daga_27
Members-
Posts
2254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daga_27
-
cwicze z nia, cwicze ale marne skutki. ona totalnie nic nie slucha. jak wykona juz polecenie i ja pochwale, to w szale radosci rzuca sie na mnie. az sie jej chwalic nie chce. doszedl kolejny problem. jak wchodzila na lozka, to ja zrzucalismy jak sama nie raczyla zejsc. ale teraz zaczela nas totalnie olewac. wchodzi na lozko, sie kladzie, na polecenie nie schodzi, trzeba sila a wtedy tak mocno zaczela lapac zebami, ze szok. moj facet juz wymieka. tak rozbestwionego psa jeszcze nie widzialam na oczy. przeraza mnie ta jej swawola. obawiam sie, ze nie dam sobie z nia rady.:-(
-
aaa sucho:-) ale jakos z tym posluszenstwem nam nie idzie. chyba za miekka jestem. postanawiam sobie stanowczosc i jakos tak nie wychodzi. z zostawaniem w domu tez marnie. samej nie mam szans jej zostawic. ale dopiero 2 tygodnie jutro mina jak Adelcia jest ze mna. wychodzimy wlasnie na spacerek:-) a co u Fenia?
-
a moje koty nie zawsze robia siku do kuwety. zdarza im sie nasikac w inne miejsca. nie wiem dlaczego. za to moj krolik siku robi do kuwety a bobki gdzie popadnie, ale na szczescie latwo sie to zbiera:-) a jesli chodzi o Adelcie, to nadal mamy sucho(odpukac oczywiscie):-)
-
dzieki oktawia za rade, ale(znowu odpukac) mamy suchusienko od 3 dni:-), jak zaczna sie znowu powodzie(oby nie, blagam), to skorzystam z Twoich pomyslow.
-
dokladnie napisali tak:" czarna suczka zamieszkala w Gdansku" porazka.......
-
ale tak w ogole to wiele rzeczy mnie zastanawia....co do Adelci zachowania, do info, ktore dostalam po tym jak ja dostalam. a teraz dobilo mnie to....jak zajrzalam na adopcje dogow, na te pieski, ktore znalazly domy.....i czytam, ze...............................czarna suczka pojechala do Gdanska???? a mieszka w Tczewie..hmmm fakt, ze Gdansk blisko tczewa lezy ale, zeby az tak??//hmmm co o tym myslicie??
-
buhahaha wydaje mi sie, ze czytam post o bylych zachowaniach mojej corci. posikuje(nie cieczkuje he he) ja jej pampersa, ona stanowczo, ze - nie, ja na sile, ze tak trzeba....mlodsza, musiala ulec he he ale na jak dlugo???? kilka minut....a sunia podejrzewam kilka sekund, tymbardziej, ze cieczke dostala u swojej wlascicielki i proponowalam jej majtoszki ale twierdzila, ze nie ma szans i.....teraz widze, ze nie ma!
-
lothia, te wymiary maty prawie odpowiadaja kaluzy zrobionej przez tak duzego psa jak nasze:-) Joaa wspolczuje:-( u mnie na razie jest sucho(odpukac);-) tylko smrod jeszcze pozostal. chodze z odswiezaczem powietrza i go wacham co chwile. moj facet tez sie smieje, ze spie z odswiezaczem ale ten smrod jest nie do wytrzymania. szorowanie plynami wykladziny, wietrzenie, spryskiwanie wszystkim co ma inny zamach niz mocz:-) nie pomoglo. w ogole te sikacze maja jakis inny zapach. p[odejrzewam, ze to przez cieczke. chcialam zamowic Pania, ktora zajmuje sie czyszczeniem wykladzin ale teraz to nie ma sensu. musze sie upewnic, ze Adela przestala na dobre sikac w domu i trzeba poczekac, az cieczka sie skonczy bo zostawia plamy i jakos nie chce sie jej po sobie sprzatac:-( kolejna koopa tez zaliczona. zamawiam dzisiaj na allegro kryta kuwete bo u mnie na zadupiu nic takiego nie maja. a jaaakie baki//fee po tych kocich koopach he he he mowie wam, ze bede razem z nia musiala sobie chalupy szukac. moj facet tego nie wytrzyma;-)
-
aha Joaaa...ja tez trzymam kciuki za brak powodzi w naszych domach:-)
-
dzieki Lothia za info. moze wcale nie beda nam potrzebne te wynalzki. jak na ta chwile(odpukac) mamy sucho:-) ale jak mowia...nie cieszmy sie zawczasu;-) a jesli chodzi o stres, to nie wiem czy to moze byc to. jakiejs tesknoty za wlascicielami nie zauwazylam. Adela jest pogodna, ma apetyt, duzo biega, nie piszczy w nocy, ani w dzien.
