-
Posts
2107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tiger
-
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojej...... caluśki dzień nikt u Kudłaczka nie był....... Kudłaczku, na pierwszą stronę po domek !!!! KTo przygarnie naszą chudzinkę , śmierci wyrwaną????? On bardzo chce kogoś pokochać ,skoro dostał drugą szansę ....... Kto chce być kochany z całego serca ???? Zapraszam po naszego Kudłasia !!!!! -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
OJEJKU!!!!! OJEJKU !!!!!! TO JUŻ DZIŚ !!!!!!!! Biedni Czarok i Medar...... Trzymam za Was kciuki !!! Bądźcie dzielni !!! No i trzymam kciuki za Iśę , mojego pychola koffanego, żeby jak najlżej zniosdłą tę "podmiankę " :lol: A Tobie Zuziu zazdroszczę , bardzo !!!! -
Przeparaszam ,ze tak późno ,ale nie było mnie cały dzień dziś w domu..... Jutro , a właściwie dzisiaj będziemy z anielicą w schronisku , to rozpatrzymy się dokładnie i po powrocie damy znać..... Jejku....ale byłoby super jakby się udało......
-
Mała NOCKA - pojedzie do domku tymczasowego do Czarok i Medara!!!
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Nocka jest młodziutka - 2 góra 3 latka..... Pomimo długiego przebywania w schronie , ma dośc błyszczącą sierś......będzie śłiczna jak ją sie jeszcze odkarmi.... Przecież ona tak długo na kaszy..... Jest chyba najdelikatniejszą suczką w tym schronisku...... -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kudłaczek , szuka domu !!!!! Tego najostatniejszego !!!! Kto go przygarnie ? -
Mała NOCKA - pojedzie do domku tymczasowego do Czarok i Medara!!!
Tiger replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Nocka jest bardzo sympatyczną suczką.... Jest w tym strasznym miejscu już tak długo..... Ma króciutką sierść i bardzo marznie w zimie.... Zawsze podchodzi do krat i wita się ...ale nie jest nahalna...patrzy w oczy.......tak błagająco ...i z nadzieją..... Jest bardzo ładna i nieduża, spokojna i nieszczekliwa.... Dlaczego nikt jej do tej pory nie chciał??? nie wiem...... Może tu - na dogomanii znajdzie się dla niej człowiek????? TEN człowiek..... Wypatruje..... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img238.imageshack.us/img238/9088/nocka1yv4.png[/IMG][/URL] -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no ....gęba mi sie śmieje sama......no......no śmieje się jak cholera.....:lol: :loveu: :loveu: :loveu: bo ja go wciąz mam przed oczami jak leży w tych sikach....i nawet nie miał siły wstać...... Ciociu Neris ,ucałuj go ode mnie w tego wielkiego nochala..... -
Wirka-Bellisima ma wspaniały dom,a w nim morze miłości :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Jejuniu.......widać ,ze Bingo chce bardzo zaprzyjaźnić się z Bellusią...Taki kochany chłopak:loveu: .... I jak się słodko do niej przytula.... Ech.....cudowne obrazki , cudowne...... -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ech..... Co tu powiedzieć mądrego? Chyba nic...... Chyba najbardziej jednak szkoda mi Czarok i Madara.....bo oni zostaną opuszczeni......porzuceni...przez wspaniała psicę ......i to oni zostaną z pustym miejscem....... " O, tu jest jej miska", " O , a tutaj najczęsciej spała"....itd. itd...... A Iśka ? Iśka straci swoich ukochanych państwa i psich przyjaciół , ale zyska nowych, jednych i drugich, równie wspaniałych i kochających ją na pewno całym secem...... Tak więc rachunek jest prosty...... To Czarok i Medar zostaną sami......... No ....prawie...... Wiecie po co ja to piszę , prawda ?????? Ale ciiiiii.....nic nie mówie już..... Cięzkie chwile przed Wami Jolu i Jurku....i szczerze Wam współczuję..... A jak patrzę w ten pychol ukochany to pamiętam jeszcze jej zapach i jak spała sobie koło mojego łóżka......ech.......i żałuję bardzo ,ze to nie ja jadę po nią w piątek.....i wiem ,że jest jeszcze ktoś co też bardzo żałuje ,ze to nie ona po nią jedzie ...... Prawda ????:cool3: -
