mamy kolejny problem. z pisiaczka kapie krew. bedziemy łapac mocz do badania :-(
bardzo prosze o wsparcie finansowe dla Cyrana. jego srodki sie koncza a badan co raz wiecej przed nami, nie wspominajac o leczeniu.
rozmawialam z wlascicielem tego rasowego psa. sprawa wyglada tak, ze interesowal sie nim juz jakis weterynarz z Lublina. jesli zrezygnuje z psa, to wlasciciel najpewniej przekaze mi tego psaiak. w kazdym razie bedziemy w kontakcie.
jak tylko odzyskam telefon to zadzwonie do Kasi i przeprowadze wywiad srodowiskowy hihih
Beata a Ty kolejny sukces wczoraj odnioslac skoro wpuscili Cie "na" schron :-)
ja mam suchy szampon. ale szczote musimy kupic, bo do dlugowlosych nie posiadamy. a potem spryskamy go olejkiem norkowy i bedzie to pies prawie wystawowy:evil_lol: