Jump to content
Dogomania

grazyna9915

Members
  • Posts

    5782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grazyna9915

  1. W tej chwili toczy się sprawa co zrobić z 5-ą szczeniąt. Jeżeli nie znajdą pilnie DT ich sytuacja może być nieciekawa, jeżeli ktoś może pomóc, proszę o telefon. W tej chwili dziewczyny są na interwencji w melinie i nie mają gdzie umieścić maluchów. Psiaki mają dwa miesiące, są tzw. niskopodłogowe. Jeżeli ktoś może pomóc proszę o telefon: 601-294-064 Zdjęcia będą później, mam jednak nadzieję, że wcześniej ktoś się odezwie. Prawdopodobnie będziemy mieli dt dla dwóch szczeniąt, pozostają jeszcze trzy. BŁAGAM O POMOC!!!
  2. Pyza jest przekochana (ja w niej jestem zakochana), zresztą Całusowi nic też nie brakuję, to strasznie mądry psiak (prawda Madzia?). Jeżeli chodzi o Graśke to też szuka domu:D
  3. W obecnej sytuacji DT powinien jednoznacznie określić się czy jest w stanie w dalszym ciągu opiekować się Atosem. Dodam jeszcze, że znalezienie DT w sposób natychmiastowy jest niesamowicie trudne, a czasami wręcz niemożliwe.
  4. Madziu Chico bierze enarenal 5mg. W przyszłym tygodniu jedziemy na konsultację. Chico jest jeszcze słabiutki, ale mam nadzieję, że i tym razem mu się uda. Na wszelki wypadek szukamy kierowcy, który chciałby nas zawieść do weterynarza w Oświęcimiu, ponieważ nie wiem czy moje auto będzie sprawne do tego czasu.
  5. Lara i Teresa bardzo dziękuję za chęć pomocy. Teresa próbowałam wysłać Ci mój adres na pw, ale nie wyszło więc piszę go tutaj: Grażyna Adamczyk ul. Bacha 5/19 43-100 Tychy I jeszcze raz dziękuję!!!
  6. Na początku przepraszam, że wczoraj się nie odzywałam, ale ostatnio mój organizm lubi mnie wkurzać i często mnie zmusza do brania tabletek przeciwbólowych. Wracając do Chica to spieszę poinformować, że psina wchodzi i schodzi samodzielnie z drugiego piętra, już nie muszę go wnosić, co jest dla mnie sporą ulgą. Spacerujemy powolutku, małymi kroczkami, ale idziemy. Dzisiaj na wieczornym spacerze, tak mu pachniało przed wyjściem jedzonko, że skrócił sobie spacerek i szybszym kroczkiem podążył do domu. Ale najważniejsze, bardzo dziękuję za tak szybką pomoc finansową. Dzisiaj rano Chico dostał ode mnie ostatnią tabletkę VETMEDINU. Na szczęście dzięki Wam, ma w tej chwili 100 tabletek które starczą mu na 50 dni, chyba, że znowu będzie zwiększona dawka to na 25. DIGOXIN 60 tabletek i SPIRONOL 40 tabletek, do kupienia został nam jeszcze ENARENAL. W przyszłym tygodniu jedziemy na badania kontrolne czyli USG serducha. Dzięki Wam Chico ma jeszcze szansę trochę poszczekać na koty. Weterynarz powiedział mi, że bez VETMEDINU Chica już dawno by z nami nie było. BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJĘ! Jak kupię wszystkie leki to zaraz zeskanuję rachunki.
  7. PILNIE potrzebuję leków i karmy kardiologicznej dla Chico z tego wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181431-Nies%C5%82ysz%C4%85cy-chory-Chico-b%C5%82aga-o-pomoc-Filip-wr%C3%B3ci%C5%82-z-koszmaru...Pilne-DT-dla-niego!?p=17280444#post17280444[/url] [FONT=Arial][SIZE=2]Vetmedin 2,5 mg[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]enarenal 5 mg[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Spironol[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2] 25 mg [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Digoxin 0,1[/SIZE][/FONT]
  8. [FONT=&quot]Stan Chico znowu się pogorszył. Ciągle mamy wzloty i upadki. Poważny kryzys nastąpił w ostatnią niedzielę. Chico pierwszy raz nie miał siły wstać. Niestety jak to w niedzielę bywa i na dodatek w wakacje, trudno o weterynarza, a prywatne numery znajomych weterynarzy przepadły wraz z moją uszkodzoną komórką. Na szczęście tego ranka były u mnie trzy psie wariatki i wyciągnęły nas do lecznicy w Oświęcimiu. Myślałam, że usłyszę ostateczny wyrok, że to już koniec. Jednak na moje pytanie "czy nie uśpi mi Chica", oburzony weterynarz powiedział, "... a dlaczego mam go uśpić". Weterynarz odrzucił Chicowi lek furosemid, twierdząc, że go w tej chwili już odwadnia i że nie można go podawać dożywotnio (taką wersję podał mi inny weterynarz). W poniedziałek musieliśmy jechać jeszcze raz do Oświęcimia na dokładne badanie krwi, USG, EKG i prześwietlenie klatki. Okazało się, że Chico ma powiększone serce, wyniki krwi, próby wątrobowe i nerkowe wyszły dobrze, jest trochę przekrwiona wątroba, ale to nie jest groźne. Przy śledzionie znaleziono guza, który będzie można operować jak trochę podreperujemy serducho. [B]Poniżej opis choroby Chico zrobiony przez weterynarza:[/B][/FONT] [FONT=&quot]Opis EKG: Wiodący rytm zatokowy, niemiarowy, tachykardia. Poszerzony załamek P może sugerować przeciążenie/powiększenie lewego przedsionka. Poszerzony zespół QRS oraz jego zwiększona apmlituda sugerują kardiomegalię (powiększenie zarówno prawej jak i lewej jamy komór serca). Poszerzenie zespołu QRS bez jego zniekształcenia jest najczęściej spowodowane zwolnieniem depolaryzacji z powodu powiększenia komór serca. znacznie obniżony odcinek ST sugeruje niedotlenienie endomiokardialne.[/FONT] [FONT=&quot]Sugerowane leczenie:[/FONT] [FONT=&quot]Vetmedin 2,5 mg- 1 kaps. 2 x dzienie[/FONT] [FONT=&quot]enarenal 5 mg- 1 tabl. 2 x dziennie[/FONT] [FONT=&quot]Spironol 25 mg- 1 tabl. 1 x dziennie[/FONT] [FONT=&quot]Digoxin 0,1- 1/2 tabl 1 x dziennie[/FONT] [FONT=&quot]ZA 7- 10 DNI KONIECZNA KONTROLA- USG SERCA ORAZ KONTROLA GUZA A TAKŻE WERYFIKACJA LECZENIA. Oprócz powyższego opisu lekarz sugerował zmiany karmy na weterynaryjną. Obecnie Chico jest na karmie gotowanej, dostaje ryż z mięsem wołowym (istnieje prawdopodobieństwo, że jest uczulony na drób) Moja prośba: Jeżeli ktoś ma ww leki, karmę kardiologiczną, albo ma dostęp do tańszego mięsa to bardzo proszę o pomoc. Zostało mi zaledwie parę kapsułek VETMEDINU i enerenaulu, reszta to są nowe lekarstwa, które muszę kupić. Gdyby ktoś miał na zbyciu ww leki to bardzo chętnie przyjmę. [/FONT]
  9. KWL ja nie napisałam, że przeniesienie do ogrzewanego pomieszczenia wyleczy psu łapę. Jednak na pewno poprawi jego stan co widziałam w schronisku. Jeżeli chory pies nie może korzystać z budy, bo nie potrafi do niej wejść i schować się przed nieprzyjazną aurą to trzeba mu stworzyć odpowiednie warunki. Leżenie na zewnątrz na pewno mu nie pomoże. Gdyby trzeba było go uśpić to schronisko również mogło to zrobić, ale ja tego psa widziałam i widziałam jak radził sobie z chorą łapą. Na początku faktycznie było trudno i źle wyglądał, ale potem kiedy widziałam go na jego małym wybiegu nie widziałam w nim bólu. Fakt, że nie spędzałam z nim wiele czasu nie upoważnia mnie do podejmowania decyzji. Jednak cały czas piszecie o złamaniu, o tym, że odłamki mu kaleczą mięśnie. Podczas kiedy ten pies nauczył się z tym żyć i nie korzystać z tej łapki, nawet się na niej nie podpiera i zachowuje się jak typowy trójłapek. Wiem, że mimo wszystko może odczuwać czasami ból (a teraz odczuwa go może i cały czas), ale czy człowieka z bólami reumatycznymi będziemy usypiać? Są tabletki przeciwbólowe, które można podawać w ciężkich chwilach, ale przede wszystkim chory Nobiles nie może spać na zewnątrz. Wiem, że ogrzewane pomieszczenie to nie lekarstwo, ale ten połamaniec musi być chroniony przed wilgocią i niekorzystnymi zmianami pogody. I wg mnie samo leczenie powinno się rozpocząć od stworzenia mu odpowiednich warunków bytowych.
