej pasuje. No, to jak jej nie kochać :)
  12. Straszny facet :(. Że też ziemia takich nosi na sobie.......Biedna pekineczka........
  13. Ale wspaniały nius :) :) :) PS a co z nowofundlandem?
  14. Ja cały czas myślę, że Imka pójdzie do adopcji razem z Lerką, w pakiecie. Najlepiej do 8-9 letnich bliźniaczek ;)
  15. Rano było zero na Celsjuszu i szron na trawie. Idzie zima. Lerka wyraźnie się u nas zasiedziała(ogłoszenia ma prawie przez cały czas), a tego najwspanialszego domku na Świecie - brak..... No, to mieszka z nami (teraz - mną) i z Bliss. Kupiłam dla Lerki w Biedronce ciepłe ubranko L (rozmiary dla maluchów) , bo ona wyraźnie jest ciepłolubna, a zima za pasem. Ubranko, niestety - za małe :( - widać jest maluchem XL. Ubranko będzie na kolejny bazarek ;), a panience kupię dziecinny sweterek w lumpeksie. No, bo ta zima..... Jak wracam z Bliss z osobnego spacerku, Lerka niezmiennie przy powitaniu, podskakuje jej do pyszczka, sprawdzając co jej tym razem upolowała - i jak zwykle ...... nic ;). Również jak dostają obie smaka, Lerka za każdym razem skacze Blisi do mordy i zagląda, czy ta przypadkiem, nie ma ochoty ją nakarmić otrzymanymi pysznościami? Może tym razem wypluje? Czy naprawdę sama je zje? Bliss jednak nieodmiennie, nie ma ochoty na żadne dzielenie się, ale Lerka - zawsze jest "przy nadziei" ;)
  16. Kciukam z całej siły, żeby Giga jak najszybciej przełamała swoje leki i stał asie spokojnym, adopcyjnym psem. Podziwiam, Poker Waszą pracę - Twoją i Twojego TZta. Jak jak dotychczas, miałam szczęście do bezproblemowych tymczasów (fakt, mało ich u mnie było ;))
  17. Pekinka to z "waszej" wsi?, auro? A może pekinkę by wzięli dotychczasowi Państwo Bezika - pewnie jest małym i spokojnym pieskiem i opieka nad nią, nie będzie trudna? A Bezika, do Jamora na resocjalizację? To sporo kosztuje, ale zwiększa chłopakowi szansę na udana adopcje w przyszłości.
  18. Nieustannie kciukam za Froda. Za domek dla niego. Kiedyś, to musi przynieść skutek :)
  19. Dzięki za dobre słowa, malagosku. Myślałam dzisiaj o Tobie :)
  20. Oby ta Brzózka, rzeczywiście była Magiczna i wyczarowała domek dla Blanki :)
×
×
  • Create New...