Jump to content
Dogomania

pidzej

Members
  • Posts

    4163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pidzej

  1. Dziś lekarze rozmawiali przy mnie o ewentualnej amputacji, ale on trze przecież całymi łapkami, mówili cos o tym że jak zostawi się uda to nadal będzie obcierał, a jak amputują wszystko to trudno będzie z wózkiem. Ja przyjeżdżam ok 9.
  2. Oskarowi trzy dni temu odstawiono antybiotyk i dziś obtarcia wyglądały brzydko. Zaognione, czerwone, a na ogonku i jednej łapce starte prawie do mięsa:shake: i dziś znowu dostał zastrzyk. Wiosłuje nogami jak nie wiem co... Szkoda, że rano jestem sama, nie mogę wszystkiego dokladnie sprzątnąć, Oskar nie współpracuje, tj. chodzi za mną, tym samym rozmazując brudy ;) i znowu mi w brodziku zrobił kupę! Ten materac przeciwodleżynowy strasznie ciężko sie myje. A wetka przyniosla dla niego jakiś inny, chyba mniejszy. Raz próbowałam z nim wyjśc sama na dwór, zakończone klęską, kupa na kocyk + łapki w ruch. Zostaje więc siedzenie z nim w pokoiku. Dzis nie chciał się bawić, w ogóle, tylko popiskiwał, chciał na dwór. Jeśli wiec ktoś mógłby rano wpaść na chwile potowarzyszyć, byłoby super...
  3. Byłam dziś u Oskara niecałe 1,5 godziny, muszę się poskarażyć, był nieznośny:diabloti: kupa, więc chciałam go wykąpać, w brodziku druga kupa, więc z powrotem na podłogę, kupa... Wpółpraca nijaka, bo co się schyliłam do kupy, do Oskar za mną, musiał w to wejśc, rozmazać, wrrrrr. Potem nie interesowały go zabawki, tylko piszczał i patrzyl na drzwi. Może dlatego, że wczoraj wieczorem nikt u niego nie był. Wyniosłam go na chwilę na dwór, ale poszła kooo, więc z powrotem na dół... xxxx52 ale jak Oskar miałby mieszkać, z kim, on nie toleruje innych psów...
  4. przyjade o 9.30 i poczekam na Was do 12stej, moze byc? pewnie będę sama, szkoda, Oskar strasznie chce pobiegać w wózku, ale sama nie dam rady go włożyć:shake: jeju to dziś na wieczór nie ma nikogo?
  5. jak jutro? dzis ktos wieczorem bedzie, tak?
  6. [QUOTE]i o to chodzi :smile:)) jak sie miewa Oskarek?[/QUOTE] Właśnie wróciłam. Posiedzieliśmy na zewnątrz, pomemłaliśmy kostkę. Przyszo parę osób z forum beaglowego- przynieśli bardzo dużo podkładów i ręczników papierowych, do tego zwykłych i ciasteczka. I kosz wiklinowy, jak nie dla Oskara to dla innego psa. Naprawdę sporo. Sucha karma wystarczy jeszcze na jeden raz. Zapytajcie lekarza o lewe oczko, bardzo trze, wczoraj zauważyłyśmy zaczerwienienie i wyłysienienie nad nim, swędzi.
  7. [QUOTE]Czy mogłabyś być jutro u Oskarka z rana?[/QUOTE] ok bede przed 10ta
  8. zaraz musze isc, bodziulka będziesz jutro u oskara, wiesz coś o ktorej kto?
  9. [QUOTE]Ja mam jedno pytanie - pomijajac sprawe cierpienia Oskara - czy ktos podliczyl koszty, ktore na niego sie ponioslo? Czy jest moralnie usprawiedliwione kladzenie takiej masy pieniedzy na jednego, beznadziejnie chorego psa, podczas gdy tysiace psow umieraja na nosowke i parwo, bo nie ma dla nich 20 zl zeby je zaszczepic.... Czy ktoras z Was potrafi przeliczyc, ile psich zyc mozna by za te pieniadze uratowac? Psow ktorych Wy nie widzicie, jak umieraja w cierpieniach... Widzicie Oskara i jemu chcecie pomoc, choc jak wiadomo - tu lepiej nie bedzie, a o tamtych lepiej nie myslec.... Ja wiem ze innym psom tez pomagacie, ze Oskar nie jest jedyny - ale ta pomoc stracila wszelkie proporcje, w masie wszystkich psich tragedii w Polsce :-([/QUOTE] BRRRRRRRRRRRRRRRR! Czekam na info o której jutro być.
