Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Gdyby tak było, to by nie było psów bezdomnych. Świat by był znacznie lepszy, a na dogo dział "psy w potrzebie " - zbędny. Szukamy dla naszych podopiecznych najlepszych domów, ale pomimo wizyt pa( wiem, że są niezbędne) i tak wszystko "wychodzi w praniu" :((
  2. Mdk8, z ich punktu widzenia, to my jesteśmy nienormalne.
  3. Ja lekkie biegunki, też likwiduję probiotykiem przez kilka dni Lacido Enter. To nie koniecznie trzustka. Mogą być lamblie lub inne pierwotna ki. Jak wszystkie chorowały, pewnie infekcja/infestacja. Trzymam kciuki za mniejsze zło.
  4. Dla niektórych, niestety wystarczający :(((
  5. Z psami, jak z ludźmi. Jedni lubią pływanie, inni nie. Tyle, że wszystkie psy potrafią pływać, a ludzie nie(ja) . Bliss z tych, co pływać nie lubią. Nasze poprzednie ONKI po przejściowych oporach bardzo lubiły. Nie wiem, jak Lerka
  6. O, MATKO, ale się dzieje :). Uważam, że wszystkie Twoje decyzje są słuszne. Życzę udanego urlopu i szczęścia dla Siolki w odwleczonym-nieucieczonym DS :)))
  7. Kochana, prosiłam, ale Pani Małgosia zajęta jest bieżącą aktywnością (o czym pisałam wyżej) i nie bardzo ma czas na retrospekcje. I wcale Jej się nie dziwię. Cały czas w akcji, pomimo reali życia- choroby dzieci itp. Ale za jakiś czas, się przypomnę.
  8. No właśnie, co? Nie przekonała się do Pana i Państwo stracili cierpliwość?
  9. Za. Biedulka. Będę śledzić jej wątek na FB
  10. U mnie w miasteczku też są kojce gminne i psy zaopiekowane wzorowo przez Panią Asię (o której pisałam na makowskich wątkach) i wolontariuszy. Psy są ogłaszane na portalach np Olx, na stronie UM, na tablicy u współpracującej z Punktem Pani Weterynarz i na miejscowych portalach na fb. Część psów znajduje domy (obowiązuje wizyta pa i umowa z UM), ale niestety, sporo naprawdę adopcyjnych psiaków, tkwi w kojcach i stale przybywa nowych :(((, szczególnie po jarmarcznych środach,ale nie tylko :(. Też przepraszam Łezkę i Mazowszankę.
  11. Zabawki kupowałam Lerce, żeby nie gryzła posłanka. Kupowałam w lumpeksie, bo tanio. Wydłubywałam oczy, żeby nie zeżarła. Okazało się, że chusteczki zdobiące szyjki zabawek, też powinnam zdejmować, bo zjadła w całości. No i oczywiście, bawełniane szarpaki ( w necie), które stopniowo zjadła. Nas na szczęście nie zalało - las chłopie wodę jak gąbka. A w MM nawet byliśmy, ale piwnicy nie sprawdzałam. Może to błąd? No nic. Jedziemy tam znowu w sobotę.
  12. Na prośbę Toli, kontaktowałam się dzisiaj z Panią Małgosią. Wszystkie nasze szczeniaki są w swoich domkach. Sporo urosły i jak da radę, to wrzuci ich zdjęcia. Dziewczyna jest w ciągłym pędzie, bo maluchów u Niej jest ponad 30, a niektóre z problemami zdrowotnymi :((. Sama też często zawozi szkraby do DS. Dzisiaj jeździła do Wrocławia i właśnie przed chwilą wróciła. Skąd Ona ma na to siłę? Wspaniała Kobieta :)))
  13. To czekamy., 18 już prawie puka do drzwi :)
  14. Mam nadzieję, że wkrótce te dobre wieści będą liczniejsze od tych złych :)
  15. Też wierzę, że brak wiadomości, to dobra wiadomość :)
  16. Nieźle :(. Mam nadzieję, że to tylko poduszki, a kanapa wyszła bez szwanku. Całe szczęście, że jak do tej pory, żaden prawdziwy szkodnik mi się nie trafił ;)
  17. Auro, wiem z własnej praktyki, że mówienie nie wystarczy. Oprócz mówienia, napisz pismo, podlicz ile psów w jakim czasie i e to kasy, licząc po kosztach schroniska, z którym gmina ma podpisaną umowę. Pismo w 2 egzemplarzach, jeden złożyć na dziennik, na drugim(kopia) pokwitować. Można napisać, że jest to inicjatywa obywatelska osób posiadających działki rekreacyjne w gminie XY. Co do historii ze stołem, kuzynem i rzeźbiarza, faktycznie głupia sprawa :(. Współczuję.
  18. Dodam jeszcze, że Łezka jest młodziutka, więc wszystko pójdzie szybciej, niż u Soni, no i lepiej, niech liże ranki po pazurach, niż po rzepce. Będzie dobrze :))))
  19. Mam nadzieję, że jej to przejdzie. Randa, też lizała ranki po pazurach i nawet szwy wygryzła z jednej. Na szczęście, dobrze się zgoiło, tylko blizna była szeroka. Co do używania łapki, pogadaj z Nutusią. Sonia miała rehabilitację, ale nie wolno od razu, chociaż ZD, chyba mówił inaczej ;)
  20. Na wszelki wypadek, potrzymam kciuki :))
  21. Bardzo mi się podoba ten tekst. Oby był bardziej "szczęśliwy" od moich ogłoszeń i przyniósł naszej panience cudowny domek :))))
  22. Zdzwonimy. Kiedyś wreszcie przestanie padać i słońce zaświeci. Jutro jedziemy do MM po zakupy i podlać kwiatki domowe. Zwierzaki na czas naszej nieobecności, zamkniemy w domu i mam nadzieję, że się nie pozjadają. A potem tkwimy w pięknych okolicznościach przyrody do soboty.
  23. No, to już bliżej, niż dalej. Oby tylko łapki nie lizała.
  24. My w MM też często jeździmy z psami na spacery do miejskiego lasu, bo po okolicy, same kłopoty. Na działce, praktycznie chodzimy tylko do lasu, bo nad rzeką krowy, elektryczny pastuch i pokrzywy po pas (nie lubię). Obecnie mamy 3 psy, w tym pełnojajecznego Maxa, więc zapraszamy Irenasa na wspólne leśne psie spacery, ale we wrześniu, jak Max pojedzie bo nie wiem, jak by było z Szerlokiem, chociaż kastrowany, no i Bliss przy Maxie jest bardziej ostra i pewna siebie :(. No i ja nie bardzo się teraz nadaję do rozdzielenia psów :( Teraz, zapraszamy bez psów :).
×
×
  • Create New...