  10. Kiedy Nobiles trafił do schroniska był w bardzo złym stanie. Gdy pierwszy raz go zobaczyłam myślałam, że faktycznie może być uśpiony. W schronisku weterynarz stwierdził wieloodłamkowe złamanie, jednak złamanie było już na tyle stare, że nie nadawało się do operacji. Pod uwagę brano również amputację nogi, ale Nobiles dobrze sobie radził z bezwładną łapą i nie miał na niej żadnych otarć więc zrezygnowano z tego pomysłu z czym się zgadzam, bo po co starego psa narażać na narkozę i rehabilitację. Z każdym dniem Nobiles powolutku dochodził do siebie, na początku nie wstawał w ogóle, ale wygrzewanie się w szpitaliku zrobiło mu na tyle dobrze, że w końcu chłopak zaczął się podnosić i spacerować. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale w nowym domu pies jest na zewnątrz i do dyspozycji ma tylko budę. Pies ze sztywną łapą nie jest w stanie wejść do budy. W schronisku zrezygnowali nawet z dania go do ogólnego boksu bo było wiadomo, że nie przejdzie przez "okienko". Dlatego Nobiles cały czas był w szpitaliku i w schronisku zastanawiano się co zrobić z nim dalej, bo niestety w szpitaliku nie mógł być na stałe. Wg mnie Nobiles nie nadaje się do budy. Może jest w typie kaukaza, może ma grube futro i większość tych psów mieszka na zewnątrz. jednak Nobiles jest stary i miał kiedyś połamane kości, a jak potrafią boleć stare złamania na zmianę pogody lub na wilgoć wiedzą tylko "połamańce". Nie jestem weterynarzem, ale widziałam tego psa na początku jak przyszedł do schroniska i później i wg mnie przeniesienie psa do ogrzewanego pomieszczenia mogłoby zdecydowanie poprawić jego stan zdrowia. Wydaje mi się, że psu należy dać szansę nim uśpi się go z powodu złamanej łapy. Biafro ja wiem, że chcesz dla Nobilesa jak najlepiej, ale proszę Cię dajcie mu szansę.
  11. Wczoraj Chico miał kolejny atak, na szczęście słabszy niż zwykle. Dzisiaj byliśmy u weterynarza dostał luminal. Oprócz tego standardowo przyjmuje enarenal, furosemidum i amylan. Dzisiaj miał też robione dokładne badanie USG serca i okazało się, że płyn z worka osierdziowego zniknął. ZABIEG ŚCIĄGANIA PŁYNU NIE JEST POTRZEBNY!!! Lekarz sam się zdziwił, ze Chico tak ładnie się wykaraskał. Dodatkowo było podejrzenie, że przy worku osierdziowym jest guz, na szczęście dzisiejsze badani nie potwierdziło tego. Mam nadzieję, że Chico wraca powoli to zdrowia i to dzięki WAM!!! Dziękuję za wpłatę na rzecz Chica w kwocie 65,00 zł którą przeznaczyłam na lekarstwa dla łobuziaka. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!!
  12. Chico czuje się zdecydowanie lepiej, prawdopodobnie nie będzie trzeba ściągać płynu z worka osierdziowego, bo sam stopniowo schodzi, na wszelki wypadek za dwa tygodnie przekonamy się robią dokładne badanie USG. AlfaLS wielkie dzięki za bazarek, pieniążki (71,50) zostaną przeznaczone na częściowe pokrycie kosztów leczenia. BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ!!!