-
wiesz Joaaa...ja juz nie wiem co mam o tym myslec. ty Fenia masz chyba od piatku w domu, co? a ja Adele od ponad tygodnia. dzisiaj jeszcze tez jest sucho, zobaczymy jak dlugo. zauwazylam teraz, ze ona sie boi facetow w srednim wieku, albo mi sie tylko zdaje...hmm??
-
wychodzilam z nia po kazdym napiciu sie wody, po zjedzeniu i po przebudzeniu. dzisiaj od rana to samo. mam nadzieje, ze sie do takiego wychodzenia nie przyzwyczai, bo bede miala przechlapane. zobaczymy jak bedzie dzisiaj. nadal trzymajcie kciuki:-)
-
no chyba trzymaliscie, bo do tej godziny nie nasikala w domu. oby tak dalej:-)
-
ja juz wlascicieli pytalam i twierdza, ze od 7 miesiecy nie nasikala w domu. albo mnie oklamuja albo bylo tak faktycznie. a co do weta, to nie wiem czy mnie jakis dzisiaj przyjmie, czy bede musiala czekac do jutra. jednak dzisiaj w nocy sie nie posikala, rano tez nie:-) trzymajcie kciuki.
-
aha...wesolych swiat wszystkim zycze :-)
-
dzisiaj z nia wychodzilam co pol godziny a i tak 2 razy u tesciowej nasikala:-( Joaaa...nie ma co porownywac Feniksa do Adeli, on byl w schronisku a Adela w domu. Dzisiaj jak weszlismy, to taki smrod w domu, ze szok, a kazda plama byla przeciez prana. mam chyba ze 20 odswiezaczy powietrza w mieszkaniu a i tak smierdzi. moj facet ma juz dosyc. niestety nie jest taki cierpliwy jak ja. tez tak sobie dzisiaj wracajac do domu pomyslalam o przeziebionym pecherzu. jesli zdaze zanim moj facet zdecyduje sie ja oddac, to polece z nia do weta:-(
-
na ta chwile nie ma takiej mozliwosci bo ona otwiera sobie drzwi. klamki bym musiala pozmieniac. roczna sunie uczyc sikac na gazetki? troche to nierealne chyba:-(
-
z tym sobie teraz jakos radze. ale z sikaniem nie moge. nasikala mi znowu na lozko i 2 razy na podloge:-( ja to jakos znosze ale moj facet ma juz tego dosyc. wiecie jakie to sa kaluze:-( i to nie jest tak, ze Adela wychodzi raz czy dwa na dzien na dwor, tylko co 1 - 1,5 godziny, wiec powinna wytrzymac. jutro mam ja zabrac do tesciowej. jak tam naleje, to sie obawiam, ze bede musiala sie z nia rozstac:-(:-( tragedia!!
-
myslalam juz o tym zanim Adela sie w domu pojawila. musze kupic ja w przyszlym tygodniu.
-
nie zawsze zdaze sprzatnac niestety;-) a z zostawaniem, to naprawde jest juz o wiele lepiej. nadal cwiczymy i sie nie poddajemy. moja Adelcia, to bardzo madrusia sunia :-) i taaaka kochana:-)
-
dziekuje Umka!:-) nasikala mi dzisiaj juz 2 razy :-( alllee kaluze :-(
-
Adelka robi duze postepy. dzisiaj zostala na 20 minut i nie bylo wiekszych problemow.:-) pojawil sie inny problem - ona zjada kocie koopy:-( co robic?
-
jest wieczor a ja nie potrafie ich tutaj umiescic:-( wysylam je do Joasi, moze ona pomoze je wstawic:-(
-
zdjecia beda wieczorem :-)
-
mowie do niej Adela i autentycznie reaguje. robimy razem postepy. obie jestesmy cierpliwe, jezeli chodzi o czas "bez siebie" , zostawiam ja sama to maks 10 sek, juz jest lepiej niz 5. wyszlam z domu, nic nie mowiac i bylo 7 minut znosnych dla mojego faceta:-) postepy jak nic!