Wirka-Bellisima ma wspaniały dom,a w nim morze miłości :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Mama ,mama......eeee tam......porzuciła od razu........ i oddała ciotkom :cool3: No to czyja Bellusia jest , no czyja ???!!!! No , ale niech będzie ..... Zaprosimy outsie na naradę ...... Czekam z niecierpliwością na zdjęcia !!!!! A tymczasem .... Niech żyją wspomnienia..... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img65.imageshack.us/img65/1232/wirka1it1.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/8049/wirka2ku7.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/3629/wirka3qz4.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2694/wirka4wf5.png[/IMG][/URL] Zobaczymy jak sie zmieniła nasza Bellisima. -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mój kochany..... Tak sie cieszę ..... Nawet nie chcę myśleć co by sie stało jak by tam został........ Bardzo za nim tęsknię , bardzo...... Kudłaczku, jedz, jedz ,jedz i jeszcze raz jedz...... Jak nabierzesz tłuszczyku i mięśni to będziesz przepiękny !!!!! Szukamy domku dla słodziaka !!! Może znajdzie się dla niego od razu domek stały ??? To naprawdę przekochany pies , z dobrymi manierami..... -
Jamnikowate szczeniaczki. Obydwie w domach! Hurrraaaaa!!!!
Tiger replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Malutkie maleństwa ,które maleństwami już pozostaną szukają domku !!!!! Inaczej trafią do schronu !!!!! RATUNKU !!!! CHOCIAZ DOMKI TYMCZASOWE !!!!!!!! -
Krysium....Serdeczne dzięki za chęć pomocy...... Czupurki przebywają w schronisku od 3 lat .... Więc to weteranki..... W związku z tym , myślę, że z zachowaniem czystości może być na początku problem....Jednakze to indywidualnie zawsze do kazdego psa....są takie , któe instynktownie wyczuwają, co wolno a co nie....a niektóre bardzo szybko pojmują "o co chodzi".... ponieważ na pewno nie można suczki wieźc po operacji 180 km samochodem do W-wy , sterylizacja musiałaby już odbyć się w Warszawie.... Suczka po sterylce musi przez ok. 10 dni przebywać w domu.... Tak więc........Sama widzisz ....troszkę to skomplikowane.... Jednak niemalże cudem byłoby wyrwać ją po tak długim czasie ze schroniska..... Bardzo bym chciała żeby się udało..... Bardzo !!!!!! Czekamy na decyzję i wtedy ewentualnie będziemy działać ...
-
Wirka-Bellisima ma wspaniały dom,a w nim morze miłości :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
No nareszcie wróciliście !!!! Napisz tylko dwa słówka na temat relacji Binga z Bellusią, no i jak się nasza gwiazda w ogóle zachowuje.....grzeczna jest ? słucha się choć troszkę ??? -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem chora, m a gorączkę i daltego tylko kilka słów... Kudąłczek ma się coraz lepiej , widać ,ze powolutku wracają mu siły..... dostaje jedzonko 5 rzy dziennie - już teraz porcje są całkiem spore.... zjadłby wszystko co tylko choć troszkę przypomina jedzenie..... U Neris dobrał sie do suchego ryżu i zjadł go sporo to niestety skończyło sie małą niesterwnością...Ściągnął sobie tę torbę ryżu z dosc znacznej wysokości ,wieć chyba ma sie coraz lepiej,....:lol: Ponieważ zawiozłam Neris dosc dużą ilośc jedzenia Neris; ryż , makaron, suchą karmę ,marchew...itp. nie zostawiałąm jej pieniążków na jedzonko Kudłączka . Zostawiłam jej 60 zł ( tak sie gospodarzyłam ,zę tylko tyle miałąm , bo mi z AFN jeszcze nie przyszło - jak wyjeżdżałąm do Neris), na ewentualne powtórzenie podstawowych badań, które zleciła wetka...Mają być powtórzone za ok. dwa tygodnie..... Jezeli badania poprawia sie , to Kudłaczek pojedzie do Krakowa , do domku tymczasowego - do Gdulek..... Greenevil przelała mi z alarmowego 200zł, czyli zostało mi z Kudłaczkowych pieniążków 29 zł. Trzymam je na razie , bo na pewno będa potrzebna - podejrzewam te te 60 zł to może być za mało na badania ,które wetka wtpisałą do powtórzenia.... Kudłaczek od razu pokochał z całych sił ciotke Neris.....hihihihi to ona nosiła mu jedzonko i nawet spała z nim w pokoju (Kudałczek na razie przebywa w odosobnieniu).... Muszę tu niestety poskarżyć na ciotkę ,ze jest okropna : wszystkie psy od niej wychodzą kompletnie niewychowane i rozpuszczone jak dziadowski bicz!!!! Ona tylko ich pieści i mizia i głaszcze i podtyka smakołyki, jak pies sie zsika to nie krzyczy, tylko sie martwi ,ze zestersowany i daltego mu się przydarzyło......:loveu: :loveu: :loveu: I jeszcze poskarże !! A co !!! Nie dosc ,że szła do niego spać ,zeby mu nie było smutno to jeszcze pozwoliła mu spać w ŁÓŻKU na pościeli.....!!!! I martwiła się czy aby mu wygodnie ..... A teraz idę do łóżka ....Mam też zdjęcia Kudłaczka oczywiście ,ale nie dam rady teraz....może wieczorem..... -
Wirka-Bellisima ma wspaniały dom,a w nim morze miłości :)
Tiger replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
[B]Już nic nie brakuje !!!![/B] Serdecznie dziękujemy z wpłaty !!!! A nie brakuje dlatego ,że cioteczka Wellington obiecała uzupełnić brakującą kwotę bezpośrednio w gabinecie u wetki, u której będzie przeprowadzany zabieg Bellisimy..... Serdecznie dziękujemy !!!!!!! -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja tylko szybciutko ....bo siem zbieramy ....a jeszcze tyle do załatwienia..... Chciałąm tylko napisać ,ze dieta skutkuje bo dzisiaj była kooo całkiem przyzwoitej konsystencji....... hihihihihi ponieważ jeden z moich psów ma częste kłopty z tym ...to często po spacerze pytam się męża : "i jaka była ?" a on odpowiada : "Rzadka , ale uformowana ....." i taka właśnie była dzisiaj koo Kudłaczka ......:lol: Więc chyba będzie dobrze..... Chłopak wesoły, żarłoczny i bardzo grzeczny...... i taki śmieszny z tymi ślizgającymi się łapkami..... -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze ostatnie wieści..... Kudłaczek właśnie zjadł swoją malutką porcyjkę jedzenia... włąściwie to ją pożarł ....w 5 sekund...... I jest bardzo ozywiony....... Naprawdę ....Śmieje się........ A myśmy go z anilicą dzisiaj się tyle otachały na rączkach..... Cwaniaczek ...... Jest cudny.......szkoda ,że nie widzicie jak się tuli........kładzie głowę na ramię i wciska się w szyję.......Dzisiaj tak anielica jeździła z nim kilka godzin w samochodzie...... Siedział jej na kolanach i wciskał się w .......hihihihi dekolt..... A kastrat przecież ......:evil_lol: Mówimy wszystkim dobranoc i idziemy spać , bo jutro czeka nas podróż.... Podróz do kochanej cioteczki Neris ,która ma wielkie serce ...... i pomimo swoich problemów i niedawnych smutnych przeżyć zaproponowała opiekę nad Kudłaczkiem ....... Dziękujemy Ci NERIS !!!!!!!!!!!!!!!!! Neris, już możesz parzyć kawusię i gotować kurczaczka z mafefką dla nas........:lol: -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiecie co? doszłyśmy do wniosku z Neris ,ze najpierw spróbujemy z ryżem , marchewką i gotowanym kurczaczkiem.... Jeśli po takiej diecie biegunka nie przejdzie to wtedy dopiero pomyślimy o specjalistycznej karmie..... Kurcze , on naprawdę ma się lepiej.....Czy ten antybiotyk ,czy co ? Czy jedzenie go odzywiło ...nie wiem....ale jemu normalnie śmieją się oczy i odgonek lata