[QUOTE]Pies dostaje antybiotyki i leki przeciwzapalne, rana musi się wygoić samoistnie, nie da się jej zoperować. [/QUOTE]
o fuj:-( mam nadzieję, że go to za bardzo nie boli.
A jak jest z odwiedzinami na SGGW, jakiś czas temu byłam pierwszy raz odwiedzić szczeniaki ostrowskie, ale pani powiedziała, że tamtej nocy umarł ostatni, więc zapytałam o bokserka Stasia, ona na to, że tylko wolontariusze Psiego Anioła mogą go wyprowadzać.
Do odwiedzin Pikusia trzeba mieć więc jakąś emir-owską legitymację czy papierek pewnie?
Neris może zmienić tytuł, że szuka domu...