  10. Rano Oskar był na spacerze, bardzo się cieszył, a potem dłuuugo leżeliśmy na kocyku na zewnątrz. W ogóle na widok wózka wpada w amok:loveu: Czekam na info jak mam być jutro.
  11. Nikt nie odp- ale skoro na wieczór Bodziulka, to ja przyjadę rano. a i jeszcze chyba w poniedziałek nie będę mogła przyjechać.
  12. łojezu, jakie maleństwoooo piękneeee a jaaakie gruuubeee :loveu:
  13. Pewnie, że będzie. To ja jutro rano?
  14. Nie wiem co zrobić z wątkiem, nie wiem co u Lalusia, nie wiem czy jest w schronisku. Pytałam arki ale nie odpisała. Ja byłam tam raz i miałam pomóc w adopcjach wątkami i ogłoszeniami- ale teraz jużchyba nikt tam nie bywa. Chociaż- zapytam się dziewczyn z sochaczewskiego Azorka. Może znajdą chwilę i podjadą.
  15. Nikt nie weźmie psa w ciemno. nawet nie ma ich jak ogłosić bez zdjęć.
  16. [quote]Pewnie, że wyjdziemy z nim na dwór. On taki biedny w tym odludnym pokoiku.[/quote] biedny,biedny. a dziś tak wył ze nie mogłam słuchać:-( ale jak jestem sama to nie dam rady z nim wyjść. A ten wózek co tam jest zupełnie się nie nadaje? pewnie tęskni za bieganiem. Dziś jak go kąpałam wetka musiała isć na górę, powiedziałam, że jak nie będę dawała rady to zacznę krzyczeć, a ona, że mogę sobie krzyczeć, i tak mnie nikt nie usłyszy:evil_lol: A karma chyba juz sie kończy? No i czekam na info jak mam być jutro. Fajnie gdyby ktoś jeszcze mogł , byśmy wyszli na dwór, bo w tym pokoiku niewiele atrakcji mogę mu zapewniić, niestety. Czy takeij zwykłej kości preparowanej też nie może sobie choć chwilę, z pól godzinki, pomemłać? i zdjęcia z wczoraj: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110004.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110003.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110011.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110012.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110013.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110027.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P7110025.jpg[/IMG]
  17. Ale Oskar dziś rozpaczał, była tylko jedna wetka i musiałam poczekać, a on na dole tak wył i poszczekiwał... Zasraniec mały, wszystko w kupce, wykąpałam go, umyłam materac, położyłam nowy kocyk i podkłady ( po czym Oskarek zrobił kupę :cool3: ) ale nie było nikogo do pomocy i brudne koce zwinęłam w rogu- nie miałam jak już ich oczyścić- dlatego przykleiłam karteczkę "bardzo brudne" ;) żeby komuś nie przyszlo do głowy sprawdzać, czy czyste. W pralce też czekają na pranie. Potrzebne są ręczniki papierowe i taśma- ta dwustronna albo chociaż taka duża ciemniejsza- bo ta co przyniosłam, biała cienka jest beznadziejna, odkleja się od razu. Oskar dziś jakiś smutny- kasia może uda się Wam wyjśc z nim troszke na zewnątrz? A upolowal pająka i muchę...
  18. No to w górę, kto może odwiedzić Oskara dziś po południu?
  19. Nooo, jak przyszłyśmy pokoik wyglądaj jak po kupkowej libacji, mimo wysilków nie udało się wszystkiego wyczyścić. Niestety poszkodowana została również bluza Asimm (rzut brudnym podkładem do kosza mi nie wyszedł:evil_lol: ).
  20. Zdjęcia - podstawa. Jaki jest powód oddania? Widzisz ile tu psów w potrzebie...
  21. [quote][B][SIZE=4]Kto przyjedzie do Oskarka jutro rano i po południu?[/SIZE][/B][/quote] ja sie dostosuję. Tylko muszę dziś wiedziec, jeśli to ma być rano. a dziś średnio radziłyśmy sobie (byłam z Asiąmm) z częstotliwością brudzenia podkładów i nie tylko ;)
×
×
  • Create New...