bez przerwy..... Ktoś psa podmienił , czy co?:loveu: :loveu: :loveu: :multi: :multi: :multi: -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja się kompletnie na tym nie znam ,więc piśze to ,co mi serce podpowiada...... Chyba lepiej żeby Zuzia przyjechała do Was.....i zabrała......ją do nowego miejsa - nowa pani i pan. Bo tak..... To Wy ją zawieziecie i zostawicie......a ona będzie czekać i czekac ...kiedy wrócicie...... -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem Miałyśmy dzisiaj szalony dzien.....i to jeżdżenie od lecznicy do lecznicy i jeden lekarz to , drugi tamto , a trzeci jeszcze co innego.... Tak jak napisała anielica ,wszystko po trochu ale nigdzie tragedii nie ma..... Serce powiekszone i tachykardia, SPORY NIEDOBÓR ENZYMÓW TRZUSTKI, podwyższonr leukocyty, podwyższony Alat, fatalny hematokryt, duże problemy z układem kostno - stawowym, wtórny zanik mięśni........ Ze wzglęu na szmery w oskrzelach i wysoką temperaturę dostał antybiotyk w zastrzyku. Dziś jeszcze został mu zrobiony Tesk KLiszowy (!?), który dokłądnie ma pokazać co z tą trzustką się dzieje i czy na pewno trzeba mu podawać ten enzym trzustkowy.... Pierwsza pani wet dałą od razu leki na serce ,watrobę i trzustkę........ale nie wykupiłyśmy , postanowiłyśmy zbadać to serce jeszcze włąśnie za pomocą RTG, i pojechałyśmy do iinej lecznicy..... Tam wąłśnie po odczycie ze zdjęcia dowiedziałyśmy się ,zę nie jest bardzo źle i na razie leczenie kardiologiczne nalezy sobie odpuścić na rzecz odzywienia psa i podania włąśnie antybiotyku na te oskrzela ,któe wg tego lekarza były już w stanie zapalnym.... zobaczymy więc co wyjdzie w tym teście kliszowym. Jezeli potwierdzi się tak zły stan trzustki (wynik ma być jutro), to wykupimy mu ten enzym - Amylan (weterynaryjny lek) lub Lipaucrea (ludzki).....nie wiem ile kosztuje ale podobno na recepte od ludzkiego lekarza jest sporo tańszy..... Na razie temu sercu damy spokój..... Trzeba go odżywić i wzmocnić - tak myśłimy...... Jak skończy się karencja po antybiotyku -za 14 dni zrbimy mu dokłądniejsze badania :i powtórzymym niektóre ( tak nakazała wetka) amylaza, lipaza, albuminy, trójglicerydy, AST, ALT, AP, mocznik, kreatynina...... do jedzenia daję mu małąe porcje kurczaka zryżem i marchewką, dziś była biegunka.... Lekarz powiedziął ,zę przydałą by się karma dla rekonwalescentów Royal Canin , alee ja już nie miałąm dziś nie stety pienięzy...zęby ją kupić....poza tym chciałąbym się zapytać WAs....bo to duży wydatek..... Zestawienie dzisiejszych kosztów: Morfologia 16 zł Biochemia krwi 4x7zł 28 zł Amylaza 13zł RTG 40 zł Antybiotyki 14 zł Test kliszowy 10 z Razem 111 zł Jezęli trzeba będzie to kupię mu jeszcze jutro przed wyjadem gdzies ten enzym trzustkowy.....ale niestety pełnopłatny , bo nie mam żadnego znajomego lekarza..... Na koncie AFN Kudłączka i Reksia jest 370 zł..... Muszę zostawić Neris jakieś pieniążki na Kudłaczka..... no i ten enzym.....jęsli będzie trzeba..... no i nie wiem co z tą karmą..... Proszę osoby ,które wpłacały na Kudłączkai /reksia aby wypowiedziały się jaką część pienięzy można przeznaczyć na Kudłączka i czy kupić mu specjalistyczną karmę..... Ja Greenevil poproszę na razie o przesłanie mi na moje konto z tych pieniędzy 200zł.... Zwrot kosztów badań 111 zł.... i na ewentualne wykupienie enzymu i na zostawienie paru złotych Neris..... Jutro wyjeżdżamy z Kudłaczkiem ok. godz. 13 - tej.....( oczywiście transport na mój koszt , bo i tak się wybierałam do cioteczki) Serdecznie dziękuję osobom ,które wpłaciły na naszego piesia kochanego...Myślezę warto było i teraz jak patrzę na niego to wiem ,że się uda...... i czekam na dyspozycje od : Anna D. , Katarzynka30, Bunia1, Irma, Alaa, KatarzynaR...... A teraz Wam powiem ,że Kudłaczek ma się o wiele lepiej niż w dzień.....tuli się i merda ogonkiem, a nawet wszedł po schodach....... Te łapki mu się rozjężdżaja niestety ,ale tym zajmiemy sie później..... po kolei ..... -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kudłaczek śpi..... Przykryłam go dodatkowo kocykiem.... Mam jednak nadzieję , że będzie dobrze bo on ma wilczy apetyt.... Daję mu co jakiś czas małe porcje .... Ale on i tak nie ma siły.... Zobaczcie na tym zdjęciu , widać jak ciężko mu nawet siedzieć... Przepraszam za jakośc zdjęc , ale cięzko mu robić...bo gdy tylko pojawiam się na horyzoncie to zrywa się reszkami sił i człapie do mnie i od razu robi tak: Ale udało mi się zrobić piękne zdjęcie : A tutaj jak sobie lezy ......zastanawiające....wygląda całkiem jak pies co najmniej odkarmiony...... A w rzeczywistości......ech...... Kudłączek mówi wszystkim cioteczkom co się o niego martwią Dobranoc..... I ciotka Tiger też spróbuje się przespać..... -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Karola ....błagam Cię........bardzo ci współczuję .....wiem co musiałś przeżywać..... Ja musze go uratować...... To wspaniały pies !!!! -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Tiger replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ojejku, ojejku......biedny Jerzy...... Nawet nie wiedziałam , że dziewczyny się nie zgadzają..... Serdecznie współczuję, naprawdę..... -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Tiger replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie....... Możecie mnie zabić ,albo co, wszystko zniosę........ Kudłaczek nie jedzie jutro do Krakowa...... Odwołałyśmy podróż ,bo bardzo się o niego martwię.... On jest bardzo słaby......bardzo .....nie ma siły stać na nogach......łapy mu się rozjeżdżają..... Zadzwoniłam do gdulek ( u niej miał być Kudłaczek) i po wnikliwej rozmowie obie doszłyśmy do wniosku ,że trzeba jeszcze chwilkę poczekac... Ja nie wiem czy on waży 7 kg....... Trzeba jak najszybciej sprawdzić czy przyczyną tego wychudzenia jest ta wątroba....czy coś innego...... Bałam się , że on tej podrózy może nie przeżyć.... Trzeba mu jak najszybciej zrobić badani krwi - morfologię i biochemię - ALAT i ASPAT warobowe....bo jeśli to faktycznie watroba to trzeba mu jak najszybciej zacząć podawać leki.....i coś na wzmocnienie......jak jutro zrobię badania to po południu już będą wyniki i od razu bedzie można już podać mu leki.... On się tak wtula....i nawet nie ma siły merdać ogonkiem.....nie wiem czemu tak osłąbł wieczorem....na pewno ten dzień był dla niego bardzo męczący.......ale tak się boję...... Leży sobie na posłąniu.....jest taki grzeczny i ma takie błaganie w oczach....... Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie...... Ale ja mam wrazenie ,ze on tak patrząc na mnie się żegna......obym się myliła..... Błagam wAs trzymajcie za niego kciuki....To jest cudowny ,mądry pies...... Musimy go uratować !!!!! acha......i w piątek Kudłaczek pojedzie ze mną do Neris.......podróż jest o wiele krótsza ...no i będzie już po badaniachi na pewno już na odpowiednich lekach.... Umówiłam się z gdulkiem , że jak tylko Kudłaczek dojdzie do siebie to do niej pojedzie..... No i serdecznie dziękuję NERIS ,ze pomimo tylu przeżyć zgodziła się przyjąc Kudłaczka ....... Jeżeli wpłacający na transport Kudłaczka zgodzą się na przekazanie częsci pieniędzy na jego badania i ewentualne lekarstwa i jedzonko ( byćmoże potrzebne będzie specjalistyczne) to bardzo będziemy wdzięczne..... Neris bowiem ma sporą gromadkę ...do wyżywienia ....