  13. Jeżeli chodzi o materacyk to niestety został solidnie zesikany, a wcześniej troszkę nadszarpnięty. Z reguły takie materacyki miały u nas dłuższy żywot.:) Stan Chico troszkę się poprawił. Niestety nie na tyle by zrobić punkcję worka osierdziowego. Muszę go jeszcze trochę podleczyć nim będzie miał zabieg. Dzisiaj Chico nic nie zjadł, ale jest na kroplówkach więc może dlatego. Martwi mnie to, że Chico sika pod siebie. Na szczęście dzięki MagdzieH mamy już podkłady i pieluchy, jednak kanapę zdążył nam posikać już trzy razy i jutro wynosimy ją na śmietnik. Psina jednoznacznie dała nam do zrozumienia co myśli na temat tego mebla i co mamy z nim zrobić. Chico jest bardzo słabiutki i najczęściej leży, jednak już po południu przeszedł się trochę po mieszkaniu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
  14. Witam serdecznie. Agnes bardzo dziękuję za karmę dla Chico. Psiak wcina ją aż mu się uszy trzęsą. Alfa dziękuję za paczkę, wszystkie rzeczy się przydały, niestety materacyk psiaki już wykorzystały :) Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc i przepraszam, że nie odzywam się na dogo, co jest związane z brakiem czasu. Bardzo przepraszam. Mam niestety jedną złą wiadomość. Dzisiaj w nocy Chico miał poważny atak wył i prężył się. Do końca nie wiem czy jest to atak padaczki, czy tak silne osłabienie. Atak był na tyle długi, że w środku nocy budziliśmy i jechaliśmy do weterynarza. Weterynarz zrobił mu EKG, USG serca i jamy brzusznej, zbadał poziom cukru itp. Okazało się, że w worku osierdziowym znajduje się płyn, który trzeba ściągnąć (ok. 750 ml). Podczas badania USG jamy brzusznej okazało się, że ma dwa guzy, 4,5/2,5 cm oraz 4,5/3,7 cm ten drugi guz może być guzem śledziony, ale weterynarz powiedział, że z takim guzem można żyć. Najgorsze jest to, że kiedy robiliśmy USG wcześniej (ok. dwa miesiące temu) to tego nie było. W tej chwili Chico jest pod kroplówką, za pół godziny jedziemy do weterynarza, który będzie próbował go ustabilizować i przygotować do ściągnięcia płynu. Proszę, trzymajcie za Chico kciuki.
  15. Jolanta, gdyby to nie był problem to czy mogłabyś mi podać taką listę, gdzie można ogłaszasz psiaki?
  16. Czekamy na wyniki. Jutro przed Filipem trudny dzień. Wielkie, wielkie dzięki za takie mnóstwo ogłoszeń i piękne banerki.
  17. Cudne są te biedne, zgniecione zwierzęta :D
  18. Na zlocie skromnej postury chłopiec z opuszczonymi ramionami, spuszoną głową i dziewczęcym głosem bał mi się spojrzeć prosto w oczy, a na Dogo wiedzie prym. W wirtualnym świecie łatwo udawać kogoś innego i przeżywać wieczny bunt nastolatka. Rekompensować sobie kompleksy alkoholem i chamskim zachowaniem. Szkoda, że w rzeczywistym świecie jesteś wiecznie, małym i zakompleksionym chłopcem. Olku nie będę Ci robiła psychoanalizy, bo sam na pewno wiesz jakie masz problemy ze swoją osobą. Cieszę się, że młodzież która na zlocie była pod moją opieką nie zachłysnęła się wątpliwym urokiem alkoholu i nie spijała się na równi z Tobą i Twoją trzynastoletnią koleżanką. A jeżeli chodzi o Twoje wrażenia: [quote name='olekg89']Grażyna ci ten tekst napisała czy mam tylko takie wrażenie?[/QUOTE] to Wiki i Mada – w odróżnieniu od Ciebie - mimo młodego wieku mają klasę i styl. Za pomocą bogatego słownictwa oraz racjonalnych argumentów potrafią samodzielnie odpowiadać na Twoje zaczepki. I gdyby nie to, że o mnie wspomniałeś, to nie zabierałabym w tej pyskówce głosu. Pozdrawiam Podstarzała i zrzędliwa mamuśka, grubo po trzydziestce [FONT=Wingdings]:)[/FONT]
  19. Blood może to faktycznie dobry pomysł byś osobiście odwiedziła moją ferajnę? Łatwiej będzie podjąć decyzję? ZAPRASZAM! Jeżeli chodzi o kotkę Lidkę to jeszcze nie wiele o niej wiem, jest u mnie dość krótko. Na razie boi się psów, prycha na widok innych kotów i strasznie chce uciec przez balkon, aż pląta się w siatkę zabezpieczającą. Jest ogromnym pieszczochem. Myślę również, że mogłaby być kotem wychodzącym. Jeżeli w najbliższym czasie właściciel się nie odnajdzie, to w przyszłym tygodniu zawożę ją do weterynarza na sterylizację.
  20. [quote name='Blood']Cudne kociaki u mojej imienniczki....piekne sa!!;) Czy sa jakies kotki ktore sa wychodzace??[/QUOTE] Koty u mnie są niewychodzące, mają tylko zabezpieczony balkon do dyspozycji, ale jeżeli, któryś mógłby być wychodzący to chyba tylko Narrator, którego chcę wydać z Rudolfem. Może maluchy by się przyzwyczaiły, chociaż do domów wychodzących to wydaję z bijącym sercem, ale jeżeli okolica jest bezpieczna to dlaczego nie? A i jeszcze jedna kotka, Kaja555 co myślisz o Rózi? Czy ona nadawałaby się do wychodzącego domu, czy raczej nie?
  21. Filip dzień po odebraniu. [IMG]http://lh5.ggpht.com/_egcqc76ndII/TFMM1scrclI/AAAAAAAAPgU/vb2R2mWqBv0/DSC_0111.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_egcqc76ndII/TFMNxVlHd6I/AAAAAAAAPgo/sGNn_CgJ5Fo/DSC_0112.JPG[/IMG] Przy okazji chciałam napisać i jednocześnie podziękować policjantom z naszego tyskiego komisariatu. Wspaniali i wrażliwi mężczyźni. Idąc na policje bałam się, że jeżeli powiem iż przyszłam w sprawie psa to będą na mnie patrzyć z góry, a tu taka miła niespodzianka. Już przy samym zgłoszeniu, dyżurny był bardzo oburzony tym co mu opowiedziałam i starał się mi naprawdę pomóc. Dzielnicowy i jego zastępca również potraktowali sprawę poważnie i profesjonalnie. Szybko zbadali sprawę i już w niedługim czasie po zgłoszeniu pojechali z nami po odbiór pieska. Mało tego, już po odebraniu Filipa, policjant dzwonił do mnie i dopytywał się o zdrowie Filipa. Cieszę się, że mamy takich stróżów prawa i bardzo, bardzo dziękuję za pomoc!!!
  22. Filip jest u mnie na awaryjnym DT trzeci dzień i zaliczył już trzy wizyty u weterynarza. Ostatnia wizyta zakończyła się prześwietleniem tylnej, lewej łapki i czyszczeniem zębów z ogromniastego kamienia. W skrócie badania weterynaryjne wykazały zmiany zwyrodnieniowe w stawie kolanowym lewym z osteofitami. Podejrzenie zerwania więzadła kolana lewego. Są dwie opcje dalszego postępowania z Filipem. 1. Do końca życia na tabletkach przeciwbólowych. 2. Operacja, czyli "otwarcie" kolana i wyczyszczenie chrząstek z osteofitów. Niestety jest ryzyko, że zabieg nie przyniesie pozytywnych rezlutatów. Informacje są trochę okrojone, ale weterynarza złapałyśmy w ostatnim dniu przed urlopem. Po urlopie wykona dla nas dokładny opis. My mamy się za to zastanowić przez ten czas, czy decydujemy się na zabieg. Jeżeli Filip będzie poddany zabiegowi, to będzie musiał bardzo oszczędzać nogę. Niestety ja Filipowi nie jestem w stanie zapewnić dobrych warunków lokalowych. Mieszkanie na drugim piętrze + duża ilość mruczków i psiaków, które mogą prowokować Filipa do chodzenia. Cudownie by było, gdyby się znalazł dla niego DT lub DS w postaci domku z ogródkiem, lub mieszkania na parterze, ewentualnie z windą.
  23. [quote name='AlfaLS']Ty nic tu nie pisz tylko posprawdzaj czy wszystkie dane dot. kociaków dobrze wstawiłam, czy np. wiek się zgadza itd. i dawaj te kociaki, których tu brak :mad:.[/QUOTE] Dobrze proszę Pani posprawdzam, chodziarz czytałam i wydaje się wszystko ok. Jedynie bardzo bym chciała by Rudolf i Narrator znaleźli razem dom. To przekomiczna para, ale bardzo ze sobą związana. Narrator (pseudonim: Dziadunio) od początku wylizywał Rudolfowi uszy, futerko i pupcię, zresztą robi to dalej. Jak mi się uda to wgram filmik jak razem szaleją.
  24. AlfaLS bardzo, bardzo dziękuję. Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję. I szczerze mówiąc nie wiem co więcej mam napisać, więc przepraszam, że się powtarzam, ale naprawdę dziękuję!!!:loveu:
×
×
  • Create New...